Gość: daria13
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
04.01.06, 18:49
Obawiam się, że to rodzaj fetyszyzmu. Kiedy wychodzę z biblioteki lub
księgarni z upatrzoną książką, zaczynam odczuwać lekkie drżenie z
niecierpliwości, kiedy wreszcie będę mogła zacząć ją czytać w spokoju. Kiedy
muszę odłożyć lekturę ciekawej pozycji, zaczynam po jakimś czasie za nią
tęsknić i na myśl o tym, że już niedługo będę mogła do niej znowu wrócić,
robi mi się jakoś tak ciepło.
Nie dzieje się tak na szczęście przy każdej książce, tylko w przypadku
książek od dawna wymarzonych albo kolejnych pozycji ulubionych autorów,
ktorzy mnie wcześniej nigdy nie zawiedli.
Czy ktoś z Was też tak ma, czy raczej ze mną jest coś nie tak i powinnam
pomyśleć o jakimś leczeniu:)
Pozdrawiam.