jot58ka
19.04.06, 11:05
Moja kochana druga połowa ma tą okropną wadę, że nie umie wydmuchiwać, on
zionie! Ponieważ nie używa brzydkich wyrazów i nie krzywdzi ludzi, zwierząt
ani rzeczy owo zianie szkodzi wyłącznie jemu tzn. jego niemłodym już
wnętrznościom. Za parę dni, z imieninowej okazji, będziemy czcić naszego
solenizanta. Powstaje stosowne dzieło plastyczne (bardzo zionący smok i trzy
zatroskane małe). Chciałabym podeprzeć obraz słowem no i klops, nie
przychodzi mi do głowy nic oprócz Makuszyńskiego. Smasznie proszę o życzliwą
pomoc.