monikate
20.01.06, 16:38
W obecnym rozumieniu tego słowa. Choćby takie "W pustyni i w puszczy" Henia
Sienkiewicza. Arabowie to kłamczuchy i krętacze, w dodatku wyznający
jakąś "dziwną" wiarę. Murzyni są jak dzieci, jedynie biały, najlepiej
angielski pan może ich ucywilizować. W dzisiejszych realiach Sienkiewicz
miałby marne szanse na wydanie swojej powieści w takim kształcie!
Przemyślenia Scarlett O'Hara w "Przeminęło z wiatrem" na temat głupoty
Jankesów, którzy wyzwolili leniwych Murzynów i wkrotce się przekonają, czym
to pachnie też jakoś nie tego...
Znacie inne kwiatki? :)