Dodaj do ulubionych

ZA CO CHWALĄ GROCHOLĘ?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.05, 18:29
Oj dziwny ten świat!
Dlaczego zalewani jesteśmy taką szmirą?
Przecież tego nie da się czytać.
Może to moje zboczenie zawodowe, bo skończyłam polonistykę, ale z reguły
jestem tolerancyjna i niejedną lichą książkę czytałam,...
O, np. taka pani Szwaja nie jest taka zła.
A Grochola?
Pisze takim jężykiem jak każda kobieta po ogólniaku, może wszystkie kurki
domowe chwycą za pióra!?
I taka banalna twórczośc wynoszona jest na piedestały w naszym kraju?
Grocholi mówię nie!
Obserwuj wątek
    • Gość: ivana Re: ZA CO CHWALĄ GROCHOLĘ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.05, 18:47
      Chyba za to,że odstresowuje zestresowane kobiety.Ja jej ksiązek nie czytam
      tylko fragmenty w necie z ciekawości jak jest dużo szumu.Tak np.co do
      Osobowości Ćmy ,ta ksiązka już na wstępie przed wydaniem została okrzyknięta
      hitem a tu co?Podobno najgorsza z jej książek.A dlaczego jest na piedestale?
      Dzięki mediom bo przecież to nie jest literatura dla koneserów.W tym rzecz,że
      każdy czyta to,co mu odpowiada.
      • Gość: Aga Re: ZA CO CHWALĄ GROCHOLĘ? IP: *.gorzow.mm.pl 28.07.05, 20:20
        Kiedyś w Twoim Stylu były jej opowiadania (no i teraz się zakłapućkałam - mam
        wrażenie że w Twoim Stylu, ale możliwe, że w innej gazecie) i wiecie, one były
        bardzo dobre, nie szmirowate, tylko interesujące. Wiem od zestresowanych
        znajomych, że te ksiązki - znaczy powieści - pomagają im w ich problemach.
        • Gość: iica Re: ZA CO CHWALĄ GROCHOLĘ? IP: *.netmaniak.net / 82.160.18.* 28.07.05, 21:25
          Jeżeli myślimy o tej samej książce (tez nie pamiętam tytułu), to muszę niestety
          powiedzieć, że to jedna z gorszych rzeczy, jakie czytałam. Przebrnęłam, bo nie
          miałam innej książki pod ręką (a jestem uzależniona od czytania), i długo miałam
          zgagę. Łzawe, zero realizmu, a styl - żaden.
    • Gość: lokiu Re: ZA CO CHWALĄ GROCHOLĘ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.05, 23:19
      no właśnie, za co?
    • Gość: Kura do piora? Re: ZA CO CHWALĄ GROCHOLĘ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.05, 04:12
      "Może to moje zboczenie zawodowe, bo skończyłam polonistykę(...)Pisze takim
      jężykiem jak każda kobieta po ogólniaku, może wszystkie kurki domowe chwycą za
      pióra!?"

      Jestem kura domowa i to po ogolniaku. Pewnie pisze innym "jężykiem" niz pani
      Grochola, nie wiem, nigdy jej nie czytalam. I... madra, przemadra polonistko!
      Znam wielu magistrow polonistyki piszacych gorzej od niektorych kur domowych po
      ogolniaku. Z takimi uprzedzeniami nie siegaj raczej po moje ksiazki, a wlasnie
      i ja cos wydaje. Przed lektura zawsze sprawdz, czy autor jest dostatecznie
      wyksztalcony. I nie siegaj raczej po ksiazki Jacka Podsiadło, Andrzeja
      Stasiuka, Andrzeja Szczypiorskiego, Zbigniewa Nienackiego, Jerzego
      Harasymowicza, Jeana Geneta. Niektorzy z nich nie mieli nawet matury. Tak sie
      sklada, ze na polskich uniwersytetach nie ma – jak to bywa w Stanach
      Zjednoczonych – wydzialow, ktore ksztalcilyby pisarzy. Probowano uczyc pisania
      na specjalnym studium przy Uniwersytecie Jagiellonskim, ale bez specjalnych
      rezultatow.

      • Gość: Kaylene Re: ZA CO CHWALĄ GROCHOLĘ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.05, 07:05
        Tez mi sie robi niedobrze jak to czytam.
        Mam skonczone dwa fakultety i robie trzeci dla przyjemnosci.I zprzyjemnoscia
        czytalam Grochole.Uwazam, ze ma jezyk w porzadku i to sie czyta.Nie rzuca mnie
        na kolana, ale w porzadku..Jej pierwsza ksiazka byla dobra,zabawna i
        relaksujaca,dwie nastepne slabe. Osobowosc cmy jest ok,choc jest troche
        naiwna,ale sie czyta.I jezyka tez bym sie nie przyczepila.Potoczny.Poprawny. Tak
        jak i ksiazka.Natomiast uwazam,ze jej opowiadania sa denne.Nadete, bez mysli i
        wdzęku ktorego powiesciom odmowic nie mozna.
        A autorka posta prawdopodobnie jest pozbawioną poczucia humoru odpowiedniczka
        DEsiree ktora dopiero co wywolala dyskusje Oczytanie a wyksztalcenie. Jeszcze
        nie bylo dyskusji wyksztalcenie a inteligencja; wyksztalcenie a poczucie
        humoru;wyksztalceniea pretensjonalnosc; etc...
      • Gość: malkarta Re: ZA CO CHWALĄ GROCHOLĘ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.05, 09:51
        kochana, ja nie mam nic przeciwko kurkom domowym po ogólniaku
        nie czuję się wywyższona ze względu na wykształcenie
        źle mnie zrozumiałaś, naprawdę
        użyłam tego sformułowania, bo uczę polskiego i historii w ogólniaku i wiem jak
        piszą młode dziewczyny
        to tyle w tej kwestii
        chodziło mi oto,że na tę panią jest teraz taka moda, jest wszędzie zapraszana,
        pojawia się na okładkach gazet
        jest tyle innych fajnych pisarek, dlaczego te zaszczyty dotyczą właśnie jej?
        przecież pisze fatalnie
        języka potocznego używa Szwaja i jest dla mnie ok
        ale Grocholi nie mogę przetrawić
        • hellio Re: ZA CO CHWALĄ GROCHOLĘ? 29.07.05, 11:03
          Zaszczyty dotyczą właśnie jej, bo jest bardzo rozreklamowana. A dlaczego właśnie
          ona, to całkiem nie wiem. Z losowania, czy jak?
          Co mnie zdumiewa - to takie zupełne oderwanie jej książek od realiów (czytałam
          ze dwie). Niby się to dzieje w kraju, w którym mieszkam i to współcześnie, a
          wszystko przebiega jak w jakiejś bajce, jakieś zupełnie fantastyczne rzeczy
          udaje się bohaterce realizować wbrew wszelkim przewidywaniom i ograniczeniom i
          wszystko sunie wartko ku słodkim happy endom. Ale może na tym właśnie polega
          jakiś niepojęty dla mnie urok tych książek?
          Pozdr, H
        • Gość: kura do piora? Re: ZA CO CHWALĄ GROCHOLĘ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.05, 00:42
          Zaszczyty? Zaszczytami nazywasz zapraszanie kogos do jakichs poslednich
          programow TV, by mogli sie pozwierzac do kamer? Wywiady w Claudiach czy Vivach?
          Wlasne zdjecia na okladkach swoich ksiazek? Krotkotrwale zaistnienie w mediach?
          Moze Pani G. czerpie z tego jakies samozadowolenie, ale ja nie widze w tym
          zadnego szczescia. Uwazam, ze napisana i wypuszczona w swiat ksiazka powinna
          sobie radzic sama, bez tych medialnych, ekshibicjonistycznych hec z udzialem
          autora.
          Piszesz: "uczę polskiego i historii w ogólniaku i wiem jak piszą młode
          dziewczyny".
          Naprawde pisza tak zle? Chlopcom wychodzi to lepiej? Troche wiecej wiary w
          mlodych, moja droga! Poza tym myslalam, ze minely juz czasy, gdy jeden
          nauczyciel ciagnal dwa, trzy pokrewne przedmioty. Jak sie czuje polonista jako
          historyk? Moze jak kura domowa jako pisarz? Ja skrobiac cos tam sobie miedzy
          odkurzaniem i szykowaniem kolacji nie krzywdze nikogo. A Ty uczysz tej historii
          jak nalezy? Nie krzywdzisz mlodziezy?

          • avalon111 Kura zdecydowanie do pióra!:-) 30.07.05, 20:06
            Z ust mi wyjęłaś to co napisałaś. Więc bardzo chętnie poczytam resztę Twoich
            dzieł. Jeśli nie chcesz tutaj, wyślij namiary na pocztę:-)(gazetową)
            Pozdrawiam
            • Gość: kura do piora? Re: Kura zdecydowanie do pióra!:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.05, 11:33
              Ok. Wrzucilam Ci kawalek. Pogoda byle jaka, leje, to moze poczytasz?
              • avalon111 Re: Kura zdecydowanie do pióra!:-) 02.08.05, 17:12
                Gość portalu: kura do piora? napisał(a):

                > Ok. Wrzucilam Ci kawalek. Pogoda byle jaka, leje, to moze poczytasz?


                :-))))) już poczytałam, a teraz zajmuję się większą częścią całości;-).
      • hellio Re: ZA CO CHWALĄ GROCHOLĘ? 29.07.05, 10:56
        Nie obrażaj się, kuro od pióra, na polonistów! Lepiej się pochwal, co wydajesz,
        bo bardzo mnie to zaciekawiło.
        Serdeczności, Hania
        • Gość: kura do piora? Re: ZA CO CHWALĄ GROCHOLĘ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.05, 00:46
          Nie obrazam sie, ale tez sie nie pochwale. Jestem bardzo skromna kurka :))
          Tez pozdrawiam.
          • Gość: Omikron Re: ZA CO CHWALĄ GROCHOLĘ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.05, 13:30
            A to nie to przypadkiem? To skojarzenie z kurą tak mi się roi...

            www.biblionetka.pl/ks.asp?id=44331
            • Gość: ja Re: ZA CO CHWALĄ GROCHOLĘ? IP: *.bbtec.net 30.07.05, 19:03
              A ja mam w sobie dzielo. ze powtorze za slawnym autorem a kto to byl, pani
              polonistki?) ale nie chce mi sie pisac. Grzecg lenistwa jest ciezszy do
              zwalczenia niz obartstwa. Przy okazji , mam kolejne pytanie do pani polonistki.
              w szkle sredniej ledwie mialam troje za prace o trenach kochanowskiago ale jak
              odparowalam wypracowanie na jakis tam temat o Ojcu Goriot Pani w szkole
              wypisala mi piatke na dwie kratki w dzienniku zapytala czy sama pisalam chyba z
              piec razy po czym oswiadczyla, ze i tak watpi, ze sama to zrobilam. Czy mam
              talent?
    • Gość: lilka Re: ZA CO CHWALĄ GROCHOLĘ? IP: *.toya.net.pl 30.07.05, 19:51
      Mam podobne zdanie, Grocholi nie da sie czytać.
    • gaabriell Re:to nie szmira, to... 30.07.05, 20:02
      literatura popularna/masowa. mierzy sie ją, tj. powinno, innymi kryteriami niż
      literaturę wysokoartystyczną. ma tez ona inne funkcje. wszystko sprowadza się
      do możliwości identyfikacji czytelniczki z bohaterką i czerpania z tego
      rozrywki, pocieszenia, wzruszenia...
      prawda, zwykle jest prosta, schematyczna, co nie upoważnia do tego, by odmawiać
      jej prawa do istnienia lub też do całkowitego jej degradowania.
      Gombrowicz pisał, że literatura elitarna jest "zjawiskiem oryginalnym", zas
      literatura popularna - "zjawiskiem społecznym". i tak właśnie - w kategoriach
      spolecznych, nie tylko literackich - traktowałabym tę literaturę.

      ps
      polecam Jaussa i Martuszewską
    • Gość: Nikendo Już lepsze są Flaki z nietoperza IP: *.icpnet.pl / 62.21.96.* 01.08.05, 11:10
      Fakt, już lepsze są "Flaki z nietoperza". Przynajmniej tytuł nie ukrywa
      zawartości.
      • independent-girl Re: Już lepsze są Flaki z nietoperza 01.08.05, 11:37
        Nigdy nie potrafiłam zrozumieć takich dyskusji,takich opluwających innych
        opinii.
        Na Dorotę Masłowską też tak "najeżdżają". I co? Wydała drugą książkę i dobrze
        się ma.
        Podobobnie jest z Katarzyną Grocholą (tyle,że ta wydała więcej książek). Jednym
        się podoba,innym nie. Ale czemu od razu aż tak krytykować,wręcz obrażać?
        Rynek polski i zagraniczny jest bogaty zarówno w lekką i przyjemną literaturę
        (typu K.Grochola) jak i w nieco "cięższą". Możemy przebierać w różnych pozycja
        do woli i wcale nie sięgać po nielubianą Grocholę czy niewykształconego Jacka
        Podsiadło.
        Ja dopiero teraz "odkryłam" współczensą polską literaturę i wcale tego nie
        żałuje. Z półek biblioteki ściągam kolejne książki Pilcha (dla mnie wspaniały),
        Doroty Terakowskiej czy Olgi Tokarczuk. W kolejce "czeka" wspomniany już wyżej
        Andrzej Stasiuk,ale także - choć o nim nie wiem komplenie nic - Tomasz Piątek.
        I choć Grocholą się nie zachwycam to nie napiszę o niej,że rzygać się chce...
        Przyznam szczerze,że jestem zaskoczona,że ludzie oczytani (niekoniecznie
        wykształceni) mogą takich epitetów w stosunku do książek używać.
        Ale to zależy, rzecz jasna, od nas samych.

        Pozdrawiam ciepło fanów jak i przeciwników Pani Grocholi :)
        Kasia
    • eeela Re: ZA CO CHWALĄ GROCHOLĘ? 01.08.05, 13:07
      Kilka lat temu dołączono jakąś małą książeczkę Grocholi do Gazety Wyborczej. Nic
      z niej nie pamiętam, co oznacza, że oceniłam ją jako książkę nudną i koszmarnie
      przeciętną (bo zawartości takich właśnie książek nigdy nie pamiętam). Co nie
      znaczy, że odmawiam pani Grocholi prawa do "zaszczytów" medialnych; przecież to
      naturalne i oczywiste, że książka mało skomplikowana i z happy endem będzie
      bardzo poczytna. Jakieś egzystencjalne bóle i bunty przeciwko rzeczywistości w
      postaci książek Grocholi i innych przejawów komercji uważam za zbędne niszczenie
      sobie nerwów. Nie chcesz, nie czytaj, nie marudź i daj innym czerpać przyjemność
      z lektury, nawet tej kiepskiej. Można oczywiście komentować jej jakość, ale jaki
      jest sens ze wściekania się przy tej okazji???
    • elizabeth22 Re: ZA CO CHWALĄ GROCHOLĘ? 03.08.05, 09:17
      A ja bardzo lubię książki Grocholi. Za humor, optymizm, prosty język i
      właściwości relaksujące :) I z tego co zaobserwowałam - sama Grochola to też
      całkiem fajna kobieta.
    • Gość: nocka Re: ZA CO CHWALĄ GROCHOLĘ? IP: *.eltronik.net.pl 03.08.05, 09:44
      niezmienna lekkość bytu,potrzebna wielu,niezależnie czy po polonistyce czy, szybkim marketingu.Serio to ja nie czytam,przeczytałam tę z gruszką na okładce, odłożyłam,ale wiem,że wiele osób łaknie pewnej lekkości,polskiej, nie amerykańskiej,lepsze to niż nic.Nic sobie nie dodaje,tak jak Pachnidło.Zawsze to było,ten nurt miłości,pozytywnnej,znam gorsze, również językowo jak Trędowata i co? Też nadal czytana, w kioskach aktualnie,głosy na forum,że to zabawne,dla mnie nie i nic.To naprawde nie jest temat wielkiej oceny literackiej.Poprostu jest,a że autorka zaczęła przy okazji zarabiać pieniądze?Taki czas pieniędzy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka