griszah
18.05.06, 15:14
Czytam właśnie (zachęcony niektórymi wypowiedziami forumowymi) „Autostopem
przez galaktykę” Douglasa Adamsa. Za sobą mam kilka książek (też
niedawno „odkrytego”) T. Pratchetta. Zarówno Adams jak i Pratchett
reklamowani są na okładkach swoich ksiażek jako nawiązujący stylem humoru do
grupy Monty Pythona. Jakiego autora/ów można by do tej grupy dołączyć? Czy
rzeczywiście Pythonów można uważać pośrednio za ojców chrzestnych takiego
pisania czy był ktoś wcześniej?
A ogólniej czy można wskazać jakichś autorów, których pisarstwo stanowi
rzeczywisty przełom/rewolucję/punkt odniesienia/kamień węgielny w danej
tematyce. Np. Agata Christie – kryminały, King – horrory/thrillery (zgaduję
bo nie czytałem nic), A. Lindgren – lit. dziecięca. Pisarze oczywiście mogą
się nie zgadzać na takie szufladkowanie. Dla jednych porównanie do
Dostojewskiego czy Manna będzie komplementem a drugi się obrazi, bo uważa swą
twórczość za całkowicie oryginalną.