Małgorzata Musierowicz

10.12.02, 16:00
Wiecie może czy ona będzie coś jescze pisac, czy wycofała się już z tego
zupełnie po "kalamburce"?
    • Gość: Aga Re: Małgorzata Musierowicz IP: *.zab.cdp.pl, / *.kat.cdp.pl 10.12.02, 16:21
      Juz dawno to bylo, ale czytalam ze Kalamburka to koniec "sagi";) Ale na pewno
      nie koniec pisarstwa Musierowicz
    • deptaczek Re: Małgorzata Musierowicz 11.12.02, 12:22
      dawno temu (ze dwa lata) czytalam, ze pracuje nad czyms nowym. a moze zamierza?
      sadze, ze warto sprobowac poszukac informacji u samej autorki lub jej wydawcy.
      • Gość: katriona nowa ksiazka o Tygrysku i Trolli IP: *.dip.t-dialin.net 11.09.03, 20:16
        a ja wlasnie [rzeczytalam w jakims wywiadzie o gotowaniu z MM
        ze nowa ksiazka jest o Tygrysku, ktory znajduje sie pod zlym wplywem bohaterki
        z okladki, czyli chyba Trolli
        strona to chyba www.mniammniam.pl

        deptaczek napisała:

        > dawno temu (ze dwa lata) czytalam, ze pracuje nad czyms nowym. a moze
        zamierza?
        > sadze, ze warto sprobowac poszukac informacji u samej autorki lub jej wydawcy.
    • Gość: nube Re: Małgorzata Musierowicz IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 11.12.02, 12:24
    • Gość: nube Re: Małgorzata Musierowicz IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 11.12.02, 12:26
      Będzie dalszy ciąg. Być może w przyszłym roku ukaże się książka pt. "Język
      trolli". Jest już nawet projekt okładki. Przyznaję bez bicia, że nie mogę się
      doczekać...

      Pozdrawiam Boejkomaniaków
      nube
      • deptaczek Re: Małgorzata Musierowicz 11.12.02, 12:29
        no to sie zdublowalysmy.
        ale to nie krzywda.
        ciekawe kiedy wydadza?
        • Gość: nube Re: Małgorzata Musierowicz IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 11.12.02, 16:30
          Oczywiście, że nie krzywda. To nawet dobrze. Dwa razy powtórzone informacje
          brzmią jeszcze bardziej prawdziwie ;-).

          Pozdrowienia
          nube
    • deptaczek jezyk trolli 11.12.02, 12:27
      to ma byc jednak dalszy ciag Jezycjady. jest w zapowiedziach Akapitu. ma nawet
      okladke
      • oko_jeza Re: jezyk trolli 11.12.02, 13:49
        ciesze się że coś będzie....pamiętam jak długo czekałam na "kalamburke",
        pewnie z tą książką będzie podobnie.
    • katkamakatka a ja juz wyrosłam 12.12.02, 20:19
      kiedys bardzo je lubiał szczególnie atmosfere domu Żaków a teraz to juz nie dla
      mnie. Ale cenie i to bardzo za moje małe radości i odskocznie w młodzieńczych
      latach
      • Gość: 25latka a ja nie IP: *.zab.cdp.pl, / *.kat.cdp.pl 12.12.02, 23:55
        katkamakatka napisała:

        > kiedys bardzo je lubiał szczególnie atmosfere domu Żaków a teraz to juz nie
        dla
        >
        > mnie. Ale cenie i to bardzo za moje małe radości i odskocznie w młodzieńczych
        > latach

        A ile lat trzeba miec zeby wyrosnac?
        • katkamakatka Re: a ja nie 13.12.02, 15:12
          to bardzo smutne bo tylko 20 ale to w moim przypadku...:(

          ale z Mikołajka na przykład nie wyrosłam i myślę że nie wyrosnę...
          • Gość: 25latka Re: a ja nie IP: *.zab.cdp.pl / *.kat.cdp.pl 13.12.02, 18:31
            katkamakatka napisała:

            > to bardzo smutne bo tylko 20 ale to w moim przypadku...:(
            >
            Przykro mi...
          • katkamakatka Re: a ja nie 14.12.02, 14:23
            mi chyba bardziej bo tęsknie za tym jak bardzo ciepłe były te ksiązki
            • Gość: Domicja Re: a ja nie wyrosłam i nie zamierzam.... IP: *.crowley.pl 08.09.03, 16:23
              Dzięki za super wieści! Nie wiedziałam, że będzie jeszcze jedna książka -
              myślałam, że "Kalamburka" to koniec. Było mi bardzo smutno i straciłam wszelką
              nadzieję i to w takim stopniu, że przestałam się "Jeżycjadą" interesować.
              Tymczasem wyprosiliście Kochaną Panią M.Musierowicz! Ja też teraz,zamiast się
              poddawać, będę z Wami prosić o kolejne książki do końca świata i o jeden dzień
              dłużej.Jestem również "Stare Pudło" - choć mam dopiero niedawno skończone 19
              lat, to książki Pani M.Musierowicz znam od 6-stego roku życia, wtedy to bowiem
              natknęłam się na "Kłamczuchę". Potem oczywiście dowiedziałam się o całej serii
              i ją oczywiście pochłonęłam.Czytalam je już setki razy - naprawdę nie
              przesadzam. Dzień po dniu, po przyjściu ze szkoły - te same sceny , a teksty to
              już prawie wszystkie znam dawno na pamięć. Bardzo mnie takie coś
              odstresowywało. "Jeżycjada" pomogła mi także bardzo w życiu, bo miałam okropnie
              trudne dzieciństwo, zresztą co tu dużo mówić, z cześcią problemów dalej się
              borykam. Tym, którzy czują się, hm, hm, "oszukani" przez Panią M.Musierowicz,
              radzę, aby rozejrzeli się po prostu wokół, a zobaczą mnóstwo dobrych ludzi,
              podobnych do Borejków (polecam też rozmowy Kłamczuchy z Robrojkiem
              w "Kłamczusze").I jeszcze jedno - czy macie jakiś bezpośredni adres do Pani
              M.Musierowicz? Przecież zaraz po "Języku Trolla" trzeba Ją będzie prosić! Super
              forum, wspaniała wiadomość o tej nowej książce, to najlepsza wieść dnia!
              Pozdrawiam wszystkie Pudła i nie tylko!!!
        • Gość: młoda Ja też nie IP: *.krakow.pl 14.12.02, 22:50
          A ja też nie wyrosłam. Jestem już stare pudło (28 lat) ale rok temu kupiłam
          sobie wszystkie części. Przeczytałam je ze jednym zamachem (na ile mi praca i
          obowiązki pozwalały) i teraz często do nich wracam. Biorę pierwszą z brzegu,
          otwieram w dowolnym miejscu, przeczytam parę stron i od razu poprawia mi się
          humor.
          Szczególnie uwielbiam fragment z "Kłamczuchy" gdzie Romek i Romcia postanawiają
          zorganizować rodzicom Mikołaja... Pycha... :))
          • Gość: 25latka Re: Ja też nie IP: *.zab.cdp.pl / *.kat.cdp.pl 15.12.02, 04:20
            wiec wszystkie stare pudla swiata laczmy sie!!!!!!!!!!
            • Gość: zuza Re: Ja też nie IP: *.chello.pl 18.12.02, 14:03
              dopisuję się do listy starych pudeł :)
              • Gość: 25latka Re: Ja też nie IP: *.zab.cdp.pl / *.kat.cdp.pl 18.12.02, 19:08
                i tak ma byc!
              • owoc-morwy Re: Ja też nie 19.12.02, 21:32
                Gość portalu: zuza napisał(a):

                > dopisuję się do listy starych pudeł :)

                A ja otwieram listę młodych pudeł (20 lat) ;)
                • aga451 Re: Ja też nie 20.12.02, 00:21
                  Nie chce cie martwic, ale kwalifikujesz sie juz do starych
                  • Gość: martunia79 Re: Ja też nie IP: *.lubin.dialog.net.pl 02.01.03, 12:23
                    A ja kocham Musierowiczkę za wszystkie tomy które przeczytałam, choć dotarłam
                    ledwie do Dziecka piątku, córki Robrojka-nie wiem które ostatnie, a potem juz
                    jakos nie....ale jak wreszcie dorwę się do stypendium to po sesji zamawiam
                    wszystkie których nie mam i nie czytałam i bede się rozkoszować do końca
                    życia! Uwielbiam Jeżycjadę! (23 lata-ja też już w starych..a niedługo w
                    jeszcze starszych...;)))
                    • Gość: Ulla Musierowicz.... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.03, 13:50
                      cudny watek
                      czytalam ostatnio w Swieta -zamiast sie uczyc do siedmiu egzaminow- wszystkie
                      czesci Jezycjady,ktore mi w 20letnie lapki wpadly... i chociaz znam je na
                      pamiec,to po raz pierwszy oprocz bolu brzucha ze smiechu mialam mokre
                      oczy,szczegolnie pod koniec "Opium w rosole".
                      Pozdrawiam
              • Gość: ella Re: Ja też nie IP: 212.219.39.* 07.03.03, 17:02
                to ja tez sie dopisuje do starych pudel , czytalam wszystkie powiesci
                Malgorzety Musierowicz z moimi doroslymi dzis corkami, mam51 lat......
              • Gość: ella Re: Ja też nie IP: 212.219.39.* 07.03.03, 17:03
                to ja tez sie dopisuje do starych pudel , czytalam wszystkie powiesci
                Malgorzety Musierowicz z moimi doroslymi dzis corkami, mam51 lat......
              • Gość: ella Re: Ja też nie IP: 212.219.39.* 07.03.03, 17:05
                to ja tez sie dopisuje do starych pudel , czytalam wszystkie powiesci
                Malgorzety Musierowicz z moimi doroslymi dzis corkami, mam51 lat......
              • Gość: ella Re: Ja też nie IP: 212.219.39.* 07.03.03, 17:05
                to ja tez sie dopisuje do starych pudel , czytalam wszystkie powiesci
                Malgorzety Musierowicz z moimi doroslymi dzis corkami, mam51 lat......
              • Gość: Agnieszek Re: Ja też nie IP: *.wp3.ptc.pl 26.03.03, 08:38
                Gość portalu: zuza napisał(a):

                > dopisuję się do listy starych pudeł :)
                Ja jestem bardzo młoda (34) i dziwię się, że kiedy miałam 25 lat też czułam się
                młoda. Ale mój rocznik... Na marginesie mój syn (13) przeczytał wszystkie
                Musierowiczki, bo ja mam całą bblioteczkę I oże dlatego warto być starym
                pudłem, żeby sobie z własnej półki je brać i czytać serię co dwa - trzy lata.
            • Gość: ecik Re: Ja też nie IP: 195.205.221.* 26.03.03, 13:33
              Gość portalu: 25latka napisał(a):

              > wiec wszystkie stare pudla swiata laczmy sie!!!!!!!!!!

              ja się dołączę, choć czuję się bardzo młodo jak na mojue 26 lat (choć koleżanka
              twierdzi, że jeszcze ich nie ma) niech żyja optymiści.
              Ela
            • choco! Re: Ja też nie 15.06.03, 14:47
              dopisuję się (25 lat) :)
          • Gość: mania Re: Ja też nie IP: 213.17.250.* 03.01.03, 18:09
            rzeczywiscie, Mikolaj Romci i Tomcia cudny
            "Rodzice sa juz bardzo starzy, pewnie niedlugo umra"
            • Gość: Agnieszek Re: Ja też nie IP: *.wp3.ptc.pl 26.03.03, 08:41
              Gość portalu: mania napisał(a):

              > rzeczywiscie, Mikolaj Romci i Tomcia cudny
              > "Rodzice sa juz bardzo starzy, pewnie niedlugo umra"
              Mój syn powiedział mi przed kilkoma laty (jeszcze pzed moją trzydziestką), że
              jestem w wieku schodzącym ... I tak literatura splata się z życiem :)
          • Gość: korale Re: Ja też nie IP: 213.17.250.* 03.01.03, 18:15
            ja mam 24 i nie wzroslam, nie mam zamiaru
            a propos Swiat - a Noelka nie jest cudna? Na koniec zawsze ryczę jak bobr
            Najbardziej wtedy jak Mikolaj - sorry poznaniacy, oczywiscie Gwiazdorek -
            odkleja Aniolkowi gwiazdki z policzkow. A Aniolek odkleja Gwiazdorkowi wasy i
            brode i poraza Aniolka meska uroda Gwiazdorka. I zawsze jak to wspominaja to
            musza sie pocalowac. Nawet teraz chce mi sie plakac.
            Wariatka jakas jestem czy co?
            • monica_75 Re: Ja też nie 03.01.03, 23:51
              No co Ty! Zupełnie normalna jesteś!
            • Gość: Mika Re: A BeBe? IP: *.gorzow.mm.pl 04.07.03, 19:36
              Ja, kolejne stare /38/,choć nadal romantyczne pudło z łezką wspominam scenę,
              gdzie BeBe /"Brulion BeBe B./ pędzi za pociągiem, którym odjeżdża Dumbo. A
              rewelacyjną postacią jest dziadek Żak, czytający encyklopedię!
              • kasiulek1976 Re: A BeBe? - do Miki 04.07.03, 21:17
                Miko,

                on nie czytal encyklopedii tylko ksiazki z biblioteki w porzadku alfabetycznym!

                Pozdrawiam serdecznie,

                Kasiulek
          • Gość: po czterdziestce Re: Ja też nie IP: *.it-net.pl 09.01.03, 20:56
            ja nie wyrosłam, moje dzieci czytają , nowe wyrywamy sobie z rąk, do Mikołajków
            wracam
        • Gość: gagatka nigdy IP: *.osielsko.sdi.tpnet.pl 08.02.03, 22:59
          Za pozwoleniem... Nie należy wyrastać z książek Ukochanej Pani M. Nie wolno i
          koniec!
    • Gość: Agaga Re: Małgorzata Musierowicz IP: *.konin.sdi.tpnet.pl 03.01.03, 22:41
      Ja trochę młodsze pudło jestem - 17latek :)))
      i Jeżycjadę kocham bezgranicznie :)
      uwielbiam Gabrysię no i Aurelia jest zabójcza!
      no i ta kuchnia w domu Borejków - wystarczy, że sobie ją wyobrażę (mam własne
      wyobrażenia kazdego kąta w mieszkaniu na Roosevelta - trochę niezgodny z
      opisami Autorki - ale inaczej jakoś...mi nie pasuje :) ) odrazu robi mi się tak
      jakoś cieplutko i miło
      z niecierpliwością czekam no trochę wolnego czasu, by wchłonąć te części,
      których jeszcze nie czytałam
      • Gość: 25latka Re: Małgorzata Musierowicz IP: *.crowley.pl 03.01.03, 23:11
        piszcie ktore ksiazki i ktore postacie sie wam najbardziej podobaja.

        dla mnie zdecydowany number one to opium, poza tym bardzo lubie wszystkie tomy
        do pulpecji (czyli 8). moze dlatego ze pozostale czytalam tylko raz i tak mi
        sie dobrze nie wbily w pamiec. jutro ide do biblioteki dzieciecej i wypozycze
        wszystko co tam maja:)
        a najmilsza postac - aniela, kreska, gabrysia. a zreszta - wszystkich lubie:)

        pzdr stare pudla!
        • Gość: Fumiko Re: Małgorzata Musierowicz IP: 158.75.129.* 16.01.03, 17:10
          Dziekuje za pozdrowienia- tu 30 latka:-)
          Ja kazda z ksiazek czytalam ... na pewno ponad 10 razy- mam je wszystkie w domu
          i właśnie wczoraj znów rozpoczęłam "Kłamczuchę"... Ale nie Aniela jest moją
          ulubioną postacią... Chyba Gabrysia i Natalia
        • Gość: gosia Re: Małgorzata Musierowicz IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 16.01.03, 18:10
          Najbardziej lubię Noelkę i Pulpecję...
        • Gość: (nie)znajoma Re: Małgorzata Musierowicz IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.02.03, 21:29
          Gość portalu: 25latka napisał(a):

          > piszcie ktore ksiazki i ktore postacie sie wam najbardziej podobaja.
          >
          > dla mnie zdecydowany number one to opium, poza tym bardzo lubie wszystkie
          tomy
          > do pulpecji (czyli 8). moze dlatego ze pozostale czytalam tylko raz i tak mi
          > sie dobrze nie wbily w pamiec. jutro ide do biblioteki dzieciecej i wypozycze
          > wszystko co tam maja:)
          > a najmilsza postac - aniela, kreska, gabrysia. a zreszta - wszystkich lubie:)
          >
          > pzdr stare pudla!

          Mi tam najbardziej podobał się przezabawny "Kwiat Kalafiora". Poprostu Gabrysia
          jest "de best!". A "Opium w Rosole" to nikomu się nie podobało? Biedna mała
          Aurelka ;(. Chyba w każdej z bohaterek (i bohaterów, bo slyszalam, ze plec
          meska rowniezs Jeżycjade czytuje) każda z nas znajdzie coś z siebie.
          • Gość: 25latka Re: Małgorzata Musierowicz IP: *.crowley.pl 02.02.03, 15:57
            Gość portalu: (nie)znajoma napisał(a):


            > A "Opium w Rosole" to nikomu się nie podobało? Biedna mała
            > Aurelka ;(.

            jak to nikomu?? przeciez ja napisalam ze moj numer jeden to opium!! absolutnie
            utozsamiam sie z aurelka;)
        • Gość: fanka_musierowicz Re: Małgorzata Musierowicz IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 21.07.03, 20:57
          wiecie co? chyba jestem na tym forum najmlodsza (13 lat). moim zdaniem pani MM
          jest juz troche starym pudlem, ale dusze ma mlodziutka. patrzcie, jak ona
          dobrze nas rozzumie, pisze ksiazki o mlodziezy. moja mama kiedys przeprowadzala
          wywiad z Jej bratem, bardzo sympatycznym Stanislawem Baranczakiem, ktory
          wlasnie wracal od siostry. to on namowil ja do napisania jezycjady. sam jest
          slawnym poeta. aha- nobel dla MM to jeden z najlepszych pomyslow, jakie
          kiedykolwiek przyszly komus do glowy. jestem za!!!!1 powinna dostac mniostwo
          nagdrod literazkich!!!!!!!!!!!! czasem siedze z siostra blizniaczka w pokoju,
          ja czytam jedna ksiazke Mm, a ona inna, i smiejemy sie razem, czytajac sobie
          niektore smieszne cytaty, ktore zdarzaja sie conajmniej raz na dwie strony.
          znaczy w niektorych tomach, bo dziexcko piatku i opium byly smutne, ale mala
          aurelka byla tez smieszna! wiecie, ja nie wiem kogo najbardziej lubie szczerze
          mowiac to wszystkch, oprocz pyziaka i innych takich typkow. no dobra, koniec.
          pa. marta.
    • Gość: AS Re: Małgorzata Musierowicz IP: proxy / 192.92.126.* 27.01.03, 18:11
      OOOOOOOO.........Musierowiczowa to najlepsza rzecz jaka zdarzyła mi się w
      dzieciństwie i młodości.
      Wyznaczyła mi wszystkie drogiżyciowe.
      Nauczyła mnie tego,z czego czerpię po dziś dzień.
      Zawsze do niej wracam.
      Gdyby nie ona ,nie przeż
      yłabym pierwszych lat "na emigracji".
      Uwielbiam ją-i choć jestem stara,to cały czas zapominam ile mam lat.
      Dzięki .
      • Gość: Karusia Re: Małgorzata Musierowicz IP: *.chomiczowka.net.pl 29.04.03, 11:50
        Ja żyję w dwóch (mimimum) rzeczywistościach: mojej i borejkowskiej.
        Najmilej jest, gdy mogę jak najwięcej zapomneć o mojej i jak najbardziej
        zanurzyć się w jeżycjadową.
        Taka symbioza następuje, gdy mogę do woli czytać po raz setny te same
        zniszczone stroniczki. Lub gdy jestem na pielgrzymce w Poznaniu, co do tej pory
        zdarzyło mi sie tylko raz.
        "Straszny dwór" w Operze, piwo w "Stajence Pegaza", zaglądanie w okna na
        Roosevelta i Słowackiego - było moim udziałem.

        Jestem - według ustalonej tu klasyfikacji - z pokolenia pudeł (1978). Jak
        dobrze mieć już prawie za sobą "to piekło zwane młodością".

        Pozdawiam stare pudła i młode pudła. A także wszystkie styropiany i betony
        Jeżycjadowe...
    • Gość: Agaga Re: Małgorzata Musierowicz IP: *.konin.sdi.tpnet.pl 31.01.03, 19:03
      a co wy na to, żeby p.Musierowicz dostała za Jezycjadę Nobla, hmmm?
      ja jestem bardzo za :)))))
      • Gość: 25latka Re: Małgorzata Musierowicz IP: *.crowley.pl 31.01.03, 20:33
        ja tez jestem za:))
        w koncu uksztaltowala swiatopoglad i w ogole osobowosc wielu tysiacom polek w
        ciagu ostatniego (o jeju!!) cwiercwiecza.
        tylko trzeba ja jakos zglosic, i to szybko!! w uzasadnieniu mozemy wykorzystac
        moj tekst (ten na gorze)
      • flynn Re: Małgorzata Musierowicz 05.02.03, 19:33
        musowo!!!!
        • Gość: (nie)znajoma Re: Małgorzata Musierowicz IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.02.03, 15:07
          Yeah! Nobel dla Musierowicz!! :D Bylabym dumna, ze przeczytalam
          jezycjade ;).! :D
    • glonik Re: Małgorzata Musierowicz 07.03.03, 17:29
      Jako kolejne stare pudło, z dziką radością dołączam do grona wielbicieli Pani
      Musierowicz z fragmentem mojego ulubionego cytatu: "...szubrawiec, szuja,
      szumowina..." :)))))). Tak też czasem wymyślam mojemu partnerowi, który rownież
      znając książki M.M. się nie obraża, ale samokrytykę wykazuje. Pozdrowienia
      serdeczne :).
      • xkropka Re: Małgorzata Musierowicz 08.03.03, 21:21
        A sliczne teksty nad stolem u Borejkow?! "Kto mlaszcze dostanie w paszcze"
        albo "Jozinek jest jak zegar - chodzi i bije" tudziez upiiorne pomysly Florka
        z "Szostej klepki"? mniam, zarazie biore sie do czytania...
        Dzieki za przypomnienie
        pzdr
        xkropka - tez staruszka 25-letnia:)
        • aise_ a pamietacie 07.04.03, 09:19
          jak florek namalował pisanki z hitlerem?
          :-)))
    • Gość: jolka Re: Małgorzata Musierowicz IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.03, 20:27
      a czy wiecie może gdzie zdobyć dwa filmy
      jeden miał chyba tytuł "ESD" a drugi był o Anieli
      widziałam każdy z nich tylko raz w tv, nie były najlepsze,ale chętnie bym je
      jeszcze raz obejrzała
      a może jeszcze którąś część sfilmowali ?
      • oko_jeza Re: Małgorzata Musierowicz 07.03.03, 23:06
        wydaje mi się że sfilmowali "kwiat kalafiora" ale podobno straszne badziewie :)
        wciąż czekam na kolejną częśc jeżycjady... pisałam maila do wydawnictwa, ale mi
        nie odpisali :(
        • Gość: Ana Re: Małgorzata Musierowicz IP: *.krakow.pl 08.03.03, 00:42
          Nakręcili "Kwiat kalafiora" ale pod tytułem "ESD". Według mnie film jest
          beznadziejny...Nikt nie pasuje do mojego wyobrażenia postaci z książki.
          W 1980 nakręcono "Kłamczuchę". Widziałam ten film ze trzy razy i mnie się nawet
          podobał...
          • Gość: P-77 Re: Małgorzata Musierowicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.03, 23:01
            Gość portalu: Ana napisał(a):

            > Nakręcili "Kwiat kalafiora" ale pod tytułem "ESD". Według mnie film jest
            > beznadziejny...Nikt nie pasuje do mojego wyobrażenia postaci z książki.
            > W 1980 nakręcono "Kłamczuchę". Widziałam ten film ze trzy razy i mnie się
            nawet
            >
            > podobał...
            Widzisz, postaci z "JEżycjady" narysowane przez p. Małgorzatę tak bardzo wbiły
            się w naszą pamięć że w żywej filmowej wersji nie są autentyczne. Z filmu "ESD"
            (będącego dość idiotycznym połączeniem "Kwaitu kalafiora" z "Idą sierpniową")
            pamiętam tylko młodego Malajkata.
            Już prędzej można by pomyśleć o słuchowisku radiowym.
      • Gość: ryża małpa Re: Małgorzata Musierowicz IP: *.lublin.mm.pl 08.03.03, 02:34
        a kiedy będzie nastepna część? No kiedy? Miała bvyc jesienia , spodziewałam sie
        marketingowego posuniecia na święta...a tu wiosna idzi i nic a mijak nigy
        trzeba pokrzepiebia serc:-(
        • Gość: Kawka Re: Małgorzata Musierowicz IP: *.avamex.krakow.pl 09.03.03, 09:29
          Witam.Ja także od zarania dziejów jestem miłośniczką twórczości M.M.(cóż za
          znakomity inicjał!) i to już od jej pierwszej powieści "Małomówny i
          rodzina"(wyd.I) -przed wielu,wielu laty .Potem -wraz z dorastajacą córką-
          czytałyśmy "na wyścigi" jej pozostałe powiesci."Opium w rosole"-zanim doczekało
          się książkowego wydania- było drukowane w "Płomyku",w odcinkach i wprost nie
          mogłysmy się doczekać każdej kolejnej części. Miałam zaszczyt osobiście poznać
          autorkę Jeżycjady w 1992 roku ,kiedy to ona była członkiem szacownego Jury na
          XII Polskim Festiwalu Filmów dla Dzieci i Mlodzieży , a ja byłam jednym z
          zaproszonych gości.Dostałam wtedy od niej w prezencie ksiązkę "Łasuch literacki
          czyli Ulubione potrawy moich bohaterów-przepisy kulinarne i wnikliwe
          komentarze'"(wyd.I).Dla miłośnikow Jezycjady -znakomita lektura uzupełniająca
          (było wydanie drugie w 1994r.)Azeby skrócić czas oczekiwania na "Język trolli"
          proponuję tym ,ktorzy jeszcze tego nie zrobili -sięgniecie po "Całuski Pani
          Darling" ( cudowne -i smakowite!- nawiązanie do lektur z lat
          dziecinnych) ,po "Frywolitki" i "Frywolitki 2"( z cyklu"ostatnio przeczytałam
          ksiazkę" ),wspomnienia autobiograficzne M.M. -"Tym razem serio " i "Listy do
          Małgorzaty Musierowicz " Zbigniewa Raszewskiego.A dla miłośnikow krótkich form -
          "Znajomi z zerówki'" i -chyba najmniej znane- "Kluseczki".
          Co do ulubionych fragmentów "Jezycjady" -to naprawde ciężko byłoby mi
          wybrac.Musiałabym je chyba podzielić na :ulubione zabawne,ulubione nieodparcie
          śmieszne,ulubione wzrusząjace,ulubione pouczające.. itd.,itp.A do ulubionych
          wzruszajaco-pouczających zaliczam rozmowę "w cztery oczy" dziadka z
          Tygryskiem ,kiedy to dziadka dopadł atak serca.Pozdr.
          • Gość: dortu Re: Małgorzata Musierowicz IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 30.04.03, 17:49
            Hej, Kawko! Czułam, że się tu spotkamy. Właściwie to nie muszę nawet zgadywać,
            że jesteś ze znających Józefa. No i chyba obie nalezymy do generacji "bardzo
            starych pudeł" - skoro powyżej określaja się jako "stare" osoby
            dwudziestoparoletnie. Ale kiedy mam w rękach którykolwiek z tomów "Jezycjady",
            kiedy się na przemian pięć razy spłaczę i osiem razy uśmieję, to z "b.s.p."
            zmieniam się w młodziutkie i pełne optymizmu pudełeczko. I jestem pewna, że tak
            się będzie działo, czy będę miała jeszcze lat ... dzieści i trochę,
            czy ...dziesiąt i trochę. To nie wiek decyduje o tym, czy wyrastamy z
            książek. "to coś", co każe nam kochać Borejków i Anię Shirley, Włóczykija i
            Gandalfa, jest w nas albo nie ma. Gdyby wszyscy na raz wyrośli z baśni, nie
            byłoby po co żyć...
            Podzielam Twoją opinię o "Frywolitkach" i "Całuskach pani Darling". Tę ostatnią
            kupiłam w prezencie swojej bratanicy i jak się do niej dobrałam, to musiałam
            gonić do księgarni po drugą, bo stwierdziłam, że muszę mieć dla siebie.
    • Gość: bibia Re: Małgorzata Musierowicz IP: *.rybnet.pl / 192.168.34.* 13.03.03, 00:08
      na Musierowicz nigdy się nie jest za starym! Po 40 też wciąga, nawet czasem
      pojawiają sie nowe smaczki, patrzę teraz na borejkówny i towarzystwo przez
      pryzmat własnych dzieci...cóż, problemy nie zmieniają sie z upływem czasu...
      • Gość: beemka Re: Małgorzata Musierowicz IP: 195.116.43.* 17.03.03, 18:55
        Droga pani Malgorzato - jestem Pani ogromnie wdzieczna za niesamowity świat
        Borejkow - troche naiwny i idyllinczy, ale tym piekniejszy. Jeszcze jako
        dzieciak z podstawowki wracalam do niego ilekroc cos bylo nie tak w tym
        rzeczywistym. Stracilam juz nadzieje na to ze pojawi sie nowa czesc Jezycjady,
        ale nic to - jestem posiadaczka wszystkich wydanych. Tak naprawde w tych
        ksiazkach (dla mnie oczywiscie) nie chodzi tylko o sledzenie nowych przygod
        bohaterow, ale przede wszystkim o mozliwosc przeniesienia sie w wyjatkowy
        swiat - niby to realny, ale mi osoboscie nieznany, dlatego tak doceniany.
        • Gość: kate m Re: Małgorzata Musierowicz IP: *.stok.bial.pl 21.03.03, 23:37

          Ja również, jak i inni nie mogę się doczekać kolejnej książki o rodzinie
          Borejków. Wierzę także, że na pewno ukaże się ona w najbliższym czasie. Życie
          bez książek Pani Musierowicz wydaje się odrobinę smutne. Lubię przenosić się do
          świata Jeżycjady.

          Dzisiaj pomyślałam, że to dziwne, ale Borejków nie nękają problemy w pracy.
          Podoba mi się, że otwierając dzwi swego mieszkania, żyją dla siebie: czytają,
          rozmawiają i piją smakowitą herbatkę.

          Pozdrawiam wszystkich Borejko-fanów,

          Kasia

    • Gość: daner Re: Małgorzata Musierowicz IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.03.03, 20:20
      Jestem jednym z wielu syarych pudeł wciąż czytających Jeżycjadę.Nie
      przeszkadzają mi kurze łapki od uśmiechania się u bohaterów tak bezlitośnie
      wyśmiane na jakimś innym forum,nic mi nie przeszkadza.Chciałabym tylko
      regularnego,powiedzmy co dwa lata ,ukazywania się kolejnych tomów cyklu.A
      pomysł z Nagrodą Nobla wcale nie jest taki abstrakcyjny.Zaznaczyć muszę
      jednak,że należę do zwolenników jedynie słusznej wersji "Małomównego i
      rodziny",oczywiście pierwszej wersji-kto się zgadza.Wiem,że książki MM czytują
      również panowie-mój brat lat 33 śledzi uważnie losy Borejków i podobnie jak ja
      nie może się doczekać "Języka trolli".Pozdrawiam!
    • Gość: barra Re: Małgorzata Musierowicz IP: *.polpharma.com.pl / 10.0.3.* 26.03.03, 09:20
      Nie wiem czy jestem stare pudło,ale na pewno jestem miłośniczką książek MM i
      zaraziłam tym męża, na tyle skutecznie że po przeczytaniu kilku pierwszych
      tomów zakupił wszystkie, staranie obłożył i raz w miesiącu czyta jakiś śmiejąc
      się głośno;-)Będąc w Poznaniu nie poszedł zwiedzać Starówki dopóki nie znalazł
      słynnej ulicy z domem nr7. A mój mąż to bardzo poważny człowiek...
      Ja ostatnio czytałam Noelkę podczas strasznej grypy i odrazu mi sie poprawiło.
      Pozdrawiam wszystkich wielbicieli!
      • kasiulek1976 Re: Małgorzata Musierowicz 27.03.03, 12:36
        czy ktos ma moze jakiekolwiek wiadomosci kiedy ukaze sie nowy tom? Wiem, ze w tym roku, ale cos
        blizszego? Moze juz cos wiadomo.....
        • Gość: jula Re: Małgorzata Musierowicz IP: *.acn.waw.pl 29.03.03, 18:23
          dziewczyny kocham Was i małgosię za "jeżycjadę" bez niej swiat nie miałby
          sensu... kazdą ksiązke czytalam przynajmniej 10 razy:-)
    • Gość: olla Re: Małgorzata Musierowicz IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.04.03, 15:19
      ja już zamówiłam "Język Trolli" na stronie akapit-pressu(www.akapit-
      press.com.pl). napisałam do nich i spytałam w jakim terminie mi to przyślą, a
      przyszła odpowiedź, że książka nie została jeszcze napisana przez M.M. to było
      niecały tydzień temu. a jeżycjadę uwielbiam!!!
      • oko_jeza Re: Małgorzata Musierowicz 06.04.03, 18:47
        jeju.. Kalamburkę też tak długo pisała. no więc czekam i czekam, zapewne nie
        tylko ja. doczekac się wszyscy nie możemy ;)
    • Gość: Marta Re: Małgorzata Musierowicz IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.03, 18:46
      Będzie. Szykuje się "Język trolli".
      • Gość: say a ja spłakałam się przy "Noelce" IP: *.chello.pl 10.06.03, 11:56
        właśnie skończyłam czytać i zabieram się za "Pulpecję"
        • noida A ja wyrosłam. 10.06.03, 22:55
          Przeczytałam wszystkie tomy do "Córki Robrojka" czy jak to się nazywało i...
          wyrosłam. Nie mogłam już znieść, że tam wszystko takie sielnakowe, że wszyscy
          są dobrzy i zawsze dobrze się kończy. Patrzyłam na swoje dorastanie, i nic mi
          się nie zgadzało. I dalej mi się nie zgadza. Nie ma profesora Dmuchawca ani
          mamy Borejko, ani Gabrysi. I tak się okropnie zawiodłam, że uznałam, iż mnie
          pani Musierowicz okłamała, bo przecież ludzie są okropni i podli i kłamią, i
          od tamtej pory jej nie czytam. Poważnie mówię, naprawdę tak było, chociaż
          brzmi to śmiesznie, ale najgorsze rozczarowania człowiek przeżywa, jak ma 18
          lat. Cały świat okazuje się nie taki, jak się sądziło na podstwaie lektury
          Musierowicz i potem już nie można tego czytać. A z drugiej strony wciąż
          chciałabym być Pulpecją, bo lecę na Florka ;-) i szukam takiego swojego...
          • Gość: Gosia Nie da się wyrosnąć IP: *.brz.warszawa.supermedia.pl 11.06.03, 13:52
            Ej, to nie Musierowicz Cię "oszukała"... W KAŻDYM jest i Dmuchawiec, i Kreska,
            i Florian... Trochę się rozejrzyj, a może i zajrzyj. Z tych książek się nie
            wyrasta - są tak naiwne, a jednak o czymś przypominają.
            Pozdrawiam.
          • Gość: lauryn Re: A ja wyrosłam. IP: *.dialup.medianet.pl 27.06.03, 00:15
            hohoho
            ja też totalnie lecę na baltonę:)
            i też troche mnie juz zmeczył ten poznański disneyland miłosierdzia i
            humanitaryzmu, ale jak mam gorszy czas to podczytuje te książki.kocham je po
            ptostu:)
          • Gość: kasiak Re: A ja wyrosłam. IP: 212.160.91.* 23.07.03, 14:51
            noida napisała:

            > Przeczytałam wszystkie tomy do "Córki Robrojka" czy jak to się nazywało i...
            > wyrosłam. Nie mogłam już znieść, że tam wszystko takie sielnakowe, że wszyscy
            > są dobrzy i zawsze dobrze się kończy. Patrzyłam na swoje dorastanie, i nic mi
            > się nie zgadzało. I dalej mi się nie zgadza. Nie ma profesora Dmuchawca ani
            > mamy Borejko, ani Gabrysi. I tak się okropnie zawiodłam, że uznałam, iż mnie
            > pani Musierowicz okłamała, bo przecież ludzie są okropni i podli i kłamią, i
            > od tamtej pory jej nie czytam. Poważnie mówię, naprawdę tak było, chociaż
            > brzmi to śmiesznie, ale najgorsze rozczarowania człowiek przeżywa, jak ma 18
            > lat. Cały świat okazuje się nie taki, jak się sądziło na podstwaie lektury
            > Musierowicz i potem już nie można tego czytać. A z drugiej strony wciąż
            > chciałabym być Pulpecją, bo lecę na Florka ;-) i szukam takiego swojego...

            Ja nie jestem w stanie czytać żadnej części po "Brulionie Bebe B.". Jakoś te
            dalsze części są przesłodzone i sztuczne, wszyscy Borejkowie dobrzy i mili i
            sypi łaciną. I mam żal do pani Musierowicz, że tak to wyszło, choć starsze
            części nadal uwielbiam. Może nie trzeba było ciągnąć tej sagi w nieskończoność.
    • Gość: anka16h Re: Małgorzata Musierowicz IP: serwer:* / 192.168.1.* 11.06.03, 09:37
      Z tego co wiem, to coś tam jeszcze piśnie... Na ten czas polecam autobigrafię
      Frywolki, tym razem serio (prawie)...
    • magdusia74 Re: Małgorzata Musierowicz 11.06.03, 12:23
      Noida
      Tak jest, ja też to przeżyłam. Nie wygląda ten świat tak sielankowo wcale. I
      nie wiele osób przypomina bohaterów jej książek. Przez dłuzszy czas byłam zła i
      czułam się oszukana.
      A potem sobie pomyślałam, że sama mogę być i mój dom może taki być. I teraz się
      staram, bo mam już własną rodzinę. Nie zawsze wychodzi, czasem szukam pociechy
      w książkach Musierowiczowej i to mi daje nowy zastrzyk energii do starań:)
      Trzymaj się
      Magda
      • Gość: say Re: Małgorzata Musierowicz IP: *.chello.pl 13.06.03, 21:59
        ot to! ja przenoszę się w ten świat bo jest taki lepszy od mojego i nie szary,
        chociaz może taki nieszaro szary- pozwala cieszyć się ze zwykłych rzeczy, a
        jeśli chodzi o Florka, to tez mój faworyt, bo właśnie skończyłam "Pulpecję" i
        czekam aż przyślą mi z Akapit Press (przesyłka bezpłatnie) dwie kolejne z
        serii, pozdrawiam gorąco :))
        acha, jeszcze chciałam dopisać, że jakbym spotkała teraz panią Musierowicz to
        bym się chyba ze szczęścia rozpłakała!
        • Gość: staruszka? Re: Małgorzata Musierowicz IP: *.pl / 192.168.2.* 14.06.03, 10:42
          Z ksiazek Musierowicz rzeczywiscie bardzo trudno wyrosnac....
          Znam pewna 60-latke mieszkajaca za granica, na zyczenie ktorej skupuje
          wszystkie ksiazki Musierowicz, a przed wyslaniem kazda ksiazke czytam.
          Sama mam juz 61 lat, wiec dla siebie takich lektur juz nie kupowalabym..., ale
          po lekturze kupuje drugi egzemlarz ksiazki - dla rodziny lub na prezenty.
          Dziekuje za informacje o Kluseczkach, bo na te ksiazke jeszcze sie nie
          natknelam.
    • Gość: Baisha Re: Małgorzata Musierowicz IP: *.pruszkow.sdi.tpnet.pl 08.07.03, 21:16
      :)))) OOO tak! Baltona był miezły!!! ;-)
      Swoją drogą to zasługuję na uwagę: "zakochiwanie się" w postaciach
      fikcyjnych... Później się rzeczywiście można rozczarować...w prawdziwym
      życiu...
      Ale nie przesadzajmy, przecież Musierowicz nie wzięła tych postaci z kosmosu,
      ktoś ją zainspirował! Np. Dmuchawiec istniał naprawdę jako Latawiec. Też mi
      było szkoda, że w swoim życiu nie napotkałam takiego profesora, na ale cóż..
      Widać takie czasy! Może kiedyś nauczyciele mieli więcej czasu dla swych
      uczniów?!
      Największy wpływ na mnie (to brzmi jak rozpoczęcie szkolnego wypracowania!)
      miała "Pulpecja". Pewnie dlatego, bo czytałam ją jako pierwszą. Ale mnie ona
      wcale nie kojarzy się sielankowato, wręcz przeciwnie: z bólem i z cierpieniem!
      Jakie nią targały rozterki: kocha go, czy nie... (tak mi się przynajmniej
      wydaje, bo dawno czytałam...!) Ale na szczęście wszystko kończy się dobrze! :-)
      Pozdrawiam wszystkie stare i całkiem młode pudła!
      • jedynataka Re: Małgorzata Musierowicz 08.07.03, 23:00
        witam wielbicielki i wielbicieli wspanialej M. M.
        ja z młodszej generacji "starych pudeł"
        czekam z nicierpliwością ogromną na "język trolli" myślałam, ze miał być gdzieś
        teraz, a tu się okazuje, że wcale nie... szkoda
        wszystki książki czytałam po sto, dwieście razy. A kocham wprost scenę
        z "Kłamczuchy" kiey pani Lila uczy Tomcia pisać "to jelito inki" itd. ryczę ze
        śmiechu za każdym razem
        zawsze próbowałam się dopasować do którejś z bohaterek i nigdy mi nie wyszło do
        końca, chyba jestem kimś pomiędzy Pulpecją, a Nutrią, którą uwielbiam
        (pamiętacie tę scenę kiedy w "Nutrii i Nerwusie" Natalia i Filip leżą w nocy
        nad jeziorkiem przedzieleni tylko krzakiem i nic nie wiedzą o swojej
        bliskości... zawsze się rozczulam)
        Jeżycjada jest u mnie lekiem na wszyskie doły

        pozdrawiam
    • Gość: iza Re: Małgorzata Musierowicz IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.07.03, 17:24
      od kiedy miałam 10 lat i weszłam w wiek dorastania książki Musierowicz były dla
      mnie świetną rozrywką teraz mimo iż mam własną córcie i dużo obowiązków na
      głowie nadal lubie powracać do jej książek. apeluję do pani Małgorzaty proszę o
      więcej!
      • Gość: fanka_musierowicz Re: Małgorzata Musierowicz IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 21.07.03, 18:15
        Gość portalu: iza napisał(a):

        > od kiedy miałam 10 lat i weszłam w wiek dorastania książki Musierowicz były
        dla
        >
        > mnie świetną rozrywką teraz mimo iż mam własną córcie i dużo obowiązków na
        > głowie nadal lubie powracać do jej książek. apeluję do pani Małgorzaty proszę
        o
        >
        > więcej!

        tez mialam 10 lat, gdy zabralam sie do "6 klepki", potem w krotkim czasie
        przeczytalam cala 'jezycjade". teraz mam lat 13 i wciaz powracam do jej
        ksiazek, mysle ze tak bedzie zawsze. to narkotyk. ale o dzialaniu kojacym. od
        roku slysze, ze kochana pani M. pisze nowa ksiazke, "Jezyk Trolli", w
        internecie ukazala sie juz okladka. jesli nie znacie stron WWW o Jezycjadzie to
        chyba moge je podac, np. jezycjadka.w.interia.pl jenniferek.republika.pl
        polecam! piszcie do mnie, jesli podzielacie moje zdanie na temat MM. moj adres;
        tarantula_marta@tenbit.pl
        • akcia Re: Małgorzata Musierowicz 10.09.03, 20:27
          Mam 13 lat. Książki Musierowicz zaczęłam czytać w zeszłym roku. Dotychczas przeczytałam 10 z 14 i uważam, że
          są super!!!
    • willa87 Re: Małgorzata Musierowicz 24.07.03, 09:35
      ksiazki.wp.pl/wiadomosci/wiadomosc.html?id=27690
      Nie wiem czy ktoś zdążył napisać ten adres, nie chciało mi się czytać tych 60
      postów :)))))))
      Na podanej wyżej stronie możecie zobaczyć okładkę "Języka Trolli" i krótki jej
      opis.
    • Gość: maniaczytania Re: Małgorzata Musierowicz IP: 193.187.38.* 01.08.03, 14:17
      Bardzo sie ciesze, ze trafilam na ten watek. Tak jak wy, ja tez kocham
      Jezycjade, Borejkow i Musierowicz w ogole. Zaliczam sie chyba do starych pudel
      (27), i czytalam calosc kilkanascie (albo kilkadziesiat) razy. Moja ulubiona
      jest Noelka. Ulubiona postacia przez dlugi czas byla Ida, jej zwariowane
      pomysly i wielki temperament. I co mi sie zawsze najbardziej podobalo; w domu
      Borejkow bez przerwy czytali, czytali, ksiazki byly u nich wszedzie.
      Ze swoich "kolejnych" czytan, szczegolnie zapamietalam to, jak przeczytalam
      cala od poczatku w czasie krotkiego ( ok.10 miesiecy) mieszkania w Poznaniu,
      gdzie wreszcie moglam zobaczyc te wszystkie miejsca, teraz juz zupelnie inaczej
      ja czytam, bo znam te miejsca. Znajomosc "geografii" Jezycjady przydala mi sie
      tez wtedy w trudnej chwili, kiedy moja siostre trzeba bylo zawiezc do szpitala
      z atakiem wyrostka. Bylo to w pierwszym miesiacu mojego mieszkania i nie znalam
      jeszcze Poznania, ale jak dyspozytorka w pogotowiu powiedziala - szpital Raszei
      kolo Dabrowskeigo i Roosevelta to od razu wiedzialam, gdzie jechac :)
      • Gość: say Re: Małgorzata Musierowicz IP: *.chello.pl 01.08.03, 16:26
        eeee tam "stare pudło", ja też mam 27, to mniej o 2 lata od Pulpecji (dobrze
        liczę?), napiszcie coś o adaptacjach filmowych Jeżycjady, które książki zostały
        przeniesione na ekran? kto odtwarzał główne role? jakoś nie potrafię dopasować
        żadnej znanej mi aktorki do roli np. Gabrysi...
        jeśli chodzi o Noelkę, to tez darzę ją szczegółnym sentymentem bo pani
        Musierowicz wymieniła w niej moje rodzinne miasteczko, pochodzi z niego
        Tarantula, alez się wzruszyłam!
        teraz czytam "Dziecko Piątku":))
        • Gość: nube Re: Małgorzata Musierowicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.03, 20:27
          Wiem tylko o dwóch.

          www.filmpolski.pl/fp/
          ESD

          Rok: 1986

          Opis: "ESD" powstało na motywach dwóch powieści Małgorzaty Musierowicz, "Kwiat
          kalafiora" i "Ida sierpniowa", wchodzących w skład cyklu "Jeżycjada", który
          przyniósł autorce dużą popularność. Film, podobnie jak powieści, jest
          adresowany do młodzieży, opowiada o problemach nastoletnich bohaterów. Jak
          podkreślała w licznych wywiadach Anna Sokołowska, powinni go jednak koniecznie
          obejrzeć również rodzice.
          Rodzina Borejków składa się z sześciu osób: ojca - filologa klasycznego, matki
          i czterech córek - najstarszej Gabrieli, średniej Idy i małych jeszcze Natalii
          i Patrycji. Ida postanawia wraz z przyjaciółmi wprowadzić w życie swoją teorię
          sygnałów dobra. Uważa bowiem, że im więcej tych sygnałów wysyłamy, tym więcej
          dobra wokół nas powstaje. Grupa ESD (Eksperymentalny Sygnał Dobra) postanawia
          też zbadać stan emocjonalny społeczeństwa . . . Pani Borejko zostaje w wieczór
          sylwestrowy zabrana do szpitala i poddana operacji żołądka. Ciężar prowadzenia
          domu spada na Gabrielę i Idę. Ida w willi pana Paszkieta poznaje Krzysztofa,
          który cierpiąc z powodu guza na twarzy chce popełnić samobójstwo. Idzie udaje
          się odwieść chłopca od tego zamiaru i skłonić do poddania się operacji. Wraz z
          kolegą - Klaudiuszem, pomaga też w uratowaniu Marka, który pod nieobecność
          matki zażył jej leki.

          Reżyseria: Anna Sokołowska

          Obsada aktorska: Elżbieta Helman (Ida Borejko), Alicja Wojtkowiak (Gabriela
          Borejko, siostra Idy), Justyna Zaremba (Natalia Borejko, siostra Idy), Dorota
          Woronowicz (Patrycja Borejko, siostra Idy), Halina Łabonarska (mama Idy),
          Janusz Michałowski (tata Idy), Helena Kowalczykowa (pani Basia, sąsiadka
          Borejków), Mieczysław Voit (Karol Paszkiet), Irena Kownas (pani Lisiecka,
          matka upiornych braci), Sława Kwaśniewska (nauczycielka łaciny), Krzysztof
          Gosztyła (profesor Dmuchawiec), Paweł Nowisz (profesor Pieróg, wicedyrektor
          szkoły), Leonard Pietraszak (doktor Kowalik), Marek Gierszał (Janusz Pyziak,
          kolega Gabrieli), Wojciech Malajkat (Krzysztof, wnuk pana Paszkieta), Rafał
          Wieczyński (Klaudiusz), Wojciech Asiński (Robert, kolega Gabrieli), Paulina
          Buchwald , Hubert Frelich , Krzysztof Ibisz (kolega Gabrieli), Joanna
          Jankowska , Magdalena Jaskier , Natalia Korcelli , Katarzyna Lewkowicz ,
          Michał Pol , Paweł Posadzy , Zbigniew Suszyński (Robrojek, kolega Gabrieli),
          Małgorzata Wachecka , Miłosz Woronowicz , Adam Kamień (uczeń; nie występuje w
          czołówce), Paweł Wilczak (chłopak na sylwestrze; nie występuje w czołówce)


          KŁAMCZUCHA

          Rok: 1981

          Opis: Małgorzata Musierowicz należy do ulubionych autorek czytelników kilku- i
          kilkunastoletnich. Debiutowała powieścią "Małomówny i rodzina". Popularność
          przyniósł jej cykl zatytułowany "Jeżycjada", na który złożyły się znane
          utwory, jak : "Szósta klepka", Ida sierpniowa", "Kwiat kalafiora", "Opium w
          rosole", "Brulion Bebe B.", "Noelka" , czy wreszcie "Kłamczucha", na kanwie
          której powstał scenariusz filmu. Autorka z powagą traktuje problemy
          nastoletnich bohaterów swoich książek. Bez ironii i przesadnego
          sentymentalizmu ukazuje młodych ludzi, którzy wkraczają w dorosłe życie,
          przeżywają pierwsze, wielkie miłości i przyjaźnie, często popadają w
          konflikty. Bohaterka "Kłamczuchy", Aniela Kowalik, ma szesnaście lat, mieszka
          wraz z ojcem rybakiem w Ustce. Jej pasją jest teatr, marzy o karierze aktorki.
          Kiedy pewnego dnia spotyka w swym rodzinnym miasteczku sympatycznego chłopaka,
          zakochuje się w nim od pierwszego wejrzenia. Paweł Nowacki, który pochodzi z
          Poznania, gdzie mieszka i uczy się w liceum, wkrótce wyjeżdża. Przeżywająca
          swą pierwszą miłość Aniela nie może znieść rozstania z ukochanym. Postanawia
          za wszelką cenę być z nim, nawet kosztem najbliższych. Zjawia się
          niespodziewanie u mieszkających w Poznaniu dalekich krewnych i opowiada
          zmyśloną historyjkę o powtórnym małżeństwie ojca. Rodzina wzruszona smutnym
          losem nastolatki, zatrzymuje ją u siebie. Tymczasem Aniela konsekwentnie
          realizuje swój szalony plan. Przed południem chodzi do szkoły poligraficznej,
          a po lekcjach przeistacza się we Franciszkę Wyrobek, która jako pomoc domowa
          jest zatrudniona u Nowackich. W filmie obok aktorów zawodowych wystąpili
          licealiści i studenci. Anielę, tytułową kłamczuchę, zagrała Małgorzata
          Wachecka, wówczas uczennica jednej z łódzkich szkół średnich. W jej filmowego
          ukochanego wcielił się student PWST w Krakowie, Grzegorz Matysik.

          Reżyseria: Anna Sokołowska

          Obsada aktorska: Małgorzata Wachecka (Aniela), Grzegorz Matysik (Paweł), Marek
          Wójcicki (Robert), Ewa Borowik (Tosia), Irena Kownas (wicedyrektor), Sława
          Kwaśniewska (Ciocia Lila), Tatiana Sosna-Sarno (Danka), Justyna Zaremba
          (Romcia), Ryszard Dembiński (profesor), Wiesław Drzewicz (Dmuchawiec),
          Wirgiliusz Gryń (ojciec), Leonard Pietraszak (Mamert), Piotr Pieszyński
          (Tomcio), Janina Borońska (sekretarka; nie występuje w czołówce), Krystyna
          Feldman (kobieta w kawiarni; nie występuje w czołowce), Renata Husarek
          (Renata; nie występuje w czołówce), Kazimiera Nogajówna (dyrektorka szkoły;
          nie występuje w czołówce), Beata Poźniak (uczennica; nie występuje w
          czołówce), Mirosław Siedler (kolega; nie występuje w czołówce), Tadeusz
          Teodorczyk (profesor; nie występuje w czołówce)

          ----------------
          Pozdrawiam
          nube
          • Gość: say Re: Małgorzata Musierowicz IP: *.chello.pl 04.08.03, 13:07
            dziśki nube, mogliby w wakacje przypomnieć te filmy, jestem bardzo ciekawa jak
            wyszły, pozdrawiam :)
    • Gość: monka Re: Małgorzata Musierowicz IP: 195.158.139.* 12.08.03, 14:58
      ja juz jestem troche b. wyrosnieta (23+niecaly mies.) i jakos przeoczylam
      kalamburke, ale mam nadzieje, ze na trole sie zalapie - czy ktos moglby mi co
      nieco uaktualnic sytuacje Borejkow&co. bo przez nast. 3 mies. na pewno do nich
      nie dotre
      • Gość: Tenebris Re: Małgorzata Musierowicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.03, 00:20
        Ja nie wyroslam i wcale nie zamierzam. Uwielbiam klimat domu Borejkow, ich
        kuchnię gdzie zawsze pija sie herbate, humor, mądrość zyciową i optymizm. Juz
        nie moge doczekac sie nowej czesci, ale mam nadzieje, ze pozostanie w
        konwencji pierwszych tomow. Taka swojska i ze szczesliwym zakonczeniem.
    • blue_valentine1 Re: Małgorzata Musierowicz 15.08.03, 14:52
      Zainspirowana tym wątkiem, po raz kolejny przeczytałam Jeżycjadę - z tym samym
      co zawsze entuzjazmem i przyjemnością. "Kalamburkę" przeczytałam teraz po raz
      pierwszy i - O MATKO!!! - to jest koszmar! Nachalnie eksponowana polityka
      zabiła to, co u Musierowiczki było najlepsze, czyli ciepło jej bohaterów.
      Wkurzyła mnie ta książka, straciłam serce do Borejków seniorów... Żałuję, że
      przeczytałam Kalamburkę. I tak jak do poprzednich części na pewno będę
      wracała, tak do tej już nigdy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja