Gość: Lucek IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 13.04.06, 15:49 czy ktos z forumowiczow dysponuje tekstem listu Tatiany do Oniegina? A jesli tak, to czy moglby przyslac? POtrzebne mi bardzo, a ksiazke pozyczylam.... serdecznosci, Lucek Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ajtra Re: Eugeniusz Oniegin - prosba 13.04.06, 17:08 A czy musi być "zarazteraz"? Bo jajka maluję, chrzan trę, ale jeśli to pilne to napisz do mnie na priv. Jak skończę z jajkami i chrzanem, to skrobnę ten list. Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: Eugeniusz Oniegin - prosba 13.04.06, 17:31 Ajtra, nie bądź wredota, skrobnij dla ogółu, może być po jajkach. Dawno już Oniegina nie miałam w ręku, a swojego nie mam wcale, z radością bym poczytała. Pamiętam, że czas jakiś temu podawano na forum linka do tekstu w oryginale, ale za cholerę znaleźć nie mogę... Odpowiedz Link Zgłoś
ajtra Re: Eugeniusz Oniegin - prosba 13.04.06, 18:57 OK nchy, Nie bede wredota. Porzucam jajka i chrzan, biere z półki Oniegina i zaraz będzie list :) Odpowiedz Link Zgłoś
ben-oni Re: Eugeniusz Oniegin - prosba 13.04.06, 20:56 www.lib.ru/LITRA/PUSHKIN/p4.txt Taki link chwatit'? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lucek Re: Eugeniusz Oniegin - prosba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 18:46 Dziekuje bardzo. Nie nie musi byc na zaraz-juz-wczoraj :) Odpowiedz Link Zgłoś
ajtra Re: Eugeniusz Oniegin - prosba 13.04.06, 19:51 List Tatiany do Oniegina Piszę do Pana - Trzebaż więcej? Na jakież słowa się odważę? Kto wie, czy Pana nie zniechęcę, Czy Pan mnie wzgardą nie ukarze? A jednak list ten mając w ręce, Pan ulituje się mej doli, Pan sercu zginąć nie pozwoli. Z początku chciałam milczeć skromnie, Zataić sekret mój wstydliwy O, nic by Pan nie poznał po mnie, Gdyby choć czasem, w dzień szczęśliwy, Choć raz w tygodniu, Pan przyjechał, Gdyby została mi pociecha, Że będę Pana znów słyszała, Że sama słówko jakieś szepnę, I dzień, i noc aż do następnej Okazji będę rozmyślała... Ale podobno Pan odludek I nudno Panu w wiejskiej głuszy, A my... choć skromny nasz ogródek, Radziśmy Panu z całej duszy. Po cóż Pan złożył nam wizytę? Nigdy bym Pana nie spotkała W naszej deskami wsi zabitej, Gorzkiej udręki bym nie znała I może bym niedoświadczoną, Burzliwą duszę okiełznała, Ktoś by się trafił sercu bliski, Kto wie?- byłabym wierną żoną I wzorem cnoty macierzyńskiej. Inny !... Nie, nigdy! Dla miłości Ta jedyna tylko ostoja! To wyrok dany z wysokości... To wola nieba: Jestem Twoja; Całe me życie zwiastowało Że Ciebie spotkam nieuchronnie, Wiem, że mi Niebo Cię zesłało, Ty masz osłaniać mnie dozgonnie... To Ty zjawiłeś mi się we śnie, Jeszcze nie znany, a już miły, Twe dziwne oczy mnie dręczyły, Twój głos się w duszy mej tak wcześnie Odezwał... Nie, to nie był sen! Wszedłeś - od razu Cię poznałam I zapłonęłam i struchlałam, W myśli szepnęłam: tak, to ten! Czyż to nieprawda? Niedaremno Tyżeś to w ciszy mówił ze mną, Kiedy ubogich wspomagałam, Kiedy przed snem tęsknoty wrzenie W duszy modlitwą osładzałam... Czy to Ty na okamgnienie Miłe przyniosłeś mi widzenie, W przejrzystym mroku przeleciałeś I nad wezgłowiem się skłoniłeś? Czyż to nie Ty, zwiastując miłość, Słowa nadziei wyszeptałeś? Kim jesteś? Czy aniołem stróżem, Czy kusicielem mym przewrotnym: Wyjaw – niech się nie błąkam dłużej. Może to w sercu mym samotnym Roiłam mrzonki niestworzone. A co innego mi sądzone... Lecz wszystko jedno, niech się dzieje! W Twe ręce los mój cały składam, Przed Tobą łzy me gorzkie leję I Ciebie o obronę błagam... Bo pomyśl: jestem tutaj sama I nikt nie zajrzał w moją duszę, I może rozum mnie okłamał, I milcząc, tutaj ginąć muszę. Czekam na jedno Twe spojrzenie: Albo mi w serce tchnij nadzieję, Albo niech ciężki sen rozwieje Słuszne, niestety, potępienie. Kończę! I wstyd, i lęk mnie bierze, I strach odczytać... Pan to pojmie, W Pana honorze mam rękojmię, Więc bez wahania jej zawierzę... Odpowiedz Link Zgłoś
hajota To ja dodaję oryginał 13.04.06, 20:50 Письмо Татьяны к Онегину Я к вам пишу - чего же боле? Что я могу еще сказать? Теперь, я знаю, в вашей воле Меня презреньем наказать. Но вы, к моей несчастной доле Хоть каплю жалости храня, Вы не оставите меня. Сначала я молчать хотела; Поверьте: моего стыда Вы не узнали б никогда, Когда б надежду я имела Хоть редко, хоть в неделю раз В деревне нашей видеть вас, Чтоб только слышать ваши речи, Вам слово молвить, и потом Все думать, думать об одном И день и ночь до новой встречи. Но, говорят, вы нелюдим; В глуши, в деревне все вам скучно, А мы... ничем мы не блестим, Хоть вам и рады простодушно. Зачем вы посетили нас? В глуши забытого селенья Я никогда не знала б вас, Не знала б горького мученья. Души неопытной волненья Смирив со временем (как знать?), По сердцу я нашла бы друга, Была бы верная супруга И добродетельная мать. Другой!.. Нет, никому на свете Не отдала бы сердца я! То в вышнем суждено совете... То воля неба: я твоя; Вся жизнь моя была залогом Свиданья верного с тобой; Я знаю, ты мне послан богом, До гроба ты хранитель мой... Ты в сновиденьях мне являлся Незримый, ты мне был уж мил, Твой чудный взгляд меня томил, В душе твой голос раздавался Давно... нет, это был не сон! Ты чуть вошел, я вмиг узнала, Вся обомлела, запылала И в мыслях молвила: вот он! Не правда ль? я тебя слыхала: Ты говорил со мной в тиши, Когда я бедным помогала Или молитвой услаждала Тоску волнуемой души? И в это са Odpowiedz Link Zgłoś
hajota cd. 13.04.06, 20:52 Не правда ль? я тебя слыхала: Ты говорил со мной в тиши, Когда я бедным помогала Или молитвой услаждала Тоску волнуемой души? И в это самое мгновенье Не ты ли, милое виденье, В прозрачной темноте мелькнул, Приникнул тихо к изголовью? Не ты ль, с отрадой и любовью, Слова надежды мне шепнул? Кто ты, мой ангел ли хранитель, Или коварный искуситель: Мои сомненья разреши. Быть может, это все пустое, Обман неопытной души! И суждено совсем иное... Но так и быть! Судьбу мою Отныне я тебе вручаю, Перед тобою слезы лью, Твоей защиты умоляю... Вообрази: я здесь одна, Никто меня не понимает, Рассудок мой изнемогает, И молча гибнуть я должна. Я жду тебя: единым взором Надежды сердца оживи Иль сон тяжелый перерви, Увы, заслуженным укором! Кончаю! Страшно перечесть... Стыдом и страхом замираю... Но мне порукой ваша честь, И смело ей себя вверяю... Odpowiedz Link Zgłoś
ajtra Re: cd. 13.04.06, 20:57 Oryginał też mam, ale klawiatury z cyrylicą, niet ;) Odpowiedz Link Zgłoś
hajota Re: cd. 13.04.06, 21:12 ja skopiowałam, stąd www.rvb.ru/pushkin/01text/04onegin/01onegin/0836.htm?start=3&length=1 Jest też miejsce, skąd można ściągnąć całego Oniegina po rosyjsku ładnie czytanego w formacie mp3, ale musiałabym poszukać. Odpowiedz Link Zgłoś
koeri Oniegin czytany 13.04.06, 23:45 Bardzo, bardzo prosze o linka do wersji czytanej! Odpowiedz Link Zgłoś
hajota Re: Oniegin czytany 13.04.06, 23:56 Uff, okazało się, że dobrze pamiętam: ayguo.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
ninira do Ajtry - kto tłumaczył? 13.04.06, 22:43 Ajtra, napisz kto tłumaczył ten wiersz Tatiany i całego Oniegina? Pamiętam to ze szkoły, ale teraz tego chyba nie uczą? Wesołych Świąt! Odpowiedz Link Zgłoś
ajtra Re: do Ajtry - kto tłumaczył? 13.04.06, 23:07 Julian Tuwim i Adam Ważyk. Dziękuję i Wesołych Świąt, również życzę :) Odpowiedz Link Zgłoś
ajtra Re: do Ajtry - kto tłumaczył? 13.04.06, 23:17 ninira napisała: "Pamiętam to ze szkoły, ale teraz tego chyba nie uczą? " Ja też pamiętam Oniegina ze szkoły:) Ale czy dzisiaj tego uczą? Pojęcia nie mam. A może jakieś małolaty się wypowiedzą? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: do Ajtry - kto tłumaczył? 14.04.06, 07:11 Dołączam się do podziękowań i za tłumaczenia i za tekst w oryginale... Ajtra, jam nie wrażliwiec, brak b mnie przesadnie nie zdołował... :-) Pozdrawiam, już tak bardzo przedświątecznie... Odpowiedz Link Zgłoś
ajtra Re: do Ajtry - kto tłumaczył? 14.04.06, 09:45 Ale mnie zdołował ;) Byłam cała w stresie, ręce mnie się trzęsły, a tu jeszcze tyyyyyyla roboty. Boczek w mleku, schab ze śliwkami, mazurek i inne słodkości... Wesołych Świąt, nchyb :) Odpowiedz Link Zgłoś