Dodaj do ulubionych

Doradztwo lekturowe, czyli najlepsze z najlepszych

06.02.06, 08:52
Poniższy wątek jest wynikiem tezy, że nawet najlepszym pisarzom
przydarza się czasami popełnić dzieło o niższej randze, książkę
słabszą i mniej istotną od reszty swoich utworów literackich.
Czasami osoba, która chce się zapoznać z twórczością danego
pisarza może mieć tego pecha, że trafi właśnie na taką słabszą
pozycję i to może nieuchronnie doprowadzić do zrażenia się do
całej reszty dzieł pisarza. Ja tak miałam z Hemingwayem, którego
jedyną książką, jaką przeczytałam było Pożegnanie z bronią, które
zupełnie mi nie pasowało i sprawiło, że od tamtej pory nie
sięgnęłam już po żadną jego książkę. Niewiele brakowało a podobnie
skończyłaby się moja przygoda z Haruki Murakamim po przeczytaniu
Na wschód od granicy, na zachód od słońca, książki dla mnie
zdecydowanie słabej (jak dla większośći miłośników HM zresztą), na
szczęście przekonano mnie tutaj do konieczności przeczytania
Kroniki ptaka nakręcacza i wiem, że w wolnej chwili dam jeszcze
Murakamiemu niejedną szansę.
Zależy mi na tym, abyśmy stworzyli tu taką listę najlepszych
pozycji pisarzy dobrych, uznanych, najchętniej nagradzanych
prestiżowymi nagrodami literackimi (bo inaczej zrobi się lista
zbyt subiektywna), od których należałoby zaczynać zapoznawanie się
z ich twórczością. Byłby to świetny przewodnik dla młodszych
czytelników, ale dla starszych może też, bo przecież nie tak wielu
z nas może powiedzieć, że czytało już wszystkich znanych, wielkich
pisarzy. Ja na przykład nie miałam jeszcze okazji czytać Coetzee i
chętnie przeczytam Wasze rady, od której jego książki warto zacząć.
Pozdrawiam:)
Obserwuj wątek
    • umbradomini1 Re: Doradztwo lekturowe, czyli najlepsze z najlep 06.02.06, 09:27
      Nie wiem, co na to inni, ale ja z Coetzee'ego uwielbiam "Wiek żelaza"- "Hańba"
      jest jakoś nie dla mnie (i sam nie wiem czemu)...

      No i nieśmiertelny Bułhakow z "Mistrzem i Małgorzatą" (choć i opowiadania są
      świetne)
      • Gość: mukka coetzee IP: *.198.216.81.fit.siw.siwnet.net 07.02.06, 13:28
        A ja wlasnie "Hanbe" uwielbiam - przede wszystkim za narracje, ktora Coetzee
        prowadzi tam po prostu genialnie! Ta ksiazka ma cos, co moglabym nazwac klasa,
        cos co zbliza ja do powiesci, pisanych przez starych mistrzow gatunku. Ale
        juz "Czekajac na barbarzyncow" mnie tak nie zachwycilo...
    • ben-oni Re: Doradztwo lekturowe, czyli najlepsze z najlep 06.02.06, 11:00
      Nie wiem czy polece najlepsze, ale z całą pewnością najstrawniejsze.
      Dla miłośniczek J Austen proponuję czytanie Conrada poczynając od "Złotej
      strzały", "Losu" lub "Zwycięstwa", nigdy od "Murzyna z pokładu Narcyza".
      Hemingwaya mogła zacząć od "Za rzekę w cień drzew" i... na tym skończyć.
      Hessego radzę zacząć od "Gry szklanych paciorków", a później już pójdzie.
      Orwella - "Folwark...", mniej łopatologiczny.
    • nienietoperz Re: Doradztwo lekturowe, czyli najlepsze z najlep 06.02.06, 12:30
      Kwestia Coetzee:
      zdecydowanie polecam na poczatek 'Hanbe' - jestem przekonany, ze Darii sie
      spodoba. Potem rownie dobra, acz bardziej surowa percepcyjnie 'Elisabeth
      Costello', i, wyraznie slabsza. 'Czekajac na barbarzyncow'. 'Wiek zelaza' czeka
      u mnie w kolejce na polce.

      Kwestia Iana McEwana, ktorego staram sie usilnie propagowac na FK przy dowolnej
      okazji:
      najpierw 'Atonement' (po polsku ukazal sie zdaje sie jako 'Pokuta'), moim
      zdaniem jedna z wazniejszych powiesci konca XX wieku. W razie ochoty na bardziej
      zakrecone klimaty, 'Betonowy Ogrod'. Potem 'Amsterdam', ewentualnie 'Enduring
      Love' i wszystko inne.


      Uklony,
      nienietoperz
      • braineater Re: Doradztwo lekturowe, czyli najlepsze z najlep 06.02.06, 13:25
        Kwestia McEwana w inną stronę - Betonowy Ogród, Pierwsza miłośc, ostatnie
        posługi i mała czarna ksiązeczka wydana przez Puls, o zagubionej dziewczynie:)
        Resztę omijac szerokim łukiem, chyba za przyciśnie do muru, to wtedsy
        ewentualnie Pokuta i Trzeba (cos tam) tę miłośc.
        Nawet kijem nie dotykać Czarnych Psów i koszmaru pt Amsterdam:)
        Nie ma szans na ułozenie takiego debestofa, co by dla innych nie był
        dełorstofem:)

        P:)
        • Gość: tunka Re: Doradztwo lekturowe, czyli najlepsze z najlep IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.06, 16:29
          Alez pokuta jest przecudowna! Koniecznie trzeba przeczytac :)
          pozdrawiam,
        • nienietoperz Re: Doradztwo lekturowe, czyli najlepsze z najlep 06.02.06, 16:49
          Amsterdam mozemy przedyskutowac; najpierw wydawal mi sie slaby, historia
          niewiarygodna. Potem na skutek stukniecia mlotkiem w glowe przez Zone zostal na
          nowo przeanalizowany jako metafora od poczatku do konca i w duzym stopniu
          zrehabilitowany.

          'Atonementu' (to wiecej niz 'pokuta', to przeciez tez 'zadoscuczynienie') bede
          bronic jak cnoty, a nawet pewnie nieco mocniej.

          Wina vs odpowiedzialnosc; odpowiedzialnosc vs zadoscuczynienie; zadoscuczynienie
          vs nieodwracalnosc; nieodwracalnosc vs rzeczywistosc; rzeczywistosc vs fantazja;
          fantazja vs dzieciectwo; dzieciectwo vs tworczosc; tworczosc vs wina.
          I to na dobry poczatek:-)
          Uklony,
          nienietoperz
    • eeela Re: Doradztwo lekturowe, czyli najlepsze z najlep 06.02.06, 12:35
      Dla bardziej wyrobionych czytelnikow nigdy nie polece na pierwszy ogien "Wilka
      stepowego" Hessego. Najlepiej zaczac od "Gry szklanych paciorkow", albo chociaz
      od "Siddharthy".
      Dla mlodziezy - chyba odwrotnie :-)
      • awo_omama Re: Doradztwo lekturowe, czyli najlepsze z najlep 06.02.06, 13:03
        No tak. Ja jestem miłośniczką Kurta Vonneguta. Polecam "Slapstick",ale to jest
        moja bardzo subiektywna ocena, bo książka ta uważana jest za jedną ze
        słabszych.A moim zdaniem świetna i na pewno nie zniechęcająca do dalszego
        czytania V. Z "pewniaków" - nieśmiertelna "Rzeźnia nr 5", "Kocia kołyska" czy
        "Śniadanie mistrzów".
        • bialeoko Re: Doradztwo lekturowe, czyli najlepsze z najlep 06.02.06, 15:32
          A ja się akurat zgadzam co do 'Slapsticka', to chyba moja ulubiona pozycja z
          Vonneguta, poza '...Żegnaj czarny poniedziałku' (no i proszę, a myślałam, że
          to tylko ja tak mam)
    • sto100 Re: Doradztwo lekturowe, czyli najlepsze z najlep 06.02.06, 15:23
      prawdę powidziawszy nie wiem dlaczego tworzyć tę listę,
      zresztą i tak może być jedynie indywidualna i subiektywna w każdej wypowiedzi.
      Co z tego, że powiem jaką pozycję ja cenię, jaką polecam, de gustibus,
      nawet przecież wśród krytyków. Polecam nie polecam.
      Już bywały różne słuszne. Mam awersje, wybaczcie,za to czytajmy.
      Nigdy za dużo, przynajmniej dla mnie.
    • itek1 Re: Doradztwo lekturowe, czyli najlepsze z najlep 06.02.06, 18:29
      > Ja na przykład nie miałam jeszcze okazji czytać Coetzee i
      > chętnie przeczytam Wasze rady, od której jego książki warto zacząć.
      Od Czekajac na barbarzyncow. Najlepszej jego ksiazki (nie znam Elisabeth Costello).
      • daria13 Re: Doradztwo lekturowe, czyli najlepsze z najlep 07.02.06, 11:04
        Dzięki za sugestie. Tak właśnie, sugestie. W końcu Forum Książki na tym się
        opiera, na wymianie uwag na temat lektur. Sama częstu korzystam z porad
        wyrobionych czytelników, zabieram się za autorów tutaj poleconych, bo będąc na
        FK od jakiegoś czasu, wiem na czyim zadniu mogę polegać i wiem kto ma zbieżne z
        moimi gusty literackie.Dla mnie takie poradnictwo lekturowe jest cenniejsze niż
        krytyka literacka, podobnie jak z filmami, na które najchętniej chodzę po
        poleceniu przez znajomych, na których guście polegam, niż po przeczytaniu
        recenzji w GW, z którymi z kolei często trudno się zgodzić.
        Przecież bardzo często pojawiają się wątki pt. Od czego zacząć czytać Stasiuka,
        Vonneguha czy innych pisarzy. Ale widzę, że stworzenie takiego zbiorczego wątku
        jest chyba za trudne, trzeba zadawać konkretne pytania na temat konkretnych
        pisarzy.
        No trudno:(
        Pozdrawiam:)
      • nienietoperz Czekajac na barbarzyncow a Hanba 07.02.06, 11:58
        Grrr, wlasnie teraz zauwazylem, ze tragiczna interpunkcja zrobila sieczke z
        mojego poprzedniego postu. Otoz z trzech ksiazek Coetzee jakie czytalem,
        'Czekajac na barbarzyncow' wydaje mi sie najslabsza (choc nadal dobra). Punkt
        wyjscia jest klasyczny do bolu, znow mamy tajemniczych barbarzyncow, placowke
        okrutnego imperium, starzejacego sie i pozbawionego zludzen przedstawiciela
        dawnej wladzy, zblizajaca sie machine nowej wladzy. Wszystko rozwiniete piekna
        Coetzee'owska proza, poruszajace i absolutnie nie oferujace banalnych rozwiazan,
        to prawda. Niemniej jednak to 'Hanba' byla dla mnie prawdziwym odkryciem,
        uderzala bardzo celnie i zaskakujaco w wizje dumy, a zwlaszcza godnosci jako
        czynnika definiujacego czlowieczenstwo. Stawala w poprzek calej tradycji chocby
        Hemingwayowskiej: czlowieka mozna pokonac - czy zawsze powinien sie przed tym
        bronic. Jesli ktos jest zhanbiony, jest w nielasce, to nie przestaje byc
        czlowiekiem. Ale jesli sie poddaje, jesli sie na hanbe godzi?
        Bardzo jestem ciekaw Itku, co poruszylo Cie bardziej w 'Czekajac na Barbarzyncow'.
        Pozdrawiam,
        nienietoperz

        • Gość: Aretha re IP: *.orange.pl 17.02.06, 12:21
          nigdy nie zaczynajcie twórczości Fowlesa od "Larwy". Ja sie bardzo
          zniechęciłam, ksiazka była okropna. A potem okazało sie, że "Mag" jest całkiem
          fajny. Przede mna jeszcze "kochanica Francuza". warto?
    • formaprzetrwalnikowa Re: Doradztwo lekturowe, czyli najlepsze z najlep 17.02.06, 14:02
      Uwazam, ze (dla 'mlodszych' wzglednie tzw mniej wyrobionych czyli mniej
      zatwardzialych w bojach z nudziarstwami czytelnikow):
      Vonneguta najlepiej zaczac od Sniadania Mistrzow, ew. Rzezni nr 5 - bo
      najbardziej wciagajace i smieszne
      Kafke od Ameryki, bo najbardziej pogodna i najoptymistyczniejsza z jego ksiazek
      Hesse: Wilk stepowy /Siddhardta - dla mlodziezy; dla doroslych?? nie wiem, bo
      zakonczylam czytanie pana H na etapie mlodzienczym
      Manna Tomasza - od Felixa Krulla (jest sporo akcji, ksiazka jest zabawna) lub
      Buddenbrookow (j/w, ale mniej)
      Marqueza - chyba jednak Sto lat samotnosci albo opowiadania (nie: General w
      labiryncie, Nie ma kto pisac do generala - nudy panie!)
      Eco - Imie rozy (wciaga!) lub Zapiski na pudelku (celne, zabawne, madre); dla
      bardziej wyrobionych - takze Wahadlo
      Boll H (ktos go jeszcze pamieta??) - Wyznania klauna/ Bilard o wpól do 10tej

      SAma chcialabym sie dowiedziec, od czego zaczac Borgesa???
      • sutekh1 Re: Doradztwo lekturowe, czyli najlepsze z najlep 17.02.06, 14:16
        ja pamiętam bolla, ale raczej leży gdzieś w strefie niepotrzebnych śmieci w
        domu pamięci mej, ojej.
        • formaprzetrwalnikowa Re: Doradztwo lekturowe, czyli najlepsze z najlep 17.02.06, 14:24
          a czemu walsnie tam? ze niby smiec?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka