Dodaj do ulubionych

"Lukrecja Borgia" Marii Bellonci

IP: *.torun.mm.pl 29.06.05, 16:25
Czy ktoś to czytał? Po przeczytaniu "Rodziny Borgiów" Mario Puzo mam apetyt na
wgłębienie się w te czasy i w dzieje rodziny Borgiów... Czy powyższa pozycja
jest ciekawa, dobrze napisana? Będę ją czytać z przyjemnością? Kto mi pomoże i
zrecenzuje? :)
Obserwuj wątek
    • ada08 Re: "Lukrecja Borgia" Marii Bellonci 29.06.05, 20:41
      Czytałam , w dzieciństwie prawie :-), pamiętam, że były to wakacje pomiędzy
      siódmą a ósmą klasą, tak się jakoś zdarzyło, że na krótko zostałam sama w domu,
      bo wszyscy gdzieś wyjechali, znalazłam Lukrecję wypożyczoną przez kogoś z
      rodziny z biblioteki, dwa tomy, czytałam w nocy, wtedy zawsze czytałam po
      nocach, ta noc była ciepła i nagle wyłączono prąd, nie mogłam znaleźć latarki,
      znalazłam dużą świeczkę, zapaliłam ją, czytałam przy świeczce, przez uchylone
      drzwi balkonu wpadał lekki wiaterek i poruszał złowieszczo ;-) płomieniem
      świecy, bawiło mnie to i trochę straszyło :-); czytałam o Borgiach, do dziś
      pamiętam Aleksandra VI i jego dzieci i ich matkę, którą papież Aleksander VI
      zawsze kochał i szanował jako matke swoich dzieci, ale nie tylko dlatego;
      spośród ich dzieci Cezar mnie najbardziej poruszył, a nie Lukrecja, ale chyba
      dużo stron opuściłam, dużo tam jest szczegółów, drobiazgów (w kwestii strojów
      na przykład) no i w ogóle dużo rzeczy, informacji, spraw raczej dla kogoś
      starszego niż ja wtedy byłam, ale tak bardzo zapamiętałam tę noc przy świeczce,
      z Lukrecją i jej rodziną, z jej mężami i kochankami, chociaż z samej lektury
      jednak nie tak dużo pamiętam, raczej z nastroju, który wytworzyła ta książka
      pospołu z letnią nocą, nagłym krótkim osamotnieniem i świeczką w nocy :-)

      Kilka lat później przeczytałam jeszcze jedną ksiązkę o Borgiach, autor:
      Roberto Gervaso, tytuł "Borgiowie", ale to juz było nie "to", całkiem nie
      "to" :-)

      Wiem, że oczekiwałaś recenzji, ale nie moge jej napisać, tylko jakieś
      strzępy ówczesnego mojego nastroju :-)
      Fajnie jednak, że tę książkę przypomniałaś, może ją gdzieś wygrzebię,
      lato jest, noce długie, świeczki mam różne, a nawet ze dwie latarki
      jakby co :-)
      Pozdrawiam :-)
      a.
      • Gość: vesna Re: "Lukrecja Borgia" Marii Bellonci IP: *.torun.mm.pl 29.06.05, 23:52
        Tak ładnie napisałaś, że już mam ochotę :) Zwłaszcza, że chyba głównie o nastrój
        mi chodzi... Dziękuję, takiej zachęty mi było trzeba. Pozdrawiam :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka