Dodaj do ulubionych

Borges: "Ogród o rozwidlających się.."

IP: *.gniezno.sdi.tpnet.pl 14.01.03, 05:59
Szukam książki (nawet nie wiem czy to powieśc czy opowiadanie) J.L.Borgesa
pod tytułem: "Ogród o rozwidlających się scieżkach". Czy zostało to wydane w
Polsce i czy pod takim tytułem?
Jeśli wiecie, gdzie to kupić, dajcie znać. Z góry dziekuje za odpowiedź.

mema
Obserwuj wątek
    • dr.krisk Chyba to czytałem... 14.01.03, 08:38
      .. wiele lat temu. Czy to nie było o człowieku, który na koniec z przerażeniem
      odkrywa, że istnieje tylko w czyjejś wyobraźni???
      A może mi sie wszystko pomieszało?
      Ot życie...
      KrisK
      P.S. Grzebnę w bibliotece. To chyba będzie pod instrukcją obsługi motocykla ....
      • Gość: Jan Art of Motorcycle Maintenance? IP: *.hispeed.ch 14.01.03, 10:59
        dr.krisk napisał:

        > .. wiele lat temu. Czy to nie było o człowieku, który na koniec z
        przerażeniem
        > odkrywa, że istnieje tylko w czyjejś wyobraźni???
        > A może mi sie wszystko pomieszało?
        > Ot życie...
        > KrisK
        > P.S. Grzebnę w bibliotece. To chyba będzie pod instrukcją obsługi
        motocykla ...
        > .

        A czyja ta instrukcja obsługi motocykla?
        Może to Roberta Pirsiga "Zen and the Art of Motorcycle Maintenance"?
        Czytałeś?
        • dr.krisk IŻ 49.. 14.01.03, 14:36
          Gość portalu: Jan napisał(a):

          > A czyja ta instrukcja obsługi motocykla?
          > Może to Roberta Pirsiga "Zen and the Art of Motorcycle Maintenance"?
          > Czytałeś?
          Owszem. I żeby było śmieszniej, to po włosku. Nazywało sie to jakoś tak: "Zen e
          l'arte di manutenzione della motocicletta". Zobaczyłem w księgarni,
          zaintrygowany tytułem przekartowałem, nabyłem i z ukontentowaniem przeczytałem.
          Dopiero potem dowiedziałem się, że to rzecz powszechnie znana. Tak to jest, jak
          ktoś z prowincji...
          A co do tej instrukcji, co u mnie leży, to instrukcja obsługi motocykla IŻ 49.
          To dopiero wybitne dzieło: te pasowania tłoka, pierścieni i sworznia, te
          wycieki z amortyzatorów. To się dopiero czyta!
          KrisK
          • Gość: Jan Ścieżki wątku rozwidlają się IP: *.hispeed.ch 14.01.03, 19:37
            dr.krisk napisał:

            > Gość portalu: Jan napisał(a):
            > > Może to Roberta Pirsiga "Zen and the Art of Motorcycle Maintenance"?

            Ja to zauważyłem jako źródło jakiegoś cytatu/motta w książce technicznej, czy
            do fizyki. Już wtedy bała to książka kultowa, ale nie u nas. Trudno było
            zapomnieć ten tytuł. Po latach przeczytałem (po angielsku). Jak mogę, czytam w
            oryginale, kiedyś czytałem (z braku lepszych źródeł) "Docteur Jivago" de Boris
            Pasternak, ale po francusku, nawet uwalane błotem buty i rewolucyjna brutalność
            miały w sobie pewną elegancję (Francję). Z nazwiskami w spellingu francuskim w
            rodzaju Kosintseff, czy Petroff wyglądali jak pochodzący z rive gauche
            inteligenccy pseudoproletariusze z maja '68, jak Sartre w maoistowskiej kurtce.

            > A co do tej instrukcji, co u mnie leży, to instrukcja obsługi motocykla IŻ
            49.
            > To dopiero wybitne dzieło: te pasowania tłoka, pierścieni i sworznia, te
            > wycieki z amortyzatorów. To się dopiero czyta!

            Mocna proza!
            A masz jej obiekt? Jaki rocznik? Aaaa, pewnie '49?

            A czytałeś "Lila" tegoż Pirsiga?
            Facet pozwolił sobie na odczekanie kilkunastu lat, aż mu się nagromadzą nowe
            przemyślenia. Nie pisał coraz słabszych sequeli, jak niektórzy podnieceni
            sukcesem. To jest luksus!

            A z innej beczki - nie przyniosło Cię tu z Aktualnościowych i Krajowych
            sztormów na spokojniejsze wody? U mnie trochę tak jest. Można po paru dniach
            znaleźć wątek nie przywalony stu innymi o Żydach i Rydzyku. To też pewien
            luksus :-)
            • Gość: Mema Re: Ścieżki wątku rozwidlają się IP: *.gniezno.sdi.tpnet.pl 14.01.03, 21:48
              Gość portalu: Jan napisał(a):


              > Ja to zauważyłem jako źródło jakiegoś cytatu/motta w książce technicznej, czy
              > do fizyki.

              hmm... ten cytat w ksiażce technicznej dotyczył "Sztuki oporządzania
              motocykla"? CZy "Ogrodu o rozwidlających się ścieżkach"? Bo ja własnie na cytat
              z Borgesa natrafiłam w ksiażce "techniczno-fizycznej" a dokładnie
              w "Hiperprzestrzeni" Michio Kaku (nawiasem mówiąc swietna ksiażka, bardzo
              dobrze, lekko napisana, takim językiem,ze nawet ja, blondynka, zrozumiałam z
              niej całkiem sporo). Cytat ilustrował hipotezę Everetta o rozgałęzieniach czasu-
              fascynująca sprawa...

              Dzieki za pomoc w odnalezieniu opowiadanka.
              Pozdrawiam jako wielbicielka literatury iberoamerykanskiej, niemieckiej i kota
              Schrodingera ;)

              mema

              • Gość: Jan Jak na blondynkę... ;-) IP: *.hispeed.ch 15.01.03, 01:11
                Gość portalu: Mema napisał(a):

                > Gość portalu: Jan napisał(a):
                >
                >
                > > Ja to zauważyłem jako źródło jakiegoś cytatu/motta w książce technicznej,
                > czy
                > > do fizyki.
                >
                > hmm... ten cytat w ksiażce technicznej dotyczył "Sztuki oporządzania
                > motocykla"? CZy "Ogrodu o rozwidlających się ścieżkach"?
                Dotyczył motocykla. Może to było w "Feynmana wykładach z fizyki", ale nie mam
                przy sobie, nie jestem pewny. Co by nie było, tytuł specyficzny.

                A tu jest jego zdjęcie z mtocyklem:
                members.aol.com/sktea/pirsig-p.htm
                Pirsig & Son, Chris / 1964 Honda SuperHawk:
                honda305.com/pirsig/index.htm


                > z Borgesa natrafiłam w ksiażce "techniczno-fizycznej" a dokładnie
                > w "Hiperprzestrzeni" Michio Kaku (nawiasem mówiąc swietna ksiażka, bardzo
                > dobrze, lekko napisana, takim językiem,ze nawet ja, blondynka, zrozumiałam z
                > niej całkiem sporo). Cytat ilustrował hipotezę Everetta o rozgałęzieniach
                czasu

                > Pozdrawiam jako wielbicielka literatury iberoamerykanskiej, niemieckiej i
                kota
                > Schrodingera ;)

                A jak kot po kolapsie funkcji falowej - żyje?

                A propos rozgałęzień wątku - jesteśm niedaleko teleportacji falowej itp.
                • ydorius Re: Jak na blondynkę... ;-) 15.01.03, 01:28
                  Gość portalu: Jan napisał(a):

                  > Dotyczył motocykla. Może to było w "Feynmana wykładach z fizyki", ale nie mam
                  > przy sobie, nie jestem pewny. Co by nie było, tytuł specyficzny.

                  Ja mam przy sobie :-)
                  Ale to sześć tomów, może jakaś przybliżona lokalizacja..?

                  m,
                  .y.

                  ----------------------------------
                  What is home without Plumtree's Potted Meat?
                  Incomplete.
                  • Gość: Mema Re: Jak na blondynkę... ;-) IP: *.gniezno.sdi.tpnet.pl 16.01.03, 13:14
                    Sugerowałabym poszukiwania gdzies w rejonach fizyki kwantowej, nie wiem gdzie
                    dokładnie, bo dopiero czekam na dostawę "Wykładów" z Merlina :)

                    Miłej lektury

                    mema
                    • Gość: Jan Cytaty IP: *.hispeed.ch 16.01.03, 16:49
                      Cytat z Pirsiga *może* był w Feynmanie, ale nie wiem, bo mój Feynman został w
                      Polsce, gdy hmmm... ydorius ujrzał po raz pierwszy nasz piękny świat ;-)

                      W Feynmanie było też nawiązanie do Orwella (o koniu, który musi ciężej
                      pracować) i myślałem, że Orwell, to takie sobie science fiction. Będąc raz w
                      Anglli kupiłem, jak gdaba nigdy nic przewiozłem przez żelazną kurtynę i dopiero
                      w domu przeczytałem.
              • dr.krisk Ja tylko w kwestii formalnej.. 15.01.03, 14:30
                Gość portalu: Mema napisał(a):


                > Pozdrawiam jako wielbicielka literatury iberoamerykanskiej, niemieckiej i
                kota
                > Schrodingera ;)
                >
                > mema
                >
                Czy to Schrodinger był poprzednim właścicielem tego kota? Znam pewnego pana,
                który miał kota, którego poprzednim właścicielem był papież Paweł VI (jak
                jeszcze nie byl papieżem, rzecz jasna). O ile koty mogą miec włascicieli...
                Co do rozwidlenia czasu - raz mnie się czas rozwidlił, ale następnego dnia
                wszystko wróciło do normy, okropnie mnie suszyło i bolała głowa. Tak to jest z
                tymi hiperprzestrzeniami...
                KrisK
                • Gość: Jan Kot Schrödingera - kolejna bifurkacja IP: *.hispeed.ch 16.01.03, 17:02
                  W mechanice kwantowej układ fizyczny jest w stanie, który jest superpozycją
                  stanów możliwych, np. elektron trochę ze spinem do góry, trochę na dół. Dopiero
                  pomiar musi dać jeden z możliwych wyników - mówimy wtedy o kolapsie
                  (zapadnięciu się) funkcji falowej obiektu do jednoznacznego stanu.

                  Fizyk Erwin Schrödinger wymyślił sytuację, gdzie w zamkniętym układzie jest
                  kot, naczynie z trucizną (przepraszam miłośników zwierząt - to doświadczenie
                  myślowe) i atom, który jeżeli się rozpadnie, spowoduje wydzielenie się trucizny
                  i śmierć kota. Powiedzmy, że prawdopodobieństwo rozpadu atomu w ciągu godziny
                  jest 50%. O atomie jakoś łatwiej jest powiedzieć, że jego stan jest zmieszany z
                  dwóch w określonych prawdopodobieństwach, ale kot?
                  Otóż kot - dopóki nie otworzymy klatki (dokonamy pomiaru) - jest w superpozycji
                  (nałożeniu się) po 50% stanu "żywy" i stanu "martwy".

                  Myżlę, że nie pokręciłem za dużo ;-)
                  Ale faktem jest, że fizycy potrafią dobrze przewidywać wyniki pomiarów, ale w
                  kwestii "co to tak naprawdę znaczy" mają tyle jasności, co 70 lat temu, czyli
                  są różne "szkoły" - wyznania.

                  Opisy w sieci:
                  www.mtnmath.com/cat.html
                  www.galactic-guide.com/articles/8R56.html
                  www.phobe.com/s_cat/s_cat.html
                  www.emr.hibu.no/lars/eng/cat/Default.htm
            • dr.krisk A nawet roztrajają! 14.01.03, 23:38
              Gość portalu: Jan napisał(a):

              > Mocna proza!
              > A masz jej obiekt? Jaki rocznik? Aaaa, pewnie '49?
              Miałem, ale z różnych powodów musiałem sprzedać. Faktycznie - rocznik 1949,
              duży, radziecki, zielony, palił 10 litrow na 100 km, prędkośc maksymalna 80
              km/godz .... piękna maszyna..
              >
              > A czytałeś "Lila" tegoż Pirsiga?
              > Facet pozwolił sobie na odczekanie kilkunastu lat, aż mu się nagromadzą nowe
              > przemyślenia. Nie pisał coraz słabszych sequeli, jak niektórzy podnieceni
              > sukcesem. To jest luksus!
              Nie czytałem. Zaciekawiłeś mnie.


              >
              > A z innej beczki - nie przyniosło Cię tu z Aktualnościowych i Krajowych
              > sztormów na spokojniejsze wody? U mnie trochę tak jest. Można po paru dniach
              > znaleźć wątek nie przywalony stu innymi o Żydach i Rydzyku. To też pewien
              > luksus :-)
              No - czasem jeszcze wpadnę na forum Kraj, poszturcham jakiegoś głuptaska, ale
              coraz mniej mnie to bawi. Bo oni (te głuptaski) tacy do siebie podobni jak
              bracia syjamscy. Wolę sobie pogadać o książkach, winie lub mojej ulubionej
              Taniej Whisky.
              • Gość: Jan Lila (kradniemy wątek) IP: *.hispeed.ch 15.01.03, 01:43
                dr.krisk napisał:

                > Gość portalu: Jan napisał(a):
                > > A czytałeś "Lila" tegoż Pirsiga?

                > Nie czytałem. Zaciekawiłeś mnie.

                W pdobnym stylu, tym razem rejs w dół rzeki Hudson. Pojawia się Lila,
                starzejąca się prostytutka i jeszcze parę postaci.
                Pełny tytuł: "Lila: An Inquiry into Morals"
                Na Amazon są informacje, komentarze i wyjątki.

                BTW, znalazłem stronę Borgesową o tytule:
                "Borges Garden of Forking Paths"
                www.themodernword.com/borges/
                jak również tekst w oryginale
                "El jardín de senderos que se bifurcan" (Ficciones)
                faculty.washington.edu/petersen/303/borges.htm
                ¡Buena lectura!
    • Gość: gosia Re: Borges: 'Ogród o rozwidlających się..' IP: 212.158.75.* 14.01.03, 10:19
      "Ogród o rozwidlających się ścieżkach" jest ze zbioru "Fikcje" (hiszp.
      Ficciones), i chyba pod takim też tytułem zostały te opowiadania wydane w
      Polsce. Tłumaczem był bodajże p. Kalicki a może p. Chądzyńska (choć ona głównie
      tłumaczyła Cortazara). Ja mam b.stare wydanie tych opowiadań ale wydaje mi się,
      że teraz wznawiają Borgesa, widziałam parę rzeczy w EMPIKU.
      pozdr
      • awnee Re: Borges: 'Ogród o rozwidlających się..' 14.01.03, 23:41
        Wznawiają, ale "Fikcji" akurat nie widziałam... A szkoda.
        Pozdrawiam.
        awnee
    • ydorius Re: Borges: 'Ogród o rozwidlających się..' 14.01.03, 12:06

      Zbiór opowiadań Fikcje dzieli się na dwie częci. Pierwsza z nich to właśnie
      Ogród o rozwidlających się ścieżkach. Składają się na ten podzbiór następujące
      opowiadania:
      - Tlon, Uqbar, Orbis Tertius
      - Poszukiwanie Al-Mutasima
      - Pierre Menard, autor Don Kichota
      - Koliste Ruiny
      - Loteria w Babilonie
      - Analiza twórczości Herberta Quaina
      - Biblioteka Babel
      - Ogród o rozwidlających się ścieżkach

      Może wic chodzić Ci zarówno opojedyncze opowiadanie, jak i o cały podzbiór. Co
      do poszukiwań, to szczerze życzę powodzenia. Fikcje były wydane (chyba?) trzy
      razy. Jako Fikcje w 1972 roku, w "Opowiadaniach" - 1978 roku i w "Opowieściach"
      wydanych przez Muzę na początku lat 90. Nie musze dodawać, że żadnego z tych
      wydań nie znajdziesz inazej jak przez antykwariaty...

      m,
      .y.

      ----------------------------------
      What is home without Plumtree's Potted Meat?
      Incomplete.
    • dr.krisk Gdzieś te "Fikcje" muszę mieć! 14.01.03, 23:49
      Pamiętam, że ją miałem (kupiłem gdzieś w latach 70-tych, pamiętacie boom
      iberoamerykański, te wszystkie Cortazary, kronopie, famy, Vargasy Llosy, itp,
      itd?). Zaczynam sobie tez przypominac to opowiadanie: bohater śniąc tworzy
      rzeczywistość, ale na sam koniec, nie czując bólu od ognia, domyśla się, ze
      jego też ktoś śni...Albo coś w tym rodzaju.
      Pamiętam tylko, że zrobiło na mnie wielkie wrażenie. Może też ktoś wymyślił
      KrisKa, siedzącego przy wymyślonym komputerze.. Może to ja sam?
      Wot waprosy...
      KrisK Egzystencjalny
      • dr.krisk Znalazłem!!! 15.01.03, 00:31
        "Fikcje". PIW 1972. Cena złotych 15.
        No i moja wpadka - to opowiadanie o którym piszę wcześniej to przecież "Koliste
        ruiny"! Zaraz lecę najeść się Bilobilu oraz napić Geriavitu. Wstyd, KrisKu,
        wstyd.
        Aha - jak komus potrzebny jest ten "Ogród", to mogę przesłać kopię.
        Na razie biorę się za powtórną lekturę.
        KrisK
        • ydorius Re: Znalazłem!!! 15.01.03, 00:51

          Z tomu Fikcje na mnie największe wrażenie robi nieodmiennie opowiadanie "Trzy
          wersje Judasza"... Jest po prostu coś niesamowitego...
          Swoją drogą, mamy to samo wyfdanie, 15 złotych, zgadza się...

          m,
          .y.

          ----------------------------------
          What is home without Plumtree's Potted Meat?
          Incomplete.
          • Gość: Jan (pra)stare złote IP: *.hispeed.ch 15.01.03, 01:17
            ydorius napisał:
            > Swoją drogą, mamy to samo wyfdanie, 15 złotych, zgadza się...

            Te złote, za których 26 była kawa Orient, a za 30 granulowana herbata Nataraj?

            Do młodych:
            W tych zamierzchłych czasach produktów było na rynku kilka, a ceny były
            wszędzie takie same i nie zmieniały się latami.
            Cukier był za 10.50

            Przed wykręcaniem kierunkowego do Warszawy (121) trzeba było robić manicure, by
            się na palcu zadziory nie porobiły, bo -
            - kręcić trzeba było kilkadziesiąt razy
            - i faktycznie kręcić, żadnych klawiszy

            :-)
            • ydorius Re: (pra)stare złote 15.01.03, 01:26

              Hem, tego...
              Ja nie mam jeszcze ćwierćwiecza na karku...
              Więc z trudem przychodzi mi przypominanie sobie takich abstrakcji, co było z
              ile, bo pieniądze zaczęły dla mnie istnieć dość późno... Przed erą pieniądza
              wszystko co potrzebne rosło w szafie albo lodówce... :-))

              m,
              .y.

              ----------------------------------
              What is home without Plumtree's Potted Meat?
              Incomplete.
    • Gość: gosiak Re: Borges: 'Ogród o rozwidlających się..' IP: 212.158.75.* 15.01.03, 14:39
      Znalazłam link do opowiadania "Ogród o...." - niestety tylko w oryginale, ale
      może znasz hiszpański:
      www.nachomarquez.com.ar/Borges/Ficciones/el_jardin_de_los_senderos_que_se_bifurcan.htm#1

      dzięki za poruszenie tematu Borgesa, troszkę sobie poprzypominałam jego cudowne
      opowiadanie,
    • Gość: gosiak Re: Borges: 'Ogród o rozwidlających się..' IP: 212.158.75.* 15.01.03, 14:40
      Znalazłam link do opowiadania "Ogród o...." - niestety tylko w oryginale, ale
      może znasz hiszpański:
      www.nachomarquez.com.ar/Borges/Ficciones/el_jardin_de_los_senderos_que_se_bifurcan.htm#1

      dzięki za poruszenie tematu Borgesa, troszkę sobie poprzypominałam jego cudowne
      opowiadania...
      pozdrawiam,
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka