Dodaj do ulubionych

Całkiem nowa gra w słowa...:)

11.07.05, 14:33
Skoro okres wakacyjny obdarzył nas juz na forum onym kilkoma grami i zabawami
grupowymi, to se wymysliłem jeszce inna zabawę, tym razem bardziej ku
pochwaleniu sie erudycją.
Zasady proste - wynajdujemy sobie słowa z języka polskiego, a im dziwniejsze
tym lepsiejsze i czekamy, aż ktoś ze światłych współforumowiczów, poda nam
jego znaczenie. Jesli odpowiedź bedzie trafna, wtedy odpowiadający pisze
swoje słowo i tak, az do znudzenia. Przewidziano nieprzewidywalne nagrody!!!!

Zaczynam więc:
Obserwuj wątek
    • braineater Słowo pierwsze: 11.07.05, 14:33
      RAPIAŁ

      Powodzenia:)
      • annabelee1 Re: Słowo pierwsze: 11.07.05, 14:52
        stanął stary Zyd przed zyrafą ,popatrzył i powiedzial - taki zwierz?! Nie istnieje.

      • bumm Re: Słowo pierwsze: 11.07.05, 14:53
        RAPIAŁ (z ang, "rapp" i pol. "piać") - folkowa odmiana rappu zapoczątkowana
        remiksem przeboju "Piejo kury piejo kiej nie majo koguta". Cechuje ją częste
        wprowadzanie do utworów odgłosów zwierząt.
        • braineater Re: Słowo pierwsze: 11.07.05, 14:58
          Doskonała etymologia nieistniejącego słowa:) Ale ku Waszemu zmartwieniu
          zapewne, słowo RAPIAŁ istnieje w jezyku polskim, choć jest na tyle rzadkie, że
          wygooglać się go nie da:)

          Więc zgadywanka trwa nadal:)
          • bumm Re: Słowo pierwsze: 11.07.05, 14:59
            No własnie wiem, bo sprawdziłem i wyskoczyło tylko na jednej stronie. Czy to
            jest jakiś typ wiersza?
            • braineater Re: Słowo pierwsze: 11.07.05, 15:01
              Blisko - dośc charakterystyczna forma literackiej wypowiedzi:)
              Więcej podpowiedzi nie będzie:)

              Pozdrowienia:)
              • hrabalek Re: Słowo pierwsze: 11.07.05, 18:07
                braineater napisał:

                > Blisko - dośc charakterystyczna forma literackiej wypowiedzi:)
                > Więcej podpowiedzi nie będzie:)
                >
                > Pozdrowienia:)


                spróbuje , jeśli źle to przepr:

                rapiał jest to rodzaj wiersza będącego symbolem filozofii życiowej człowieka,
                który go pisze.
                "ein Symbol fur meine Konstitution".


                • braineater Re: Słowo pierwsze: 11.07.05, 19:44
                  Uch Fraulein Hrabalkowa - nie niestety:)

                  Pozdrowienia:)
                  • braineater Rapiału tajemnica wyjawiona: 11.07.05, 19:49
                    tedy drodzy moi rapiał jest to po prostu zbiór aforyzmów, mysli luźnych i
                    ogólnych, nieuporządkowanych mysli filozoficznych, spisywanych w pospiechu i
                    teoretycznie bez poprawek - stąd też nazwa, od łacińskiego rapio - pośpiech.
                    Uzycie literackie, w literaturze wspólczesnej, bo gatunek lekko zamarł ponoć od
                    XVI wieku, to Robert Musil "Fragmenty rapiału" drukowane w latach 80 w
                    literaturze na świecie. Tak więc Niepokoje Wychowanka Torlessa nagroda nie
                    przerwidziana w tym konkursie, wracają na mojego maila:). I oczywiście pytanie
                    drugie jest również moje:
                    • braineater Słowo Drugie: 11.07.05, 19:53
                      SEKRECJA

                      znaczenia sa dwa, wystarczy podac jedno:)

                      Powodzenia:)
                      • Gość: Hubi Re: Słowo Drugie: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.05, 20:03
                        Seksowana mieszkanka Krety ;)?
                      • mamarcela Re: Słowo Drugie: 11.07.05, 20:08
                        wydzielanie przez komórki albo takich substancji jak łzy, pot, ślina
                        • braineater Re: Słowo Drugie: 11.07.05, 20:12
                          Brawo!!! - mamamarcela (by the łej bardzo ładne imie i jakos mi tak znajomo
                          brzmi:) wygrywa i ma prawo do zadania kolejnego pytania...

                          pozdrowienia:)
                          a e-bookiem jakims za momencik skrzynke zasile, tylko sprawdzę watki z pani
                          udziałem coby stargetowac zwyciężczynie:)
                          • mamarcela Słowo trzecie 11.07.05, 20:19
                            łatwe - cóż to jest sulejata
                            • mamarcela Re: Słowo trzecie 11.07.05, 20:29
                              mamarcela napisał:

                              > łatwe - cóż to jest sulejata

                              a właściwie cóż to są SULEJATY?
                              • braineater Re: Słowo trzecie 11.07.05, 20:34
                                Jesli wierzymy jedynemu któremu zawsze warto wierzyć, to rodzaj jest to obuwia
                                futrem podbitego:)

                                Pozdrowienia:)
                                • mamarcela Re: Słowo trzecie 11.07.05, 20:39
                                  i tak trzymać z tą wiarą.
                                  Posyłam - potraktuj to jako rodzaj dowcipu.
                                  • braineater Re: Słowo czwarte: 11.07.05, 20:42
                                    CZAMBUŁ - tyle, że w swoim preprzysłowiowiowym znaczeniu

                                    Pozdrowienia:)
                                    • mamarcela Re: Słowo czwarte: 11.07.05, 20:48
                                      ja wiem, ale nie mówię, bo to stałoby się nudne.
                                    • Gość: avalon111 Re: Słowo czwarte: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.05, 21:26
                                      tatarski oddział zbrojny lub też -bez wyjątku, całkowicie, w całości.
                                      • braineater Re: Słowo czwarte: 11.07.05, 21:27
                                        brawo!!! - your turn:)
                                        • Gość: avalo111 słowo piąte IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.05, 21:34
                                          żętyca



                                          P.S.
                                          Ja niestety znam tylko słowa słownikowe, więc przepraszam szacownych
                                          forumowiczów za zagadkę zbyt łatwą;-)
                                          • mamarcela Re: słowo piąte 11.07.05, 22:11
                                            w mej pamięci to słowo oznacza serwatkę (albo cuś koło tego) z mleka owczego,
                                            ale mogę się mylic, bo nie sprawdzałam
                                            • Gość: avalon111 Re: słowo piąte IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.05, 09:13
                                              tak, dokładnie to.

                                              Czyli Twoja kolej:-)


                                              P.S.
                                              Sorki jeśli wstrzymałam zabawę...nie powinnam w późnych porach niczego
                                              zaczynać, bo nie wytrzymuję długo, "zasypiam na stojąco".;-)
                                              • Gość: mamarcela Słowo szóste IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 11:09
                                                Jejku, ale wy niecierpliwi jesteście. Moje ogary musiały pójść w las jak co
                                                rano. Nie ma zmiłuj. A poza tym wymysliłam wczoraj coś niesamowicie
                                                inteligentnego, ale ten facet na A., ten z niemieckim nazwiskiem, wiecie, no, i
                                                nie pamiętam... No, dobra, jak szybko, to szybko

                                                ER-HU, co to mianowicie jest?
                                                • aganiolek Re: Słowo szóste 12.07.05, 11:16
                                                  ER-HU - chińskie skrzypce o dwóch strunach
                                                  • Gość: mamarcela Re: Słowo szóste IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 11:21
                                                    Prześlicznie. A vous mademoiselle.
                                                  • aganiolek Słowo siódme 12.07.05, 11:28
                                                    A ja zapytam Miłe Towarzystwo co oznacza piękne słowo BARTYZANA
                                                  • Gość: mamarcela Re: Słowo siódme IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 12:07
                                                    To słowo nie wiedzieć czemu kojarzy mi się z moim dzieckiem. Moje dziecko
                                                    kojarzy mi się z grami RPG. Czy to jest dobry trop?
                                                  • braineater Re: Słowo siódme 12.07.05, 12:07
                                                    Mała wiezyczka zamkowa, zazwyczaj nadbudowana na wiezy wiekszej lub
                                                    bezpośrednio na murze, służaca jako wyziernik lub pozycja obronna
                                                  • aganiolek Re: Słowo siódme 12.07.05, 12:23
                                                    Gratuluję! Bardzo dobrze. (A w swojej naiwności wierzyłam, że moja zagadka
                                                    sprawi wam choć troszkę trudności)
                                                    Nie pozostaje mi nic innego jak przekazać pałeczkę dalej.
                                                    Pozdrawiam i czekam na kolejne słowo
                                                  • braineater Re: Słowo ósme 12.07.05, 12:42
                                                    miały byc moje ulubienice w kategorii najidiotyczniejsze słowo w języku
                                                    polskim, czyli 'fintifluszki':), ale google daje wyniki bez specjalnego
                                                    wysiłku, więc zapytuję, czymżesz był OBEL ?
                                                  • aganiolek Re: Słowo ósme 12.07.05, 12:53
                                                    Według Słownika staropolskiego jest to po prostu lód.
                                                  • braineater Re: Słowo ósme 12.07.05, 13:54
                                                    Żólta koszulka lidera należy do Ciebie:)
                                                    Prowadź więc
                                                  • aganiolek Słowo nr 9 12.07.05, 14:16
                                                    Miło mi, że ponownie mam możliwość sprawdzić Waszą wiedzę :)
                                                    Tym razem pytanie brzmi: co to jest ETNOCYD?
                                                  • braineater Re: Słowo nr 9 12.07.05, 14:19
                                                    bez wyszukiwarki - testuje swój biologiczny RAM:)

                                                    Wybicie do nogi jakiejś grupy etnicznej, masakra na plemieniu - z zdarzeń
                                                    ostatnich może być wojna w Ruandzie lub jak sie Amerykanie postarają w Iraku.
                                                    To to?
                                                  • Gość: mamarcela Re: Słowo nr 9 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 14:23
                                                    a moj RAM mi podpowiada, że może to byc zanikanie cech etnicznych?
                                                  • mamarcela Re: Słowo nr 9 12.07.05, 14:27
                                                    Znalazłam. mój RAm nie miał racji. Musze dokupić kosć albo i dwie. Brawo B>
                                                  • aganiolek Re: Słowo nr 9 12.07.05, 14:45
                                                    I tu Cię Mamarcela zaskoczę ponieważ to Ty byłaś bliższa prawdy. Etnocyd, czyli
                                                    inaczej ludobójstwo kulturowe, to destrukcja kulturowej odrębności pewnej
                                                    mniejszościowej grupy etnicznej i włączenie członków tej grupy w obręb
                                                    społeczeństwa dominującego. Nie musi temu towarzyszyć mordowanie ludności
                                                    mniejszościowej (choć najczęściej tak jest). To o czym pisał Braineater to
                                                    klasyczne ludobójstwo czyli genocyd.
                                                    Tak więc to Tobie, Mamarcelu przyznaję laur zwycięstwa.
                                                    Ale serdecznie pozdrawiam was oboje.
                                                  • mamarcela Re: Słowo nr 9 12.07.05, 14:54
                                                    Cieszę się, ale polowicznie, bo ja lubię rozwiązywać, ale zadaję łatwe jakieś.
                                                    Zawsze na fajne słowo wpadam za późno. A jak mam coś zadać w panikę wpadam. No
                                                    więc w panice KSEROBOJ
                                                  • mamarcela słowo dziesiąte 12.07.05, 14:55
                                                    mamarcela napisał:

                                                    > Cieszę się, ale polowicznie, bo ja lubię rozwiązywać, ale zadaję łatwe
                                                    jakieś.
                                                    > Zawsze na fajne słowo wpadam za późno. A jak mam coś zadać w panikę wpadam.
                                                    No
                                                    > więc w panice KSEROBOJ
                                                    i oczywiscie pomyliłam temat.
                                                  • Gość: avalon111 Re: słowo dziesiąte IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.05, 14:59
                                                    czyżby chłopak obsługujący kserokopiarkę;-)
                                                  • mamarcela Re: słowo dziesiąte 12.07.05, 15:02
                                                    A nie, chociaż i chłopiec i kserokopiarka są dobrym tropem.
                                                  • hrabalek Re: słowo dziesiąte 12.07.05, 15:04
                                                    kseroboj-naśladujący innych
                                                  • mamarcela Re: słowo dziesiąte 12.07.05, 15:08
                                                    Dokładnie, jakby powiedział kseroboj na lansie. Jeszcze są na to inne
                                                    określenia z nowomowy echoman lub skaner. Gratulacje dla Hrabalka.
                                                  • hrabalek słowo jedenaste 12.07.05, 15:13
                                                    PRZYCHLEBIACZ i nie chodzi bynajmniej o kogoś zabiegającego o
                                                    względy,"podlizującego się".
                                                  • bumm Re: słowo jedenaste 12.07.05, 15:16
                                                    To napewno jakieś narzędzie piekarskie, używane razem z namącznikiem i
                                                    wypiekałką.
                                                  • hrabalek Re: słowo jedenaste 12.07.05, 15:27
                                                    bumm napisał:

                                                    > To napewno jakieś narzędzie piekarskie, używane razem z namącznikiem i
                                                    > wypiekałką.



                                                    ...dzięki przychlebiaczowi powstaje produkt, który spożywa się wspólnie z tym
                                                    produktem , który zapewne powstaje przy udziale namącznika i wypiekałki.
                                                  • bumm Re: słowo jedenaste 12.07.05, 15:32
                                                    Takie cuś w czym się masło ubija?
                                                  • hrabalek Re: słowo jedenaste 12.07.05, 15:34
                                                    część tego czegoś
                                                  • bumm Re: słowo jedenaste 12.07.05, 15:38
                                                    A zatem jest to coś w rodzaju tłoka-ubijacza, którym porusza się w wysokim
                                                    nayczniu, by ubić masło.
                                                  • bumm Re: słowo jedenaste 12.07.05, 15:40
                                                    (jeśli zgadnę, będzie od razu pytanie, co to jest naycznie, hehe:-)
                                                  • hrabalek Re: słowo jedenaste 12.07.05, 15:44
                                                    hrabalek napisała:

                                                    > część tego czegoś
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    masielnica do robienia masła (bojka) - drewniana składa się z drewnianej
                                                    beczki, na którą zakłada się łeb, czyli okrągły kawałek drewna z otworem, przez
                                                    otwór przekłada się kij zwany kulasem. Aby podczas ubijania śmietana
                                                    nie "wyskakiwała", nie wylewała sie z masielnicy- na kulasa zakłada sie
                                                    przypochlebiacz, czyli wykonaną z drewna rurkę, długości około 10 cm.

                                                    Dzięki, teraz bummm- bo był blisko....
                                                  • bumm słowo dwunaste 12.07.05, 15:55
                                                    Przez googla, cholera, trudno coś wymyśleć... Ale niech będzie: proszę Państwa,
                                                    co to jest "zista"(i nie jest to Związek Inteligentów Studiujących Trudne
                                                    Aksjomaty).
                                                  • hrabalek Re: słowo jedenaste 12.07.05, 15:58
                                                    hrabalek napisała:

                                                    > hrabalek napisała:
                                                    >
                                                    > > część tego czegoś
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > masielnica do robienia masła (bojka) - drewniana składa się z drewnianej
                                                    > beczki, na którą zakłada się łeb, czyli okrągły kawałek drewna z otworem,
                                                    przez
                                                    >
                                                    > otwór przekłada się kij zwany kulasem. Aby podczas ubijania śmietana
                                                    > nie "wyskakiwała", nie wylewała sie z masielnicy- na kulasa zakłada sie
                                                    > przypochlebiacz, czyli wykonaną z drewna rurkę, długości około 10 cm.
                                                    >
                                                    > Dzięki, teraz bummm- bo był blisko...


                                                    ..ech zaś sie wygłupiłam zamiast przychlebiacz walnęłam w opisie
                                                    przypochlebiacz.
                                                    tak na marginesie ciekawe, czy ktoś wie do czego w gospodarstwie służy "babka".
                                                    .no ale ciekawe co bumm wymyśli...



                                                  • mamarcela Re: babka 12.07.05, 16:00
                                                    mój RAM mi mówi, że do ostrzenia kosy, ale może jeszcze do wielu rzeczy
                                                    szczególnie dla dziadka.
                                                  • bumm Re: babka 12.07.05, 16:02
                                                    Co do babki: ja też to znam jako metalowy bolec, na którym klepie się kosę albo
                                                    sierp, kiedy nie chce się ostrzyć osełką. Poza tym Hrabalek właściwie nawiązała
                                                    do mojego pytania o zistę :-)
                                                  • hrabalek Re: babka 12.07.05, 16:11
                                                    mamarcela napisał:

                                                    > mój RAM mi mówi, że do ostrzenia kosy, ale może jeszcze do wielu rzeczy
                                                    > szczególnie dla dziadka.


                                                    ..tak, a raczej fachowo do klepania kosy,tak dokładnie robi to za oknem mój
                                                    dziadek. W tzw. gnotek z drewna wbija się kawał żelaza(babkę), na który kładzie
                                                    się ostrze kosy i klepie młotkiem , wyrównując w ten sposób wszelkie
                                                    nierówności powstałe w czasie koszenia trawy(szczególnie, gdy sie trafi na
                                                    kamień).
                                                    A babka dlatego-jak mi powiedział dziadek, że klepie się żelazo jak babkę po
                                                    tyłku.:)dziadek ma 86 lat, a jak widać żywotna bestia.



                                                    Pozdrawiam .Jak widać język wiecznie żywy.
                                                  • mamarcela Re: słowo jedenaste 12.07.05, 16:09
                                                    babka w gwarze śląskiej
                                                  • mamarcela Re: słowo jedenaste 12.07.05, 16:09
                                                    jako wypiek domowy obok kołocza
                                                  • mamarcela Re: słowo jedenaste 12.07.05, 16:13
                                                    A Hrabalek wcale nie nawiązała tylko jak zwykle skubana wiedziała.
                                                  • bumm Re: słowo jedenaste 12.07.05, 16:14
                                                    Chapeaux bas, teraz Twoja kolej, Mamarcelo!
                                                  • mamarcela Re: słowo jedenaste 12.07.05, 16:15
                                                    To Hrabakek powinien, bo on sie (ona, wiem, wiem) od odpowiedzi wymigał. Ale
                                                    dobrze. Daje bardzo łatwe, bo niech ktos inny wymyśla.

                                                    KARBINADEL
                                                  • mamarcela dwunaste!!! 12.07.05, 16:16
                                                    mamarcela napisał:

                                                    > To Hrabakek powinien, bo on sie (ona, wiem, wiem) od odpowiedzi wymigał. Ale
                                                    > dobrze. Daje bardzo łatwe, bo niech ktos inny wymyśla.
                                                    >
                                                    > KARBINADEL
                                                    no i znowu błąd
                                                  • bumm Re: dwunaste!!! 12.07.05, 16:22
                                                    czy to jest jakiś kotlet mielony, po mojemu sznycel? choć bardziej kojarzy mi
                                                    się z lampami górniczymi...
                                                  • hrabalek Re: dwunaste!!! 12.07.05, 16:24
                                                    mamarcela napisał:

                                                    > mamarcela napisał:
                                                    >
                                                    > > To Hrabakek powinien, bo on sie (ona, wiem, wiem) od odpowiedzi wymigał.
                                                    > Ale
                                                    > > dobrze. Daje bardzo łatwe, bo niech ktos inny wymyśla.
                                                    > >
                                                    > > KARBINADEL
                                                    > no i znowu błąd

                                                    może karminadel, zawsze sie smiejemy z sąsiada :Jorguś zjadłeś karminadle?
                                                    czyli kotlety mielone.


                                                    dziadek mówi ,żeby zapytać Was co to jest" podogonie", ale chyba już dam
                                                    spokój, może teraz coś z nowomowy ktoś wymyśli coś.
                                                  • mamarcela Re: dwunaste!!! 12.07.05, 16:37
                                                    Oboje macie rację - karbinadle - kotlety mielone kojarzą mi się z moja
                                                    koleżanką z miasta Katowitz, która to zawsze po pijaku szła rozwalać razem z
                                                    kolegą z Sosnowca most Śląsko-Dąbrowski. Kto zadaje? Ten kto ma pomysł.
                                                  • hrabalek po trzynaste 12.07.05, 16:40
                                                    co oznacza czasownik "kataić"
                                                  • mamarcela Re: po trzynaste 12.07.05, 16:43
                                                    Jezu, uzależniłam się. Z RAM-u oszczędzać, przechowywać na czarną godzinę, cos
                                                    takiego jak kitrać
                                                  • hrabalek Re: po trzynaste 12.07.05, 16:52
                                                    mamarcela napisał:

                                                    > Jezu, uzależniłam się. Z RAM-u oszczędzać, przechowywać na czarną godzinę,
                                                    cos
                                                    > takiego jak kitrać



                                                    w gwarze mojego dziadka(południowo-wielkopolskiej): ciężko pracować
                                                  • bumm Re: po trzynaste 12.07.05, 16:44
                                                    Podogonie to jest część uprzęży końskiej, nie? Koniarzem nie jestem, ale gdzie
                                                    się znajduje dedukuję, acz pisać dosłownie nie śmiem.
                                                  • hrabalek Re: po trzynaste 12.07.05, 16:50
                                                    bumm napisał:

                                                    > Podogonie to jest część uprzęży końskiej, nie? Koniarzem nie jestem, ale
                                                    gdzie
                                                    > się znajduje dedukuję, acz pisać dosłownie nie śmiem.



                                                    ...tak, dziadek mówi,że wszystko się zgadza!

                                                    to taki rzemień, część uprzęży,założony za koński ogon celem
                                                    lepszego "trzymania się "całości uprzęży, a szczególnie siodła.
                                                    :)
                                                  • hrabalek jeśli można-po czternaste,łatwe 12.07.05, 16:53
                                                    co to są korpiele?
                                                  • mamarcela Re: jeśli można-po czternaste,łatwe 12.07.05, 16:56
                                                    jakaś roślina rzepa albo "cuś w podobie" A co z tym katajeniem, bom ciekawa?
                                                  • hrabalek Re: jeśli można-po czternaste,łatwe 12.07.05, 16:58
                                                    mamarcela napisał:

                                                    > jakaś roślina rzepa albo "cuś w podobie" A co z tym katajeniem, bom ciekawa?



                                                    dziadek mówi,że to inaczej selery.
                                                    o katajeniu -powyżej.
                                                    :)
                                                  • mamarcela Re: jeśli można-po czternaste,łatwe 12.07.05, 17:02
                                                    Z katajeniem to absolutna racja - kitaic to w jakiejś tam z wielu gwar czy
                                                    naleciałości jest zachowywac coś na potem . Też ładnie to brzmi po śląsku, ale
                                                    w tym momencie zapomniałam cos ze szprycą, albo szperką. Idę z psem - może
                                                    sobie przypomnę.
                                                  • braineater Re: jeśli można-po czternaste,łatwe 12.07.05, 17:31
                                                    zachowac na potem na terenie Festung Katowitz i okolic - szporować
                                                    prawidłowa pisownia kotleta mielonego - karminadel, przy czym jest to jedna z
                                                    dwóch odmian tego dania, specyficznie śląska, bo na tą drugą, jak już jakoś oma
                                                    mo oskoma coby je wyrychtowac do swojigo opy, to sa po prostu mielone
                                                    Pozdrowienia:)
                                                  • bumm chyba czternaste albo piętnaste 12.07.05, 16:55
                                                    Ja już znikam na dziś i zostawiam Was z jednym z moich ulubionych słów (acz
                                                    łatwych do znalezienia): MSZYWIOŁ.
                                                  • hrabalek Re: chyba czternaste albo piętnaste 12.07.05, 17:01
                                                    bumm napisał:

                                                    > Ja już znikam na dziś i zostawiam Was z jednym z moich ulubionych słów (acz
                                                    > łatwych do znalezienia): MSZYWIOŁ.


                                                    dziadek się śmieje, że to taki co z mszy zwioł.
                                                    ja też zwiewam, bo się do tej Normandii nie spakuje, ciekawe, czy tam też mają
                                                    takie konkursy.

                                                  • Gość: avalon111 Re: chyba czternaste albo piętnaste IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.05, 20:30
                                                    ponieważ to bardzo ciekawe zjawisko...zamieszczam link;-)
                                                    www.pgi.gov.pl/muzeum/kolekcja/mszywiol/mszywiol.htm
                                                  • hrabalek szesnaste słowo: krocz-co to słowo oznacza? 12.07.05, 22:00

                          • braineater pS 11.07.05, 20:20
                            nagroda do odbioru w gazetowej skrzynce - sprawdzona niezawirusowana:)

                            Pozdrowienia:)
                      • eeela sekrecja juz macie, teraz: 12.07.05, 12:09
                        SEKRETA

                        Czy to trudna zagadka? :-)
                        • Gość: avalon111 Re: sekrecja juz macie, teraz: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.05, 13:06
                          Ciekawe wyniki dało google;-), ale stawiam na rodzaj modlitwy określającej i
                          wyrażającej charakter Mszy.
                          • eeela Re: sekrecja juz macie, teraz: 12.07.05, 19:21
                            No, dobrze stawiasz :-) Jest to modlitwa między ofiarowaniem a Sanctus, nazywana
                            tak dlatego, że w przesoborowym rycie była odmawiana przez celebranta szeptem.
                    • hrabalek Re: Rapiału tajemnica wyjawiona: 11.07.05, 21:47
                      braineater napisał:

                      > tedy drodzy moi rapiał jest to po prostu zbiór aforyzmów, mysli luźnych i
                      > ogólnych, nieuporządkowanych mysli filozoficznych, spisywanych w pospiechu i
                      > teoretycznie bez poprawek - stąd też nazwa, od łacińskiego rapio - pośpiech.
                      > Uzycie literackie, w literaturze wspólczesnej, bo gatunek lekko zamarł ponoć
                      od
                      >
                      > XVI wieku, to Robert Musil "Fragmenty rapiału" drukowane w latach 80 w
                      > literaturze na świecie. Tak więc Niepokoje Wychowanka Torlessa nagroda nie
                      > przerwidziana w tym konkursie, wracają na mojego maila:).



                      ...pocieszam się tylko sama skrycie,że szłam dobrym tropem, bo do Musila
                      dotarłam.Pozdrawiam :)


                      www.aphorismus.net/beitrag14.html#t24


                      "Skoro jest w Dalskabatach proboszcz, musowo powinien tu być i diabeł!"
    • dies_lacrimarum Re: Całkiem nowa gra w słowa...:) 11.07.05, 15:30
      ĘSI

      czekam :)
      • mamarcela Re: Całkiem nowa gra w słowa...:) 11.07.05, 15:31
        dziecko to podobno mówi, gdy chce na nocnik
        • annabelee1 Re: Całkiem nowa gra w słowa...:) 11.07.05, 16:06
          Wiec w slowniku wyrazow nie ma,w slowniku polszczyzny nie ma,w googlu nie
          ma.Bardzo cie przepraszam, ale jak czegos lub kogos nie w googlu czy szerzej w
          necie to ten ktos czy cos nie istnieje.Kazdy to wie,czyz nie?
          • eeela Re: Całkiem nowa gra w słowa...:) 11.07.05, 18:26
            W jakimś słowniku języka polskiego musi być, bo jest w literakach (polskie
            scrabble online, www.kurnik.pl ), a tamtejszy słownik literakowy akceptuje tylko
            wyrazy znajdujące się w słownikach lub możliwe do odnalezienia w google
            (oczywiście w poprawnych ortograicznie i gramatycznie wersjach, ale złapałam już
            ten słownik na kilku błędach).
            W tejże grze i tymże słowniku znajduje się też słowo, które mnie fascynuje i
            ciekawi mnie, co ono znaczy: AĆARJA
            • mamarcela Re: Całkiem nowa gra w słowa...:) 11.07.05, 18:30
              a co na tę aćarję słownik kurnikowy?
              • eeela Re: Całkiem nowa gra w słowa...:) 11.07.05, 18:30
                On nie podaje znaczeń, jest po prostu zbiorem słów akceptowanych podczas gry.
                • eeela Re: Całkiem nowa gra w słowa...:) 11.07.05, 18:33
                  Znalazłam!!!
                  aćarja [AchArya] — duchowy nauczyciel

                  www.astro.uni.torun.pl/~kb/SSB/Inne/SlowniczekSanskrytu.htm
                  Ale jakoś nie jestem przekonana co do słuszności pomysłu, żeby to słowo było
                  akceptowane w polskich literakach...
                • mamarcela Re: Całkiem nowa gra w słowa...:) 11.07.05, 18:33
                  ależ podaje a ja Ci podaję link
                  kurnik.pl/slownik/zg.phtml
                  • eeela Re: Całkiem nowa gra w słowa...:) 11.07.05, 18:39
                    Oj, dzięki, przeoczyłam to :-) Dawno nie grałam w literaki... Może czas wrócić,
                    jak tylko jakiś czas się znajdzie ;-)
                    Swoją drogą, wiele mam zastrzeżeń do ichniego słownika. Dlaczego np. jest w nim
                    słowo "highway"??? Dlaczego słownik akceptuje słowo "ździra"???
                    • mamarcela Re: Całkiem nowa gra w słowa...:) 11.07.05, 18:47
                      ja przez ten słownik rzuciłam literaki po kilku dniach - te wariactwa dwu i
                      trzyliterowe, których sie starzy wyjadacze ucza na pamięc. A nie ma np. słowa
                      TAS, co mnie jako dziecka brydżystów głęboko porusza, bo jednym z pierwszych
                      zdań, które ponoc wymówiłam było "kajty w taś". i jeszcze słowo na ch.., które
                      sie ich zdanim przez h pisze. Że już o słówku "poru" nie wspomnę. Ja jestem
                      stara skrablara i się słow. jęż. pol. PWN zawsze trzymałam i dobrze było. Z co
                      z tą zdzirą jest nie tak?
                      • eeela Re: Całkiem nowa gra w słowa...:) 11.07.05, 21:59
                        No właśnie, sama napisałaś dobrze, a nie zauważyłaś ;-) Zdzira, nie Ździra
                        przecież :-D To, że tak się wymawia, to zupełnie inna sprawa :-)
                        • Gość: mamarcela Re: Całkiem nowa gra w słowa...:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 11:11
                          Nawet sie nie zalogowałam przez ten pośpiech. Masz rację, ale ja w necie nie
                          zwracam uwagi na ogonki, chyba, że mi w wordzie mój przyjaciel Grzesiek
                          przypomina (to ten facet ze spinacza).
                          • eeela Re: Całkiem nowa gra w słowa...:) 12.07.05, 12:12
                            W necie można, mnie nawet nie przeszkadza, jak ktoś wcale ich nie używa, ale to
                            jest słownik!!!
                            • Gość: mamarcela Re: Całkiem nowa gra w słowa...:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 12:21
                              Jasne. Ja sie tylko tlumaczyłam ze swojej ignorancji. Mnie się zdarza pisząc na
                              komputerze walnąć ortografa, który by mi nigdy przez pióro nie przeszedł.
                              Myślę, że używając klawiatury korzystamy z jakichs zupełnie innych "zwojów" niz
                              pisząc ręcznie. U dzieciaków to jest kwestia lenistwa, bo Grzesiek poprawi, ale
                              ja ogromną część swojego życia nie robiłam błędów, a teraz przydarza mi się, że
                              zastanawiam sie nad najprostszym słowem i muszę go czasami ręcznie napisać,
                              żeby zaskoczyło. Hańba.
                              • eeela Re: Całkiem nowa gra w słowa...:) 12.07.05, 19:25
                                A ja, szczerze mówiąc, przestawiłam się na coś zupełnie odwrotnego. Tak dalece
                                przyzwyczaiłam się do pisania na klawiaturze, że jak biorę się za ręczne
                                pisanie, zaczynam mieć jakieś dziwne wątpliwości, jakich zazwyczaj nie miewam
                                :-) Gorzej, że podstawowy wyznacznik (uzyskany w dzieciństwie) tego, która ręka
                                jest prawa, zupełnie stracił na wartości, i łapię się czasem nad zastanawianiem
                                się nad stronami...
                                • mamarcela Re: Całkiem nowa gra w słowa...:) 12.07.05, 19:36
                                  To też wszystko prawda. A na domiar najgorszego sama sie nie czytam - najgorzej
                                  jak wracanm z zebrania któregoś z progenitury, wyciągam notatki, które
                                  skwapliwie poczyniłam i nie potrafię rozszyfrować. Ale błędów nie robię. A
                                  stron nigdy nie potrafiłam rozróżnić - jak mnie ktos pyta o drogę to dyskretnie
                                  podnoszę tę rękę, ktorą jem, bo wiem, że to jest prawa.
                                  • eeela Re: Całkiem nowa gra w słowa...:) 12.07.05, 21:06
                                    A ja ostatnio dostałam świetną receptę na rozpoznawanie stron :-))) Też po
                                    rękach. Jak wyciągniesz przed sobą dłonie wierzchem do góry, ze złączonymi
                                    czterema palcami i odstającym kciukiem, na jednej z nich (tych dłoni) ujrzysz
                                    uformowaną literę L z palców - oczywiście na lewej :-D
                                    Jedzenie jakoś nigdy mi nie pomagało, kiedyś pomagało pisanie, teraz nici i
                                    guzik z tego ;-)
                                    Wieleż masz tych latorośli? W jakim wieku? Co już czytają? ;-)
                                    • Gość: mamarcela Re: do eeeli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 22:06
                                      Latorośli mam dwoje - 11 i 17> Młody nie bardzo lubi samą czynność czytania,
                                      ale kocha jak się jemu czyta - głównie fantasy, bo to "średniowieczne" dziecko,
                                      ale także po prostu bajki.O dziwo kocha, żeby mu w kółko czytać wierszyki dla
                                      zupełnie małych dzieci Wawiłow i Milne'a. Natomiast młoda jest zdecydowanie
                                      homo czytatus i to od zawsze - czyta Dostojewskiego, Marqueza i Singera na
                                      zmianę z nastolatkowymi romansidłami, ale niestety nie czyta wierszy, za
                                      którymi ja przepadałam w jej wieku. Ulubiona lektura i to chyba już od czterech
                                      lat niezmiennie "Panna Nikt". A poza tym każde slowo drukowane. Niczego jej
                                      nigdy nie narzucałam, ani nawet nie podsuwałam - sama łazi po domu, tu skubnie
                                      tam skubnie i generalnie skubie z głową. A potem mnie zaskakuje stwierdzeniem
                                      przy gościach, że jej sie np. "Pokutnik" mniej podobał od czegos tam. Co nie
                                      przeszkadza jej w szkole w ogóle się do oczytania swego nie przyznawać, chociaż
                                      ostatnio była jakaś akcja, że cos tam zupełnie podstawowego z literatury jako
                                      jedyna w klasie wiedziała (warszawskie liceum z pierwszej dziesiątki!). O już
                                      mi sie przypomniało - kto to był Faust? chociaż jako żywo Fausta nie czytała,
                                      ani ze mną o nim nie rozmawiała. Czyli pewnie znowu Kopaliński "Słownik mitów i
                                      tradycji kultury"! Dziwi mnie jedynie, że się do tej wiedzy przyznała. No, ale
                                      ja już nie żyję - jak ona kiedys zobaczy ten post. Pozdrowienia.
                                      • eeela Re: do eeeli 12.07.05, 22:46
                                        Pięknie dziatwę chowasz :-) Tez mi się tak marzy, jak już się dorobię :-)
                                        Ach,i muszę się przyznać - wierszy tez nigdy nie luniłam. Kiedyś stworzyłam
                                        sobie teorię, że nie lubię ich, ponieważ zbyt wcześnie przestałam fonetyzować
                                        czytając. Że niby nie mogę rozsmakować się grą słów, bo za szybko je wchłaniam.
                                        Ale teoria upadła, bo znam ładnych parę osób, które tez od dzieciństwa nie
                                        fonetyzują, a lubią poezję.
                                        Podsuń "średniowiecznemu" dziecku coś prawdziwie średniowiecznego :-) "Porwanie
                                        stad z Cuailnge" (irlandzki epos średniowieczny, tłumaczony przez Ernesta Brylla
                                        i jego żonę, z uwspółcześnionej angielskiej wersji oczywiście :-/ ) albo jakieś
                                        ułatwione wersje Chretiena de Troyes. Są wydane w uproszczonej wersji polskiej,
                                        nie pamiętam nazwiska tłumcza. No, niezbyt zgodne z oryginałem, ale dla młodego
                                        wieku przystoi ;-) Pamiętam jedynie, że jedno z tłumaczeń było zatytułowane
                                        "Rycerz z wózka, czyli historia imć pana Lancelota"; jest ich kilka. Mogą się
                                        spodobać.
                                        Ach, i moja dużo młodsza siostra tez bardzo długo lubiła czytanie na głos :-)
                                        • Gość: mamarcela Re: do eeeli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 22:56
                                          Dzięki za tytuły> Jedną z tych pozycji mam na pólce, chyba, że ktoś mi
                                          podprowadził. A Średnioweieczne dziecko w głębokim dzieciństwie bylo dzieckiem
                                          egipskim - chodziło po domu tylko (nawet w zimie) w bialych majtkach i całymi
                                          dniami budowało piramidy. W związku z tym ja sie o jego czytanie nie boję -
                                          kiedyś mu zacznie być potrzebne. Pozdrawiam
                                          • Gość: mamarcela Re: do eeeli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 23:06
                                            A wiesz, że coś z tym fonetyzowaniem i stosunkiem do poezji i głośnego jest
                                            chyba. Bo młody jest muzykalny i uwielbia rytmiczne wierszyki, błyskawicznie
                                            uczy sie ich na pamięć i kocha czytanie na głos, natomiast młoda od kiedy
                                            nauczyła się czytać odmawia, żeby jej cokolwiek przeczytać - nawet, kiedy chcę
                                            jej jakis fragment swojej lektury przeczytać, wyrywa mi książkę i czyta sama. A
                                            poza tym nienawidzi recytowac wierszy (w szkole pały zalicza, bo odmawia
                                            współpracy)i sama nie cierpi komuś czytać. Młody miał pewne natomiast trudności
                                            z nauczeniem się czytania w zerówce, natomiast młoda zaczęła czytac całymi
                                            wyrazami chyba w wieku czterech lat kompletnie en passant.
                                            • eeela Re: do eeeli 12.07.05, 23:32
                                              Z "niecierpienia" komuś czytać może wyrośnie ;-) Mnie to przyszło szybciej, bo
                                              mam młodszą siostrę... Nawet mnie wkurzało, że tak szybko zasypia przy
                                              wieczornym czytaniu, kiedy ja tu się wczuwałam, żeby pojęła wage wydarzeń ;-)
              • mamarcela Re: Całkiem nowa gra w słowa...:) 11.07.05, 18:31
                mistrz nauczyciel w huinduizmie inaczej aczaria
      • mamarcela Re: Całkiem nowa gra w słowa...:) Ęsi 11.07.05, 18:11
        No i co droga dies_lacrimarum, gdzie odpowiedź na zagadke i wieńce laurowe dla
        zwyciezców ???
    • Gość: bill Re: Całkiem nowa gra w słowa...:) IP: *.adsl.inetia.pl 11.07.05, 19:00
      Najwyrażniej słońce za mocno przygrzało. Nie macie się czym zająć? Poczytajcie
      może trochę...albo idźcie spać; sen podobno regeneruje komórki mózgowe.
      • eeela Re: Całkiem nowa gra w słowa...:) 11.07.05, 22:01
        Bill, to jest zabawa. ZABAWA - znasz zakres semantyczny tego słowa? ;-P
        Relaksuje, a także jest rozwijająca. Ta przynajmniej :-)
    • bumm Re: Całkiem nowa gra w słowa...:) 12.07.05, 09:29
      Rozumiem, że czekamy, aż Mamamarcela zada zagadkę?
      • braineater oui n/txt 12.07.05, 09:30

        • bumm MAMARCELO ZADAJ NAM ZAGADKĘ! (n/t) 12.07.05, 09:34
    • akondze Re: Całkiem nowa gra w słowa...:) 12.07.05, 12:34
      W słowniku literakowym jest też takie słowo 'iii' nie oznaczające jednak
      rzymskiej trójki... zna ktoś znaczenie?
      • Gość: mamarcela Re: Całkiem nowa gra w słowa...:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 12:46
        Wykrzyknik oznaczający zniecierpliwienie, rozczarowanie itp. Wyżej podałam link
        do słownika literakowego tam te wszystkie cudeńka są.
        • sutekh1 Re: Całkiem nowa gra w słowa...:) 12.07.05, 13:18
          pikanie JA
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka