Dodaj do ulubionych

Zapomniane książki dla dzieci

    • doris.bytom Re: Zapomniane książki dla dzieci-pomóżcie proszę 09.12.08, 08:17
      Nie pamiętam, czy była to książka typowo dla dzieci, ale raczej tak. Otóż naście
      lat temu przeczytałam fragmenty pewnej książki. Nie wiem nawet czy była to
      powieść, czy zbiór opowiadań. Akcja działa się w którymś z krajów anglosaskich
      lub w USA (chociaż i Skandynawia jest możliwa).

      Miasto, w którym działa się opisywana historia było położone na pagórkowatym,
      górzystym wręcz terenie. Mała dziewczynka została przydzielona do rodziny
      zastępczej, do kobiety, która namiętnie grała w bingo. Gdy przychodził ktoś z
      opieki społecznej to oczywiście wszystko było cacy - dziewczynkę ubierano w
      ładną sukienkę, była umyta, uczesana. Ale tak naprawdę kobieta źle opiekowała
      się dziewczynką, wyzywała ją, mała często chodziła głodna, kobieta szła na bingo
      i zamykała dom na 4 spusty i mała musiała wtedy radzić sobie sama. Często
      przesiadywała pod cmentarnym murem, miała też jakichś przyjaciół, ale już nie
      pamiętam kto to był i bliższych szczegółów.

      Książka nie była super gruba jeśli chodzi o ilość stron - obstawiam, że było ich
      maksymalnie 150.
      • ninira Re: Zapomniane książki dla dzieci-pomóżcie proszę 23.12.08, 23:35
        doris.bytom napisała:

        > Nie pamiętam, czy była to książka typowo dla dzieci, ale raczej
        tak. Otóż naści
        > e
        > lat temu przeczytałam fragmenty pewnej książki. Nie wiem nawet czy
        była to
        > powieść, czy zbiór opowiadań. Akcja działa się w którymś z krajów
        anglosaskich
        > lub w USA (chociaż i Skandynawia jest możliwa).
        >
        > Miasto, w którym działa się opisywana historia było położone na
        pagórkowatym,
        > górzystym wręcz terenie. Mała dziewczynka została przydzielona do
        rodziny
        > zastępczej, do kobiety, która namiętnie grała w bingo. Gdy
        przychodził ktoś z
        > opieki społecznej to oczywiście wszystko było cacy - dziewczynkę
        ubierano w
        > ładną sukienkę, była umyta, uczesana. Ale tak naprawdę kobieta źle
        opiekowała
        > się dziewczynką, wyzywała ją, mała często chodziła głodna, kobieta
        szła na bing
        > o
        > i zamykała dom na 4 spusty i mała musiała wtedy radzić sobie sama.
        Często
        > przesiadywała pod cmentarnym murem, miała też jakichś przyjaciół,
        ale już nie
        > pamiętam kto to był i bliższych szczegółów.
        >
        > Książka nie była super gruba jeśli chodzi o ilość stron -
        obstawiam, że było ic
        > h
        > maksymalnie 150.
        Do doris.bytom
        Jest to opowiadanie pt. „Mroczne zaułki na Kepie Kimballa” z książki
        Joan Aiken „Pokój pełen liści”. Bohaterką jest Emelina, która bardzo
        lubi czytać, ale jej opiekunka pani Vaugham nie widzi z tego żadnego
        pożytku i wygania ją na dwór, gdy sama idzie grać w bingo. Emelina
        chodzi więc na spacery po zapuszczonych zaułkach z kotem Mizerakiem,
        a książki pożycza jej znajomy starszy pan - Jachimo. Dziewczynka ma
        mnóstwo czasu na uruchomienie wyobraźni i tworzy sobie fantazyjny
        świat dobrego i sprawiedliwego króla, do którego często „dzwoni” z
        nieczynnej budki telefonicznej...


        • doris.bytom Re: Zapomniane książki dla dzieci-pomóżcie proszę 07.01.09, 09:42
          ninira napisała:
          > Jest to opowiadanie pt. „Mroczne zaułki na Kepie Kimballa” z książk
          > i
          > Joan Aiken „Pokój pełen liści”. Bohaterką jest Emelina, która bardz
          > o
          > lubi czytać, ale jej opiekunka pani Vaugham nie widzi z tego żadnego
          > pożytku i wygania ją na dwór, gdy sama idzie grać w bingo. Emelina
          > chodzi więc na spacery po zapuszczonych zaułkach z kotem Mizerakiem,
          > a książki pożycza jej znajomy starszy pan - Jachimo. Dziewczynka ma
          > mnóstwo czasu na uruchomienie wyobraźni i tworzy sobie fantazyjny
          > świat dobrego i sprawiedliwego króla, do którego często „dzwoni” z
          > nieczynnej budki telefonicznej...
          >

          Droga niniro, dziękuję Ci tak bardzo, że słowa tego nie oddadzą. Myślałam, że
          nie ma już szans, nawet przestałam odwiedzać ten wątek, aby się nie denerwować.
          Nawet na wielkim, angielskim forum dot. książek nikt nie potrafił mi pomóc.
          Serdecznie dziękuję!
    • leepka zgubiony mis 10.12.08, 14:56
      Witam,
      Duzo ostatnio czytam ksiazeczek dla dzieci z corka i powoli przypominaja mi sie
      wlasne, czesto zapomniane :) No wlasnie, przypomina mi sie niejasno ksiazeczka o
      zaginionym misiu pluszaku. Dostal go chlopczyk zdaje sie, potem zgubil a mis
      trafial z rak do rak, czesciowo chyba sie zniszczyl. Tyle mi sie kojarzy. Moze
      Wam skojarzy sie wiecej?
      Pozdrawiam
      • Gość: mm Re: zgubiony mis IP: 82.139.50.* 01.01.09, 23:04
        Bohaterski miś Bronisławy Ostrowskiej?
        • leepka Re: zgubiony mis 21.01.09, 21:57
          Niestety nie.. To byla raczej ksiazeczka dla najmlodszych dzieci. Ale dziekuje.
          • echo1111 Re: zgubiony mis 27.12.12, 20:52
            "Najbłękitniejsze oczy"
      • Gość: Kawka zgubiony mis - to Fikołek IP: *.avamex.com.pl 11.12.09, 09:10
        Witam,
        Ten zgubiony miś - to Fikołek. Autor książki- Joseph Grund. Rzeczywiście - miś
        został zgubiony, potem trafiał do różnych dzieci - nie zawsze szczęśliwie, a w
        końcu został znaleziony na wysypisku śmieci przez swoją pierwszą
        rodzinę.Baaardzo brudny i zniszczony - został zawieziony do kliniki zabawek,
        skąd wrócił zdrowy i piękny.. Przesyłam Ci link, na którym jest okładka tej
        książeczki.
        Pozdrawiam.www.allegro.pl/item843881819_fikolek_grund_tu_mieszka_murzynek_straszydlo.html
        • leepka Re: zgubiony mis - to Fikołek 20.02.10, 19:13
          Tak tak!!! Jestes wielka kawko!
          Dziekuje, bede szukac.
          Pozdrawiam
    • Gość: lucek Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.08, 13:15
      pipi langstrumpf....ostatnio kupilem po angielsku na ebay! wydanie z lat
      80...genialna ksiazka:)
      • Gość: mekinking Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.chello.pl 13.01.09, 17:02
        znalazłam ten wątek przez przypadek, ale mam nadzieję, że ktoś mi pomoże. otóż
        dzieckiem będąc miałam książeczkę o bobasie (chłopcu), który tak jakby opisywał
        swoje życie, a to miał ospę, a to pierwszy raz siedział na nocniku, a to mama go
        karmiła czymś itepe do tego były zabawne rysuneczki. nic więcej nie pamiętam,
        ale może komuś coś to mówi? będę wdzięczna za pomoc :)
        • Gość: Kawka Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.avamex.com.pl 13.01.09, 22:10
          Witam. Książka,którą wspominasz, to najprawdopodobniej "Hej, mamo, hej,tato, hej
          wszyscy" autorstwa Wiily'ego Breinholsta(tekst)z ilustracjami Mogensa Remo. Ja
          mam wydanie z 1981 roku (z niebiesko -pomarańczową okładką ze zgrzebnego
          papieru), ale potem ukazało się wznowienie pod tytułem "Hej mamo, hej tato" (
          zobacz link
          www.allegro.pl/item528783263_breinholst_hej_mamo_hej_tato.htmlcja.
          Pozycja ta jest kontynuacją równie zabawnej książeczki "Jak cało i zdrowo
          przyszedłem na świat", a trzecia z kolei - to "Patrz, mamo, patrz, tato".
          Książeczki są przezabawne, z gatunku "poprawiających humor". Pozdrawiam.
          • Gość: Kawka Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.avamex.com.pl 13.01.09, 22:13
            Przepraszam, teraz link powinien być poprawny
            www.allegro.pl/item528783263_breinholst_hej_mamo_hej_tato.html
            • Gość: Kawka Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.avamex.com.pl 14.01.09, 07:07
              Aha, jest jeszcze jedna książeczka z tego cyklu pt."Mama jest najlepsza na
              świecie" - ale tam chyba był inny ilustrator. I mam propozycję: jeśli będziesz
              chciała skan ksiązki "Hej, mamo..." to podaj mi swój adres mailowy na
              kawka50@gazeta.pl, a ja Ci go wyślę. Pozdrawiam serdecznie.
    • zona_mi Pewnie Kawka będzie wiedziała... :) 13.01.09, 18:20
      Od lat nie mogę sobie przypomnieć tytułu i autora książki, którą
      czytałam ze trzydzieści lat temu.
      Kojarzy mi się coś, że autor był polski, akcja też u nas się
      rozgrywała.
      Dwóch chłopców nalazło jakąś lampę (w starym szybie? Albo plącze mi
      się z czymś innym), dzięki której przenosili się do czasów, kiedy na
      terenie ich miasteczka rosły ogromne paprocie i widłaki, żyły
      dinozaury. Po przeniesieniu się w czasie usiłowali zrobić zdjęcie,
      ale po wywołaniu okazało się, że siedzieli na kościelnej wieży, a
      nie na gałęzi drzewa.
      Za czorta nie mogę sobie tego przypomnieć, ani nigdzie trafić.
      Może ktoś z Was skojarzy?
    • filifionka-listopadowa Re: Zapomniane książa dla młodzieży 25.02.09, 00:26
      Oszołomiona wiedzą współforumiczów dorzucam swoja mała cegiełkę z pytaniem o
      książkę. Czytałam ja kilka lat temu w jakieś bibliotece, akcja całkiem
      współczesna (myślę ,że po 89 roku się działa).
      To prowadzona chyba w pierwszej sobie opowieść dziewczyny której matka zginęła w
      wypadku samochodowym.
      Po tej tragedii dziewczyna choruje na depresję (choć chyba nigdzie tego tak nie
      określono). Zwyczajne życie zaczyna ją przerastać, nie potrafi porozumieć się z
      rodziną, zaczyna mieć kłopoty w szkole. Nawiązuje znajomość z jakimś chłopakiem
      (Patryk chyba) ale nie znajduje w nim oparcia.
      Któregoś dnia przez przypadek łyka za dużo tabelek nasennych. Wszyscy traktują
      to jako próbę samobójczą "a ja tylko chciałam się wyspać".

      Pamiętam ,że wtedy książka zrobiła na mnie ogromne wrażanie, sytuacje z niej
      wracały do mnie po wielokroć i teraz chętnie bym ją sobie przypominała,
      przeczytała jeszcze raz...
      • mamarcela Re: Zapomniane książa dla młodzieży 25.02.09, 09:18
        Moim skromnym zdaniem to jest książka Beaty Ostrowickiej "Świat do góry nogami".
        • mamarcela Re: Zapomniane książa dla młodzieży 25.02.09, 09:26
          Aha, miłość głównej bohaterki nie miała brońcie bogi na imię Patryk, tylko Mateusz!
          • filifionka-listopadowa Re: Zapomniane książa dla młodzieży 25.02.09, 17:01
            Obawiam się ,że jest Pani genialna! Bardzo dziękuję!
    • nessie-jp Re: Zapomniane książki dla dzieci 26.02.09, 15:16
      Pytanie to wkleiłam już w innym wątku, ale tam cisza, więc ponawiam w nadziei,
      że może... może... ktokolwiek? Coś wie?

      -
      • polarity Re: Zapomniane książki dla dzieci 27.02.09, 23:09
        Poczytalam sobie dzisiaj..oj..ze trzy godzinki przy kompie:)
        znalazlam wiele tytułow ktore wywolaly wspomnienia..
        jezioro osobliwosci
        a moze na jeziorze
        chlopak na opak
        zapalka na zakrecie
        o psie ktory jezdzil koleja
        A Z WCZESNIEJSZEGO dziecinstwa
        Majka z siwego brzegu
        Dzieci z bullerbyn/chociaz co to za zapomniana;)/

        I jeszcze moja pierwsza ktora dostalam za dobre wyniki w nauce po
        ukonczeniu z wzorowymi wynikami pierwszej klasy
        TRZYNASTE PIORKO EUFEMII!!!
        Ksiazka zaginela mi juz dawno temu, nie umialam sobie przypomniec
        tytulu..Ale jakie wrazenie zrobila na mnie wtedy/na 7 letniej
        smarkuli/!!!
        Z tamtego podstawowkowego czasu pamietam jeszcze cos takiego"Wies
        czapelkowo dom numer jeden? "Czy ktos pamieta taka ksiazeczke??

        Na koniec zostawiam zagadke , pewnie nie do rozwiazania. Mialam taka
        ksiazeczke, opowiadajaca o zwyczajach ludowych/chyba/ pelna pieknych
        kolorowych ilustracji..strojow regionalnych itepe..Byly tam tez o
        ile sobie dobrze przypominam nuty przyspiewek ludowych.Wszystko
        bardzo enigmatycznie pamietam..ale ksiazka byla jedna z moich
        ukochanych. JEsli ktos wie co to za jedna, prosze bardzo
        pomozcie.!!! Watek wspanialy, podziwiam wiedze uczestniczek forum..
        • ninira Re do polarity 20.09.09, 21:50
          Polarity napisała:
          "Na koniec zostawiam zagadke , pewnie nie do rozwiazania. Mialam taka
          ksiazeczke, opowiadajaca o zwyczajach ludowych/chyba/ pelna pieknych
          kolorowych ilustracji..strojow regionalnych itepe..Byly tam tez o
          ile sobie dobrze przypominam nuty przyspiewek ludowych.Wszystko
          bardzo enigmatycznie pamietam..ale ksiazka byla jedna z moich
          ukochanych. JEsli ktos wie co to za jedna, prosze bardzo
          pomozcie.!!!"

          A czy nie był to "Pan Doremi i jego siedem córek"?
          Nie mam niestety tej książki,ale może ktoś z forumowiczów ma i
          sprawdzi?
          Nota bene, za "Panem Doremi" będę głosować w plebiscycie wydawnictwa
          Dwie siostry.
        • Gość: yassa Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.chello.pl 28.10.10, 22:03
          Na koniec zostawiam zagadke , pewnie nie do rozwiazania. Mialam taka
          ksiazeczke, opowiadajaca o zwyczajach ludowych/chyba/ pelna pieknych
          kolorowych ilustracji..strojow regionalnych itepe..Byly tam tez o
          ile sobie dobrze przypominam nuty przyspiewek ludowych.Wszystko
          bardzo enigmatycznie pamietam..ale ksiazka byla jedna z moich
          ukochanych. JEsli ktos wie co to za jedna, prosze bardzo
          pomozcie.!!! Watek wspanialy, podziwiam wiedze uczestniczek forum..

          To może być np "Niedaleko od Rzeszowa" albo inna, "Na tym naszym Śląsku"
          były tam opisy zwyczajów ludowych, nuty poiosenek... tak jak piszesz
      • Gość: Cenerentola A ja znów szukam rycerza IP: *.chello.pl 15.06.09, 17:52
        Już prawie dwa lata łudzę się, że ktoś mi wreszcie pomoże:(
        Pozwalam sobie dla przypomnienia wkleić tu moją prośbę sprzed roku:
        Ratunku. Wciąż i wciąż we wspomnieniach ulubiona książka mi się
        pojawia, a ani w ząb nie mogę sobie przypomnieć tytułu ani autora.
        Kawko ratuj! Tylko na Ciebie liczę.A może ktoś z tych co tu po raz
        pierwszy zajrza przypomni sobie historię rycerza, który spedził noc
        w zamku , w którym straszyło. Nie przeląkł się ani ognistej ręki
        piszącej na ścianie, ani złosliwych koboldów, bo był prawym i
        szlachetnym człowiekiem.
        Przecież ktoś oprócz mnie musiał tę książkę czytać? Czytałm ją w
        latach sześćdziesiątych. Polecam się pamięci wszystkich moli
        książkowych - "cenerentola"
        • Gość: Iza Re: A ja znów szukam rycerza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.09, 20:29
          Przypomniałaś mi treść bajki, którą mama czytała mi gdy byłam mała. Druga połowa
          lat sześćdziesiątych. Mam mgliste wspomnienie tej książki, duży format, niezbyt
          gruba,dość mroczne ilustracje; wydaje mi się, że musiał to być zbiór baśni bo
          wtedy domagałam się wielu baśni w jednej książce. Więcej też nie pamiętam ;-(
          • Gość: Cenerentola Re: A ja znów szukam rycerza IP: 89.72.32.* 16.08.09, 22:43
            Moja opowieść o rycerzu była w twardej okładce, format kwadratowy.
            Niezbyt gruba. I nie był to zbiór baśni. Ilustracje: rysunk czarną
            kreską. Nie było ich zbyt wiele. A czytałam faktycznie pod koniec
            lat sześćdziesiątych. Pomocy! Tyle lat minęło, a mnie wciąż jeszcze
            z różnych, sentymentalnych względów na tej książce zależy.
            • mimbla.londyn Jaka to ksiazka ? Pomocy .... 18.08.09, 14:41
              Szanowne , oczytane Forumowiczki :)
              Ksiazka raczej lat nastoletnich niz dziecinstwa , zagubiona w
              niepamieci, prosze o pomoc :)

              Bohaterka-narratorka,
              ma siostre, ktora jest doskonala w kazdym calu: super sie uczy,
              jest szczupla i lubiana, bohaterka -przeciwienstwo calkowite.

              Bohaterka ma chyba poprawke w szkole? lub nie zdala jakis egzaminow
              i musi ( ku zawiedzeniu rodzicow) isc do szkoly zawodowej..

              Charakterystyczne wydarzenie:
              pulchna bohaterka oglada w sklepie "Pewex" zielony?seledynowy?
              kostium, ekspedientki pokpiwaja z niej, ta zezloszczona-zalamana
              prosi by kostium odlozc do nastepnego dnia. (mimo,ze calosc bardzo
              zle na niej lezy-scena w przymierzalni-rozmyslania boh-stosuje jakas
              przedziwna diete jablkowa?sama siebie pyta ile tych okropnych jablek
              dziennie moze czlowiek zjesc).
              Kradnie rodzicom 50 dolarow i kupuje ten symboliczny kostium, chce
              byc dzieki niemu ladniejsza? chudsza?
              Pieklo w domu- nikt nie wie gdzie podzialy sie te skradzione
              dolary... jakos niefortunnie oskarzenie pada na siostre bohaterki...
              Chyba na koniec siostry zblizaja sie do siebie, ale pewna nie
              jestem...
              Jedyne co pewne to, ze kradziez 50 dol, kostium zielony...narracja z
              pozycji bohaterki...

              Moze komus cos sie przypomni?
              Bardzo serdecznie prosze o pomoc...

              Stanowczo byla to powiesc mlodziezowa i tak byla polecana .
              • Gość: BaBa Re: Jaka to ksiazka ? Pomocy .... IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 20.08.09, 13:51
                "Co słychać za tymi drzwiami" Ewy Ostrowskiej
                • mimbla.londyn Re: Jaka to ksiazka ? Dzieki ! 20.08.09, 19:32

                  BaBa!
                  dziekuje
    • Gość: Mama_Zosi Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.dc2.allegro.pl 17.09.09, 09:51
      Dla odwiedzających ten wątek to chyba nie lada gratka: Wydawnictwo Dwie siostry
      wyda w serii Mistrzowie Ilustracji kolejną książkę dla dzieci. Tym razem możemy
      mieć wpływ na to, która to będzie ksiażka - można głosować , powspominać książki
      z dzieciństwa,a na dodatek otrzymać całą serię Mistrzów Ilustracji:

      www.qlturka.pl/aktualnosci,literatura,ulubiona_ksiazka_z_dziecinstwa__wspolna_akcja_allegro_i_wydawnictwa_dwie_siostry,2369.html
      allegro.pl/phorum/read.php?f=269&i=53878&t=53878
      W sumie tyle tych książek ukochanych, że trudno wybrać, która to miałaby być.

      • Gość: mammmma Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.09, 10:11
        Rzeczywiście fajny pomysł - allegro.pl/phorum/read.php?f=269&i=53878&t=53878

        Zagłosowaliśie już?
        • jot6 Re: Zapomniane książki dla dzieci 29.10.09, 09:22
          z wielką radością zobaczyłam wczoraj na półce w empiku wznowienie
          jednej z moich ukochanych w dzieciństwie książek - Wanda
          Ottenbreit: Książka o Hani.Wydane przez Akapit,z przedmową
          Małgorzaty Musierowicz ,może zaczną wznawiać i inne tytuły?
          np.prawie już mityczną "Szablę z perłą"?
          • Gość: banieczka3 Czy ktoś zna te książkę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.09, 19:36
            Ponawiam moją wielka prośbę: pomóżcie mi odnaleźć tytuł i autora
            mojej
            ukochanej książeczki z dziecięcych lat. Chociaż przeczytałam dość
            chyba dokładnie wszystkie posty, nie zauważyłam, aby ktoś o niej
            wspomniał. Była o dwóch świnkach morskich, które bardzo chciały się
            dowiedzieć dlaczego nazywają sie "morskie". Jedna miała na imię
            Czarnouszka - od koloru uszu chyba, a druga Żółtobrzuszka, bo miała
            żółtą łatkę na brzuszku. Tak je ta ciekawość męczyła, że poszły na
            wyprawę na poszukiwanie morza. Po drodze spotykały różne zbiorniki
            wodne, m.in. kałużę, jezioro, strumień i za każdym razem myślały
            już, że są u celu wędrówki, ale napotykane zwierząta wyprowadzały je
            z błędu, podając kolejne wskazówki opisujące morze. Pamiętam
            dokładnie, że jedna ze świnek była trochę mazgajowata i gdy tylko
            dotarły do jakiejś wody, nie chciała dalej iść tylko siadała,
            wkładała łapki do wody i śpiewała taką piosenkę:
            "Łapki przednie tylne dwie
            wszystkie tu wymoczą się"
            Uwielbiałam te książeczkę, gdyż mój tato, czytając mi ją, dorobił do
            tego fragmentu melodię i śpiewał niby ta świnka morska. Miałam wtedy
            3-4 latka, ale gdy w wieku 5 lat nauczyłam się czytać, nadal
            codziennie czytałam sobie tę książeczkę. Do dziś mam przed oczami
            ilustrację - białe świnki - jedna z czarnymi uszkami, druga z żółtą
            plamą na brzuszku idą sobie jedna za drugą, a przed nimi wielka
            woda. W końcu chyba dotarły do morza, ale nie pamiętam dokładnie jak
            się ta wyprawa skończyła. Książeczka nie była gruba, kształt chyba
            miała kwadratowy, ale była większa od tych z serii "Poczytaj mi
            mamo". Świta mi jakiś tytuł: "Wyprawa za morze" albo "O dwóch
            świnkach morskich", ale w internecie tego nie znalazłam. Pomóżcie!
            Przecież to niemożliwe, żebym tylko ja miała tę książeczkę.
            • Gość: Gościowa Re: Czy ktoś zna te książkę? IP: 178.152.117.* 11.12.11, 13:15
              Wyprawa nad morze - nie tylko ty czytałaś. Też szukam...
    • Gość: Mirra Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: 212.76.37.* 10.12.09, 16:21

      Czytam wątek od paru dni i jestem nim oczarowana, o tylu zapomninych
      książkach sobie przypomniałam, o wielu się dowiedziałam :)
      a oto jedna z moich zapomnianych (i przypomnianych) książeczek
      lubianych w dzieciństwie:

      Helena Bobińska - O królu Słońce i jego czterech córkach, ze
      ślicznymi ilustacjami Józefa Wilchenia.
      Miła i ładna opowiastka o porach roku.
      • yantichy Re: Zapomniane książki dla dzieci 11.12.09, 01:44
        od paru godzin również zgłębiam się w ten wątek. Jest prześwietny. Chciałabym
        dorzucić kilka ze swoich ulubionych książek. Przepraszam, jeżeli tytuły były już
        wcześniej wymienione, mogłam coś przegapić. A i dobijam dopiero do tysięcznego
        postu...
        1. "Kanapony" Marii Kossakowskiej i Janusza Galewicza. Z ilustracjami Butenki.
        Bardzo wdzięczna opowieść o stworkach żyjących w zakamarkach kanapy. Tchnąca
        bezpieczeństwem a przy tym nie ckliwa. Fenomenalne, kolażowe ilustracje.
        2. Astrid Lindgren "Zwierzenia Britt Mari" (ilustracje Zieleńca?) - dowcipna
        opowieść opowiedziana w listach. Kto lubi "Tajemniczego opiekuna", temu Britt
        Mari też trafi do przekonania.
        3. Gerald Durrell "Opowieści o zwierzętach" - zabawne i bardzo plastycznie
        opisane perypetie autora zdobywającego zwierzęta do zoo.
        4. George MacDonald "Na skrzydłach północnej wichury" - opowiadająca o
        umieraniu. Smutna, ale nie przerażająca. Niezwykle poetycka.
        5. "Rokiś" Joanny Papuzińskiej ale tylko ten z czarno-białymi ilustracjami.
        6."Bajki o czterech wiatrach" Hanny Januszewskiej. Jako dziecko byłam pod
        urokiem, choć musiałabym dzisiaj przeczytać ponownie, żeby sprawdzić, jak
        wytrzymały próbę czasu.
        7. "Kasia i inne" Glińskiej (niestety nie pamiętam imienia autorki, literackiej
        poprzedniczki Musierowicz.
        Czy ktokolwiek coś z tego lubił?
        • Gość: Kawka Anna Glińska to pseudonim Natalii Gałczyńskiej IP: *.avamex.com.pl 11.12.09, 09:41
          Witam,
          Najpierw informacja dot. autorki książki "Kasia i inne" ( z Wikipedii)Natalia
          Gałczyńska de domo Awałow, ps. Anna Glińska (ur. 26 sierpnia 1908 w Kaliszu, zm.
          22 listopada 1976 w Warszawie) – polska pisarka, autorka książek dla dzieci i
          młodzieży, tłumaczka literatury rosyjskiej, podróżniczka.

          Była żoną Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego i matką Kiry Gałczyńskiej.

          "Kanapony" - znakomite, lubiłam je ja,i moja córka, i moje wnuki ( gdy były
          małe). Ale stworki - kanapony wymyślone zostały nie przez autorów tej książki,
          ale przez Zofię Kossak - Szczucką; występują w cudownej książce "Kłopoty
          Kacperka -góreckiego skrzata ( obok innych domowych "ludków" -
          pirusków,klawików, szczypiórków, smolików, igi-ig itp.) Jeśli nie znasz tej
          pozycji - gorąco polecam. Durrella mam PRAWIE wszystkie książki ( począwszy od
          pierwszej wydanej w Polsce "Moje ptaki, zwierzaki i krewni". A "Zwierzenia
          Brit-Marii" stosunkowo niedawno wznowiono, ale ja i tak wolę to wydanie z
          ilustracjami Zieleńca. No i niezwykłe i mało znane "Na skrzydłach Północnej
          Wichury" - też uwielbiałam, mimo że smutne i kończy się śmiercią Karusia.I te
          przepiękne barwne rysunki - przypominające stylem ilustracje Jerzego
          Srokowskiego ...
          "Bajki o czterech wiatrach" akurat wczoraj "wygrzebałam" na straganie z
          używanymi książkami-uzupełniam księgozbiór już dla potencjalnych prawnuków, chi
          chi... Może w niedzielę zasiądę wygodnie w fotelu i sobie poprzypominam:)?
          "Rokiś' - tez znakomity.
          Bardzo serdecznie pozdrawiam.

          Aha, podaję Ci jeszcze link do strony opracowanej przez naszą wspaniałą forumową
          koleżankę Ninirę www.zapomniane.lanet.wroc.net/- o książkach z wątku
          "Zapomniane..."
          • yantichy Re: Anna Glińska to pseudonim Natalii Gałczyńskie 11.12.09, 18:17
            Dziękuję z informację :) Nazwisko Natalii Gałczyńskiej mignęło mi w postach,
            które zdążyłam już przeczytać. Widać jednak zrobiłam to niechlujnie, bo nie
            wychwyciłam, że ona i Anna Glińska to ta sama osoba.
            Pra-kanapony natomiast zauważyłam. Myślałam początkowo, że to błąd w imieniu
            autorki, ale potem wielość inszych stworków o nieznanych mi nazwach, kazała się
            domyślić, że musi to być insza inszość. Tylko czy kanapony pierwotne nie były
            aby złośliwe? Mam wrażenie, że jako dziecko miałam tę książkę w rękach ale
            uznałam, że idea kanapona jest tam wypaczona i powiedziałam jej nie. Może się
            mylę, to wspomnienia schowane w tak odległym zakątku mózgu, że synapsy tam nie
            sięgają.
            Durrella (młodszego) też mam niemal wszystko, choć uważam, że najbardziej godne
            uwagi są trzy: "Moja rodzina i inne zwierzęta", "Moje ptaki, zwierzaki i
            krewni", no i "Opowieści o zwierzętach".

            Bardzo dziękuję też za link, trafiłam już na tę stronę wcześniej. Jest genialna.
            Dzięki niej znalazłam tytuł i autorkę książki, z której pamiętałam tylko akcję.
            To było "Czarodziejskie miasto" Edith Nebit z ilustracjami Szancera. Poluję na
            nie teraz na allegro :)

            Przy okazji chciałam Cię zapytać, czy czytałaś może którąś z książek Joan Aiken,
            poza "Pokojem pełnym liści"? Jeżeli tak, to jaka jest Twoja o nich opinia? Do
            "Pokóju..." do tej pory lubię wracać co jakiś czas. Niedawno dowiedziałam się z
            netu, że w Polsce wydano także dwie inne książki tej autorki, "Misję Kokatrys" i
            "Córkę Elizy". Ta ostatnia jest podobno kontynuacją powieści Austen (sic!)
            "Rozważna i romantyczna". Dość nieoczekiwane dla mnie połączenie, ale też Aiken
            znam li jedynie z jednej książki.
            Pozdrawiam,
            z&a

        • aneta7592 Re: Zapomniane książki dla dzieci 30.01.10, 23:46
          Szukam ksiazki, ktora czytalam w dziecinstwie, nie znam ani tytulu,
          ani autora. Ksiazka opowiadala o dziewczynce Asce, ktora bardzo
          chciala czekolady i wtedy zjawil sie Niktos i zabral dziewczynke do
          miasta krola Marzepana. To byla cieniutka ksiazeczka chyba z
          rodzaju "poczytaj mi mamo". Czy ktos pamieta ta ksiazke i zna tytul
          i autora?
          • Gość: iwona Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.icpnet.pl 31.01.10, 12:04
            to ksiazka MAriana Orłonia "W mieście krola Marcepana". Ksiązka z mojego
            dzieciństwa, ktorą właśnie poczytuję mojej córce Idusi:)
            • aneta7592 Re: Zapomniane książki dla dzieci 01.02.10, 19:08
              Dziekuje serdecznie za przypomnienie:))) Czy wiesz moze, gdzie mozna
              jeszcze ta ksiazke nabyc? Pozdrawiam!!!
    • Gość: markus Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: 77.222.241.* 22.01.10, 21:56
      Próbuje sobie przyponieć tytuł książki dla młodzieży juz ;) Opowieść o 2 chłopakach którzy rywalizują z 2 dziewczynami cz i kto pierwszy dojdzie przez zieloną granicę do Pragi czeskiej. Oczywiście masa przygód, Czytałem to jakoś pod koniec lat 70tych ale nie pamietam ani tytułu ani autora :( Może ktoś pomoże :)
      • ewa9717 Re: Zapomniane książki dla dzieci 24.01.10, 10:28
        Przez zieloną granicę, ale chyba raczej na Zachód, była "Zielona
        rakieta" Haliny Rudnickiej. Nie pamiętam już czy tak bardziej na
        serio, czy jakaś rywalizacja...
        • Gość: markus Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: 77.222.241.* 24.01.10, 15:41
          to tutaj był zakład i napewno do Pragi. Pamiętam m.in ze ktoś napotkany wspomina powstanie słowackie.
          • ewa9717 Re: Zapomniane książki dla dzieci 24.01.10, 17:07
            Tak, teraz mi świta, że chyba to czytałam nawet, ale ani tytułu, ani
            autora.
            Coś mi majaczy, że bohaterowie byli harcerzami?
            • Gość: markus Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: 77.222.241.* 25.01.10, 00:24
              Czy harcerze akurat nie pamiętam. Ale wtedy bardzo mi się podobało ;)
              Miałem w VII klasie wyjątkowo ambitną polonistkę i robiłem z tego takie jakby "słuchowisko radiowe" na taśmie magnetofonowej, Ale ani tytułu ani autora teraz :(
      • tutul Re: Zapomniane książki dla dzieci 03.03.10, 22:15
        Gość portalu: markus napisał(a):

        > Próbuje sobie przyponieć tytuł książki dla młodzieży juz ;) Opowieść o 2 chłopa
        > kach którzy rywalizują z 2 dziewczynami cz i kto pierwszy dojdzie przez zieloną
        > granicę do Pragi czeskiej. Oczywiście masa przygód, Czytałem to jakoś pod koni
        > ec lat 70tych ale nie pamietam ani tytułu ani autora :( Może ktoś pomoże :)
        Książka to "Tydzień do siódmej potęgi" ,autor Kazimierz Koźniewski
    • Gość: desanland Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.chello.pl 31.01.10, 16:24
      witam, nie pamiętam tytułu książki która najbardziej kojarzy mi się z czasem
      spędzonym na wspólnym czytaniu z dziadkiem (lata 80te)...
      bohaterem był mały chłopiec, Mateuszek. pamiętam że poznał 3 śliczne (książka
      była pięknie ilustrowana) dziewczynki chyba o imionach Proszę, Dziękuję i
      Przepraszam - każda miała inny kolor sukienki. może ktoś to kojarzy? pozdrawiam
      serdecznie
      • Gość: Kawka Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.avamex.com.pl 31.01.10, 17:37
        Witam,
        Książka, o tytuł której pytasz - to "Mateuszek na Zaczarowanej Wyspie" Stefanii
        Szuchowej. Ostatnio chyba ukazała się wersja dźwiękowa w serii "Bajki-Grajki".
        Pozdrawiam.
        • Gość: desanland Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.chello.pl 31.01.10, 21:44
          dziekuje!:D
          • Gość: gość Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: 188.33.102.* 11.02.10, 21:39
            A może i mi byłby w stanie ktoś pomóc?? Poszukuję bowiem książki, którą czytałam
            będąc w pierwszej klasie podstawówki. Pamiętam o niej tylko tyle, że:
            * była raczej gruba (tak ok. 300 stron), ale wydrukowana na grubym papierze
            *prawdopodobnie wydana przez Naszą Księgarnię w latach 60- 70 ubiegłego stulecia
            (pomimo tego, że była dość sfatygowana już wtedy wydawała mi się bardzo stara)
            * zbliżona treścią do `Chłopców z Placu Broni` opowiadała o jakiejś piłce, na
            którą dzieci same zbierały pieniądze by móc ją kupić, a potem im zginęła,
            ukradziono ją lub też została zniszczona.
            * akcja toczyła się `gdzieś w Rosji` lub jakiejś dawnej Republice Radzieckiej,
            niewykluczone zatem, że autor miał rosyjsko brzmiące nazwisko.
            *pamiętam także, że tytuł był interesujący, jakiś dosyć łatwy : mogło być to coś
            w stylu `złota kula` albo coś z kulą lub ze złotym w tytule (niestety nie
            pamiętam ; ( (
            * aha i główną bohaterką była dziewczyna mająca dwóch starszych braci.

            Z góry dziękuję za wszelką pomoc w identyfikacji tej książki
            • Gość: gość Szukam książki... IP: 109.243.19.* 12.02.10, 13:55
              A może i mi byłby w stanie ktoś pomóc?? Poszukuję bowiem książki, którą czytałam
              będąc w pierwszej klasie podstawówki. Pamiętam o niej tylko tyle, że:
              * była raczej gruba (tak ok. 300 stron), ale wydrukowana na grubym papierze
              *prawdopodobnie wydana przez Naszą Księgarnię w latach 60- 70 ubiegłego stulecia
              (pomimo tego, że była dość sfatygowana już wtedy wydawała mi się bardzo stara)
              * zbliżona treścią do `Chłopców z Placu Broni` opowiadała o jakiejś piłce, na
              którą dzieci same zbierały pieniądze by móc ją kupić, a potem im zginęła,
              ukradziono ją lub też została zniszczona.
              * akcja toczyła się `gdzieś w Rosji` lub jakiejś dawnej Republice Radzieckiej,
              niewykluczone zatem, że autor miał rosyjsko brzmiące nazwisko.
              *pamiętam także, że tytuł był interesujący, jakiś dosyć łatwy : mogło być to coś
              w stylu `złota kula` albo coś z kulą lub ze złotym w tytule (niestety nie
              pamiętam ; ( (
              * aha i główną bohaterką była dziewczyna mająca dwóch starszych braci.

              Z góry dziękuję za wszelką pomoc w identyfikacji tej książki


              Przepraszam że się powtarzam ..
              • Gość: van Klomp Re: Szukam książki... IP: *.work.xdsl-line.inode.at 15.02.10, 19:32
                Hanna Ozogowska "Zlota kula".
            • r.korol Re: Zapomniane książki dla dzieci 19.02.10, 12:28
              Witam wszystkich serdecznie mam pytanie mój Tata szuka ksiązki którą
              czytał w dzieciństwie tak gdzieś w latach 1955-1965 więc albo jest z
              przed wojny albo zaraz po była napisana. Opowiada o dzieciach,
              które
              pojechaly na wakacje (albo się przeprowadziły) do jakiegoś STAREGO
              DOMU dworku, palacyku i tam odkrywają tajemnicze rzeczy na strychu

              (nie jest to ksiązka Pani Chmielewskiej dlatego podaje date kiedy
              Tato ją czytał)jeśli ktoś z Państwa wie co to jest to bardzo proszę
              o odpowiedź chce Tacie zobic prezent na urodziny ;)
              • nchyb Re: Zapomniane książki dla dzieci 21.02.10, 08:54
                Skojarzyło mi się ze: Skarbem pradziadka, autorstwa Ewy
                Kołaczkowskiej, ale nie znam daty pierwszego wydania, w 1975 było
                już 3, więc pierwsze wydanie mogłoby być w okresie podanym przez
                twojego tatę.
                • r.korol Re: Zapomniane książki dla dzieci 21.02.10, 10:19
                  Dziekuje bardzo ;)
                  • pietrzepawle Zapomniane książki dla dzieci 24.02.10, 17:37
                    Witam serdecznie wszystkich.

                    Ja natomiast szukam już od dawna książki (choć może to być również fragment
                    opowiadania), z którego pozostały mi niewyraźne wspomnienia.

