Dodaj do ulubionych

Richard Brautigan

13.04.06, 15:33
Zrobiłem sobie trzywieczorowe przypomnienie. Po jednej powieści na wieczorek.
Od Upadku sombrera, przez Potwora Profesora Hawklinea po Łowienie Pstragów w
Ameryce. I tak sie właśnie zastanawiam, czemu autor tego kalibru przemyka li
jedynie w mrocznych katach nielicznych watkow, a nie dorobił sie jeszce watku
własnego? Czyżby nikt nie lubił pana Richarda?
Smutne by to było, bo niewielu jest pisarzy równie bezbłędnie szalonych, jak
i perfekcyjnie precyzyjnych. Mało kto potrafi napisać 150 stron tekstu,
podzielonych na króciutkie rozdzialiki, kończących sie zawsze obłędnie
trafioną pointą, która zostawia czytacza z szczeką wyrwaną z zawiasów. Choćby
drobiazgi w stylu 'czarny kot spoczywający na poduszce obok niej, wygladał
jak gdyby stanowił przedmieście jej włosów.' (cytat z pamnienci, może sie
odrobinkę róznić:).
I równie niewielu pisarzy potrafi bez żadnych zahamowań połaczyć krańcowo
rózne gatunki literackie - jak western, w którym jeden z głównych bohaterów
dotknięty jest mania liczenia, z powieścia gotycką, w której postrachem jest
Światło oraz Chemikalia.
Czyta sie to wszystko, jak małe poematy prozą, które czasmi sa ze sobą
powiązane, a czasmi pojawiają sie kompletnie od czapy. Pana B. próbuje się
wpisywać co prawda w konteksty hipisiarskie i pacyfistyczno-antywojenne, ale
na szczęscie wbrew tym szufladkom jest to doskonała literatura. Polecam, ze
szczególnym naciskiem na Upadek i Potwora.
Więcej info i kilka tekstów do przetestowania:
www.rooknet.com/beatpage/writers/brautigan.html
P:)
Obserwuj wątek
    • elodia Re: kusiciel;P 13.04.06, 15:57
      Choć przed świętami byś zszedł z tej jabłonki - roboty pełno, nie ma czasu na
      rozkosze;)
      • braineater Re: kusiciel;P 13.04.06, 16:03
        Ale to sa idealne ksiązki swiateczne. Da sie przeczytac całośc miedzy
        sniadaniem o 10 a obiadem o 12:30. I rączki sie nie męczą, bo cieniutkie, i
        portfel nie piszczy, bo wszystkie za psipiniondz do dostania w Tanich Jatkach.
        Za komplet 3ch nie pownnas zapłacic wiecej niz 10pln:)
        No i kiedy w koncu kusic, jak nie w swieta?:)

        P:)
        • elodia Re: :))) 13.04.06, 16:15
          Kupować na szczęście nie muszę - mam:)
          Ale do świąt jeszcze trochę, a teraz jest post i nalezy się umartwiać! Już
          marsz do odkurzania, a nie tu kusić niewinne istoty;P
    • diffie Re: Richard Brautigan 13.04.06, 17:04
      "Łowienie pstręgów w Ameryce" niekiedy wykładano na półkach poświęconych
      wędkarstwu. Pewien wędkarz w końcu się wkurzył i napisał tak:

      "Zwabiony atrakcyjnym tytułem ("Łowienie pstrągów w Ameryce" - Richard
      Brautigan. Dom Wyd. Rebis. Poznań 2000) nabyłem tę przewrotną - jak się okazało
      - w tytule książkę, albowiem tak jak "Śmierć pięknych saren" Oty Pavla zawiera
      tylko jedno zdanie o sarnach, a cała reszta to zachwycający zbiór wędkarskich
      wspomnień, tak i tutaj, tym razem odwrotnie, tytuł jest całkiem nieadekwatny do
      treści, której fragmenty o motywach wędkarskich są konfabulacyjnymi
      skojarzeniami myślowych przenośni, hiperbolicznego spojrzenia na omal wirtualną
      rzeczywistość i majaczenia umysłu sięgających absurdu. A wszystko po to, aby
      określić swój elegijny stosunek do wizerunku dawnej Ameryki, która obecnie - jak
      pisze recenzent w "Gazecie Książki", J. Jarniewicz - "zatraciła swoją pastoralną
      niewinność, zamieniła się w wielkie złomowisko". W sumie ten zbiór
      abstrakcyjnych obrazków malowanych na kanwie wędkarstwa jest przeznaczony raczej
      dla znawców i koneserów współczesnej literatury amerykańskiej i w niniejszym
      "Przewodniku bibliograficznym" znalazł się tylko jako ewentualne ostrzeżenie
      przed mylącym tytułem."

      PS. Brautigan to także poeta.
      • braineater Re: Richard Brautigan 13.04.06, 17:22
        diffie napisał:

        > PS. Brautigan to także poeta.
        Ha i to nawet nie wiem, czy nie lepszy niz prozaik. Niestety po polsku trafiłem
        w róznych pismach na bodaj trzy, lub cztery tłumaczenia. Natomiast dla
        odważnych:
        www.poemhunter.com/richard-brautigan/poet-8017/
        spory wybór, z moim ulubionym Haiku Ambulance na czele:)

        <natomiast oftopicowo, kontynując temat dziwnych ukladów ksiązkowych, to co i
        rusz zdarza mi sie natykać na doskonały komiks Miasteczko Mikropolis, w
        działach z przewodnikami turystycznymi:)>

        P:)
        • diffie Re: Richard Brautigan 14.04.06, 13:32
          Przysiągłbym, że gdzieś mam wydany w latach osiemdziesiątych tomik wierszy
          Brautigana. Szukałem z rana, wcięło. Jakaś kobieta pewnie zabrała. Co do
          książkowych dziwnych wędrówek po księgarskich półkach, to Słonimski jeszcze
          przed wojną skarżył się, że "Moje walki nad Bzdurą" co rusz wystawiają wśród
          pozycji dotyczących historii wojskowości.
          • braineater Re: Richard Brautigan 14.04.06, 14:16
            W PBL sa zapisy jedynie na Autostopowicza z Galilei, tłumaczonego w Czasie
            Kultury z 91 roku, i to zdobyłem, natomiast ani słowa o jakims konkretnym
            zbiorze:(
            Jakby udało Ci sie choć serię przypomnieć - biblioteka poetów angielskich, małe
            czarne ksiązki z poezjami:) czy coś w tym stylu, to moze dałoby sie to
            namierzyć. Wujek Gugiel tą razą zupełnie nie dał rady:)

            P:)
            • mamarcela Re: Richard Brautigan 14.04.06, 14:30
              Mnie sie też po łebie telepie (a raczej telepało), ale w takiej cienkiej serii
              piwowskiej wydawanej na przełomie 70/80 - białe okładki i czarna grafika.
              Ale po głebokiej analizie zwojów mózgowych wydaje mi się, że mi się jednak
              wydawało i, że to Richard Wilbur skrzyżowany z Ingeborg Bachman i jeszcze
              paroma nazwiskami stworzył we mej pamięci fantom.
              Oczywiście mam nadzieję, że to fantom nie był. :-)
              • elodia Re: Richard Brautigan 15.04.06, 13:27
                Zanurkowałam w moje biblioteczne zbiory i wyciągnęłam... Roalda
                Dahla "Niespodzianki", to już dzisiaj niczego nie szukam:)
                To też sobie chętnie przypomnę:)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka