Gość: Majka
IP: *.idea.pl
16.08.05, 10:10
To nierozumne, żeby GW uprawiała – jednak - propagandę pedofilstwa. No bo
jeśli bohaterka recenzowanej książki „ma 14 lat i jest dziewicą” to
zachowując szacunek dla moralnego zwyczaju nie powinno się pisać z
aprobatą „nie ma na całym świecie nic bardziej podniecającego niż nastolatka”
czy „uwodzą nas nimfetycznym wdziękiem, by wspiąć się po szczeblach medialnej
kariery i zbić fortunę. I dobrze”. Nawet jeśli to leciutko ironiczne.
Nie dla wszystkich dobrze zwłaszcza w poetyce „wyprężonych dzid”, wyuzdanych
fantazji, sadomasochistycznych igraszek, beznamiętnych orgii. „Między
odrobieniem lekcji matematyki a śniadaniem z rodzicami zrobi "to" z kolegami
z klasy, ze studentami, z nauczycielem matematyki, panem z ogłoszenia z
gazety, nieznajomym z internetu, lesbijką, księdzem (w snach)” – nie wstyd
pani aprobaty dla „lubieżnej dżungli męskich pragnień”. „Bo czytelnik jest
przecież trochę jak rozerotyzowana nastolatka - sięgając po kolejne pozycje,
chce przeżyć rozkosz. Jak Melissa chce "pogrążyć się w rzece namiętności i
piękna".” Chyba śnię.