Dodaj do ulubionych

Pianistka Jelinek

16.07.06, 22:10
jak zwykle proszę o kilka słow na temat książki - tym razem tej książki -
Pianistka Elfriede Jelinek - zapewne wiele osób czytało, czy ktoś zechce
podzielić się wrażeniami i spostrzeżeniami po lekturze ?

:)
Obserwuj wątek
    • mietowe_loczki Re: Pianistka Jelinek 16.07.06, 22:23
      A może chciałabyś, żeby ktoś opowiedział ci film?
      • agni_me Re: Pianistka Jelinek 16.07.06, 23:38
        :-))))))))))))))))))))))))
        loki, bogom dziękować, że nic nie piłam
        • bdx65 Re: Pianistka Jelinek 17.07.06, 10:49
          można przeczytać, ale zachwycać się nie ma czym;
          momentami nudnawa, trochę "brudna", pachnie nieprzyjemnym feminizmem;
          konflikt między matką i córką jakiś taki nieprawdziwy, wulgarny...
          przeczytać, zamknąć, zapomnieć i ...polecić innym - niech się męczą, poznając
          wypociny noblistki;
    • monia145 Re: Pianistka Jelinek 16.07.06, 22:36
      Mocna, dość trudna w odbiorze.
      Cenię Jelinek za majstersztyk słowny, za konstruowanie porównań, poruszających
      przenośni.
      Tę książkę czyta się " podskórnie", każdym nerwem, dociera do głębi człowieka,
      przynajmniej ja tak czuję:)))
      Bez poetyczności ukazuje naturę człowieka, nie każdy jest w stanie przez to
      przebrnąć
      • Gość: mimi zgadzam się z monią145. całościowo;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.06, 20:36
        dodałabym jeszcze:WCIĄGAJĄCA-kompletnie oderwać się nie mogłam...

        a zarzut o feminiźmie? ilu pisarzy "spycha"kobiety w swoich dziełach nawet nie
        na drugi ale na bardzo odległy plan?

        opisy-fakt omentami "cofał" mi sie obiad;/ale potem nie jadłam i było
        lepiej...:)

        dodam tylko że film "pokazująć"wszystko co napisane był (dla mnie)ZNACZNIE
        drastyczniejszy...
    • piffpaff "Pianistka" Jelinek 18.07.06, 18:52
      Dotkliwie brutalna, brudna, wulgarna, chwilami wręcz pornograficzna. Chce się
      jak najszybciej dotrzeć do końca, a jednocześnie nie można się od niej oderwać,
      mimo że treść jest bardzo nieprzyjemna, a Jelinek nie owija w bawełnę i
      bezpardonowo, ale finezyjnie, z pewną wirtuozerią zagłębia się w najbardziej
      odrażające rejony ludzkiej psychiki. Po zakończeniu lektury czułam się... hmm...
      sponiewierana i zmęczona nadmiarem wrażeń ;). To taka "szarpiąca" książka. Warto
      przeczytać.
    • broch Re: Pianistka Jelinek 18.07.06, 20:08
      raczej nudna powiastka, raczej pisarka bez specjalnego talentu. Nobel wg
      rozdzielnika: dac babie co walczy, bo od czasu Pearl Buck zadna (noblistka) nie
      byla az tak zaangazowana.
      Typowy meteoryt, o ktorym za wyjatkiem szoku spowodowanego przyznaniem nagrody
      (bo nie bardzo wiadomo za co) za wiele sie nie mowi.

      Warto przeczytac jako literacka ciekawostke (jesli nic lepszego pod reka nie
      ma), lub w celu zaliczenia noblisty. Poza tym strata czasu.
      • sztuka.latania Autobiograficzna?... 19.07.06, 15:51
        Zgadzam się z negatywnymi opiniami. Z początku wciągnęła mnie przez wzgląd na
        język, ale po 100 stronach musiałam się przedzierwać przez strony, faktycznie
        przyciężkawe i nudnawe. Mimo to: szokująca. Mocna. Czytałam do końca, bo nie
        lubię zostawiać niedoczytanych książek. Właściwie nie zrobiła by na mnie
        wrażenie, gdyby nie to, że na okładce dostrzegłam informację, że to jedyna
        książka Jelinek, która jest autobiograficzna ...

        klik
        • Gość: terry Pianistka Elfride Jelinek.. IP: *.aster.pl 20.07.06, 22:07
          Pierwsze wrażenie - książka bez dialogów. Wszytko przedstawione opowiedzeniami.
          Tematyka córki zdominowanej przez apodyktyczną matkę i buntującej się w
          seksualnych i masochistycznych praktykach. Brzydko opisany Wiedeń, ale znać
          pianistyczne wykształcenie Jelinek. Książka ciekawa, dająca do myślenia. Mi
          pokazała jakim drogami może chodzić niespełniona życiowo kobieta. Książka
          odważna i mocna. Polecam, choć to nie lektura do pociągu.
          • monia145 Re: Pianistka Elfride Jelinek.. 20.07.06, 22:13
            Wszystkie powieści Jelinek, które czytałam, są bez dialogów. To
            charakterystyczna cecha jej twórczości.
            • Gość: terry Re: Pianistka Elfride Jelinek.. IP: *.aster.pl 20.07.06, 22:20
              Możliwe, dopiero ostrzę sobie zęby na inne powieści Elfride. Nie nazwałbym tej
              książki porażką, choć nie każdemu jej tematyka i specyficzne opisy mogą się
              podobać. To nie jest książka dla masowego odbiorcy. I dobrze.
              • monia145 Re: Pianistka Elfride Jelinek.. 20.07.06, 22:30
                Zgadzam się z Tobą, to nie jest literatura dla każdego- albo się ją pokocha
                albo znienawidzi. Nie każdy jest w stanie zaakceptować sposób postrzegania
                świata przez Jelinek i werbalizację tych spostrzeżeń.
                Jedno jest pewne- nikogo te powieści nie pozostawiają obojętnym.
                • broch Re: Pianistka Elfride Jelinek.. 24.07.06, 15:19
                  czyzby to byla pierwsza powiesc bez dialogow jaka czytaliscie?

                  werbalizacja spostrzezen bardzo mi sie podoba nawiasem mowiac. Z ciekawosci:
                  znasz pisarza ktory nie werbalizuje spostrzezen? Jakies nazwisko?
                  • monia145 Re: Pianistka Elfride Jelinek.. 24.07.06, 19:32
                    Czyba wyraźnie napisałam, że dotyczy to spostrzeżeń Jelinek, a nie wszystkich?
                    • staua Re: Pianistka Elfride Jelinek.. 24.07.06, 20:09
                      Czy sugerujesz, ze wyjatkowosc Jelinek polega na tym, ze w przeciwienstwie do
                      innych pisarzy werbalizuje ona w swoich ksiazkach wlasne spostrzezenia, a nie
                      kogos innego?
                      • monia145 Re: Pianistka Elfride Jelinek.. 24.07.06, 21:10
                        Sugeruję to, że tak jak kazdy inny pisarz ma SWOJĄ wizję świata i tak jak kazdy
                        inny pisarz, przedstawia ja w swoich ksiązkach. Jej wizja świata wygląda tylko
                        inaczej niz innych, i tu leży własnie jej wyjatkowość, nie w posiadaniu w ogóle
                        wizji świata i werbalizacji jej w powieści, ale w takim a nie innym
                        postrzeganiu rzeczywistości, i chyba ma do tego prawo? Tak jak ja mam prawo do
                        stwierdzenia, że jej wizja swiata jest mi bliższa niz innych pisarzy. Jasne?
                        Czy jeszcze czegoś nie rozumiesz?
                        • staua Re: Pianistka Elfride Jelinek.. 24.07.06, 21:11
                          To Ty nie rozumiesz, ale mniejsza z tym.
                        • broch Re: Pianistka Elfride Jelinek.. 24.07.06, 22:11
                          "Wszystkie powieści Jelinek, które czytałam, są bez dialogów. To
                          charakterystyczna cecha jej twórczości."

                          wyglada na to ze nie wiesz co piszesz.

                          rownie dobrze moglabys powiedziec ze igly sa charakterystyczne dla sosny.
                          Igly sa charakterystyczne dla drzew iglastych. Poniewaz sosna jest tylko jednym
                          z wielu tego typu gatunkow, igly dla tego drzewa nie sa charakterystyczne.

                          Poniewaz jest bardzo duzo powiesci bez dialogow, tak duzo ze nikt nie zwarca na
                          to uwagi, w tej sytuacji brak dialogow nie jest niczym charakterystycznym.
                          Ani dla tworczosci jelinek ktora znasz wybiorczo) jak i dla powiesci innych autorow.

                          Wytlumacz co rozumiesz przez "werbalizacje powiesci" toz to bzdura. Zacznij od
                          samego slowa werbalizacja. Odnosze wrazenie ze nie rozumiesz co piszesz.
                          • monia145 Re: Pianistka Elfride Jelinek.. 24.07.06, 23:07
                            Przeczytałam trzy książki Jelinek,"Pianistkę", "Amatorki", "Wykluczonych", czy
                            znam jej twórczość wybiórczo? Być może, do innych nie dotarłam, nie miałam
                            okazji..dla tych trzech powieści charakterystyczna cechą jest brak dialogów,
                            prawda? Być może, że dla kogoś takiego jak Ty, jest to dosyc częste ale dla
                            mnie nie...być może winę ponosi tu moje mierne obycie w świecie książki,
                            zgadzasz się ze mną? I to nie prawda, że nikt nie zwraca na to uwagi, poczytaj
                            pozostałe posty, znajdzie się jeszcze taki ignorant jak ja..
                          • Gość: czapski Re: Pianistka Elfride Jelinek.. IP: *.utp.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.06, 12:13
                            Jednak porownujac do ogolu ksiazek- dominuja owe z dialogami, a wiec uznanie
                            braku dialogow za ceche charakterystyczna prozy Jellinek nie jest moim zdaniem
                            błędem. A owa werbalizacja spostrzezen moze brzmi niezgrabnie, ale mysle ze
                            kolezance chodzilo o to, ze proza Jelinek zawiera ostre i wyraziste spojrzenie
                            na otaczajaca rzeczywistosc.
                            • broch Re: Pianistka Elfride Jelinek.. 25.07.06, 15:32
                              Nie mam nic przeciw werbalizacji. Tyle ze moze przynajmniej autorka tego
                              interesujacego zestawienia slow powinna sprawdzic co to znaczy.
                              Poniewaz "werbalizacja powiesci" brzmi rownie dobrze jak "badz elokwentny i
                              podaj mi widelec"

                              Nie bede klocil sie o procenty, dialog lub jego brak nie jest cecha
                              charakterystyczna niczyjej tworczosci. Mysle ze sa rzeczy ktore bardziej niz
                              brak dialogow wyrozniaja proze Jelinek.
          • bdx65 Re: Pianistka Elfride Jelinek.. 23.07.06, 10:23
            Gość portalu: terry napisał(a):

            Mi
            > pokazała jakim drogami może chodzić niespełniona życiowo kobieta.

            a MNIE nie pokazała;
            • Gość: terry Re: Pianistka Elfride Jelinek.. IP: *.aster.pl 23.07.06, 20:39
              Będę złośliwy ;-))

              A MI (nie mnie) pokazała!
    • Gość: Edna To jest "Porażka Jelinek"! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.06, 22:11
      Albo coś jeszcze gorszego. Pretensjonalne, epatujące w pozbawiony gustu i
      finezji sposób.
    • Gość: Gość Re: Pianistka Jelinek IP: *.provider.pl / *.provider.pl 23.07.06, 21:07
      "Pianistki" nie doczytałęm, bo jest nudnawa tak mniej więcej po połowie.
      Ale "WYKLUCZENI" - to jest dobra ksążka. Też boli jak się czyta, ale nie da się
      odłożyć na półkę.
    • Gość: sutekh Re: Pianistka Jelinek IP: *.ajd.czest.pl 24.07.06, 12:44
      ja nie proszę tylko wymagam!
      ta pani ma bardzo ładne ostrza zamiast końców palców którymi bardzo skutecznioe
      rozszarpuje tkankę fałszywych mniemań o ludzkich myślach o zyciu społecznstwa
    • Gość: czapski Re: Pianistka Jelinek IP: *.utp.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.06, 16:22
      Bardziej polecam Amatorki niz Pianistke. Wokol Jellinek bylo wiele szumu,
      przyprawiono jej gebe ze dostala Nobla ze lewicowe poglady itp. a sam sie
      ogromnie zaskoczylem- swietna, niepowtarzalna proza.
    • nastka.n Re: Pianistka Jelinek 25.07.06, 21:07
      Realny obraz człowieka chwilami aż przytłacza, całkowity brak „upiększeń”.
      Czyta się zachłannie, ceni się za prawdę, ale nie chce się żeby tak wyglądało
      nasze życie.
      • Gość: agnieszka Re: Pianistka Jelinek IP: *.99.nas.net 26.07.06, 04:03
        Niedawno skonczylam, w oryginale.
        Podzielam zdanie wielu poprzednikow, ksiazka wchodzi pod skore. Nie jest to
        latwa lektura z pewnoscia, z pewnoscia tez nie dla wszystkich.
        Jelinek znana jest ze swojego stylu, ktory troche "podkrada" innym ( sama
        siebie nazywa wampirem w tej kwestii). Mnie sie ksiazka w sumie podobala,
        glownie ze wzgledu na swoja oryginalnosc i poruszenie tematow, ktore nieczesto
        sa poruszane. Zwlaszcza przez kobiety.
        Zarzuty, ze jest ona meteorem literackim uwazam za nieuzasadnione. Jelinek
        znana jest od dziesiecioleci nie tylko w krajach niemieckojezycznych ale w
        Europie Zachodniej i za Atlantykiem.
        Pozdrawiam.
        • Gość: icek Re: Pianistka Jelinek IP: *.telia.com 26.07.06, 04:44
          Gość portalu: agnieszka napisał(a):

          > Niedawno skonczylam, w oryginale.
          > Podzielam zdanie wielu poprzednikow, ksiazka wchodzi pod skore. Nie jest to
          > latwa lektura z pewnoscia, z pewnoscia tez nie dla wszystkich.

          Oj, nic to dla moherowych beretów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka