Dodaj do ulubionych

Czy to może być lekkie zboczenie?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 18:49
Obawiam się, że to rodzaj fetyszyzmu. Kiedy wychodzę z biblioteki lub
księgarni z upatrzoną książką, zaczynam odczuwać lekkie drżenie z
niecierpliwości, kiedy wreszcie będę mogła zacząć ją czytać w spokoju. Kiedy
muszę odłożyć lekturę ciekawej pozycji, zaczynam po jakimś czasie za nią
tęsknić i na myśl o tym, że już niedługo będę mogła do niej znowu wrócić,
robi mi się jakoś tak ciepło.
Nie dzieje się tak na szczęście przy każdej książce, tylko w przypadku
książek od dawna wymarzonych albo kolejnych pozycji ulubionych autorów,
ktorzy mnie wcześniej nigdy nie zawiedli.
Czy ktoś z Was też tak ma, czy raczej ze mną jest coś nie tak i powinnam
pomyśleć o jakimś leczeniu:)
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: wqrwiony mnie już nie staje IP: *.system.szczecin.pl 04.01.06, 18:58
      Cierpliwości, żeby szukać w bibliotece, boję się trefnych typów.
      To co kupiłem dotychczas, nie przeczytałem nawet w połowie, chociaż zapomnialem
      kiedy ostatni raz byłem w księgarni.
    • eeela Re: Czy to może być lekkie zboczenie? 04.01.06, 19:03
      Teraz rzadko, w dziecinstwie i latach nastoletnich czesciej, ale uczucie jest
      wspaniale, kiedy wreszcie sie dorwiesz :-)
    • braineater Jeśli 04.01.06, 20:26
      zostawiam niedopitą szklankę wódki...
      porzucam żonę w połowie spełniania obowiązku małżeńskiego...
      zamykam pracę, by żaden wredny klient nie chciał przeszkadzać...
      olewam odcinek mojego ukochanego M jak Miłość...
      idę po zwolnienie lekarskie, czując się wysmienicie...
      wracam w połowie turnusu z wakacji...
      ignoruję pożar w domu sąsiadów...
      pozwalam pecherzom moich psów wybuchnąc i rozmazać się po ścianach...
      to....







      znak to li jedynie, że trafiła mi się rewelacyjna książka i nie zrobie nic
      konstruktywnego, nim jej nie skończę...


      P:)
      • Gość: ano Re: Jeśli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 22:20
        Czyli nie odczuwasz takich emocji..)))
      • Gość: daria13 Re: Jeśli IP: *.medical / *.crowley.pl 05.01.06, 09:09
        Zastanawiam się komu bardziej współczuć, żonie czy psom:)Biedne zwierzaczki.
        Pozdrawiam:)
      • Gość: sutekh Re: Jeśli IP: 212.87.225.* 05.01.06, 17:56
        pięknie, a kto po tobie posprząta?
      • iwka_j Re: Jeśli 05.01.06, 19:52
        No wszystko rozumiem, ale to wracanie z wakacji w polowie turnusu tego nie
        kapuje:-))) Na wakacjach nie mozesz czytac?, a moze zostawiasz w domu
        przeciekawa ksiazke przeczytana do polowy i potem nie mozesz wytrzymac i
        wracasz?
      • Gość: Kindżał w Pochwie Re: Jeśli IP: *.retsat1.com.pl 07.01.06, 00:44

        porzucam szklankę w połowie turnusu z wakacji
        zostawiam niedopitą żonę
        zamykam oczy, czując się wyśmienicie
        i pozwalam pęcherzom moich psów olać pożar w domu mojego ukochanego M jak Miłość

        [ignoruję]

    • abranova Re: Czy to może być lekkie zboczenie? 04.01.06, 20:30
      Eee tam takie zbocenie
      Mi sie dziś znowu śniła biblioteka. Dobrze wyposażona. i biegałam od półki do
      półki: najpierw literatura piękna, potem fatnasy i sf (kolejne części serii i
      sag!), polskie nowości, z którymi zazwyczaj w ogóle nie mam jak się zapoznać...
      A książeczki takie ładne, nowe, kolorowe i pachnące. Do tego żadnych limitow
      ilości wypozyczonych książek, mogłam brać ile uniosę! to dopiero było drżenie.

      A potem oczywiście obudziłam się :*
    • mietowe_loczki Re: Czy to może być lekkie zboczenie? 04.01.06, 22:34
      Mam dokładnie tak samo, jeśli chodzi o jedzenie, tak. O leczeniu nie myślę ani
      wcale.
      • agni_me Re: Czy to może być lekkie zboczenie? 04.01.06, 22:48
        looooook :)) czy to znaczy, że mam wozić do Krakowa termos z zupą maman?
        • mietowe_loczki Re: Czy to może być lekkie zboczenie? 04.01.06, 22:56
          Uhm :) Możesz wszystko przywieźć w wagonie towarowym, ewentualnie :) Ale bez
          pytona.
          • mietowe_loczki Re: Czy to może być lekkie zboczenie? 04.01.06, 22:56
            A Lampię obiecało śmierdziuchy. Też fajnie :)
          • agni_me Re: Czy to może być lekkie zboczenie? 04.01.06, 23:45
            Będzie zupa kapustowa w termosie. Bez pytona, słowo. Reszta na miejscu. Ale sie
            cieszę, miętko. W zasadzie to trzy tygodnie czy jakoś tak. :)

            No i pamiętaj, że zacytuję riva, nic nie jest tak proste - wiesz zresztą co
            dalej ;)
            • mietowe_loczki Re: Czy to może być lekkie zboczenie? 06.01.06, 11:34
              Wyśmienicie. Przebieram już nóżkami. Podobno jadzia i poo mają zamiar gotować
              paszę dla wszystkich, co ewentualnie wybije im się z głowy. Chyba że to i tak
              nieaktualne. :)
            • marquis ;))) 06.01.06, 15:55
              Co człowiek, to inne zboczenie.
    • meteorah Re: Czy to może być lekkie zboczenie? 04.01.06, 22:56
      Taaaak...
      Gdy mam "na tapecie" dobra książkę, nie potrafię realizować się na gruncie
      rodzinnym, zawodowym czy tez towarzyskim.
      Przykład. Siedzę ze znajomymi i myślę tylko, jakby tu się wyrwać do domu albo -
      wstyd sie przyznać - kiedy oni sobie pójdą??
      Kolejny przykład. Mam sesję gorącą, bo projektów kilka czeka na napisanie,
      egzaminy...a ja poczytuję np.(jak teraz...) Vonneguta i "Kocią...".
      A moje dziecko biedne jest...czytam mu na głos (czasem gwoli cenzury coś musze
      ominąć).
      W pracy jest najgorzej, ale nie spędzam tam połowy dnia, więc jest czas na
      czytanie w domku...
      Mam drżenie rąk przy zakupie nowych książek.
      Nie chcę się z tego leczyć.
      Każdy musi mieć jakiś nałóg;)

      Pozdrawiam


    • meteorah Re: Czy to może być lekkie zboczenie? 04.01.06, 23:08
      Dodam, że nie tyle moje dziecko jest biedne z powodu czytania na głos:)
      Chodzi o ilość, no i czasem Synek ziewnie rozdzierająco stwierdzając, że to
      straszne nudy...

      Pozdrawiam wszytkich czytających dzieciom:)
    • Gość: rosomak Re: Czy to może być lekkie zboczenie? IP: 82.160.104.* 04.01.06, 23:31
      A mnie co noc śnią się gołe bibliotekarki. Czy to też się liczy?
      • Gość: foxie77 Re: Czy to może być lekkie zboczenie? IP: 170.134.133.* 04.01.06, 23:42

        Jakie tam zboczenie, po prostu masz duza frajde,jak dorwiesz
        upragniona ksiazke.
        Ja tez bardzo sie ciesze jak znajduje w skrzynce moje ksiazkowe
        zamowienie.
        Oby tylko takie zboczenia byly na tym swiecie.

        pozdrawiam
    • karol.mojzesz Re: Czy to może być lekkie zboczenie? 04.01.06, 23:53
      Książka książką - też miałem to samo (kiedyś). Ale książki - mimo że świetny wynalazek ludzkości -
      niczego nie załatwiają. One są alkoholem. Narkotykiem. Tak samo szkodzą, jak pomagają.
      • Gość: jaija Re: Czy to może być lekkie zboczenie? IP: *.elblag.dialog.net.pl 05.01.06, 00:42
        Jeśli książka jest naprawdę fascynująca, to są normalne objawy :) chyba każdy
        tak ma, jeśli książka jest niesamowita. I wtedy połyka się ją kosztem właśnie
        pracy, szkoły czy innych ważnych rzeczy. A jak "zwyczajna", to czasem kilka dni
        się ją metodycznie i przykładnie w wolnym czasie czyta.
    • Gość: Jaaa Re: Czy to może być lekkie zboczenie? IP: *.csk.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.06, 08:54
      Jaaa odczuwam podobne emocje, odbierając od kuriera kolejne książki
      Andruchowycza, ale zdarza się to co kilka lat, bo drań mało pisze...
      :)
    • Gość: alienor Re: Czy to może być lekkie zboczenie? IP: *.crowley.pl 05.01.06, 16:45
      Myślę, że coś jest z tobą bardzo nie tak, jeśli przyjmiemy, że normalność jest
      kwestią statystyki :) Obawiam sie, ze to - nie bojmy sie tego slowa - zboczenie
      bedzie sie jeszcze poglebiac z czasem. Z autopsji wiem, ze wystepuja tez
      okresowe nasilenia objawow, np. zima...
    • agmusz Re: Czy to może być lekkie zboczenie? 07.01.06, 09:17
      mam gorsze zboczenie:) Książkę, która mnie fascynuje, chociaż jej nie czytałam-
      ale ją mam- boję się zacząć czytać. Nie dlatego, że się rozczaruję- mam niezłą
      intuicję i raczej większość mi się podoba- ale, że ją skończę czytać. Ulubioną
      powieść "Zły" czytam raz w roku przez kilka tygodni- dawkuję sobie tę
      przyjemność:) Ale zawsze wiem, że niestety kiedyś ją skończę:(
      A poza tym mam takie zboczenie, że najbardziej lubię ksiązki, które już
      czytałam;)
    • Gość: maja Re: Czy to może być lekkie zboczenie? IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 09.01.06, 10:43
      JA mam gorzej :P. Jak mam stresa to muszę kupic książkę, potem chowam przed
      mężem, który ma już dość tego dziwacznego nałogu. Dobrze, że dziecko jeszcze na
      piersi i chociaż jemu chleba od ust nie odejmuję. A co gorsze i nie potrafię
      się żadnej pozbyć chociaż miejsca brak.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka