Dodaj do ulubionych

Kto nie cierpi Olgi Tokarczuk i dlaczego?

08.12.05, 16:05
Ja za ten nudny,flegmatyczny i monotonny styl.
Obserwuj wątek
    • staua Re: Kto nie cierpi Olgi Tokarczuk i dlaczego? 08.12.05, 16:36
      Widze, ze sie starasz...
    • ben-oni Re: Kto nie cierpi Olgi Tokarczuk i dlaczego? 08.12.05, 16:37
      Zaraz tam NIE CIERPI. Po prostu nie czytam. Nudzi mnie i przy niej mam poczucie
      jakiegoś oszustwa stylistycznego. Tak jakbym czytał kilkanaście innych książek
      już raz kiedyś przeczytanych. Eklektyzm formalny czy co? A może wtórność?
      Sam nie wiem ale chodzi przede wszystkim o styl.
      • gomich Re: Kto nie cierpi Olgi Tokarczuk i dlaczego? 08.12.05, 16:40
        Nie ma czegoś takiego jak wtórność!!! (vide: dekonstrukcjonizm,
        intertekstualność)
        • ben-oni Re: Kto nie cierpi Olgi Tokarczuk i dlaczego? 08.12.05, 16:47
          Ty to wiesz, czy tylko Ci się zdaje???
          A poza tym, to o co chodzi? Jesteś za czy przeciw?
    • gomich Re: Kto nie cierpi Olgi Tokarczuk i dlaczego? 08.12.05, 16:43
      O mnie: Najczęściej przesiaduje na Forum Humorum i Forum Moda.Jestem
      optymistyczną,żywą(!)licealistką.Uwielbiam styl indyjsko-gotycki,kino,kuchnię
      indyjską,teatr i maki.
      Ulubiona muzyka: Pink Floyd
      The Offspring
      Guano Apes
      Ulubione filmy: "W krzywym zwierciadle:Witaj Święty Mikołaju"
      "Amelia"
      "Smażone zielone pomidory"
      "Władca pierścieni"
      Hobby: Gram na gitarze,fotografuję i redaguję szkolną gazetkę:)


      Wystarczy poczytać o Sylwi zwanej se.la.vie żeby stwierdzić całkiem obiektywnie
      dlaczego nie lubi Tokarczuk. Może dobrze że się jej nie tykasz.
      • nienietoperz Re: Kto nie cierpi Olgi Tokarczuk i dlaczego? 08.12.05, 16:45
        Najladniejszy jest styl indyjsko-gotycki.
        Takie skrzyzowanie Taj Mahal z Notre-Dame.
        • ben-oni Re: Kto nie cierpi Olgi Tokarczuk i dlaczego? 08.12.05, 16:47
          Kamasutra w Żelaznej Dziewicy.
      • pieranka Re: Kto nie cierpi Olgi Tokarczuk i dlaczego? 08.12.05, 17:17
        Moje gratulacje, tylko jak to sie ma do Tokarczuk?
        • butters77 Re: Kto nie cierpi Olgi Tokarczuk i dlaczego? 08.12.05, 17:22
          Ja też się właśnie zastanawiam:)
          • se.la.vie Do Gomich i całej reszty 08.12.05, 17:30
            Macie coś do mnie?Coś wam się nie podoba?

            Nie bardzo rozumiem związku między moimi zainteresowaniami,a nielubieniem stylu
            Tokarczuk.Może mi to wyjaśnisz?
            • zaba_pelagia Re: Do Gomich i całej reszty 08.12.05, 19:09
              dość proste
              Tokarczuk nigdy nie doskoczy do "W krzywym zwierciadle" ;-)
              a nie cierpieć to możesz raczej sąsiadki, co ci pod wycieraczkę podmiata, niż
              osoby, której nie znasz i wcale nie musisz czytać
              • se.la.vie Re: Do Gomich i całej reszty 08.12.05, 19:15
                zaba_pelagia napisała:

                > dość proste
                > Tokarczuk nigdy nie doskoczy do "W krzywym zwierciadle" ;-)
                > a nie cierpieć to możesz raczej sąsiadki, co ci pod wycieraczkę podmiata, niż
                > osoby, której nie znasz i wcale nie musisz czytać

                Sorry,ale to nie ma nic do rzeczy.
              • Gość: eva.68 Właśnie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.05, 22:12
                Nie mogę powiedzieć, że znam Olgę Tokarczuk ale poznałam (spotkałam) Ją. To
                bardzo miła, sympatyczna Osoba. :)
                A Jej książki? Nie muszą podobać się wszystkim. Jak wiele innych książek wielu
                innych autorów. I tyle.
                P:)
              • troppo_bella Ad personam 09.12.05, 10:07
                A mnie martwi, że po raz kolejny wysuwa się argumenty ad personam. Dowcipne,
                muszę przyznać, ale doprawdy niegodne żab oczytanych.

                -----------
    • iwka_j Re: Kto nie cierpi Olgi Tokarczuk i dlaczego? 08.12.05, 18:16
      A ja ksiazki Tokarczuk uwielbiam!
      Dlaczego?
      bo sa ciekawe,
      podoba mi sie klimat w tych ksiazkach,
      postacie... poprostu WSZYSTKO:-))))
      • staua Re: Kto nie cierpi Olgi Tokarczuk i dlaczego? 08.12.05, 20:11
        Ja tez bardzo lubie jej ksiazki. Se.la.vie, co czytalas? Nie wierze, ze swoje zdanie wyrazasz po lekturze
        E.E. na przyklad.
        Moja ulubiona to "Podroz ludzi ksiegi".
        Uwazam, ze Tokarczuk to zdecydowanie wyrozniajaca sie w obecnej polskiej literaturze wspolczesnej
        postac. Jest oryginalna, jej utwory maja ciekawa forme, bogaty jezyk i tresc.
        • se.la.vie Re: Kto nie cierpi Olgi Tokarczuk i dlaczego? 08.12.05, 21:07
          "dom dzienny,dom nocny"
          • staua Re: Kto nie cierpi Olgi Tokarczuk i dlaczego? 08.12.05, 21:16
            Sprobuj "E.E." i napisz, chetnie sie dowiem, czy zmienilas opinie - jesli Ci sie nie spodoba, to widocznie
            rzeczywiscie nie polubisz Tokarczuk. Ale jest to ksiazka, od ktorej warto zaczac ja odkrywac. Ja
            zaczelam, potem byla "Szafa", a potem cala reszta juz poszla...
          • stella25b Re: Kto nie cierpi Olgi Tokarczuk i dlaczego? 08.12.05, 21:18
            Musze przyznac, ze mnie "Dom dzienny dom nocny" tez nie zachwycil. Podobal mi
            sie watek o Agni ale w rezultacie cala ksiazka mnie nie pochlonela.
            Natomiast "Prawiek i inne czasy" jest moim zdaniem majstersztykiem. Ta ksiazka
            ma niesamowita aure. Podobali mi sie jej bohaterowie, naprawde dopracowani. I
            jezyk. Jezyk tej ksiazki powoduje, ze czytasz "Prawiek" i masz wrazenie, ze
            czytasz basn.

            Przeczytaj inne jej ksiazki, napewno zmienisz zdanie.
            • sumire Re: Kto nie cierpi Olgi Tokarczuk i dlaczego? 09.12.05, 09:33
              Zgadzam się. "Prawiek..." jest fenomenalny. I mówię to mimo faktu, że Tokarczuk
              nie jest moją ulubioną pisarką.
        • butters77 "Podróż ludzi księgi" 09.12.05, 09:55
          A ja właśnie za tą jedną książką Tokarczuk nie przepadam. Może niektórych
          zbulwersuję, ale w czasie lektury "Podróży" zawiało mi trochę.. "Alchemikiem":)
          I ta atmosfera mnie właśnie zniechęciła.
        • iwka_j Re: Kto nie cierpi Olgi Tokarczuk i dlaczego? 09.12.05, 17:44
          czytalam prawie wszystkie jej ksiazki ("Szafy" i "Lalki"nie czytalam).
          Wszystkie podobaly mi sie mniej lub bardziej (najmniej "gra na wielu
          bebenkach"). _Najpiekniejsze to moim zdaniem to "PRAWIEK I INNE CZASY"
          oraz "Dom dzienny, dom nocny". Bardzo lubie te ksiazki, a sama tokarczuk wydaje
          mi sie byc interesujacym czlowiekiem.
      • Gość: aga DOKLADNIE TAK!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.05, 14:56
        Olga Tokarczuk jest fantastyczna pisarka, obdarzona wielkim lietrackim
        zmyslem :) cudownie sie ja czyta... mam jednak wrazenie, ze nie do wszystkich
        jej dziela sa kierowane.. i bardzo dobrze. Reszta niech czyta Grochole.
        • cichom22 Re: DOKLADNIE TAK!!!! 09.12.05, 16:01
          Rozumiem, że "Grochola" jest tu symbolem literatury popularnej, w odróżnieniu
          od "ambitnej" Tokarczuk? I ktoś, kto nie docenia Tokarczuk zarazem
          automatycznie staje się literackim ignorantem i nie powinien zabierać głosu w
          dyskusjach o literaturze?? A co z tymi wszystkimi, którzy czytają (i doceniają)
          Prousta, Joyca, Tołstoja, Camusa, Mauriaca i niezliczonych innych pisarzy
          (którym - na ogół - nie odmawia się wielkości), a jendocześnie Tokarczuk nie
          potrafi ich urzec???
          C.
    • Gość: daria13 Re: Kto nie cierpi Olgi Tokarczuk i dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.05, 21:21
      A może dla odmiany mogłabyś załozyć wątek na temat książek lub pisarzy, których
      lubisz, podziwiasz, cenisz? Dlaczego ciągle wszystko na nie? Czyżbyś się
      wstydziła? A może zmusiłoby Cię to do bardziej przemyślanych i wnikliwych
      opinii?
      Czekamy.
    • Gość: wessed Re: Kto nie cierpi Olgi Tokarczuk i dlaczego? IP: *.crowley.pl 09.12.05, 09:45
      Ja bym zaryzykował twierdzenie wręcz, że Olga Tokarczuk najwybitniejszą polską
      pisarką jest( żyjącą). Potem długo, długo nic.
      • Gość: Opty Re: E tam! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.05, 09:58
        • Gość: jaija Re: E tam! IP: *.elblag.dialog.net.pl 10.12.05, 00:48
          Nie pretenduję do miana ekspertki ;) więc ja tak tylko odnośnie tematu:
          zaczęłam kiedyś czytać bodajże E.E., albo Prawiek (kurczę, chyba brak
          lecytyny:)), ale jakoś mnie nie wciągnęło i nie zachwyciło. Ale być może coś
          innego jest lepsze, albo po prostu nie odbieram tego, co ona pisze :) Dziękuję
          za uwagę :)
    • eeela przeczytalam ten watek... 07.02.06, 17:34
      ... i dalej nie wiem.
      Z Tokarczuk mialam stycznosc raz w zyciu. Na probnej maturze (raczej: na jednej
      z probnych matur, poniewaz nalezalam do rocznikow, na ktorych sie
      eksperymentowalo ;-) ) zapodano nam, jak na tamte czasy, wielkie nowatorstwo,
      czyli analize tesktu. No i byl kawalek Tokarczuk. Z czego, o czym - zabijcie,
      nie powiem, bo nie pamietam. Ale co swietnie pamietam, to wrazenie niesamowitego
      belkotu, jakiegos koszmarnego przerostu formy nad trescia, a zarazem logicznej
      niespojnosci zdan. Moze fragment byl nieszczesliwie wybrany. Nie wiem. Nigdy
      wiecej w zyciu nie poczulam najmniejszej pokusy, bo po jakies dzielo tej pani
      siegnac. To jest ktorys z kolei watek o niej, ktory czytam, i dalej nie wiem -
      moje forumowe autorytety nie wypowiadaja sie o niej, nie czytaly badz
      wypowiadaja sie jedynie zartem :-) Mam niejasne poczucie bycia ubozsza o cos,
      kiedy widze dyskusje o Tokarczuk (badz co badz czyms sie chyba zasluzyla, skoro
      taka znana), a z drugiej strony wspomnienie tamtego koszmarku mnie odrzuca.
      I dalej nie wiem, czy warto :-)
      • monikate Re: przeczytalam ten watek... 07.02.06, 18:43
        Nie martw się, czuję podobnie, ale wstydziłam się przyznać. Co ja zrobię, jakoś
        Tokarczuk mi nie wchodzi. Może czytałam w złym momencie?
        • ben-oni Re: przeczytalam ten watek... 07.02.06, 21:19
          wstydziłam się przyznać

          Fe, nieładnie! Wstyd to kraść i okłamywać niemowlęta! O gustach się dyskutuje,
          bo każdy ma inne. Tam gdzie wszyscy myślą tak samo, najczęściej nie myśli nikt.
          • monikate Re: przeczytalam ten watek... 07.02.06, 21:29
            No, nieładnie, ale już się nie wstydzę, o! :)
            • Gość: pijawka Re: przeczytalam ten watek... IP: *.net.pl 08.02.06, 09:28
              Mnie tam Tokarczuk (to co znam z jej twórczości) nie zachwyca.
              • Gość: pijawka Re: przeczytalam ten watek... IP: *.net.pl 08.02.06, 09:45
                Dlaczego? Nie wiem. Po prostu nie i już.
        • eeela Re: przeczytalam ten watek... 08.02.06, 13:54
          > Nie martw się, czuję podobnie, ale wstydziłam się przyznać.

          Nie ma sensu wstydzic sie przyznac :-) Co w tym wstydliwego?
    • akondze Re: Kto nie cierpi Olgi Tokarczuk i dlaczego? 08.02.06, 14:58
      Czytałem jeden, krótki zbiorek jej opowiadań zatytułowany 'Szafa'
      Wrażenie raczej pozytywne, podobało mi się zwłaszcza opowiadanie o pokojach
      hotelowych. Tytułowa Szafa może nie do końca, a odnośnie historii człowieka
      tworzącego i niszczącego różne wirtualne światy miałem dość ambiwalentne
      odczucia...
      Tak czy inaczej, autorka warta jest głębszej uwagi...
      A to, że się komuś nie podoba, to przecież normalna rzecz.

      ----------
      ...skwak?
      • eeela Re: Kto nie cierpi Olgi Tokarczuk i dlaczego? 08.02.06, 15:25
        > A to, że się komuś nie podoba, to przecież normalna rzecz.

        Sa ksiazki kiepskie, i ksiazki dobre, z ktorymi mozna miec zaklocenia w
        komunikacji :-) Mnie utkwilo w pamieci wrazenie kiepskosci. A ogolnie znana
        jest jako niekiepska, takie odnosze wrazenie. Nie pytam, czy przemawia, czy
        nie, i do kogo, tylko czy jest literatura na poziomie, czy nie :-)
        • eva.68 Re: Kto nie cierpi Olgi Tokarczuk i dlaczego? 08.02.06, 15:47
          Wg jakiej skali poziomowania?

          P:)
          • eeela Re: Kto nie cierpi Olgi Tokarczuk i dlaczego? 08.02.06, 16:58
            Moze byc nawet na pionie, jesli skala poziomowania sprawia trudnosci :-)
            • eva.68 Re: Kto nie cierpi Olgi Tokarczuk i dlaczego? 08.02.06, 18:05
              Do pionu sprowadzać nie będę jednak. ;)
              Pytanie czy to literatura na poziomie jakieś... niewłaściwe trochę o czym
              niejednoikrotnie już tu było.
              Zgadzam się z Borochem. Kiepska nie jest. Podobać się nie musi.
              P:)
              • eeela Re: Kto nie cierpi Olgi Tokarczuk i dlaczego? 08.02.06, 18:13
                > Pytanie czy to literatura na poziomie jakieś... niewłaściwe trochę o czym
                > niejednoikrotnie już tu było.

                A ja niejednokrotnie juz deklarowalam, ze nie uwazam za niewlasciwe :-)
    • broch Re: Kto nie cierpi Olgi Tokarczuk i dlaczego? 08.02.06, 17:33
      ciekawe, to kolejny watek o niecheci czy nienawisci (byl Kosinski) do autora
      powiesci. Jesli Tokarczuk obudzila w Tobie tyle emocji, to znaczy ze osiagnela
      cel. Nie ma faktycznie znaczenia czy sa to uczucia pozytywne czy negatywne.

      Jednym z czesciej powtarzanych idiotyzmow na forum jest przekonanie ze dobra
      sztuka musi sie podobac i wywolywac pozytywne uczucia. Sztuka ma wywolywac
      emocje przede wszystkim. Niewazne jakie. W historii wielokrotnie dziela wybitne
      budzily poczatkowo reakcje negatywne, wiele jest kontrowersyjnych do dzisiaj.
      Innymi slowy Twoj post przeczy Twoim zalozeniom: Tokarczuk nie jest kiepska
      jesli wywoluje takie reakcje :)))

      Jesli mozna miec zastrzezenia do wspolczesnej lit polskiej (i Tokarczuk) to u
      podstawy bedzie lezala wtornosc, brak oryginalnych pomyslow (oraz znamion
      wielkosci przynajmniej raz na jakis czas).
      Nie ma to jednak wiele wspolnego z "cierpieniem/nie cierpieniem" Tokarczuk :)))
      • daria13 Re: Kto nie cierpi Olgi Tokarczuk i dlaczego? 08.02.06, 19:09
        Wybacz Eeelu, ale autora nie ocenia się na podstawie wyrwanego z kontekstu
        fragmentu jego dzieła, a już na pewno nie na podstawie fragmentu przerabianego
        pod przymusem w szkole;)
        Ja Tokarczuk lubię bardzo. Zaczęłam przygodę z nią od najlepszej jej książki (w
        moim mniemaniu) od Prawieku i innych czasów. To książka, która w pewnym sensie
        przypomina odrobinę Sto lat samotności Marqueza (trochę pojechałam, wiem), bo
        jest sagą, bo przeplata realizm z magią, bo tworzy swoisty klimat. To naprawdę
        świetna pozycja. Pozostałe jej książki też są niezłe, choć mogę się zgodzić z
        Brochem, że może nie jest to geniusz, że jest w jej prozie pewna wtórność, ale
        na tle wielu naszych pisarzy, proza Tokarczuk jednak zdecydowanie się wyróżnia.
        Ja cenię ją za budowanie specyficznego klimatu, bo dla mnie klimat w książkach
        oprócz przekazu jest niezwykle istotny, a niektórzy pisarze właśnie z nim mają
        największy problem. Kategorycznie nie zgadzam się z tym, że proza Pani Olgi to
        bełkot, kategorycznie.
        Osobom, które nie mogą się zdecydować do końca, czy zabierać się za Tokarczuk,
        radzę serdecznie przeczytać Prawiek. Radzę z serca:)
        Pozdrawiam:)
    • kb1k Re: Kto nie cierpi Olgi Tokarczuk i dlaczego? 08.02.06, 20:42
      Na dworcu kolejowym w Wałbrzychu jest chyba jeszcze malutka księgarenaka a
      raczej kiosk w ktorym mozna kupić książki Tokarczuk.Zaczęłam OD E.E , potem
      "Prawiek" i tak po kolei.Zawsze zaczynałam czytanie w pociągu , na trasie do
      Jeleniej Góry .
      Krajobraz i lektura to chyba to, co pozostawia w pamieci jakies wrażenie magii.
      Książki Tokarczuk należą do tych nieprzetłumaczalnych na język filmu, to świat
      zapachów, uczuc i mysli ulotnych.Takimi ksiązkami trzeba się delektować bez
      pospiechu najlepiej w rytmie stukotu kół leniwie jadącego pociągu.
    • Gość: Jaaa Co wy tu wypisujecie? IP: *.csk.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.06, 22:49
      Co za okropny wątek? Co wy tu wypisujecie?
      Jaaa kocham Olgę Tokarczuk, to najlepsza współczesna polska pisarka!
      Dlaczego niektórzy aż tak żle tu o Niej piszą? Przecież książkę można odłożyć,
      gdy się komuś nie podoba!
    • Gość: jabeta Re: Kto nie cierpi Olgi Tokarczuk i dlaczego? IP: *.man.bydgoszcz.pl 09.02.06, 14:27
      Tokarczuk wedle mnie nie jest pisarką wybitną. Nie jest złą, ale wybitną na
      pewno nie. Dom dzienny, dom nocny rozłazi się w konstrukcji, zbitka treściowa
      nie bardzo wiadomo czego ( pod co to miało podchodzić? pod realizm magiczny?,
      podobnież pod względem formy. Styl nawiedzony, a'la Coehlo niestety,
      pompatyczny, i co tu mówić- rozmamłany.
      Opowiadania ( nie tylko Bębenki mam na myśli) toporne pod względem formy, żadnej
      maestrii formalnej, pomysły -takie sobie, zaledwie kilka względnie mi się podobało.
      Wyobraźnia- dość spora, ale warsztat ledwo-ledwo, co najwyżej- średni.

      Na przeciwnym biegunie- proza Magdaleny Tulli: precyzyjna i wykwintna. Nei tak
      poczytna z racji wymagań względem czytelnika. Szkoda, że ich rynkowe "pięć
      minut" zbiegło się w czasie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka