Dodaj do ulubionych

Wanda Wasilewska - Płomień na bagnach

15.07.06, 22:34
Czy ktoś to czytał?
Obserwuj wątek
    • Gość: Wiesio Re: Wanda Wasilewska - Płomień na bagnach IP: 85.222.20.* 16.07.06, 17:58
      Przeoraszam, ze nie na temat.
      Ona kiedys zrobila jeden numer 'Płomyka' - komunistyczny, w l. 30.
      A w ogole to czasopismo bylo takie pilsudczykowsko-socjalistyczne. wowczas.
    • 1802l Re: Wanda Wasilewska - Płomień na bagnach 16.07.06, 19:25
      No, ja czytałam.... Podczas deszczowych wakacji - wyczytałam wszystko, co było
      w bibliotece. A czemu pytasz?
      • Gość: gamoń Re: Wanda Wasilewska - Płomień na bagnach IP: *.chello.pl 16.07.06, 23:15
        gratuluję obnażania swoich dewiacji, jestem pełen podziwu, naprawdę trzeba mieć
        sporo cywilnej odwagi /by o tym mówić/ i wiele masochizmu /by to
        czytac/...bravo, bravissimo
        • 1802l Re: Wanda Wasilewska - Płomień na bagnach 17.07.06, 12:22
          Hmm, czy molostwo książkowe to dewiacja? Może i tak... Wtedy przeczytałam
          także "Przygody młodego hrabiego Potowskiego" niejakiego Marata (przecinając
          wszystki kartki) - to jak sobie mały i wredny Francuzik wyobraża konfederację
          barską...
        • Gość: nelufar Re: Wanda Wasilewska - Płomień na bagnach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.06, 22:03
          A dlaczego zaraz dewiacja? Ja to czytałam , ba- to jedna z moich ulubionych książek, poważnie.Wiem, że socjalizm, itp, itd, ale mi się podoba.
          • Gość: gamoń Re: Wanda Wasilewska - Płomień na bagnach IP: *.nask.waw.pl 18.07.06, 11:44
            zatem czytajcie wypociny tej komunistycznej grafomanki,
            naszła mnie konstatacja, że wielu uczestników tego forum czyta jak leci - bez
            jakiegokolwiek sita
            • 1802l Re: Wanda Wasilewska - Płomień na bagnach 18.07.06, 12:13
              wiesz komunistyczna, to się zgodzę, ale grafomanka? Smutne jest właśnie, że
              bardzo utalentowana była, i oddała talent w służbę komunie...
              • Gość: ag Re: Wanda Wasilewska - Płomień na bagnach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.06, 13:45
                głupi jesteś, żadna grafomanka, czytałeś coś wsilewskiej w ogóle? to, że ktoś
                był nieopdowiadających_ci_poglądów_politycznych, to nie znaczy, że pisać nie
                umiał. ziemikeiwicz pewnie jest cacy, co?
                • Gość: gamoń Re: Wanda Wasilewska - Płomień na bagnach IP: *.nask.waw.pl 18.07.06, 14:33
                  okrutna z niej grafomanka, gdyby nią nie była - miała by miejsce w polskiej
                  literaturze
                  • Gość: Gamoń2 Re: Wanda Wasilewska - Płomień na bagnach IP: 85.222.20.* 18.07.06, 22:56
                    Panie, pse sie miałaby, nie miała by! O co yak, panie, syćkim dogryzasz! Wiek
                    przekory, zdaje sie.
                    Przejdzie.
                    Alec mimo to z szacunkiem, i sympatia także :)
    • mister1 Re: Wanda Wasilewska - Płomień na bagnach 18.07.06, 15:19
      Wasilewska - corka przedwojennego ministra, potem fanaryczna komunistka, nie
      zmadrzala nawet po zamordowniu jej meza przez NKVD, byla za wcieleniem Polski
      do ZSSR - gdy tak sie nie stalo, odmowila wyjazdu do Polski i reszte zycia
      spedzila w Rosji. Jako pisarka - nedza, wylacznie socrealistyczne grafomanstwo
      nie nadajace sie do czytania ( usilowalem niegdys przczytac " Pien nad wodami" -
      straszliwa chala). Podobno byla kochanka Stalina.
      • wlodekbar Re: Wanda Wasilewska - Płomień na bagnach 19.07.06, 01:16
        Erotomanka i histeryczka.
        Jako tej drugiej latwo jej bylo utozsamic sie z doktryna (odrealnienie osoby
        histerycznej, myslenie zyczeniowe).
        Hitler utozsamil sie ze swoja wlasna opetancza doktyna. Tez przeciez histeryk,
        i to ciezki. Erich Fromm jakos w tym elemencie Hitlera niedookreslil, a szkoda.
        Natomiast swietnie go scharakteryzowal Chaplin (w Dyktatorze).

        A Wasilewska, podobny typ. Tyle, ze łograniczona w dodatku, i nadmiar hormonow
        meskich miala :).
        • wlodekbar P.S. 19.07.06, 01:21
          Mialem kolezanke po dziennikarskim fachu - charakterologicznie, albo raczej:
          typologicznie, to samo, co WW.
          Tez nadmiar hormonow plci przeciwnej, wasiki, natura dominacyjna i niezbednosc
          widowni. I tez fanatyzm. Tyle, ze narodowcowy.
          Brrrr.....
          I alkoholiczka na dodatek.
    • Gość: czytacz Przydałaby się dzisiaj taka pisarka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.06, 16:50
      Poważnie, przydałaby się dziś. W zalewie pseudoliterackiego bełkotu każda
      książka napisana poprawnym literackim, polskim językiem jest pożyteczna. A w
      tamtych latach, abstrahując od polityki, pisarze potrafili posługiwać się
      językiem, po prostu byli literatami. I dlatego mieliśmy literaturę
      socrealistyczną na całkiem dobrym poziomie. Nie to, co dzisiejsze gwiazdy
      pióra. Po sezonie linieją na zawsze...
      • wlodekbar Re: Przydałaby się dzisiaj taka pisarka 19.07.06, 02:18
        wszystkie gwiazdy jednego sezonu linieją. I obcnie, i kiedyś, i zawsze tak
        bedzie ;)
      • wlodekbar Re: Przydałaby się dzisiaj taka pisarka 19.07.06, 02:26
        'A w
        tamtych latach, abstrahując od polityki, pisarze potrafili posługiwać się
        językiem, po prostu byli literatami. I dlatego mieliśmy literaturę
        socrealistyczną na całkiem dobrym poziomie.'
        Tez prawda :).
        Po okraglym stole weszlo do naszej kultury w zbyt duzej mierze to z Zachodu, ze
        swiata, co zle, tandetne, kiepskie. Blyskotki. Masowka. Chleba i igrzysk.
        Przeciez to sie daje we znaki wszedzie. Niestety. Za szeroko otwarte zostaly
        granice. Czesi na przyklad czesciowo sobie z tym poradzili. A my papuga...
        • Gość: gamoń Re: Przydałaby się dzisiaj taka pisarka IP: *.nask.waw.pl 19.07.06, 08:44
          na szczęście była też porządna Wanda Wasilewska, ma nawet ulicę w mieście gdzie
          parę lat spędził młody Isaac Singer wraz ze swoim bratem, co ponoć był od niego
          zdolniejszy, ale umarł w 1944 roku...
          • Gość: gamoń Re: Przydałaby się dzisiaj taka pisarka IP: *.nask.waw.pl 19.07.06, 08:50
            <<To właśnie z okien tego budynku wyskoczyła maltretowana Wanda Wasilewska ps.
            Wacek, żołnierz AK z krzeszowskiej placówki. Wasilewska wskutek tego skoku
            doznała wstrząsu mózgu i połamania nóg, a mimo to była nadal przesłuchiwana i
            torturowana. Miasto uczciło jej pamięć, nadając ulicy, przy której był budynek
            Gestapo nazwę "Wandy Wacek - Wasilewskiej". Na ścianie tego domu została
            wmurowana specjalna pamiątkowa tablica przypominająca tragiczną historię tego
            miejsca.>>

            A maisteczko to nazwya się Biłgoraj.
            • mister1 nie ta Wasilewska 19.07.06, 14:16
              Bredzisz jak pijany, gamon.To nie ta Wanda Wasilewska. Nie jednemu psu Burek.
              • Gość: gamoń Re: nie ta Wasilewska IP: *.nask.waw.pl 19.07.06, 14:28
                przeciez baranie napisałem, że była jedna porządna wanda wasilewska, nie
                napisałem że to ta sama, chodziłem po ulicy jej imienia...
                • mister1 Re: nie ta Wasilewska 19.07.06, 17:07
                  gamon, polglowku, napisz jeszcze o paru kowalskich ktorzy nie sa Wladyslawem
                  Kowalskim.
              • Gość: Wiesio Re: nie ta Wasilewska IP: 85.222.20.* 19.07.06, 18:04
                Nawet na forum sa dwa gamonie :)
                • mister1 Re: nie ta Wasilewska 19.07.06, 19:45
                  Gość portalu: Wiesio napisał(a):

                  > Nawet na forum sa dwa gamonie :)

                  gamoń IP: *.nask.waw.pl

                  IP: *.chello.pl

                  • Gość: Wiesio Re: nie ta Wasilewska IP: 85.222.20.* 19.07.06, 19:52
                    To w takim razie trzeci się pojawił.
                    Choć tylko na chwilę, bo raz :)

                    A gamon prawdziwy, ten taki gamoniowaty wlasnie, pisze z dwoch miejsc :D
                    • Gość: nelufar Re: nie ta Wasilewska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 20:26
                      Książka składnie napisana, temat niezły, realistycznie oddane emocje i zachowania, i choć mnie wzruszyła, nie ckliwa. Nie widzę w niej żadych zarzucanych jej grzechów, tj "niepolskości", "męskich instynktów" itp. Innych książek nie czytałam(lecz mam zamiar), więc o całości pisarstwa się nie wypowiadam.
    • Gość: gość Kuncewicz chwalił utwory Wasilewskiej dla dzieci IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.07.06, 21:39
      Choć sam przyznaje - "z pamięci", więc chyba po wojnie nie były wydawane. Jej
      pozycji poważniejszych czytać się nie da z powodu stężenia ideologii - no, ale
      taki los wszystkich nawiedzonych, niezależnie od barw politycznych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka