autumna
26.11.05, 10:43
Bestseller rodzimego chowu. Recenzja zmieściła mi się w jednym zdaniu:
Związany do kupy wątkiem miłosnym osobliwy konglomerat opisów nieszczęść, przytrafiających się bohaterom głównym i drugoplanowym, oraz popularnonaukowych pogadanek z dziedziny nauk ścisłych i przyrodniczych, przeplatanych dla urozmaicenia to czymś w rodzaju instrukcji obsługi komputera, to znów urywkiem biografii jakiejś wybitnej postaci.