                    1. Bohaterem była dziewczynka, która dostała misia (jest on też prawdopodobnie
                    narratorem opowieści).
                    2. Po pewnym czasie dziewczynka zaczyna chorować (na szkarlatynę?). Trzeba
                    spalić wszystkie rzeczy, także misia.

                    No i co Wy na to, drodzy forumowicze?

                    Pozdrawiam serdecznie.
                    • Gość: r.korol Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.10, 11:16
                      nie wiem co to ale byla taka bajka dla dzieci leciala na dobranocke
                      wiec moze bedzie na youtube ;) albo wrzucie trzeba by z misiem w
                      tytule pokabinowac moze sie natrafi z tym ze to chyba nie byl mis
                      tylko królik i po tym jak nie zostal spalony bo gdzies komus upadl
                      przy wynoszeniu rzeczy do spalenia dobra wrozka(albo ktos/cos
                      innego) zmienia go w prawdziwego krolika i on potem ta dziewczynke
                      odwiedzil... tylko tyle pamietam ;) aha i ta przytulanka pomogla jej
                      przetrwac grozna chorobe..
                      • pietrzepawle Re: Zapomniane książki dla dzieci 01.03.10, 12:42
                        Ha! Tak, to był królik. A ja szukałem cały czas misia. A książka nazywa się "The Velveteen Rabbit", a jej autorką jest Margaret Williams.

                        Znalazłem taki fragment z niej:
                        Na początku opowieści mały Pluszowy Króliczek pyta inną zabawkę, mądrego, starego Konia Ze Skóry:

                        - „Co to znaczy PRAWDZIWY? (…) Czy to boli?”
                        - Czasami – odparł Koń Ze Skóry, gdyż zawsze mówił prawdę. – Kiedy jesteś prawdziwy nie przeszkadza ci, że to boli.
                        - Czy to się dzieje za jednym zamachem, tak jak nakręcanie? – dopytywał się dalej Pluszowy Króliczek – Czy po troszeczku?
                        - Nie, to nie dzieje się za jednym zamachem – odpowiedział Koń Ze Skóry. - Trzeba się stać. To wymaga dużo czasu. Dlatego rzadko udaje się tym, którzy łatwo się tłuką, albo mają ostre kanty, albo na których trzeba szczególnie uważać. Na ogół, zanim staniesz się prawdziwy, będziesz miał już zgłaskaną większość sierści, oczy ci odpadną, łapki się obluzują i w ogóle złachmaniejesz. Ale to nie ma znaczenia, bo kiedy jesteś Prawdziwy, nie możesz już być brzydki, chyba, że dla tych, którzy nic nie rozumieją.”

                        Opis dostępny na Wikipedii: en.wikipedia.org/wiki/The_Velveteen_Rabbit . Książka po raz pierwszy wydana w 1922 roku, a po polsku wyszło tłumaczenie pt. "Aksamitny królik", wydane w 2009 r. w wydawnictwie Auditus. Niesamowite. Tylko dlaczego ja ją pamiętam z dzieciństwa, skoro nie było jeszcze polskiego wydania?

                        Pozdrawiam serdecznie.
                        Dziękuję za pomoc.
                        • Gość: r.korol Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.10, 14:00
                          moze widziales bajke tak jak ja ;)
                          • pietrzepawle Re: Zapomniane książki dla dzieci 01.03.10, 14:20
                            Nie, nie. Na pewno ją czytałem. I potem pobiegłem do mamy spytać co to jest
                            szara klatyna (vel szkarlatyna) ;) Chociaż oglądać też mogłem... No, nie wiem.

                            Podejrzewam, że była gdzieś publikowana, może w jakimś zbiorze opowiadań,
                            gazecie lub coś w ten deseń. Może w Płomyku, Płomyczku lub Misiu. Albo pod innym
                            tytułem. Kiedyś pewnie znajdę. Takie mam szczęście, że w najmniej spodziewanym
                            momencie się znajdzie.

                            Co ciekawe: ostatnio oglądałem "Przyjaciół". I w pewnym odcinku Chandler daje
                            Joeyowi pierwsze wydanie pewnej książki, aby on ją dał w prezencie swojej
                            dziewczynie. Jest to właśnie "Aksamitny królik".

                            Pozdrawiam.
                • Gość: r.korol Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.10, 15:08
                  udalo mi sie dostac "skarb pradziadka" niestety to nie ta
                  ksiazka...Czy ktos ma moze jakis inny pomysl
                  • Gość: pessa Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.adsl.inetia.pl 25.10.10, 00:52
                    Może chodzi o "Dom pod kasztanami" Heleny Bechlerowej, jest jeszcze 2 część "Za złotą bramą"
                  • Gość: gość Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.12, 22:43
                    Witam. może chodzi o książkę, pt. 'Timur i jego drużyna'?
                    • Gość: bebik Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.12, 23:07
                      Gość portalu: gość napisał(a):
                      > Witam. może chodzi o książkę, pt. 'Timur i jego drużyna'?

                      A do kogo to teraz napisałaś?
              • Gość: fraaszka Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.10, 09:27
                kojarzy mi się z książką Ewy Kołaczkowskiej "Zaczarowany strych" wydaną w 1949
                roku. Dwójka dzieci, chyba Wanda i Januszek no i oczywiście w roli
                głównej...STRYCH i jego skarby ;-)
                • Gość: r.korol Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.10, 12:57
                  dziekuje , tej ksiazki niestety nie moge nigdzie znalesc ;)
                  • fraaszka Re: Zapomniane książki dla dzieci 03.03.10, 14:27
                    mogę przesłać Ci skan fragmentu tej książki
                    mając taki dowód w ręku, tata powinien rozstrzygnąć czy to ta ;-)
                    • r.korol Re: Zapomniane książki dla dzieci 03.03.10, 15:02
                      r.korol@gazeta.pl byla bym bardzo wdzieczna (jakas strone ze srodka
                      poprosze) przynajmniej bede miec pewnosc ze to ta ksiazka dzwonilam
                      juz nawet do wydawnictwa ale nie potrafili mi pomoc
                      • Gość: fraaszka Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.10, 15:51
                        pooszło, zajrzyj do skrzynki ;-)
                        • Gość: r.korol Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.10, 20:22
                          dziekuje ;)
            • Gość: yassa Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.chello.pl 28.10.10, 22:11
              Złota kula - Hanny Ożogowskiej
    • zgnoczek Re: Zapomniane książki dla dzieci 12.04.10, 11:44
      DZIEWCZYNKA Z PRZEWOZU Zofii Bogusławskiej
    • Gość: LOL ITA Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: 209.107.217.* 18.07.10, 14:37
      PUC BURSZTYN I GOŚCIE, JEDNA Z NIEWIELU KTORĄ DOBROWOLNIE CZYTAŁAM
    • Gość: ilika Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.10, 11:35
      A pamięta ktoś "Cudaczka wyśmiewaczka"?
      • Gość: książki ale dobre Książki powinny być IP: *.nplay.net.pl 03.08.10, 12:41
        odpowiednio dobierane do przeczytania. Czytam sobie jakie książki
        czytałyście i zgroza mnie bierze bo jest to krzywda gdy ktoś pozwala
        nam czytać złe i ogłupiające książeczki w dzieciństwie. Teraz
        wracacie do tych głupich książek , tylko dlatego że wam się kojarzą
        z dzieciństwem. Nie zróbcie tego błędu i krzywdy swoim dzieciom i
        nie dawajcie im do czytania głupich książek. Wybierzcie je
        starannie, żeby wasze dzieci po latach wróciły do dobrych książek o
        których nie jest wstydem wspominać je. Ja też czytałam ogromny stos
        książek jak byłam mała i dużo cvzasu było straconego na złe książki.
        Powinna być jakaś lista książek nakazanych dla dzieci oraz lista
        książek zakazanych bo one tylko straszą i wypaczają mózg dziecka, a
        jak wiadomo dziecko mozna wszystki przestraszyć. Ja bałam się
        Koziołka Matołka i jego obciętej głowy. Książka była dołująca i
        depresyjna zresztą.
        • mmk9 Re: Książki powinny być 03.08.10, 15:02
          Gość portalu: książki ale dobre napisał(a):

          Czytam sobie jakie książki
          > czytałyście i zgroza mnie bierze bo jest to krzywda gdy ktoś pozwala
          > nam czytać złe i ogłupiające książeczki w dzieciństwie.

          Powinna być jakaś lista książek nakazanych dla dzieci oraz lista
          > książek zakazanych

          konkrety, kochana, konkrety proszę
          • Gość: Joan Szukam czasopisma dziecięcego ! IP: *.ip.jarsat.pl 19.10.10, 16:30
            Witam,

            Szukam czasopisma dla dzieci. Pamiętam, że czytałam je ok. roku 1998.

            * okładka kojarzy mi się z małym kreskówkowym dinozaurem (zielonym z żółtym brzuszkiem), podejrzewam, że tytuł miał coś z nim wspólnego

            *pismo było dla dzieci w wieku od 6 do 10 lat

            *dodawano do niego różne prezenty, pamiętam maskę na Halloween w kształcie czarownicy

            *rozwiązywało się łamigłówki, wypełniało jakieś kolorowanki, itp.

            Z góry dziekuję.
    • Gość: Gość Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: 178.73.63.* 05.11.10, 07:52
      Zapomniane może nie, ale na pewno książki z mojego dzieciństwa. A teraz powrót w dobrym stylu. Już 10 listopada będzie w empikach wznowione wydanie Pippi czytane przez Jungowską oraz nowość Dzieci z Bullerbyn - tuż przed świętami na gwiazdkę - www.mini-kultura.pl/262-edyta_jungowska_i_astrid_lindgren_na_gwiazdke.html Polecam, chyba warto to mieć :)
      • lets2flyag7 Re: Zapomniane książki dla dzieci 17.12.10, 13:31
        Witajcie!
        Czlowiek starzeje sie i pragnie wrocic w "kraj lat dziecinnych" lektur, a tu okazuje sie, ze pamiec juz slabiutka, autorow i tytulow wrzuca do "czarnej dziury". Byc moze jednak inni forumowicze pomoga?
        Kto pamieta czeska powiesc dla mlodziezy, wydana gdzies w polowie lat 50-tych XX wieku, opisujaca poszukiwania przez grupe chlopcow tajemniczego wynalazku, dzisiejszego odpowiednika kostki Rubika, w formie kuli z kolcami, ktore odpowiednio wcisniete, chowaly sie w tej kuli? Akcja i poszukiwania byly dramatyczne, taki mlodziezowy kryminal...
        I druga ksiazka, tym razem dla dzieci, z tego samego okresu wydania, tytul tym razem chyba pamietam: " Festyn w Blawatkowie", ale nie znam autora i proby znalezienia w sieci sa negatwne.
        Pozdrawiam serdecznie i pozostaje z nadzieja, ze moze uda sie powrocic do tych zapomnianych lektur dziecinstwa. - lets2flyag7
        • jot6 Re: Zapomniane książki dla dzieci 18.12.10, 12:32
          pozdrawiam,drugiej książki nie znam,.ale ta pierwsza to "Tajemniczy cylinder" ,autor nazywał się Foglar,pisywał książki dla młodzieży ,z elementami sensacji, uwielbiałam je.Oprócz "Cylindra" przetłumaczono i wydano u nas: "Chłopcy znad Rzeki Bobrów", "Chata nad jeziorem", "Klub Heńka Sochora", wydawano je w latach sześćdziesiątych,podejrzewam,że dziś to już białe kruki...
          Ten wynalazek to latający rower,skonstruowany przez młodego chłopca,prześladowanego przez majstra z warsztatu w którym pracował.Plany ukrył przed prześladowcą w tym cylindrze - drewniany pojemnik,z którego trzeba było w odpowiedni sposób wydobyć żelaznego jeża,tam ukryto plany konstrukcji wynalazku...Nie będę zdradzać dalszego ciągu,może ktoś skusi się na wydanie książki...
          • Gość: GWDN Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.10, 22:07
            Moze nie zapomniana, ale nieslusznie pomijana w kanonach literatury dzieciecej seria jest "Byl sobie raz na zawsze krol" TH White'a. Wszyscy kupuja maluchom odrażająco propagandowa i moralziatorska Narnie a o tej poczciwej sadze rzadko sie wspomina. To piekna interpretacja legend Arturianskich, ktora ksztalci i wpaja wzorce, ale bardzo madry i nienachalny sposob a do tego postac Artura jest po prostu prawdziwa i zywa, w przeciwienstwie do papierowych kukielek z Narnii.
          • lets2flyag7 Re: Zapomniane książki dla dzieci 25.12.10, 16:03
            Witaj! Serdeczne dzieki! Nie spodziewalem sie tak szybkiej reakcji i pomocy, cos nadzwyczajnego i tak milego, jeszcze raz goraco dziekuje. Ach ta komputeryzacja, juz znalazlem elektroniczne wydanie tej pozycji na Chomikuj.pl i moge juz wrocic po przeszlo 50 latach do dziecinstwa, byle bez sklerozy!
            Zycze zdrowych i wesolych Swiat Bozego Narodzenia i szczesliwego Nowego Roku - lets2flyag7
            • Gość: kocisko Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: 77.236.26.* 02.01.11, 22:23
              Witam ! Ja miałam podobny problem z inną powieścią Foglara (Chata nad jeziorem) . Udało mi się odszukać dzięki Googlom (pamiętałam imię i nazwisko jednego z bohaterów i trafiłam na jakąś czeską stronkę gdzie były streszczenia kilku jego powieści - uśmiałam się przy tym nieźle). Może ktoś kiedyś je jeszcze wyda... Ale mam jeszcze jeden problem , tym razem z powieścią dla dziewczyn , którą czytałam jako nastolatka - przypuszczam , że mogła być wydana w latach 60 -tych lub 70 -tych . Główną bohaterką jest wrażliwa dziewczyna o imieniu Renata która mieszka z rodzicami w małym miescie gdzie wszyscy się znają - jej rodzice należą do małomiasteczkowej elity ,więc uważają się za lepszych od innych , szczególnie ojciec który jest wyjątkowym egoistą i snobem . Ślepo wpatrzona w niego matka kompletnie nie rozumie problemów dziewczyny , więc miedzy Renatą a jej rodzicami panuje kompletny brak porozumienia . Poniekąd na przekór ich dążeniom do utrzymywania kontaktów tylko z "odpowiednimi" ludźmi Renata przyjaźni sie z dziewczyną o dziwnym imieniu HANETA która pochodzi z bardzo biednej , patologicznej rodziny . Po ukonczeniu podstawówki Renata idzie do renomowanego liceum , podczas gdy jej przyjaciółka musi iść do pracy . Znajduje ją u właściciela jakiejś fermy (lisów? norek? - nie pamiętam). Jest to obleśny stary meżczyzna , jednak dziewczyna bez kwalifikacji nie ma szans na lepszą prace w małym mieście , a rodzina nie ma zamiaru dalej jej utrzymywać więc nie ma wyjścia . Wkrótce okazuje sie , że Haneta jest w ciąży . Decyduje się urodzić dziecko a Renata pomaga jej , także finansowo . Wkrótce po tym poznaje Marka - chłopak również nie należy do swiata jej rodziców - jest sierotą wychowywanym przez jakiś dziadków? wujków? , bardzo samotnym i wrażliwym chłopakiem , którego jedynym przyjacielem jakiego miał w życiu był kot . Doskonale rozumie Renatę wiec wkrótce zakochują się w sobie i postanawiaja być zawsze razem . Ich pierwszy raz odbywa się w jakiejś starej szopie którą udostępnił Markowi podejrzany osobnik zwany Plastusiem . Po tym zdarzeniu zaczynają snuć plany na przyszłość - Renata zamierza studiować w Warszawie i uniezależnić się od rodziców , Marek znaleźć pracę . Wydaje się , że ich sprawy idą w dobrym kierunku kiedy nagle po Marka przychodzi milicja - okazuje się że przed poznaniem Renaty brał udział w jakimś przestępstwie (kradzież? paserstwo?) i grozi mu więzienie....Renata obiecuje , że będzie na niego czekać......
              Z powieści emanuje ogromny smutek i beznadzieja ale też optymizm - tylko co to za powieść i kto jest autorem ? Pomóżcie proszę ....
              • pijawka_lekarska Re: Zapomniane książki dla dzieci 23.04.18, 14:41
                poznan.wyborcza.pl/poznan/7,105531,23205219,czarny-poznan-zamiast-nowej-jezycjady-bywa-i-tak-ireny.html
    • 1aneta72 Re: Zapomniane książki dla dzieci 06.01.11, 22:35
      Przypadkowo natrafiłam na Forum i jestem nim zafascynowana. Przeczytałam je od " deski do deski " . Jestem miłośniczką literatury dla dzieci i młodzieży, która wywarła na mnie ogromny wpływ w dzieciństwie i kiedy byłam nastolatką. O wielu książkach już nie pamiętałam, a przypomniałam je sobie dzięki Forum. Z wczesnego dzieciństwa utkwiła mi w pamięci cienka książeczka " Jarzębinka " . Niestety autora nie pamiętam. Natomiast w późniejszym okresie czytałam dwie książki, z których pamiętam tylko szczegóły. I tu prosiłabym o pomoc wszechwiedzących Forumowiczów w rozszyfrowaniu tytułów i autorów. Chciałabym, aby przeczytała je moja córka. Pierwsza była chyba Adama Bahdaja, z wątkiem kryminalistycznym. Ktoś zapisywał jakieś numery przez kalkę, jednak kartka pod spodem nie była równa z kalką i zamiast ósemki wyszła trójka i stąd cała afera i przygody. Natomiast druga opowiada o młodzieży, która tropiła kłusowników. Może ktoś zna te książki. Będę wdzięczna razem ze swoją córką.

      Pozdrawiam wszystkich miłośników książek z dzieciństwa.
      • asiaw.ltd Re: Zapomniane książki dla dzieci 09.01.11, 21:51
        Wow, co za forum! Jestescie niesamowici. Pani Kawko, powinna dostac Pani nagrode Nobla.
        czy pamieta ktos "Tatusiowa mamusie" (?), skandynawskiego autora?
        Szukam tez ksiazki z czasow dziecinstwa, zbioru opowiesci o bracie i siostrze, ktorzy zostawali sami w domu, kiedy ich mama szla do pracy (lata ok.piedziesiate). Brat opiekowal sie mlodsza siostra i zabawial ja opowiesciami, cos takiego. Jedno z opowiesci jest o tym jak on wyobraza sobie, ze jest pilotem.
        Ksiazka byla w twardej oprawie, formatu A4 (chyba). Wydawalo mi sie, ze tytul brzmial "Przez rozowe okulary", ale jestem przekonana, ze sie myle. Mozliwe, ze myli mi sie z tytulem "Przez rozowa szybke" Zarebiny. Czy ktos wiem o czym mowie?? Pomocy!
        • asiaw.ltd W,W i N 09.01.11, 21:54
          czy pamieta tez ktos "Wielka, wieksza i najwieksza" Jerzego Broszkiewicza?
        • lira_korbowa Re: Zapomniane książki dla dzieci 10.01.11, 01:37
          To było "U tatusiowej mamy" Edith Unnerstadt. Bardzo lubiłam w dzieciństwie.
          Z tej serii mam (i zaczytywałam) jeszcze dwie książki: "Sanne, dziewczynka z Grenlandii" K. Plowgaard i "Kjersti" Babbis Friis Baastad.
          • asiaw.ltd Re: Zapomniane książki dla dzieci 11.01.11, 20:51
            Super, dzieki
        • Gość: Kawka Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.avamex.com.pl 23.01.11, 19:24
          Witam. Po długim okresie nieobecności na Forum ( nie zawsze zależnej ode mnie i od moich chęci) wracam, przywołana Twoją - niezasłużenie zaszczytną, ale jakże wzruszającą - opinią. O książce "U tatusiowej mamy" napisała już lira_korbowa. Ta druga , o której wspominasz - to zbiór baśniowych ( i nie tylko) opowieści Lucyny Krzemienieckiej "Cudowne okulary" . Format A4, a jakże. Opowiadanie o bawiącym się rodzeństwie nosi tytuł " Bawimy się - ja i moja siostra, mała Antonina". Starszy brat wymyśla fantastyczne historie i przygody, w których główna rolę odgrywają zwykłe " domowe" przedmioty; trzepaczka, parasol. krzesła, guziki itp. No i WYOBRAŹNIA. Niestety, ze zdobyciem tej książki mogą być kłopoty, może znajdziesz ją w którejś bibliotece? Ja mam I wydanie, z 1957 roku. Jeśli chcesz - mogę przesłać Ci skan tego jednego opowiadania. Serdecznie pozdrawiam.
          • asiaw.ltd Re: Zapomniane książki dla dzieci 24.01.11, 21:43
            TAK!! To jest to! To jest ta ksiazka. Ja nie moge, Pani jest czarodziejka! Ja mialam chyba to samo wydanie co Pani, bardzo stare. Dostalam te ksiazke w prezencie od przyjaciol rodzicow i niestety oddalam mlodszym kuzynom jak poszlam na studia i kamien w wode i zalosc od lat. Nie przestaje myslec o tej ksiazce. Bylabym bardzo wdzieczna za skan tego opowiadania, a ksiazki bede szukac. Jestem Pani niewymownie wdzieczna i nie posiadam sie z podziwu dla Pani wiedzy i znajomosci dzieciecej literatury jak i umiejetnosci interpretacji naszych nielogicznych wspominek. Pani powinna zostac ogloszona narodowym skarbem i dostac medal od Prezydenta.
            Ogromnie dziekuje. Chapeau bas!
          • mamumilu Re: Zapomniane książki dla dzieci 30.11.11, 19:42
            Cudowne okulary Krzemienieckiej sa aktualnie na allegro gdyby ktos szukal - znalazlam 3 szt ale zaraz zostana 2 :) - wydania z 67 i 58 roku!
      • edi_6 Re: Zapomniane książki dla dzieci 10.05.11, 07:17
        to Kapelusz za 100 tysięcy i Czarny parasol.Obie z tego co pamietam Bahdaja.Pozdrawiam!
      • edi_6 Re: Zapomniane książki dla dzieci 10.05.11, 07:42
        to Kapelusz za 100tysięcy i Czarny parasol A.Bahdaja
        • edi_6 Re: Zapomniane książki dla dzieci 10.05.11, 08:15
          pełny tytuł "Uwaga! czarny parasol!". nie umiem się tu poruszać... zdarza mi się wkleić odpowiedzi dwa razy [i jeszcze popełnic błąd!bo nie w tym miejscu gdzie trzeba...]i pomimo , że usuwam, nadal istnieją. wybaczcie...
    • marytaria Re: Zapomniane książki dla dzieci 11.01.11, 12:53
      Z racji zawodu sięgnęłam po "Dziecinny dwór" Rogoszówny. Książka niby dla dzieci, ale porusza bardzo ważne problemy społeczno-obyczajowe. Przeczytałam z przyjemnością, choć dla maluchów nie polecam, trochę zbyt dużo dziewiętnastowiecznej obyczajowości.
    • Gość: ramirez Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.11, 01:40
      Wielka szkoda, że przy wracającej regularnie popularności na mity arturianskie i Celtów jakoś nikt nie pamięta o ksiazkach TH White'a z cyklu Był sobie raz na zawsze król
      • seidhee Re: Zapomniane książki dla dzieci 26.08.11, 15:53
        Gość portalu: ramirez napisał(a):

        > Wielka szkoda, że przy wracającej regularnie popularności na mity arturianskie
        > i Celtów jakoś nikt nie pamięta o ksiazkach TH White'a z cyklu Był sobie raz na
        > zawsze król

        Też żałuję... mam tylko 2 pierwsze tomy, a o ile pamiętam, całość składa się z 4.
        • eta Re: Zapomniane książki dla dzieci 26.09.11, 16:27
          solarisnet.pl/oferta/pakiet_byl_sobie_raz_na_zawsze_krol/
          proszę
    • Gość: tewan Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.tktelekom.pl 08.03.11, 06:44
      "Joachim lis detektyw dyplomowany" - moja pierwsza książka detektywistyczna.Nie pamiętam niestety autora. Zaczytywałam się tym całe wieki. Ostatnio sobie o niej przypomniałam z myślą o moich dzieciach. Okazało się jednak, że "padła ofiarą" ubytków w bibliotece. Zgroza bo teraz powodem do wyrzucenia książki jest kilka wypadniętych kartek. W mojej biblioteczce wystarcza w takim przypadku kropla kleju do drewna... Wydaje się, że w Polskich bibliotekach jest za bogato ;-)

      Z łezka w oku wspominam także "Królestwo baśni" Ewy Szelburg-Zarembiny ...
      • Gość: Kawka Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.avamex.com.pl 16.03.11, 10:20
        Witam. Autorem tej książki jest Ingemar Fjell . Przed kilku laty roku była wznowiona, bodajże przez Wydawnictwo "Dwie Siostry", z ilustracjami Teresy Wilbik. Pozdrawiam.
        • karambarek Re: Zapomniane książki dla dzieci 12.04.11, 19:40
          Witam

          Po przeczytaniu calej strony ciekawostek o literaturze dzieciecej nabralem ochoty na zadanie pytanio o ksiazke ktora mnie "meczy" od wielu lat. Nie pamietam tytulu i nazwiska autora ktory na pewno byl anglikiem. Ksiazke wydano w latach piecdziesiatych. Oto tresc w dwu slowach - Niedzwiedz budzi sie ze snu zimowegi i zamiast puszczy widzi miasto ktore wyroslo tu w miedzyczasie. Zeby przezyc idzie pracowac do fabryki. Po jakims czasie nastepuje kryzys, ludzi zwalniaja z pracy, fabryke zamykaja, miasto sie wyludnia.....Wszystko zaczyna zarastac las. Niedzwiedz zapada w sen zimowy w nowym lesie.

          Bardzo bym sie ucieszyl rozwiazaniem zagadki
        • karambarek Re: Zapomniane książki dla dzieci 12.04.11, 21:27
          Bardzo dziekuje

          Zaraz zaczne szukac egzemplarza.
          Czy moze Pan pamieta kto byl autorem rysunkow w pierwszym wydaniu - chyba byly przedrukiem z angielskiego wydania

          Pozdrawiam
    • Gość: przedszkolak Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.toya.net.pl 20.03.11, 21:41
      Witam.

      Nikła szansa ale może ktoś coś skojarzy. Pamiętam jak przez mgłę, książkę, którą czytała nam Pani w przedszkolu ( lata 1984-86 ), był to zbiór opowiadań o leśnych ludkach, może skrzatach, nosili czapeczki z listków, na okładce była chyba jakaś łódka. Można było również dostać zeszyty z pojedyńczymi opowiadaniami. Bardzo te opowiadanka mi się podobały i nie mogłem się doczekać następnego,z chęcią poczytałbym je teraz swojemu synkowi ;-)

      Pozdrawiam.
      • Gość: r.k. Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.11, 10:39
        a to nie byly poprostu Leśne Ludki czy opowieści o leśnych ludkach mi sie cos takiego kojarzy ... tam przypadkiem jakis ludek nie zroil sobie domku z grzyba (a inne ludki ciezko pracowaly i sobie domki robily z trwalszych rzezy) ktory potem marnial i zima nie mial gdzie mieszkac...
        Droga Kawko pomocy!! szukam książki dla taty o dzieciach co znalazly na strychu skarb kupilam mu juz zaczarowany strych i druga tej samej autorki ale tata tiwerdzi ze to nie to... wydana ok 1950 roku.. poodbno polski autor/autorka
        • Gość: jutka Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.izp.cm-uj.krakow.pl 12.04.11, 11:09
          Być może chodzi o "Poszukiwaczy skarbów/skarbu" Edith Nesbit i kontynuację "Przygody młodych Bastablów(?)". obie wznowione nie tak bardzo dawno.
    • Gość: agh Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.11, 00:27
      Przypomniec warto "Once and the future king" White'a
      • hania_jk Re: Zapomniane książki dla dzieci 04.04.11, 16:31
        Dzień dobry, szukam tytułu pewnej książeczki z wierszykami, w których zaczytywałam się w dzieciństwie.

        Książeczka była formatu A5, w oprawie zeszytowej, chyba zszyta drucianymi zszywkami, niestety nie pamiętam, co dokładnie było na okładce, ale na pewno była tam przewaga białego tła.

        Wierszyki zebrane w książeczce były prawdopodobnie jednego autora, wszystkie czterowersowe, i wszystkie dotyczyły w jakiś sposób lasu - były wierszyki o różnych leśnych kwiatach, drzewach, zwierzętach, owadach itd. Książka była ilustrowana (chyba było to tak, wierszyki były nadrukowane na tle rysunku przedstawiającego to, o czym był dany wierszyk). Książka mogła być wydana w latach 80. lub bardzo wczesnych 90.

        W pamięci został mi jeden wierszyk o poziomce:
        "Na skraju lasu śpi poziomka,
        wyciąga główkę swą do słonka,
        a gdy ją słonko zaczerwieni,
        ponownie schowa się w zieleni".

        Może ktoś skojarzy ;)
        • sabeena wierszyki o lesie 26.04.11, 21:05
          Tytułu nie pamiętam, ale autorem chyba jest Włodzimierz Ścisłowski.
          • karambarek Re: wierszyki o lesie 26.04.11, 23:01
            Bardzo dziekuje za informacje. Oczywiscie zaraz zaczne sprawdzac i szukac. Wydawalo mi sie jednak zawsze ze byla to ksiazka autora angielskiego Moze to tylko zwidy i omamy ????
          • hania_jk Re: wierszyki o lesie 19.06.11, 16:13
            Tak!!!! Odnalazłam nawet tytuł: "Zielone igraszki". Bardzo dziękuję :)
    • juko12 Re: Zapomniane książki dla dzieci 05.04.11, 15:58
      "Pchła Szachrajka" Jana Brzechwy to moja książka z dzieciństwa. Raczej nie należy do tych zapomnianych, na pewno nie przeze mnie ;) Co prawda kiedyś znałam ją na pamięć, a teraz tylko dobre wspomnienie pozostało ;)
      • shiva772 Re: Zapomniane książki dla dzieci 10.04.11, 21:37
        Jak oswoić czarownicę, Wiery Badalskiej.
        Apolejka i jej osiołek, M. Kruger.
        Wszystkie książki Ewy Szelburg-Zarembiny np. Dary czterech wróżek, O trzech braciach i o żywej wodzie, Najmilsi.
    • Gość: robin Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.11, 00:52
      Nie mozna zapominac o TH White i "Był sobie raz na zawsze król"
    • mrs.rosewater Re: Zapomniane książki dla dzieci 04.05.11, 21:46
      Pamiętamy i wciąż czytamy z wielkim rozrzewieniem:
      "Bułeczka"
      "Bracia Lwie Serce"
      "Pięcioro dzieci i coś"
      "Słoneczko" o dziewczynce chyba sierotce, która cierpi w pożarze
    • wierzba_b Re: Zapomniane książki dla dzieci 13.05.11, 00:47
      Zaglądam tu co jakiś czas i niezmiennie spędzam miły wieczór pełen wspomnień :-)
      Dorzucę się z kilkoma książkami, może ktoś szuka, a nawet jak nie, to przeczytać warto.

      1. Artur Daniel Liskowacki "Najbłękitniejsze oczy". Na książkę składają się trzy opowiadania "Miś i Michaś", tytułowe "Najbłękitniejsze oczy" oraz "Li-li-li-liput, czyli niezwykła opowieść o wiedźmie z bagien, Srebrzystowłosej Księżniczce i Księciu o Złotym Sercu".
      Pierwsze jest o chłopcu, którego rodzice "kupowali mu rozmaite zabawki Rozwijające Umysł, pilnowali by mył zęby po każdym posiłku i zawsze mówili do niego: Michał" (cytat z pamięci, na pewno nie dosłowny), i który pewnego dnia dostaje od cioci Misia. Miś staje się najlepszym przyjacielem Michasia - aż do dnia, w którym przypadkowo się gubi (chyba wypada przez okno). A dalej jest historia dwustronnych poszukiwań, Misiowej wędrówki po domach i ludziach, tęsknoty i niegasnącej przyjaźni. Oraz parę smaczków w postaci np. spersonifikowanych przez kilkulatka Melancholii i Apetytu, kawki o imieniu Herbatka etc.
      Drugie opowiadanie to historia Asi, która chciała mieć oczy tak błękitne jak niebo. Dziewczynka trafia do Pani Obłoków, która spełnia dziecięce zachcianki. Ale z jej pałacu nie tak łatwo wyjść...
      Trzecie - mały Li, wychowanek rodziny korników, trafia do Tajemniczego Zamczyska. Jest w tej baśni wszystko: zaklęta księżniczka, zła macocha-czarownica, stary bezradny mędrzec, ogród pełen czarnych róż i dwaj bohaterowie - maleńki Li i mysz Horacy. Słabi, zdawałoby się bezradni - i tak właśnie myśli Li. Ale Horacy wie, że jak nie oni, to nikt. I że są sytuacje, w których jedynym wyjściem jest zrobić to, co trzeba, bez oglądania się na szanse. Baśń wzruszająca, pięknie, poetycko napisana, mnóstwo scen zapadających w pamięć.

      2. Christoph Hein "Dziki koń spod kaflowego pieca". Właśnie czytam fragmenty tej książki moim dzieciom (5 i 3 lata) i odkrywam ją na nowo - dla siebie dorosłej. I dochodzę do wniosku, że jest to rzecz porównywalnej klasy, co Muminki. Z perspektywy dziecka są to opowiadania o przedziwnych przygodach Jakuba Borga i jego przyjaciół - Orlego Piórka, marzącego o zostaniu odkrywcą, uduchowionego pianisty Rzekomego Księcia, gadatliwego i przemądrzałego Panadela Kloszarda, rozważnej i romantycznej Katinki oraz wiecznie zakłopotanego Oślaka, który uwielbia jeść. I o tym, że dobrze jest mieć mieć przyjaciół i być przyjacielem. W tle snuje się, dostrzegalna dla dorosłego, opowieść o samotności - chłopca, który wymyśla sobie przyjaciół, dorosłego, który jego opowieści słucha, i tychże wymyślonych przyjaciół, każdego z osobna i każdego w trochę inny sposób. I o tym, że jednak, tacy jacy jesteśmy, każdy ze swoimi przywarami, dla kogoś jesteśmy ważni i potrzebni. A także o wzajemnym szacunku, relacjach dorosłych z dziećmi i wielu innych rzeczach. Bezcenną rzeczą jest w tej książce oddanie świata wyobraźni dziecka - czytałam dziś na dobranoc opowieść o tym, "Jak Jakub Borg i jego przyjaciele walczyli z piratami i uratowali księżniczkę Nele, córkę sułtana" i zdałam sobie sprawę, że gdyby mój syn miał wymyślić taką bajkę, to brzmiałaby prawie tak samo. (Co z kolei stanowić może przyczynek do rozważań nad tym, jak bardzo pewne rzeczy są niezmienne i skąd się biorą archetypy. I do czego są potrzebne.) Polecam szczerze - sama od tygodnia nie mogę się oderwać i czytam jeszcze raz, i jeszcze, i jeszcze...

      3. Hanna Łochocka "Wyładunek z przeszkodami" - było w serii "Poczytaj mi mamo", wierszowana historyjka o zwierzętach płynących statkiem do zoo i dźwigu, co się zepsuł z trakcie rozładunku. Mam do niej wielki sentyment.

      4. Z. Aleksandrowa "Mój miś", unikat z 1955 r, z ilustracjami Wolańskiej-Uchanowej, chyba było tylko jedno polskie wydanie. Moja absolutnie najukochańsza książka dzieciństwa. Ciepły, pogodny wiersz o Kasi i jej misiu, duże, malowane akwarelą ilustracje. Miałam toczka w toczkę takiego samego misia, taką samą kuchenkę dla lalek (którą mój dziadek, wzorując się na ilustracjach z tej książki, zrobił dla mojej mamy!) i identyczne krzesła w domu. Tekst do dzisiaj znam na pamięć.
      "Oto igły, oto szmatka, białych nici spora szpulka.
      Kasia szyje. Dla niedźwiadka będą spodnie i koszulka..."
      Jak ktoś poszukuje, to mogę zeskanować i przesłać mailem.
      • Gość: katia Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.11, 16:02
        Byłabym chętna na skany Małego misia. Jeżeli będziesz tak miła że przyślesz to podam mojego maila. Napisz w jaki sposób. bo jestem tutaj nowa i nieoblatana. Pozdrawiam .Mam książeczke Mister Twister-S Marszaka i tez moge zeskanowac i przesłac .
      • Gość: Gosia Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: 101.177.110.* 03.09.15, 14:25
        Od lat szukam mojej ukochanej ksiazeczki Moj Mis. Dopiero dzis natrafilam na ten watek. Czy Wierzba moglaby mi przeskanowac? A moze ktos wie gdzie mozna te ksiazeczke kupic?
        Gosia
        • petra1246 Re: Zapomniane książki dla dzieci 16.11.15, 23:26
          Witam :) Cieszę się, że forum jeszcze troszeczkę funkcjonuje.
          Chciałam zapytać, czy ktoś zetknął się z niedużą książeczką, autor (autorka) na pewno skandynawska. O rodzinie z trójką dzieci (imiona dzieci to Malena, Piotruś i Mia), Jadą na wakacje do niewielkiego domku nad morzem (kojarzy mi się tytuł: "Wakacje nad morzem", ale to chyba nie to....) Pamiętam ostatnie opowiadanie, kiedy dzieci nie chcą wracać do domu w mieście i chowają się przed rodzicami. I pamiętam, że mają mieć jeszcze braciszka, o imieniu Eskil Jeremiasson.I pamiętam wierszyk:
          "to ostatni z kolejki
          zwie się Czwarty, Maleńki"
          kto rozwiąże tę zagadkę,
          ten zje pyszną marmoladkę"
          marmoladki co prawda nie mam pod ręką, ale może się komuś coś skojarzy?
          W zamian polecam przepiękny zbiór baśni i legend z Pomorza - "Zielony kałamarz" Fenikowskiego.
          Pozdrawiam, Petra :)

          • Gość: BaBA Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.tel.tkb.net.pl 08.01.16, 17:30
            Mattson Olle- Wakacje nad morzem
          • Gość: BaBa Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.tel.tkb.net.pl 08.01.16, 17:43
            Mattson Olle -Wakacje nad morzem
          • Gość: BaBa Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.tel.tkb.net.pl 08.01.16, 17:48
            Mattson Olle _Wakacje nad morzem
          • Gość: BaBa Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.tel.tkb.net.pl 09.01.16, 15:53
            Mattson Olle _Wakacje nad morzem
          • Gość: BaBa Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.tel.tkb.net.pl 10.01.16, 15:23
            Wakacje na morzem -Olle Mattson
          • Gość: BaBa Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.tel.tkb.net.pl 10.01.16, 15:27
            Mattson Olle -Wakacje nad morzem
          • Gość: BaBa Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.tel.tkb.net.pl 10.01.16, 15:38
            Mattson Olle _Wakacje nad morzem
      • Gość: Asia Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: 31.172.187.* 04.02.16, 14:33
        Ja wiem że minęło dużo czasu ale jezeli to przeczytasz odezwij się do mnie - szukam tej ksiązeczki od lat. Dziękuję za nazwisko autora. to jedna z piekniejszych ksiązek dla dzieci. joaska73-73@o2.pl
    • Gość: mikis Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.aster.pl 22.05.11, 11:13
      Poczytaj mi mamo, sama się przy tym wychowywałam www.mini-kultura.pl/208-poczytaj_mi_mamo_ksiega_pierwsza_czyli_powrot_do_dziecinstwa.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka