Dodaj do ulubionych

Literacka śmierć PRL-u?

IP: 194.146.248.* 26.07.05, 11:38
Ja tego nie rozumiem. Wytłumaczcie mi. Czy w ostatnim piętnastoleciu
zaistniały lepsze ksiązki? Polepszyła się literaura? To gdzie one są? Widzi
się tylko te, na których ktoś (kto? wydawca? autor? tłumacz?) zarobi. I to
skierowane na masowego czytelnika, żeby dużo kupili. A więc pozycje lekkie,
Latwe, przyjemne. I głównie to, które za granicą uznano za bestselery. A
zatem?????
Obserwuj wątek
    • kotmaurycy Re: Literacka śmierć PRL-u? 28.07.05, 07:25
      Molu, czytasz coś oprócz tego o czym napisałeś? Oprócz tych "pozycji lekkich,
      łatwych i przyjemnych"? W ostatnim piętnastoleciu literatura ma się nieźle, to
      raczej rynek książki jest nieco zwichrowany.
      • Gość: Marek Re: Literacka śmierć PRL-u? IP: *.adsl.inetia.pl 28.07.05, 10:56
        kotmaurycy napisał:

        > W ostatnim piętnastoleciu literatura ma się nieźle, to
        > raczej rynek książki jest nieco zwichrowany.

        Uwazam, ze rynek jest mniej wiecej taki, czego oczekuje czytelnik. To jest zdrowe. Po co miec ksiazki,
        ktore nikt nie chce czytac? Owszem, sa naciski "pewnych" lobbies do kreowania rzeczywistosci
        literackiej (bardzo sredni H. Potter z jego atakiem reklamowym albo hit-kicz sensacyjny D. Browna z
        pogranicza teorii spiskowej dziejow dla oszolomow), ale praktycznie dzisiaj jest lepiej niz kiedys. Czy
        literatura ma sie niezle? Uwazam, ze wiekszosc "komunistycznych" pisarzy miala lepszy warsztat od
        dzisiejszych autorow (ale to sprawa nie swiatopogladu, a lepszego wyksztalcenia, np. taki Zukrowski
        mial wiekszy talent od Pilcha). Dzisiejsza roznorodnosc jest wspaniala, sprawia, ze mozna sobie kupic
        ksiazke w ksiegarni, zamowic przez Inet lub nabyc na Allegro, a nawet za bezcen kupic na bazarze.
        Jeszcze cos. Nabylem ostatnio wiele ksiazek wydanych w latach 70-ych, niestety, slaba czcionka, papier
        do de, mimo ze literatura wspaniala najczesciej.
        • kotmaurycy Re: Literacka śmierć PRL-u? 28.07.05, 18:33
          Gość portalu: Marek napisał(a):

          > Po co miec ksiazki,
          > ktore nikt nie chce czytac?

          Jedne książki chce czytać dwadzieścia tysięcy ludzi, a inne dwa tysiące. Akurat
          w tym rynek nie jest zwichrowany, że dostarcza książek jednym i drugim. Twoje
          pytanie "po co mieć?" dla mnie brzmi dziwnie.

          > ale to sprawa nie swiatopogladu, a lepszego wyksztalcenia, np. taki Zukrowski
          > mial wiekszy talent od Pilcha

          Co, Twoim zdaniem, miało wynikać z tego porównania? Pozwól że
          zgadnę: "Wpółczesna literatura jest do niczego, bo Żukrowski, on ci to miał,
          panie dziejku, talent i wykształcenie". Trudno będzie w ten sposób rozmawiać o
          literaturze.
    • bdx65 Re: Literacka śmierć PRL-u? 28.07.05, 10:55
      Gość portalu: Mól napisał(a):

      Czy w ostatnim piętnastoleciu
      > zaistniały lepsze ksiązki? Polepszyła się literaura?

      Masz chętkę na produkcyjniaki? - są jeszcze w magazynach bibliotecznych.
      Literatura PRL-u nie odzwierciedlała rzeczywistości ze względu na cenzurę. W
      latach 70., gdy powstała NOW-a można było dopiero coś niecoś przeczytać, oprócz
      Iwaszkiewicza, Żukrowskiego, Rusinka, nie chce mi się wymieniać dalej. No chyba
      że ktoś miał dostęp do Kultury Giedroycia.
        • karol.mojzesz Re: Literacka śmierć PRL-u? 28.07.05, 11:13
          Panie kolego... książki były... były, a jakże, tylko że ciężko było je dostać. W pewnym sensie się
          zgadzam, że pisarze PRL-u mieli warsztat na przyzwoitym poziomie literackim, ale bzdury pisali
          okropne. Z drugiej strony, dzisiaj też piszą bzdury, ale że czytelnik oczekuje "lekko i przyjemnie", to
          owe bzdury lepiej się trawi, nie są tak nadęte. W sumie mamy różnorodność, łatwiejszy dostęp, bo
          mamy i tamto i to dzisiejsze. Generalnie, do bani! Nudzi mnie współczesna literatura.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka