IP: *.hsd1.nj.comcast.net 21.05.06, 02:49
czy znacie ksiazki, gdzie ktos pije absynt?
Obserwuj wątek
    • maximilianna Re: absynt 21.05.06, 11:28
      Gość portalu: moren napisał(a):

      > czy znacie ksiazki, gdzie ktos pije absynt?

      Zajrzyj do literatury Młodej Polski.
      • skajstop Re: absynt 21.05.06, 11:48
        Zapewne we francuskiej literaturze XIX wieku jest tego masa. Poszukaj u Zoli,
        Balzaca i reszty :-)
        • ajtra Re: absynt 21.05.06, 12:15
          Remarque Erich Maria "Łuk triumfalny"
          • aise Hemingway b/t 21.05.06, 14:07

            • jazzfoxy Re: pasja zycia 21.05.06, 14:11
              "Pasja zycia" - Irvinga Stone'a, tu absynt leje sie strumieniem.
              • Gość: Aika Wyprawa czarownic - Pratchett IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 21.05.06, 20:01
                A co ;)
          • Gość: TiggerTittie Re: absynt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.06, 22:18
            tam absyntu nie pija o ile mnie pamięć nie myli...ale calvadosu to i sporo:-)
    • agnieszka_azj Re: absynt 21.05.06, 20:41
      Bardziej współczesnie - "Hotel "Pastis" Petera Mayle'a ;-)
    • Gość: TiggerTittie Re: absynt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.06, 22:16
      A "Moulin Rouge" Pierra Le Murea? Tam chyba tez piją, i to sporo...
      • Gość: Aika Co do wyprawy czarownic... IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 22.05.06, 18:28
        to zacytuje a co tam...w końcu to była taka propozycja z przymróżeniem oka

        ...
        - Słuchaj no, może zwolnij z tym piciem - zaproponowała babcia, kiedy kelner
        postawił przed nianią Ogg kolejną butelkę - Nie ufałabym drinkom, jeśli są zielone.
        - Bo to nie jest prawdziwy dnik - odparła niania - Na etykiecie piszą, że jest
        zrobiony z ziół. Z samych ziół nie można zrobić niczego mocniejszego. Skosztuj
        kropelkę.
        Babcia powąchała otwartą flaszkę.
        - Pachnie anyżkiem - stwierdziła.
        - Na butelce jest napisane " Absinthe " - dodała niania.
        - To po prostu inna nazwa piołunu - poinformowała Magrat, która znała się na
        ziołach. - W poradniku czytałam, że pomaga na kłopoty żołądkowe i zapobiega
        wzdęcią po posiłkach
        -m Same widzicie - ucieszyła się niania Ogg - Zioła. To właściwie lekarstwo -
        Nalała koleżankom solidne porcje. -Spróbuj Magrat. Ulży ci na piersi.

        I posumowanie całej sytuacji w oczach oberżysty...

        ...
        O ile Largo te Kabona, właściciel gospody, zapamietał wydarzenia owego dnia,
        przedstawiały sie tak :
        Była pora Czegoś z Bykami. A te wariatki po prostu siedziały sobie i piły
        absynt, jakby to była woda!

        :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka