reptar
30.09.02, 11:17
Chciałem zwrócić uwagę na jedno zdanie z artykułu:
-----------------------------------------------------------------
Są to książki, które - podobnie jak "Kubuś Puchatek", choć w
całkiem innym stylu - zapraszają do zabawy na różnych poziomach
odczytań.
-----------------------------------------------------------------
Dodam: i właśnie tym się różnią od Harry'ego Pottera. Dzieło
pani Rowling jest odczytywane na jednym poziomie, niezależnie od
wieku czytelnika. I to uważam za pewien wyznacznik. Harry Potter
reklamowany jest jako książka dla dzieci i dorosłych, ale nie,
nie i jeszcze raz nie. Jest tylko dla dzieci. Dorośli, którzy go
czytają, czytają go jako dzieci.
Co do "Strasznego Końca" czy "Księgi straszliwej niegrzeczno-
ści" - pełna zgoda, taak, to właśnie są książki dla dzieci i
dorosłych.
Ale owe "różne poziomy odczytań" nie muszą wcale dotyczyć
niegrzeczności czy czarnego humoru, można robić to samo bez
cynizmu i znieprawiania. Jak "Kubuś Puchatek" właśnie. Bardzo
subtelne i piękne są też podteksty Macieja Wojtyszki w książkach
o Brombie i jej przyjaciołach.