Gość: Wiesio Re: Wanda Wasilewska - Płomień na bagnach IP: 85.222.20.* 16.07.06, 17:58 Przeoraszam, ze nie na temat. Ona kiedys zrobila jeden numer 'Płomyka' - komunistyczny, w l. 30. A w ogole to czasopismo bylo takie pilsudczykowsko-socjalistyczne. wowczas. Odpowiedz Link Zgłoś
1802l Re: Wanda Wasilewska - Płomień na bagnach 16.07.06, 19:25 No, ja czytałam.... Podczas deszczowych wakacji - wyczytałam wszystko, co było w bibliotece. A czemu pytasz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gamoń Re: Wanda Wasilewska - Płomień na bagnach IP: *.chello.pl 16.07.06, 23:15 gratuluję obnażania swoich dewiacji, jestem pełen podziwu, naprawdę trzeba mieć sporo cywilnej odwagi /by o tym mówić/ i wiele masochizmu /by to czytac/...bravo, bravissimo Odpowiedz Link Zgłoś
1802l Re: Wanda Wasilewska - Płomień na bagnach 17.07.06, 12:22 Hmm, czy molostwo książkowe to dewiacja? Może i tak... Wtedy przeczytałam także "Przygody młodego hrabiego Potowskiego" niejakiego Marata (przecinając wszystki kartki) - to jak sobie mały i wredny Francuzik wyobraża konfederację barską... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nelufar Re: Wanda Wasilewska - Płomień na bagnach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.06, 22:03 A dlaczego zaraz dewiacja? Ja to czytałam , ba- to jedna z moich ulubionych książek, poważnie.Wiem, że socjalizm, itp, itd, ale mi się podoba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gamoń Re: Wanda Wasilewska - Płomień na bagnach IP: *.nask.waw.pl 18.07.06, 11:44 zatem czytajcie wypociny tej komunistycznej grafomanki, naszła mnie konstatacja, że wielu uczestników tego forum czyta jak leci - bez jakiegokolwiek sita Odpowiedz Link Zgłoś
1802l Re: Wanda Wasilewska - Płomień na bagnach 18.07.06, 12:13 wiesz komunistyczna, to się zgodzę, ale grafomanka? Smutne jest właśnie, że bardzo utalentowana była, i oddała talent w służbę komunie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ag Re: Wanda Wasilewska - Płomień na bagnach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.06, 13:45 głupi jesteś, żadna grafomanka, czytałeś coś wsilewskiej w ogóle? to, że ktoś był nieopdowiadających_ci_poglądów_politycznych, to nie znaczy, że pisać nie umiał. ziemikeiwicz pewnie jest cacy, co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gamoń Re: Wanda Wasilewska - Płomień na bagnach IP: *.nask.waw.pl 18.07.06, 14:33 okrutna z niej grafomanka, gdyby nią nie była - miała by miejsce w polskiej literaturze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gamoń2 Re: Wanda Wasilewska - Płomień na bagnach IP: 85.222.20.* 18.07.06, 22:56 Panie, pse sie miałaby, nie miała by! O co yak, panie, syćkim dogryzasz! Wiek przekory, zdaje sie. Przejdzie. Alec mimo to z szacunkiem, i sympatia także :) Odpowiedz Link Zgłoś
mister1 Re: Wanda Wasilewska - Płomień na bagnach 18.07.06, 15:19 Wasilewska - corka przedwojennego ministra, potem fanaryczna komunistka, nie zmadrzala nawet po zamordowniu jej meza przez NKVD, byla za wcieleniem Polski do ZSSR - gdy tak sie nie stalo, odmowila wyjazdu do Polski i reszte zycia spedzila w Rosji. Jako pisarka - nedza, wylacznie socrealistyczne grafomanstwo nie nadajace sie do czytania ( usilowalem niegdys przczytac " Pien nad wodami" - straszliwa chala). Podobno byla kochanka Stalina. Odpowiedz Link Zgłoś
wlodekbar Re: Wanda Wasilewska - Płomień na bagnach 19.07.06, 01:16 Erotomanka i histeryczka. Jako tej drugiej latwo jej bylo utozsamic sie z doktryna (odrealnienie osoby histerycznej, myslenie zyczeniowe). Hitler utozsamil sie ze swoja wlasna opetancza doktyna. Tez przeciez histeryk, i to ciezki. Erich Fromm jakos w tym elemencie Hitlera niedookreslil, a szkoda. Natomiast swietnie go scharakteryzowal Chaplin (w Dyktatorze). A Wasilewska, podobny typ. Tyle, ze łograniczona w dodatku, i nadmiar hormonow meskich miala :). Odpowiedz Link Zgłoś
wlodekbar P.S. 19.07.06, 01:21 Mialem kolezanke po dziennikarskim fachu - charakterologicznie, albo raczej: typologicznie, to samo, co WW. Tez nadmiar hormonow plci przeciwnej, wasiki, natura dominacyjna i niezbednosc widowni. I tez fanatyzm. Tyle, ze narodowcowy. Brrrr..... I alkoholiczka na dodatek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytacz Przydałaby się dzisiaj taka pisarka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.06, 16:50 Poważnie, przydałaby się dziś. W zalewie pseudoliterackiego bełkotu każda książka napisana poprawnym literackim, polskim językiem jest pożyteczna. A w tamtych latach, abstrahując od polityki, pisarze potrafili posługiwać się językiem, po prostu byli literatami. I dlatego mieliśmy literaturę socrealistyczną na całkiem dobrym poziomie. Nie to, co dzisiejsze gwiazdy pióra. Po sezonie linieją na zawsze... Odpowiedz Link Zgłoś
wlodekbar Re: Przydałaby się dzisiaj taka pisarka 19.07.06, 02:18 wszystkie gwiazdy jednego sezonu linieją. I obcnie, i kiedyś, i zawsze tak bedzie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
wlodekbar Re: Przydałaby się dzisiaj taka pisarka 19.07.06, 02:26 'A w tamtych latach, abstrahując od polityki, pisarze potrafili posługiwać się językiem, po prostu byli literatami. I dlatego mieliśmy literaturę socrealistyczną na całkiem dobrym poziomie.' Tez prawda :). Po okraglym stole weszlo do naszej kultury w zbyt duzej mierze to z Zachodu, ze swiata, co zle, tandetne, kiepskie. Blyskotki. Masowka. Chleba i igrzysk. Przeciez to sie daje we znaki wszedzie. Niestety. Za szeroko otwarte zostaly granice. Czesi na przyklad czesciowo sobie z tym poradzili. A my papuga... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gamoń Re: Przydałaby się dzisiaj taka pisarka IP: *.nask.waw.pl 19.07.06, 08:44 na szczęście była też porządna Wanda Wasilewska, ma nawet ulicę w mieście gdzie parę lat spędził młody Isaac Singer wraz ze swoim bratem, co ponoć był od niego zdolniejszy, ale umarł w 1944 roku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gamoń Re: Przydałaby się dzisiaj taka pisarka IP: *.nask.waw.pl 19.07.06, 08:50 <<To właśnie z okien tego budynku wyskoczyła maltretowana Wanda Wasilewska ps. Wacek, żołnierz AK z krzeszowskiej placówki. Wasilewska wskutek tego skoku doznała wstrząsu mózgu i połamania nóg, a mimo to była nadal przesłuchiwana i torturowana. Miasto uczciło jej pamięć, nadając ulicy, przy której był budynek Gestapo nazwę "Wandy Wacek - Wasilewskiej". Na ścianie tego domu została wmurowana specjalna pamiątkowa tablica przypominająca tragiczną historię tego miejsca.>> A maisteczko to nazwya się Biłgoraj. Odpowiedz Link Zgłoś
mister1 nie ta Wasilewska 19.07.06, 14:16 Bredzisz jak pijany, gamon.To nie ta Wanda Wasilewska. Nie jednemu psu Burek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gamoń Re: nie ta Wasilewska IP: *.nask.waw.pl 19.07.06, 14:28 przeciez baranie napisałem, że była jedna porządna wanda wasilewska, nie napisałem że to ta sama, chodziłem po ulicy jej imienia... Odpowiedz Link Zgłoś
mister1 Re: nie ta Wasilewska 19.07.06, 17:07 gamon, polglowku, napisz jeszcze o paru kowalskich ktorzy nie sa Wladyslawem Kowalskim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wiesio Re: nie ta Wasilewska IP: 85.222.20.* 19.07.06, 18:04 Nawet na forum sa dwa gamonie :) Odpowiedz Link Zgłoś
mister1 Re: nie ta Wasilewska 19.07.06, 19:45 Gość portalu: Wiesio napisał(a): > Nawet na forum sa dwa gamonie :) gamoń IP: *.nask.waw.pl IP: *.chello.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wiesio Re: nie ta Wasilewska IP: 85.222.20.* 19.07.06, 19:52 To w takim razie trzeci się pojawił. Choć tylko na chwilę, bo raz :) A gamon prawdziwy, ten taki gamoniowaty wlasnie, pisze z dwoch miejsc :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nelufar Re: nie ta Wasilewska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 20:26 Książka składnie napisana, temat niezły, realistycznie oddane emocje i zachowania, i choć mnie wzruszyła, nie ckliwa. Nie widzę w niej żadych zarzucanych jej grzechów, tj "niepolskości", "męskich instynktów" itp. Innych książek nie czytałam(lecz mam zamiar), więc o całości pisarstwa się nie wypowiadam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Kuncewicz chwalił utwory Wasilewskiej dla dzieci IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.07.06, 21:39 Choć sam przyznaje - "z pamięci", więc chyba po wojnie nie były wydawane. Jej pozycji poważniejszych czytać się nie da z powodu stężenia ideologii - no, ale taki los wszystkich nawiedzonych, niezależnie od barw politycznych. Odpowiedz Link Zgłoś