Dodaj do ulubionych

EDYTA GORNIAK BEZ CENZURY

IP: 81.210.83.* 18.01.06, 15:20
Polecam książke. po przeczytaniu mialam tylko jedno w glowie: SZOK!
Obserwuj wątek
    • narewa Re: EDYTA GORNIAK BEZ CENZURY 18.01.06, 15:27
      to był szok jakiego rodzaju? czy treści czy też formy?
      • Gość: ona Re: EDYTA GORNIAK BEZ CENZURY IP: 81.210.83.* 18.01.06, 16:43
        treści, w szczególności osobowości E.G.!!! Szok, szok, szok. Książkę bardzo
        polecam, szybko sie czyta, jak dlyzszy artykul z gazety. super.
        • zaba_pelagia Re: EDYTA GORNIAK BEZ CENZURY 18.01.06, 16:44
          Gość portalu: ona napisał(a):

          >Książkę bardzo > polecam, szybko sie czyta, jak dlyzszy artykul z gazety.
          super.

          Super.
          Szok.
          Szok.
          Ekstra.
          Super.
          Rewela.
          Szok.
          Super.

          nie przeczytam
          lubię długie artykuły w gazetach
          • Gość: ona Re: EDYTA GORNIAK BEZ CENZURY IP: 81.210.83.* 18.01.06, 16:53
            :)
          • formaprzetrwalnikowa Re: EDYTA GORNIAK BEZ CENZURY 18.01.06, 17:12
            zabizna: hehe. i znow znajduje podobienstwo: z tym, ze ja w ogole unikam gazet
            z krotkimi artykulami. i duza iloscia obrazkow
            ;)
    • agni_me who cares? 18.01.06, 17:08
      Może udaj się z tą rewelacją na fora muzyczne. Tam większa szansa, że kogoś to
      obejdzie. Bo, pomyśl odrobinę, kogo na forum książki interesuje edyta górniak i
      jej osobowość?

      I nie pisz capsem, proszę, to kwalifikuje wątek do wycięcia.
      • Gość: ona Re: who cares? IP: 81.210.83.* 18.01.06, 17:39
        jesli Cie nie interesuje, omin watek. nie musisz czytac, nie musisz pisac.
        patrz jakie proste!:)
        • agni_me Re: who cares? 18.01.06, 18:37
          Oczywiście, że mogę nie czytać i nie pisać. Ale mogę też pisać i czytać, mimo,
          że coś wydaje mi się głupie. Zainteresowało mnie jakie to meandry myśli
          spowodowały, że uznałaś to forum za właściwe. Podpowiadziałam ci też, że są
          fora, gdzie ta informacja będzie przyjęta z większym zachwytem. Też proste,
          prawda?
    • meteorah Re: EDYTA GORNIAK BEZ CENZURY 18.01.06, 23:29
      Tiaaaa......
      Edyta G. wielką piosenkarką jest.
      I TYLE!!! Nic więcej pozytywnego dodać nie mogę, obejrzałam kilka programów z
      jej udziałem - żenada...

      Również odsyłam do innego forum, tu nie ma miejsca na komercyjna reklamę...
      • en.door.fina do Agni i Meteorah 18.01.06, 23:52
        meteorah napisała:

        > Tiaaaa......
        > Edyta G. wielką piosenkarką jest.

        A owszem, jest!! Ma niesamowity głos.

        > I TYLE!!! Nic więcej pozytywnego dodać nie mogę, obejrzałam kilka programów z
        > jej udziałem - żenada...

        Te programy do b y c i a piosenkarką i talentu, jakoś nijak się mają.. (chyba,
        że chodzi ci o występy).
        Dlaczego od razu 'żenada'..? Ma duże problemy emocjonalne, którym (podejrzewam)
        nabawiła się w kontaktach z ludźmi o podobnym stopniu empatii do waszej.
        Więcej wyrozumiałości, ludzie tak szybko odchodzą..;)

        > Również odsyłam do innego forum, tu nie ma miejsca na komercyjna reklamę...

        Strasznie się szarogęsicie..!!
        Dlaczego miałaby autorka wątku nie powiadomić tutaj o książce jej autorstwa (jak
        rozumiem)..? Powstaje tu dużo podobnych, nie mówiąc już o tych, które z tematyką
        forum nic wspólnego nie mają.

        A! - i piszę, to choć fanką Górniak nie jestem.. Ale zmiłujcie się!!
        • Gość: ropuch_Pelagiusz Re: do Agni i Meteorah IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 00:03
          i w ten sposob doszlismy do fundamentalnego pytania - czym jest ksiazka?
          czy ksiazka to kazdy zadrukowany papier poskladny w drukarni zawierający dowolne
          historyjki na temat dowolnej gwiazdy?


          PS droga endorfino, sugerujesz, ze sama autorka slowami "przeczytalam...
          normalnie jestem w szoku" finezyjnie reklamuje swoją tworczość? coz, jaka
          ksiązka, taka reklama...
          • en.door.fina Re: do Agni i Meteorah 19.01.06, 00:13
            Gość portalu: ropuch_Pelagiusz napisał(a):

            > i w ten sposob doszlismy do fundamentalnego pytania - czym jest ksiazka?
            czy ksiazka to kazdy zadrukowany papier poskladny w drukarni zawierający dowolne
            historyjki na temat dowolnej gwiazdy?

            Skąd wiesz o czym jest ta książka..? Czyżbyś już zdążył przeczytać..?
            [I nie doszliśmy do żadnego fundamentalnego pytania. Zwróciłam tylko uwagę, że
            to w o l n e forum!!]

            > PS droga endorfino, sugerujesz, ze sama autorka slowami "przeczytalam...
            > normalnie jestem w szoku" finezyjnie reklamuje swoją tworczość? coz, jaka
            > ksiązka, taka reklama...

            Nic nie sugeruję, a więc niniejszego również, poniekąd;(
            • meteorah Re: do Agni i Meteorah 19.01.06, 00:32
              > Tiaaaa......
              > Edyta G. wielką piosenkarką jest.

              A owszem, jest!! Ma niesamowity głos.


              en. door.fino!
              Ja naprawdę uważam, że Edyta G. ma niesamowity głos! To rzecz nie podlegająca
              dyskusji, tu nie zawarłam żadnej ironii! poza tym uważam, że piękną kobietą
              jest - to również bez ironii...

              Co do jej występów w programach...widziałaś ją w roli głównej? Rozumiem ludzi o
              problemach emocjonalnych...ale nie rozumiem ludzi o wybujałym ego - a taką
              osoba jest Edyta, niestety! Sam fakt, że krytykuje bezlitośnie wszystkich
              byłych partnerów i niektórych znajomych mówi sam za siebie. I jednocześnie
              świadczy o niej...

              poza tym - nie sądzę, by osobiście napisała te książkę. I ten fakt
              dyskfalifikuje tę osobę w moich oczach...

              The World Is Mine

            • Gość: ropuch_Pelagiusz Re: do Agni i Meteorah IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 08:46
              Skąd wiesz o czym jest ta książka..? Czyżbyś już zdążył przeczytać..?

              to chyba proste - nie są to ani Muminki, ani MiM, tylko zwierzenia z kim spała,
              z kim nie spała, która koleżanka kopała pod nią dołki

              PS droga endorfino, sugerujesz, ze sama autorka slowami "przeczytalam...
              > > normalnie jestem w szoku" finezyjnie reklamuje swoją tworczość? coz, jaka
              > > ksiązka, taka reklama...
              >
              > Nic nie sugeruję, a więc niniejszego również, poniekąd;(

              a nieco wyżej napisałaś tak:

              Dlaczego miałaby autorka wątku nie powiadomić tutaj o książce jej autorstwa (jak
              rozumiem)..?
          • en.door.fina Re: do Agni i Meteorah 19.01.06, 00:27
            Eh, ale mię zdenerwowały :o)
            • meteorah Re: do Agni i Meteorah 19.01.06, 00:38
              Wiesz, szkoda czasu na tego typu książkę - powtórzę, że nic nie mam do Edyty ,
              jesli chodzi o głos;)
              Jeśli przeczytasz i kniga okaże się ok - daj znać!

              Pozdrawiam
              • en.door.fina Re: do Agni i Meteorah 19.01.06, 00:50
                Oki:) Zasadniczo się zgadzam, co do: a) wybujałości ego Edyty, b) samodzielności
                pisarstwa, c) głupkowatości jej zachowań (widziałam, widziałam), ale
                zbulwersowało mnie, heh, to wasze latanie po forumie z miotełką.
                Pozdr.
        • mietowe_loczki Re: do Agni i Meteorah 19.01.06, 09:26
          Za pozwoleniem, zapewne chodziło o formę i treść założycielki wątku, a nie o
          samą książkę o Górniak.

          Oglądałam kiedyś program z jej udziałem, kiedy to wypłakiwała się jakiemuś
          Hubertowi czy Ibiszowi, whatever, na temat swojego życia i jak to bardzo jest
          zaszczuta przez media, etc etc. Mogło się wydawać żenujące, ale mogło dowodzić,
          że to zbyt krucha istota, żeby funkcjonować w showbiznesie takim jaki on jest.
          I tak naprawdę przestało mnie to interesować w momencie, kiedy poproszono ją o
          krótki występ w programie - w jednej chwili stała się zimną profesjonalistką,
          co pokazała i tańcem (pozazdrościć) i śpiewem. Trochę denerwujące jest zatem,
          kiedy ktoś w dyskusji o artystach, a artystką Górniak jest niewątpliwie,
          podpiera się faktami (lub mitami) z ich życia osobistego i używa argumentów o
          emocjonalnym popapraństwie. To nie to forum.
          • en.door.fina Re: do Agni i Meteorah 19.01.06, 14:53
            mietowe_loczki napisała:

            > Za pozwoleniem, zapewne chodziło o formę i treść założycielki wątku, a nie o
            > samą książkę o Górniak.

            Zapewne..? Otóż to, tylko z a p e w n e. Nie przeczytałaś chyba uważnie
            wypowiedzi szanownych koleżanek. Ale you are welcome;) -

            **********
            agni_me /napisała/:
            Może udaj się z tą rewelacją na fora muzyczne. Tam większa szansa, że kogoś to
            obejdzie. Bo, pomyśl odrobinę, kogo na forum książki interesuje edyta górniak i
            jej osobowość?
            I nie pisz capsem, proszę, to kwalifikuje wątek do wycięcia.

            Oczywiście, że mogę nie czytać i nie pisać. Ale mogę też pisać i czytać, mimo,
            że coś wydaje mi się głupie. Zainteresowało mnie jakie to meandry myśli
            spowodowały, że uznałaś to forum za właściwe. Podpowiadziałam ci też, że są
            fora, gdzie ta informacja będzie przyjęta z większym zachwytem. Też proste,
            prawda?
            **********
            meteorah/napisała/:
            Tiaaaa......
            Edyta G. wielką piosenkarką jest.
            I TYLE!!! Nic więcej pozytywnego dodać nie mogę, obejrzałam kilka programów z
            jej udziałem - żenada...
            Również odsyłam do innego forum, tu nie ma miejsca na komercyjna reklamę...
            **********

            Żadna z nich nie napisała nic o t r e ś ci. Agni zabawiła się w forumową Boginię
            - poinformowała założycielkę, że tu absolutnie nikogo nie interesuje osobowość
            Górniak. (Kto jej dał, kurka wodna, prawo do wypowiadania się w imieniu w s z y
            s t k i c h..?) Nie wiem jakie m e a n d r y myślowe ją do takich wniosków
            doprowadziły, ale wybacz, dociekać już nie będę, ponieważ, aczkolwiek, albowiem
            jednak a littel bit bardziej interesuje mnie psyche pani Edyty;))
            Przypominam, że to forum k s i ą ż k i - a skoro Górniak wydała książkę(!),
            dlaczego wyrzucacie dziewczynę na forum muzyka z taką informacją.. To nie dość,
            że mało(eufemizm:) logiczne, to przede wszystkim niegrzeczne!!
            Kapsem zaś, napisała w wątku tylko jedno słowo (prócz tytułu, ale nie ona j e d
            n a tak robi), więc to go do wycięcia nie kwalifikuje. Poza tym nie był on li
            tylko 'komercyjną reklamą', jeżeli był nią w ogóle w jakimś stopniu. (Inną
            sprawą jest czy na forum r z e c z y w i ś c i e nie ma miejsca na taką reklamę).
            Dziewczyna napisała o swoich odczuciach.

            > Oglądałam kiedyś program z jej udziałem, kiedy to wypłakiwała się jakiemuś
            Hubertowi czy Ibiszowi, whatever, na temat swojego życia i jak to bardzo jest
            zaszczuta przez media, etc etc. Mogło się wydawać żenujące, ale mogło dowodzić,
            że to zbyt krucha istota, żeby funkcjonować w showbiznesie takim jaki on jest.
            I tak naprawdę przestało mnie to interesować w momencie, kiedy poproszono ją o
            krótki występ w programie - w jednej chwili stała się zimną profesjonalistką,
            co pokazała i tańcem (pozazdrościć) i śpiewem. Trochę denerwujące jest zatem,
            kiedy ktoś w dyskusji o artystach, a artystką Górniak jest niewątpliwie,
            podpiera się faktami (lub mitami) z ich życia osobistego i używa argumentów o
            emocjonalnym popapraństwie. To nie to forum.

            Eh, kolejna z miotełką.. Szkoda mi słów, bo to drugorzędne w tej rozmowie, ale
            odpowiem. Dlaczego zaraz 'zimną'? Trochę manipulatorskie określenie. Owszem,
            jest profesjonalistką - to fakt. Faktem jest też to, że jest niestabilna
            emocjonalnie (popaprana, to jakieś takie nieładne słowo..). Pytanie: czy to się
            wyklucza jak sugerujesz..? Uważam, że niekoniecznie. Nie sadzę, żeby Górniak
            sobie stworzyła (nie wiadomo po co) taki image. Niewątpliwie ma problemy ze
            sobą, widać to w prawie każdym wywiadzie z nią.
            A, że denerwuje cię, to jako argument, to twoja sprawa, masz do tego subiektywne
            prawo. Mnie wkurza odsyłanie kogoś z 'książką' na forum muzyczne i inne tego
            typu zosio-samosiowe zapędy!!
            • agni_me Re: do Agni i Meteorah 19.01.06, 18:08
              Jeśli będę chciała polecić książkę kucharską, zrobię to na forum Kuchnia.
              Recenzję nowego albumu z malarstwem współczesnym zamieszczę na forum Malarstwo.
              Libretta oper włoskich w wydaniu książkowym polecę na forum Opera. To dosyć
              logiczne, prawda? Ta samo dotyczy książek o życiu szansonistek. Szanse na
              zainteresowanie książką byłyby znacznie większe na innym forum. Stąd twoja
              uwaga o nielogiczności mojego wpisu jest pozbawiona sensu.

              Postaraj się prześledzić moje poprzednie wypowiedzi. Nigdzie nie sugerowałam,
              że wypowiadam się w czyimkolwiek imieniu poza moim własnym. Zadałam pytanie,
              kogo na tym forum zainteresuje ta konkretnie książka i jak widać z
              rozwijającego się wątku nie było to pytanie irracjonalne. Zainteresowanych
              książką nie widać. Za to widać zainteresowanie moimi wypowiedziami, zupełnie
              niepotrzebne zresztą.
              • en.door.fina Re: do Agni i Meteorah 19.01.06, 23:32
                > Jeśli będę chciała polecić książkę kucharską, zrobię to na forum
                Kuchnia. Recenzję nowego albumu z malarstwem współczesnym zamieszczę
                na forum Malarstwo. Libretta oper włoskich w wydaniu książkowym
                polecę na forum Opera. To dosyć logiczne, prawda? Ta samo dotyczy
                książek o życiu szansonistek.

                litości, Królowo!!
                rozumiem, że przegnasz miotełką wszystkich ludków chcących
                poinformować o w/w wiekopomnych dziełach niniejszą, Jaśnie Oświeconą
                forumową społeczność? a co jeśli, są one
                absolutnie-fantastycznie-super-cool i mtv, co do ostatniego
                cilałtowego przecinka?
                jeśli niniejsza, Jaśnie Oświecona forumowa społeczność, ani chybi
                nie dozna, jeśli ich nie pozna?
                mniejsza.
                chodzi mnie tutaj, o co innego! chodzi i zastanawia..! czy Królowa,
                równie odważnie wymachiwała miotełką przed nosem
                wychwalaczy-reklamodawców 'Wygrać życie', czy innej 'Pamięci i
                tożsamości'? czy nie wykurzała ich na forum pt. Kraj, Religia czy inny Rozwój
                duchowy? książka, o której mowa, jest książką o czyimś ż y c i u,
                a nie książką o majsterkowaniu, potrawkach z kurczakach czy
                oniryzmie w stylu Celnika z Laval.
                denerwuje, że jest to książka o życiu G ó r n i a k.
                a nie o eksta-jazzy Jezebel Devie, skrzyżowanej z dojrzałą
                Fitzgerald, okrzykniętej nową Franklin, awangardowej gwieździe hadr
                bopu czy innego, tfu, swingu.
                • agni_me Re: do Agni i Meteorah 20.01.06, 00:28
                  W swoich wpisach dość histerycznie mnożysz problemy. Już to zarzucasz mi brak
                  logiki, już to machanie miotełką, by zaraz potem sugerować, że problemem jest
                  snobizm. Postaraj się pojąć różnicę między zwróceniem uwagi na bezcelowość
                  czyjegoś działania a przepędzaniem z forum. Różnica jest tak ogromna, że mimo
                  frustracji powinnaś ją zobaczyć.

                  Reszta to twoje nadinterpretacje. Szczęśliwie nie są one moim problemem.
                  • en.door.fina Re: do Agni i Meteorah 20.01.06, 00:47
                    agni_me napisała:

                    > W swoich wpisach dość histerycznie mnożysz problemy. Już to zarzucasz mi brak
                    > logiki, już to machanie miotełką, by zaraz potem sugerować, że problemem jest
                    > snobizm. Postaraj się pojąć różnicę między zwróceniem uwagi na bezcelowość
                    > czyjegoś działania a przepędzaniem z forum. Różnica jest tak ogromna, że mimo
                    > frustracji powinnaś ją zobaczyć.
                    > Reszta to twoje nadinterpretacje. Szczęśliwie nie są one moim problemem.

                    właśnie stanęłam na głowie i fiknęłam trzy koziołki, teraz odliczam /p o w o l
                    i/ do dziesięciu. a histeria poszła sprawdzić czy za drzwiami nie ma frustracji,
                    a ja posłusznie wołam: pokaż się różnico!
                    /i nie daje się, c h o l e r a/

                    proszę, nie odpowiadaj
                    EOT
    • paul_ina Re: EDYTA GORNIAK BEZ CENZURY 19.01.06, 03:45
      Dziękuję za nieudolne próby zachęty, ale na szczęście na tym świecie istnieją także książki NIEPODOBNE do dłuższych artykułów z gazety.
      SZOK.
    • Gość: ona Re: EDYTA GORNIAK BEZ CENZURY IP: 81.210.83.* 19.01.06, 09:35
      Nie trafić w gust i dostac obelgi. To chyba zalozenie tego forum. Nie jestem
      autorką książki, po prostu ją przeczytałam i napisałam swoj komentarz (tak mi
      sie przynajmniej wydawało) na odpowiednim forum. Jak sie okazuje nie, bo
      wszyscy ktorzy nie lubią Gorniaczki (sama nie darze jej sympatia) ta sama
      opinie przyklejaja autorowi i jego ksiązce. dosc zabawne, bo od kiedy wypowiada
      sie ktos o ksiazce uprzednio jej nie czytajac? najlatwiej to zonglowac slepymi
      recenzjami. I tak jak ktos tu powiedzial-zamiatac miotla, do tego niektorzy z
      was sie nadaja...
      • mietowe_loczki Re: EDYTA GORNIAK BEZ CENZURY 19.01.06, 09:43
        Najwięcej zarzutów było w stosunku do tego, jak napisałaś swoją recenzję,
        i jakie zawarłaś tam treści. Nikt nie komentował książki, więc Twój pretensje
        na temat 'nieczytania, a krytykowania' są bezpodstawne.
        • Gość: ona Re: EDYTA GORNIAK BEZ CENZURY IP: 81.210.83.* 19.01.06, 09:56
          a od kiedy na tym forum komentuje sie czyjes recenzje;)?
          nadal jest wolnosc slowa. i to ze nietrafne forum to tez a propo tresci:)?
          szkoda mi czasu na taki forumowy festyn..POZDRAWIAM
          • mietowe_loczki Re: EDYTA GORNIAK BEZ CENZURY 19.01.06, 12:48
            Przepraszam. Autopoprawka do poprzedniego postu - nie zawarłaś żadnych treści.
    • akondze Re: EDYTA GORNIAK BEZ CENZURY 19.01.06, 12:53
      Przykro się czasami czyta jak jeden człowiek lubi się nad drugim znęcać z
      powodu subiektywnego odczucia wyższości swojego gustu literackiego...
      Ale co tam... na tym przecież życie polega :(

      ----------
      ...skwak?
      • zaba_pelagia Re: EDYTA GORNIAK BEZ CENZURY 19.01.06, 13:05
        a kto się znęca?
        tak się zastanawiamy nad nowym znaczeniem słowa - szok
        ja rozumiem - widziałam masakrę Tutsi i przeżyłam szok
        szokiem była dla mnie informacja, że mąż odszedł z sąsiadem
        ale żeby szokowały romanse Edyty G.?
        eeeeeeeeee tam
        • Gość: ona Re: EDYTA GORNIAK BEZ CENZURY IP: 81.210.83.* 19.01.06, 13:53
          kto tu mowi o romansach? a czylas ksiazke ze sie wypowiadasz?
          • zaba_pelagia Re: EDYTA GORNIAK BEZ CENZURY 19.01.06, 13:58
            toż na boga
            o czym moze być ksiażka o Edycie Górniak bez cenzury?
            o zyciu Edycie Górniak bez cenzury
            a z czego składa się życie Edyty - z muzyki i romansów

            aha, czas upływa, posty sie pojawiają
            a czy poznamy kiedyś tytuł i autora tej ksiązki?
            • Gość: ona Re: EDYTA GORNIAK BEZ CENZURY IP: 81.210.83.* 19.01.06, 14:13
              toz na boga. czas uplywa, cenny czas.

              owocnego wymyslania kolejnych tresci rozdzialow...!;)))
              • zaba_pelagia Re: EDYTA GORNIAK BEZ CENZURY 19.01.06, 14:27
                aaaaaaaaaa
                to już wiem, skąd ten szok
                okazuje się zapewne, że Edyta G. tak naprawdę prowadziła negocjacje rzadowe w
                sprawie naszego akcesu do UE
                a czy my wciąż rozmawiamy o tej ksiązczynie dziennikarza SE, która raczej
                zirytowała Edytę?
                alejka.pl/edyta_gorniak_bez_cenzury.html
                i co?
                kiepsko się zapewne sprzedaje?
              • monikaannaj Re: EDYTA GORNIAK BEZ CENZURY 19.01.06, 14:35
                To napisz wreszcie co to za książka i o czym ona jest, jeśli nie o śpiewaniu i
                romansach! ( i podłym tatusiu).
                A żeby nas bardziej zachęcic dodaj co takiego konkretnie wywołało u ciebie ten
                szok. Bo ja np. nie wyobrażam sobie by biografia bez cenzury jakiejkolwiek
                pieśniarki mogła mnie zaszokować...
                • Gość: ona Re: EDYTA GORNIAK BEZ CENZURY IP: 81.210.83.* 19.01.06, 14:54
                  hehe, zachecilas mnie okrotnie, daj mi chwile i rzuce jakims esejem! hahaha.
            • en.door.fina Re: EDYTA GORNIAK BEZ CENZURY 19.01.06, 15:08
              zaba_pelagia napisała:

              > toż na boga
              > o czym moze być ksiażka o Edycie Górniak bez cenzury?

              przeczytaj:) czytujesz przecież dłuższe artykuły w prasie;)

              > o zyciu Edycie Górniak bez cenzury
              > a z czego składa się życie Edyty - z muzyki i romansów

              składa się też poza tym, z tego samego z czego życie szanownej żaby..

              > aha, czas upływa, posty sie pojawiają
              > a czy poznamy kiedyś tytuł i autora tej ksiązki?

              brawo! i widzisz, jak świetnie sobie poradziłaś..!:)
              • zaba_pelagia Re: EDYTA GORNIAK BEZ CENZURY 19.01.06, 15:15
                zycie szanownej żaby składa się z kataru, pomidorowej w brzuszku, pobytu w
                toalecie, potrzeby kupienia bułek i żarcia dla kota
                ale nie posunę się aż to tak daleko idącego podejrzenia, że przeczytanie, że
                Edyta G. musiała kupic bułki jak kazdy śmiertelnik, wywołało szok u wrażliwej
                czytelniczki

                apeluje więc - niechże autorka wątku wyzna wreszcie, co wywołało u niej SZOK
                bo inaczej wciąz będe brzydko podejrzewać, ze to autor ksiazki się reklamuje
                w tak szokujący sposób
        • Gość: ona do akondzie IP: 81.210.83.* 19.01.06, 13:54
          w koncu ktos normalny;)
    • ben-oni Re: EDYTA GORNIAK BEZ CENZURY 19.01.06, 13:00
      Wolałbym jej "nude" fotki sprzed 10 lat - BEZ CENZURY oczywiście!
      • Gość: Jaaa Re: EDYTA GORNIAK BEZ CENZURY IP: *.csk.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 23:46
        O czym tu się tak rozpisujecie, Szanowni Forumowicze?
        Zajrzałam tu i jaaa.
        Eeee... spadam stąd :(((
    • monikaannaj Re: EDYTA GORNIAK BEZ CENZURY 19.01.06, 15:04
      Sory - za wczesnie kliknęłam.
      Bardzo prosze o esej. Wprost nie moge sie doczekac esejowatego rozwinięcia
      zdanka: "po przeczytaniu mialam tylko jedno w glowie: SZOK!"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka