04.08.05, 15:46
Chciałem byłem cos napisac o ksiązce w związku z którą dziś w pracy nie
zrobiłem kompletnie nic, ale z ydoriusem ścigał sie nie będę, bo napisał
wszystko, co najważniejsze: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
f=151&w=7337794&a=8303050
Jedyne co dodam, że taka ksiązka jak City Baricco zdaża się tak rzadko, ze
głupi by było jej nie przeczytać:)
Pozdrowienia:)
Obserwuj wątek
    • braineater Re: City poprawka linki 04.08.05, 16:00
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=151&w=7337794&a=8303050
      • kotmonika Re: City poprawka linki 05.08.05, 09:01
        Hej! Czytałam "City" baricco ale zdecydowanie podoba mi się bardziej jego "Ocean
        morze". Jakolwiek by na obie nie spojrzeć Barricco wielkim pisarzem jest:)))))))
        Pozdrwaiam!
    • Gość: Lara Lojer Re: City IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 23:23
      yhy, wszystko co najwazniejsze juz napisano. od siebie dodam zebyscie sie nie
      odstraszali na poczatku: moze mialam zly dzien, ale w ciagu pierwszych 200
      stron mialam chwilami ochote to rzucic,cale szczescie ze tego nie zrobilam
      pozostale 200 przeczytalam z.... zachwytem, czy jak to nazwac- cudna ksiazka, a
      larry to w ogole juz moj idol ;P i prof KIlroy oczywiscie tez[ coz za
      wrazliwosc]
      nie bede wiecej glupot pisac, czytajcie i juz!
    • akondze Re: City 19.08.05, 08:55
      Największe wrażenie książka zaczęła robić od strony 313; wcześniej nieco
      nierówna, później już wciąga jak do odkurzacza...
      ----------
      ...skwak?
      • Gość: kubissimo Re: City IP: *.chello.pl 19.08.05, 09:55
        hehe, od 313?
        a moze od 370? pierwsze 370 stron dosyc kiepskie, ale ostatnie 30 calkiem
        niezle ;)
        baaaaardzo zachecajace ;)

        ja sie niestety na tych pierwszych kilkuset 'zlych' stronach zniechecilem
        ale tez nie jestem jakims wieeeelkim fanem prozy Baricca
        • braineater Re: City 19.08.05, 18:43
          nie to że chciałbym krucjątę rozpoczynac i mordować niewiernych (zresztą
          miałbyś Kubissmo dyspensę za Amanitiego:), ale pozwole sobie stwierdzić, że w 3
          jak na razie przeczytanych przeze mnie ksiązkach Baricco - City, Ocean, Jedwab,
          nie ma jednego nudnego akapitu. Jest za to najczystszej wody poezja i całkiem
          pasująca mi wizja świata, oraz umiejetne wykorzystywanie róznych avangardowych
          chwytów narracyjnych, które jak dla mnie świadczą o mistrzostwie tego pana.
          To chciałem powiedzieć:)


          i powiedziałem...

          Pozdrowienia:)
          • martolka Re: City 06.01.06, 16:19
            i tylko dostaniesz becki zes tak pózno sie za City zabral :-)
            zostalo jeszcze Bez Krwi, takie male i troche za krótkie i niedopowiedziane.
    • agrafek Re: City 19.08.05, 09:28
      "Taka książka..." powiadacie Móżgopożeraczu... Ba, ale to coś z trzy powieści w
      jednej!
      Wielkie dzięki za rozbudzenie apetytu>:). Teraz wrócę do lektury i znów nie
      zrobię nic przez weekend>:).
      pozdrawiam
    • blue.berry Re: City 19.08.05, 12:12
      no dobra - nabylam (zachecona wpisami i cena na taniej ksiazce)
      przeczytalam pierwsze kilkadziesiat stron (w tramwaju jadac sobie) - spodobalo
      sie:))) ale zostalo odlozone jako ze potrzeba byla na zupelnie co innego (brain
      wie na co:)))
      tak wiec narazie czeka w kolejce:))
    • reptar Jest nowy Baricco 07.12.05, 23:52
      Tylko trudno oddzielić autora od tytułu   ;-)
      Leci to tak: Barrico Homer Iliada www.czytelnik.pl/szczegoly.php?422
      • kubissimo Re: Jest nowy Baricco 08.12.05, 00:02
        i znowu tlumaczyla pani Kralowa
        super :)
      • martolka Re: Jest nowy Baricco 06.01.06, 16:21
        dzieki, Reptar, za info (i przy okazji za zyczenia swiateczne jak zawsze bardzo
        mile widziane - nawzajem zycze wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku!)
    • a.adas Baricco "Jedwab" 05.01.06, 23:10
      Pozwolę sobie dopisać kilka słów w tym wątku.

      Bo ta niewielka ksiażeczka mnie zafascynowała. Nie samą historią, a stylem
      opowiadania. Niemal reporterskim, a oddającym całą intymność i podskórną
      namiętność dążenia ku nieosiągalnemu. Pozwalającym odkryć, że najważniejszą,
      najciekawszą postacią naszkicowanego dramatu(?) jest zupełnie ktoś inny...

      • sutekh1 Re: Baricco "Jedwab" 06.01.06, 14:16
        ale film tornatore "1900..." na podstawie "Novecento" był cienki jak rachunek...
        • ydorius Re: Baricco "Jedwab" 06.01.06, 15:11

          Zgadza się, a jedynym atutem tego filmu był Tim Roth, jak zawsze rewelacyjny
          (zresztą podobnie jak u ostatniego Herzoga. Film niczym teatr telewizji i
          świetny TR).
          Jedwab jest niesamowity. Bardzo mi się podoba w tej książeczce to, że ma całą
          masę nieopowiedzianych rzeczy, których czytelnik się domyśla po zachowaniu
          bohaterów albo półsłówkach. No i cała masa bariccowych małych zaskoczeń, jak
          chociażby delikatnie modyfikowana za każdym razem relacja z samej podróży :-)

          m,
          .y.

          P.S. "Homer. Iliada". No właśnie. Chyba w końcu założę wątek na temat :-)

          ----------------------------------
          What is home without Pinezka's Potted Meat?
          Incomplete.
          wzgórza jak słonie chore na łuszczycę
          • martolka Re: Baricco "Jedwab" 06.01.06, 16:34
            haslo Baricco i wiadomo kto sie pojawi :-)
            (ladny opis osobisty ;-), wlasna strona? - ha! bedzie co czytac)
            • makusia_p Re: Baricco "Jedwab" 07.01.06, 19:13
              "City" - zdecydowanie nie. Zachwycił mnie "Jedwab", urzekł "Ocean, morze"...,
              było jeszcze, jeżeli dobrze pamiętam tytuł, "Bez krwi" - odczucia miałam
              podobne jak przy "City". Czy ktoś czytał już "Homer, Iliada"?
              pozdrawiam :)
              • Gość: noida Re: Baricco "Jedwab" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.06, 23:43
                A według mnie City było zdecydowanie najlepsze. Jedwab i Ocean, morze już nie
                tak bardzo mi się podobało, niestety. Bez krwi nie czytałam, a Homer, Iliada
                stoi na półce od świąt i czeka na swoją kolej... :-)
    • braineater Deser 09.01.06, 19:56
      dla Bariccomaniaków, czyli wydawnictwo egzotyczne, dostepne w dobrych sieciach
      p2p lub ostatecznie sklepach muzycznych, czyli rarytasik pod tytułem:
      Air & Alessandro Baricco - City Reading.
      Panowie francuzowie grają, jak potrafią (a potrafią ładnie, o czym niewątpliwie
      wszyscy wiecie) a pan Aleksander czyta trzy opowieści z City właśnie. Chwile
      zajęło zidentyfikowanie fragmentów, bo po włosku potrafię tylko powiedzieć
      słowo 'makaron', ale udało się. Tak więc dla wszystkich chętnych do posłuchania
      i poczytania jednoczesnie pełna tracklista, z odnośnikami do poszczególnych
      fragmentów polskiego tłumaczenia:

      po kolei w wersji polskiej (Czytelnik, seria Nike, 2000) są to fragmenty:
      track nr 01 - strona 171 do 174
      track nr 02 - 99 - 101
      track nr 03 - 101
      track nr 04 - 101-103
      track nr 05 - 103-104
      track nr 06 - 104
      track nr 07 - 104-105
      track nr 08 - 105 (cięcie) 106-108
      track nr 09 - 108-109
      track nr 10 - 109
      track nr 11 - 204-206 (zmiana w stosunku do ksiązki w której bohater nazywa się
      Pitt Clark, a indianin Bear)
      track nr 12 - 206-207
      track nr 13 - 207-210
      track nr 14 - 210-213
      track nr 15 - 213
      track nr 16 - 213-214
      track nr 17 - 214
      track nr 19 - 214-216 / 216

      Rzecz bardzo warta posłuchania:)
      Pozdrawiam:)
    • a.adas "Ocean morze" 20.05.06, 15:45
      nie wiem czy mnie ta książka zawiodła czy jednak nie

      Pierwsza księga jest... cudowna, ulotna, lekko absurdalna, zabawna, nierealna,
      Baricco powoli snuje nici opowieści, nie spieszy się kreśląc tło i postaci

      Ja rozumiem, że dalszej części powieści Baricco musiał domknąć swą historię,
      nadać jej fabularną wyrazistość, ale trochę żal początkowej atmosfery.

      Historia Meduzy, łącząca główne części "Oceanu", jest w swym realizmie
      zatrważająca, ale już w "Pieśniach powrotu" Baricco jest zanadto dosłowny,
      wręcz dosadny i do bólu przewidywalny. Gdzieś się ulatnia cały czar.
      Niekoniecznie księdze trzeciej dobrze służy zabawa konwencjami literackimi -
      powieść może zyskuje formalnie, ale narracja traci swą spoistość, rytm.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka