11.02.03, 15:38
Od niedawna zainteresował się literaturą dotyczącą Afryki.
Przeczytałem 'Zakręt rzeki' Naipaul'a, 'Heban' i 'Cesarz' Kapuścińskiego.
Teraz przymierzam się do Things Fall Apart (przepraszam, nie znam polskiego
tytułu) Chinua Achebe. Zapraszam wszystkich do dyskusji na temat książek o
Afryce.

pohorek
Obserwuj wątek
    • farsa Re: O Afryce 12.02.03, 10:38
      pohorek napisał:

      > Od niedawna zainteresował się literaturą dotyczącą Afryki.
      > Przeczytałem 'Zakręt rzeki' Naipaul'a, 'Heban' i 'Cesarz' Kapuścińskiego.
      > Teraz przymierzam się do Things Fall Apart (przepraszam, nie znam polskiego
      > tytułu) Chinua Achebe. Zapraszam wszystkich do dyskusji na temat książek o
      > Afryce.
      >
      > pohorek


      trzecia klasa podstawówki.
      mała farsa z wypiekami na twarzy pochłania "tomka na tropach okapi".
      mała farsa wie, że tomek jest dobry, a okapi - już wtedy - gatunkiem na
      wymarciu.
      duża farsa już mało pamięta.
      sentyment pozostał...
      ;-)
    • Gość: sen Re: O Afryce IP: *.pde.philips.com 12.02.03, 12:21
      Zacznij od klasyki, np:

      'Pożegnanie z Afryką' K.B.
      'Zielone Wzgórza Afryki' E.H.
      'Jądro Ciemności' J.C.
      i pewnie trochę innych by się jeszcze znalazło...

      Kapuściński jest dosyć OK. - polecałbym także 'Jeszcze Dzień Życia' o Angoli

      Polecam także "Rondo De'Gaulle'a" Olgi Stanisławskiej - niedawno wydana, nieźle
      się czyta (podróż z Casablanki do Kinszasy)

      Miałbym pytanie odnośnie książki Naipaula - warto?ciekawa?
      • martolka Re: O Afryce 12.02.03, 12:56
        plus parę kontrowersyjnych historii w Wyspach Dziewiczych Łysiaka
      • gerkad Re: O Afryce 12.02.03, 21:08
        Dodałbym jescze "Klimandzaro" Ernesta Hemingway'a
        • Gość: ula Re: O Afryce IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.03, 23:22
          Polecam lipcowy (chyba) wątek "Literatura afrykanska i nie tylko", a
          wcześniej 'L. afrykanska", którego byłam współzałożycielką. Dyskusja czasami
          dryfowała tam bardzo swobodnie, ale parę informacji ściśle na temat ;-) też tam
          jest.
          • Gość: pohorek Re: O Afryce IP: *.net.pulawy.pl 14.02.03, 08:41
            Gość portalu: ula napisał(a):

            > Polecam lipcowy (chyba) wątek "Literatura afrykanska i nie tylko", a
            > wcześniej 'L. afrykanska", którego byłam współzałożycielką. Dyskusja czasami
            > dryfowała tam bardzo swobodnie, ale parę informacji ściśle na temat ;-) też
            tam
            >
            > jest.


            ula, odwiedziłem oba wątki. Rzeczywiście, dyskusja mocno dryfowała i pod
            koniec była znacznie zmonopolizowana przez Nu ;-)) Myślę, że temat -
            literatura afrykańska - mimo, że już występował na forum jest bardzo ciekawy i
            może liczyć jeszcze na zainteresowanie forumnistów.

            Chciłałbym tutaj jednak skupić się na pisarzach afrykańskich takich jak Chinua
            Achebe. Czytałaś coś ciekawego napisanego przez pisarzy z Afryki?

            PS Ciekaw jestem co myślisz o mojej recenzji 'Twarze Afryki' zamieszczonej w
            wątku.
            • reptar Re: O Afryce 14.02.03, 09:22
              Gość portalu: pohorek napisał(a):

              > Chciłałbym tutaj jednak skupić się na pisarzach afrykańskich takich jak Chinua
              > Achebe. Czytałaś coś ciekawego napisanego przez pisarzy z Afryki?



              Wprawdzie nie czytałem, ale zwróciłem uwagę na reklamę książki w „Przekroju”.
              Tytuł: „Ludożercy”, autor: Mahi Binebine, Marokańczyk. Więcej znajdziesz na
              stronie dialog.edu.com.pl/ksiazki/ludojady.htm
      • Gość: pohorek Re: O Afryce IP: *.net.pulawy.pl 14.02.03, 08:25
        Gość portalu: sen napisał(a):

        > Zacznij od klasyki, np:
        >
        > 'Pożegnanie z Afryką' K.B.
        > 'Zielone Wzgórza Afryki' E.H.
        > 'Jądro Ciemności' J.C.
        > i pewnie trochę innych by się jeszcze znalazło...
        >
        > Kapuściński jest dosyć OK. - polecałbym także 'Jeszcze Dzień Życia' o Angoli
        >
        > Polecam także "Rondo De'Gaulle'a" Olgi Stanisławskiej - niedawno wydana,
        nieźle
        >
        > się czyta (podróż z Casablanki do Kinszasy)
        >
        > Miałbym pytanie odnośnie książki Naipaula - warto?ciekawa?



        Jeśli chodzi o tzw. 'klasykę' to czytałem zarówno 'Pożegnanie z Afryką' jak
        i 'Jądro ciemności'. O ile ta druga jest świetną książką, to co do pierwszej
        mam poważne zasrzeżenia. Jest ona dość reprezentatywna dla całej chmary
        podobnych książek - pianych przez białych i o białych w Afryce. Prawdziwy
        świat (czytaj rdzenny, tubylczy) jest w tych książkach potraktowany po
        macoszemu. Czarni są tylko scenerią dla wydarzeń, których bohaterowie są
        biali. Autorzy nie wysilają się żeby wyjść poza sterotypy dotyczącej Czarnej
        Afryki.

        Co do książki Naipaula, zamieszam na forum (patrz Twarze Afryki w wątku O
        Afryce) dość przydługawy artykuł, który popełniłem dla gazetki szkolnej.
        Znajdziesz tam informacje dot. treści książki.
        Mi książka się podobała, chociaż wiem, że wiele osób ma za złe Naipaulowi jego
        poglądy dot. rdzennej ludności Afryki.

        • Gość: pohorek Twarze Afryki IP: *.net.pulawy.pl 14.02.03, 08:33
          Zamieszcza tu artykuł, a w zasadzie recenzje dwóch książek o Afryce (Zakręt
          rzeki i Heban), którą popełniłem dla gazaty szkolnej. Stąd jej trochę
          dydaktyczny charakter (zachęta do czytania). Mam nadzieję, że nie zanudzi was
          bardzo. Wszystkich znawców Afryki i literatury afrykańskiej przepraszam za
          pewne banały i uproszczenia, które występują w tekście.



          Twarze Afryki

          Chociaż Afryka jest kontynentem leżącym dość blisko Europy, okazuje się, że
          wiedza o nim, jego historii, obyczajowości i mentalności ludzi go
          zamieszkujących nie jest zbyt bogata. Jeśli pragnąłbyś, drogi Czytelniku,
          dowiedzieć się czegoś więcej o tym skądinąd bardzo ciekawym miejscu, to na
          pewno pomocne będą dwie książki, które ostatnio trafiły w moje ręce.

          U zakrętu
          Pierwsza, autorstwa V. S. Naipaula, laureata literackiej Nagrody Nobla w
          2001r., nosi tytuł „Zakręt rzeki”. Powieść ta opowiada historię Salima,
          młodego indyjskiego kupca, wychowanego na wschodnim wybrzeżu Afryki. W wieku
          dwudziestu paru lat Salim przenosi się w głąb kontynentu, gdzie ma nadzieję
          znaleźć bezpieczniejsze i bardziej stabilne warunki dla swojej pracy. W
          niewielkim miasteczku u „zakrętu rzeki” kupuje mały sklep. Czas jest
          postkolonialny i, pomimo początkowej stabilizacji i przyspieszonego rozwoju
          ekonomicznego, wraz z upływem miesięcy sytuacja pogarsza się. W końcu łapówka
          staje się nieodłącznym składnikiem codziennego życia, wszędzie szerzy się
          korupcja. Ludzie przy władzy wykorzystują swoją pozycję, by zdobyć i zagarnąć
          jak najwięcej nim stracą swoją posadę.
          Oczami Salima możemy obserwować proces, który miał miejsce po uzyskaniu
          niepodległości w wielu młodych krajach afrykańskich. Państwa te nie były
          przygotowane na tak wielką zmianę, jaką była niepodległość. Brak było
          jakichkolwiek wykwalifikowanych pracowników murzyńskich. Do tej pory to
          właśnie biali zajmowali wszystkie urzędy, byli lekarza-mi, politykami,
          nauczycielami. Kraje czarnej Afryki musiały przejść błyskawiczny (bo trwający
          zaledwie kilka – kilka-naście lat) kurs budowy państwa, budowy, która krajom
          europejskim zajęła kilka stuleci. Pojawiło się też pytanie o to kto ma rządzić
          w państwach, w których o jakiejkolwiek świadomości narodowej nie było mowy. W
          jednym kraju żyje obok siebie kilka plemion, których, niestety, nie łączą
          przyjacielskie więzi. Konsekwencją takie-go stanu rzeczy były i wciąż są
          (ostatnio w Wybrzeżu Kości Słoniowej) walki o władzę.

          Heban, czyli czarny
          Te mroczne czasy w historii Afryki – czasy wojen domowych, rewolt, zamachów
          stanu, rzezi – ukazane są w książce pt. „Heban” Ryszarda Kapuścińskiego. Ten
          znany polski reporter i dziennikarz opisuje swoje refleksje i doświadczenia
          zdobyte podczas pobytu w krajach afrykańskich. Przeplata je jednocześnie boga-
          tym materiałem faktograficznym. Dzięki temu nie tylko dowiadujemy się jak
          wygląda życie zwyczajnych Afrykańczyków, ale również rozumiemy co poprzedzało
          i uwarunkowało ich teraźniejszy byt.
          Szczególnie negatywną rolę w historii Afryki przypisuje autor kolonializmowi
          europejskiemu, rozwijającemu się już od XV w. Jednym z jego skutków był,
          trwający ponad 300 lat, wywóz milionów niewolników murzyńskich z Afryki. W
          rezultacie niektóre części tego kontynentu opustoszały niemal zupełnie, inne,
          użytkowane wcześniej przez ludzi zarosły, stały się niedostępne i wrogie
          człowiekowi. Najboleśniejsze rany zostały jednak poczynione w psychice
          Afrykańczyków. Nasiliły się waśnie plemienne – jedne wojownicze plemiona
          atakowały inne, brały jeńców, których sprzedawały handlarzom niewolników.
          Później, nawet w okresie niepodległości, pamięć lęku i upokorzenia plemion
          atakowanych pozostanie długo żywa.
          Wydarzenie konferencji berlińskiej (1884-85), na której władcy europejscy
          podzielili między sobą całą Afrykę miało również zasadnicze znaczenie dla
          dalszych dziejów tego kontynentu. Podczas konferencji 10 tys. królestw,
          federacji i bezpaństwowych, ale samodzielnych związków plemiennych zostało
          upchniętych w granice zaledwie 40 kolonii. Zemściło się to okrutnie w latach
          60. naszego stulecia, kiedy to niemal wszystkie europejskie kolonie uzyskały
          niepodległość. Większość sztucznych granic pozostała i stanowiła, bądź nadal
          stanowi źródło konfliktów.

          Twarze
          Obie książki, zarówno „Heban” jak i „Zakręt rzeki”, wprowadzają nas w zupełnie
          inny świat – świat kultury afrykańskiej. Twarzami tego świata są bohaterowie,
          których spotykamy – czy to fikcyjni w „Zakręcie rzeki”*, czy postacie
          realistyczne z reportaży Kapuścińskiego. Ich zachowanie i sposób myślenia
          uzmysławia, że gdzieś w Afryce żyją ludzie o zupełnie innej mentalności,
          problemach i zmartwieniach niż nasze. Reportaż Kapuścińskiego pisany przecież
          z perspektywy Europejczyka genialnie dostrzega te inności.
          Jedną z nich jest chociażby postrzeganie czasu. Według Europejczyka czas jest
          uniwersalny, istnieje poza człowiekiem, nic go nie może zatrzymać. Powodu-je
          to „nierozstrzygalny konflikt, który zawsze kończy się klęską człowieka – czas
          unicestwia człowieka”. Dla Afrykańczyka zaś „czas pojawia się w wyniku
          naszego działania, a zanika kiedy go zaniechamy albo w ogóle nie podejmiemy”.
          Takich różnic jest mnóstwo. Warto sięgnąć po którąś z tych książek
          (szczególnie gorąco polecam ‘Heban’)**, by te różnice poznać.


          * Jedna uwaga dotycząca „Zakrętu rzeki”: przez wielu Afroamerykanów (i nie
          tylko) książki Naipaula uważane są za rasistowskie. Naipaul jest autorem
          teorii tzw. ‘half-made societies’ (społeczeństw nie do końca rozwiniętych,
          utworzonych do połowy). Terminu tego używa w odniesieniu do rdzennej ludności
          Afryki, Ameryki Południowej oraz Indii (z których zresztą wywodzili się jego
          przodkowie). Czytając „Zakręt rzeki” należy więc uważać i być krytycznym wobec
          jego opisów czarnej ludności i jej kultury – Naipaul czasami zadziera nosa.
          Nie pomniejsza to istotnie znaczenia książki, której niewątpliwą zaletą jest
          opis i analiza pierwszych lat niepodległości krajów afrykańskich.

          **Spośród obu przedstawionych książek zdecydowanie polecam „Heban”. Dzięki
          wnikliwemu spojrzeniu Ryszarda Kapuścińskiego odkryjesz, drogi Czytelni-ku,
          przebogaty świat Afryki. No, i nie musisz na nic uważać (patrz *).

          ©PIOTR POHORECKI
      • free79 Re: HEBAN 28.06.03, 20:20
        Ooooooooo, przepraszam, muszę stanąć w obronie Kapuścińskiego! "Heban" to
        według wielu mieszkańców Czarnego Lądu najlepsza książka o Afryce, jak
        kiedykolwiek powstała. Nie wiem, co nie do końca spodobało Ci się w "Hebanie".
        To książka niezwykle skomplikowana, a jednocześnie finezyjna. Zawiera w sobie
        ogromny ładunek głębokich przemyśleń człowieka, który naprawdę ROZUMIE ten
        rejon świata, zachodzące tam procesy, ludzi, kulturę, "psychikę Afryki".
        Nie potrafię w odpowiedni sposób określić "Hebanu". Dla mnie - to na poziomie
        literatury i reportażu - prawie "Biblia". :-) Z góry przepraszam za urażenie
        uczuć religijnych kogokolwiek.
        Pozdrawiam serdecznie! :-) Free
        • free79 Re: HEBAN 28.06.03, 20:23
          Moja powyższa wypowiedź odnosi się do stwierdzeń rozmówcy o loginie "Sen". :-)
          Oczywiście nie do zwolenników twórczości R.K. - z którymi się solidaryzuję.
    • reptar Re: O Afryce 14.02.03, 08:39
      Z tego, co mi przychodzi do głowy:

      1) „Korzenie” Alexa Haleya - o Afryce jest tylko sam początek, wczesne
      dzieciństwo Kunty Kinte. Książka ciekawa, dopóki bohaterem jest Kunta (w Afryce
      i w Stanach), potem akcja rozmywa się w kolejnych pokoleniach. Końcówka to już
      gnanie w tempie skróconego rodowodu.

      2) „Kroniki abisyńskie” Mosesa Isegawy. Trochę przydługie (opis kolei losu
      bohatera na tle wydarzeń, czyli takie blablabla), choć trzeba przyznać, że
      pisane dobrym językiem.
    • Gość: AnnaArmelau Re: O Afryce IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.02.03, 11:48
      Z serii "biali o Afryce", ale z pasją, od serca, a przy tym literacko nieźle
      napisane: "I dreamt of Africa" ("Marzyłam o Afryce" chyba po prostu),
      zapomniałam autorki, ale po polsku też na pewno wyszło i nawet film był,
      chociaż nie widzałam.
      O arabskiej Afryce: "The Map of Love", Ahdaf Soueif; o wybijaniu się Egipu na
      niepodległość. Miejscami trochę kiczowate watki miłosne, ale reszta OK i można
      sie sporo dowiedzieć o mechanizmach politycznych tamtych czasów.
      No i jeszcze "A Long Walk to Freedom", autobiografia Nelsona Mandeli. Nie
      czyta się najłatwiej, ale za to kształcace to bardzo naprawdę - nie tylko o
      faktach, także o postrzeganiu, nastawieniu czarno-białym na południu Afryki.
      Czyałam siedząc w RPA i było to wstrząsające.
      • Gość: ula Re: O Afryce IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.02.03, 23:05
        Pohorku (?), wybacz zwłokę w odpowiedzi. Z moim zainteresowaniem literaturą
        afrykanską było jak z większością moich pasji- gwałtownie wybuchło i szybko
        zgasło, stąd nie stałam się (mimo szczerych chęci) amatorską choćby
        specjalistką od tejże. samo zainteresowanie (to jest też odpowiedź na
        pytanie, "czy czytałam coś ciekawego?") powstalo po przeczytaniu książki
        Ahmadou Kouroumy "Fama Dumbuya" (to nazwisko głównego bohatera, w oryginale-
        francuskim- książka nazywa się Słonca Niepodległości). To niezwykle barwny,
        gęsty i krwisty opis pierwszych lat niepodległości Wybrzeża Kości Słoniowej.
        Bohater jest przedstawicielem dawnej arystokracji plemiennej, który nie może
        przystosować się do zmienionych warunków (stąd byly moje skojarzenia
        z "Lampartem"). Ale nie tylko ze względów poznawczo- międzykulturowych warto to
        przeczytac, to naprawdę świetna proza (duża tu też zasługa tłumacza, niestety
        wyleciało mi z głowy nazwisko)- bardzo barwna, emocjonalna, gwałtowna (np.
        opisy wyrzezania, jakiemu poddana została żona Famy). Naprawdę polecam.
        Do książek Achebe się jeszcze nie zabralam, i nie wiem, co było tłumaczone na
        polski. Do ogólnej orientacji służy mi Słownik Pisarzy Świata (jakaś chyba
        efemeryczna seria, wydawana na początku lat 90-tych przez oficynę Presspol BB-
        ???), której I tom to Pisarze A-ntyczni i A-frykanscy własnie. Poza tym w
        lipcowym wątku znajdziesz adres bibliograficzny numeru Literatury na Świecie
        sprzed kilku lat (bodaj 4), w całości poswięconego lit. afrykanskiej.
        A recenzja dobra, z tym, że do Naipaula nie poczulam się szczególnie
        przekonana, a do Kapuścińskiego nie trzeba mnie bylo przekonywać...(mimo iż
        całego Hebanu nie przeczytalam do tej pory, czytałam odcinki w Gazecie
        Wyborczej, drukowane jakieś 6 lat temu). teraz przymierzam się też do tego
        Ronda de Gaulle'a, ale kiedy mi się to w końcu uda trudno powiedzieć....:-)
        Pozdrawiam serdecznie
    • grazy Re: O Afryce 18.02.03, 15:50
      Polski tytul ?Things Fall Apart" to ?Swiat sie rozpada". Jest to czesc
      trylogii, poza tym sa jeszcze ?No Longer At Ease" (chyba ?Koniec sielanki") i
      ?Arrow of God" czyli ?Boza strzala". Jest jeszcze ?Man of the People" - chyba
      nie przetlumaczona.
      Polecam tez Amosa Tutuoli ?Smakosz wina palmowego" (?Palmwine Drinkard") i
      ?Moje zycie w puszczy upiorow" (o ile dobrze pamietam ?My Life In The Forest Of
      Ghosts"). Ja mam je wydane razem w jednym tomie. To takie bajkowe opowiesci,
      swietnie sie czyta.
      Ktos juz wspominal o ksiazce ?Fama Dumbuya ? najprawdziwszy Dumbuya na bialym
      koniu". Jest piekna!!!
      Nie nalezy zapominac o nobliscie Wole Soyinka ? nobel za ?The Interpreters".
      Ale jego chyba nic nie zostalo przetlumaczone. Nie czytalam, ale podobno jest
      dobry.
      Jest jeszcze piekna ksiazka ?Ulica rzeczna", autor mi wylecial. Kenijczyk albo
      Tanzanczyk.
      Piekne jest tez ?Spojrzenie krola" Camary Laye.

      Ksiazka Hemingwaya nazywa sie ?Sniegi Kilimandzaro" ? nie ?Kilimandzaro".

      Pozwole sobie jeszcze odniesc sie do uwag o ?Pozegnaniu z Afryka". Oczywiscie
      jednym sie podoba, innym nie, jak wszystko, ale to z zalozenia byla ksiazka o
      tym, jak wyglada Afryka w oczach bialego i to w tamtych czasach, w tamtej
      sytuacji. Oczywiscie ze czarni byli tylko scenerią, a bohaterowie byli biali.
      Blixen na nic sie nie wysilala, napisala o tym jak widziala Afryke.

      A! jest jeszcze piekna, grubachna ksiazka ?Nad Nilem Blekitnym i Bialym" Alana
      Mooreheada. I ?Historia Etiopii" Joanny Mantel-Niecko ? czytalam trzy razy. I
      wspomnienia rosyjskiego podroznika Bulatowicza ?Z wojskami Menelika".
      Rozmarzylam sie wiec lepiej juz skoncze. Pozdrawiam Was. Gr.
      • Gość: Pohorek Re: O Afryce IP: *.net.pulawy.pl 19.02.03, 14:08
        Grazy,

        Jestem pod wrażeniem twojej znajomości literatury afrykańskiej.

        Mam pytanie o książki Achebe. Czy znasz może księgarnie w Polsce gdzie mozna
        je dostać (zależy mi na orginałach). Próbowałem przez Amazon, ale przesyłka z
        USA jest dla mnie za droga, a niemiecki Amazon nie wysyła produktów do Polski.
        Dzięki za pomoc.
        Pozdrawiam,

        pohorek
        • staua Re: O Afryce 19.02.03, 18:23
          Skad masz te informacje, ze amazon.de nie wysyla KSIAZEK do Polski?
          To nie jest prawda.
          • Gość: Pohorek Re: O Afryce IP: *.net.pulawy.pl 20.02.03, 12:38
            staua napisała:

            > Skad masz te informacje, ze amazon.de nie wysyla KSIAZEK do Polski?
            > To nie jest prawda.


            staua,
            Informacje tą zdobyłem empirycznie próbując zamówić ksiąki z amazon.de. W
            okienku kraju, do którego produkt miał być wysłany nie było 'Polen' i nie dało
            się tam nic wpisać.

            Sprawdziłem ponownie - nasz rację, można zamawiać do Polski. Nie mam pojęcia
            dlaczego wcześniej mi się nie udawało.
            Dzięki,
            Pozdrawiam

            Pohorek
            • staua Re: O Afryce 20.02.03, 12:51
              Ufff...bo juz myslalam, ze cos sie zmienilo (sama nie mieszkam w Polsce, ale w
              Niemczech tez nie, dlatego czytalam te regulaminy)
              Ciesze sie, ze Ci sie udalo
              Pozdrawiam
        • staua Re: O Afryce 19.02.03, 18:26
          Tutaj masz link informujacy o tym:
          www.amazon.de/exec/obidos/tg/browse/-/505014/ref=br_bx_1_c_1_1/028-5412227-0550153
    • piautre1 Re: O algierii 19.02.03, 13:34
      dla tych , co byli w algierii:
      "skarby" joanny chmielewskiej
      ==========================

      poszły konie po bekonie
    • grazy Re: O Afryce 19.02.03, 17:10
      Pohorku! Bo ja zdawalam z tego egzamin na studiach, wiec
      troche musialam sie ,poznac" na rzeczy. Ale czytalam z
      wielka przyjemnoscia. Gdzie szukac Achebe? Przychodzi mi
      do glowy tylko taka mala ksiegarnia z obcojezycznymi
      ksiazkami na dole galerii centrum w Wa-wie. Kiedys, ale
      dawno temu, widzialam tam ksiazke Soyinki, ale byla za
      droga ;-))). Zajrze tam jutro w drodze do pracy i sprawdze
      czy cos maja. I jeszcze przypomnialo mi sie, ze ksiazke
      ,Ulica rzeczna" napisal Meja Mwangi, tytul oryginalu
      ,Going Down River Road".
      Jesli cos wymysle w sprawie poszukiwan Achebe to dam Ci
      znac.
      • pohorek Re: O Afryce 20.02.03, 12:59
        Grazy,
        Dziękuje za zainteresowanie :)
        Ciekaw jestem, czy kończyłaś afrykanistykę. Jeśli tak to mam kilka pytań
        odnośnie tego kirunki. Perwsze czy ciekawy?
        Czy trudno jest się dostać?
        Jakie są perspektywy pracy po tym kierunku w zawodzie związanym z problematyką
        afrykańską?

        Pozdrawiam,
        Pohorek
        • grazy Re: O Afryce 20.02.03, 14:33
          Tak tak, konczylam afrykanistyke. Kierunek bardzo ciekawy,
          jesli ktos sie naprawde tym interesuje. Znalam osoby,
          ktore znalazly sie tam przez przypadek i uwazaly ze studia
          sa nudne i glupie. Ja je uwielbialam. Czy trudno sie
          dostac? Zdaje sie egzaminy z dwoch jezykow obcych i z
          gramatyki polskiego plus rozmowa kwalifikacyjna. Jest
          zawsze kilka osob na miejsce, ale tak w calosci na
          orientalistyke. Na pewno na japonistyke czy arabistyke
          wiecej niz na afrykanistyke. Perspektywy pracy - obawiam
          sie, ze zadne. Mozna probowac jakos sie zaczepic na
          uniwerku, ale trzeba miec zaplecze finansowe. Jesli sie
          nie jest z W-wy i musi sie wynajmowac mieszkanie to jednak
          trzeba zarabiac gdzie indziej. Kilka osob pracowalo w MSW
          w departamecie ds. uchodzcow, ale wszyscy mowili, ze to
          bardzo frustrujace i chca uciekac. Ja pracuje w zupelnie
          innym zawodzie a afrykanistyke probuje uprawiac ,na boku".
          Zajrzalam do tej ksiegarni ale nie maja Achebe. Ale
          przyznaja ze mieli Soyinke, teraz bym sobie kupila! Moze
          uda Ci sie przez niemiecki Amazon. Powodzenia! Gr.
          • Gość: ula Re: O Afryce IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.02.03, 14:51
            Grazy, a czy mozesz- nie zdradzając przy tym świętej zasady internetowej
            anonimowości ;-)- zdradzić, gdzie konczyłaś tę afrykanistykę, u kogo praca i z
            czego? jesteś suahilistką, hausanistką czy moze etiopistką? A moze- jeśli to
            nie na UW- jest jeszcze jakiś inny kierunek w ramach tych studiów? Sama się za
            a. nie zabiorę, na trzecie studia nie mam ochoty, ale mam bardzo dobre
            doświadczenia towarzyskie z afrykanistami :-), a poza tym, naciągnęłabym Cię
            jezcze na jakieś wskazówki lekturowe....
            • Gość: szcz Re: O Afryce IP: *.czes.gazeta.pl 23.02.03, 22:04
              Dodałbym jeszcze powieci i wiersze noblisty Woole Soyinki. Po polsku poezje
              wychodziły chyba tylko w antologiach, ale wydano powieść „Interpretatorzy”
    • grazy Re: O Afryce 25.02.03, 11:01
      Szcz.!
      A wiec jednak przetlumaczono "Interpretatorow"! Dzieki za
      info.
      Ula!
      Nie zdradzajac swietej zasady internetowej
      anonimowości to chyba sie nie da ;-))) Bo wiesz,
      afrykanistow jest w Polsce szesciu ;-))) No to sie
      zdradzam: studiowalam na UW, z tego co wiem nie ma w
      Polsce innej afrykanistyki. A przynajmniej nie bylo kiedy
      ja zaczynalam. Praca u mojej umilowanej profesor Joanny
      Mantel-Niecko. Co oznacza, ze jestem etiopistka. Pisalam o
      pewnym wspomnianym juz wyzej podrozniku, a wlasciwie o
      jego spojrzeniu na Afryke. Masz dobre doswiadczenia bo
      afrykanisci sa po prostu fajni! Na wskazowki lekturowe
      mozesz mnie zawsze naciagac, jesli tylko bede cos
      wiedziala to chetnie odpowiem. Ale jakos szczegolnie
      swietnie to ja sie na literaturze nie znam.

      Olsnilo mnie jeszcze, ze zapomnialam o pisarzach z RPA.
      Nadine Gordimer czytalam tylko "Goscia honorowego", Andre
      Brink - "Sucha biala pora", "Chwila na wietrze" (An Instant
      In The Wind - czy to nie piekny tytul?), "Ambasador". Brink
      jest wspanialy. Jest jeszcze Coetzee. Wlasnie skonczylam
      jego "W sercu kraju" - w nastroju podobne do "Gdy oslica
      ujrzala aniola" Nicka Cave'a. Dosyc, powiedzialabym,
      szczegolne. Teraz jestem w srodku "Zycia i czasow Michaela
      K.", jest super tylko strasznie smutne. Coetzee napisal
      jeszcze ksiazke, ktora podobno jest przepiekna, ale
      nigdzie nie moge jej znalezc - "Czekajac na barbarzyncow"
      (Waiting For The Barbarians). Czas zabrac sie do pracy ;-
      ))) gr.
    • Gość: tomek Re: O Afryce IP: 195.27.63.* 28.06.03, 10:10
      Kochani,
      troche pozno odkrylem ten watek, ale moze jeszcze kogos zainteresuje moj
      kamyczek do afrykanskiego ogrodka.
      Otoz do klasyki Afryki zachodniej nalezy (podobniez) powiesc T.C.Boyle 'a
      "Water music"- po polsku chyba sie jeszcze nie ukazala. Pisze podobniez,
      poniewaz mnie specjelnie nie poruszyla, ale moze dlatego, ze czytalem ja w
      niemieckim tlumaczeniu (Wassermusik).
      Bardzo piekne sa natomiast "Eposy Czarnej Afryki" (LSW Warszawa 1977),
      dwie oryginalne opowiesci griockie, jedna spisana na poczatku wieku, a druga
      dopiero ok 1950 roku.
      Do tego " Jali Kunda. Die Griots Westafrikas und der übrigen Welt", mala
      ksiazeczka z dolaczona cd (czy raczej cd z ksiazka), na ktorej zebrane sa
      spiewane opowiesci z Afryki Zachodniej.
      "Dwojaki sens przygody Samby Diallo" Ch.H. Kane to tez jedna z "czarnych"
      powiesci afrykanskich.
      Warta odnotowania jest seria "Obiezyswiat" Proszynskiego, a w niej przede
      wszyskim powiesci Nigela Barleya "Niewinny antropolog" i "Plaga gasiennic",
      czyli Kamerun oczami Anglika, L.Joris "Powrot do Konga", i polski akcent
      "Niebo nad Sudanem " Stanislawa Wujastyka. Sympatyczne sa rowniez opowiesci
      R.Mielcarka "Listy Afrykanskie". W wolnej chwili mozna przeczytac "Wedrowki
      Afrykanskie z Legia Cudoziemska" Z. Trz-Truszczynskiego. Moze najmniej mozna sie z
      niej dowiedziec o samej Afryce, natomiast daje (sladowe z pewnoscia)
      wyobrazenie o ciemnej stronie polityki europejskiej w Afryce francuskiej.
      Wczesniejsza Afryke znajdziemy natomiast w monografii prof. Tymowskiego
      "Panstwa Afryki Przedkolonialnej"- o tyle fascynujacej, ze wiadomosci
      (przynajmniej moje) wyniesione za szkoly o tym okresie i rejonie byly bliskie zeru.
      Niedawno zdobylem "Podroz bez map" Grahama Green'a (PAX 1963), jego relacja
      z podrozy do Liberii , ktora odbyl w 1936 roku- pewnie nie jest to jego
      najlepsza powiesc, niemniej jednak pozostaje w pamieci na dlugo.
      Nr 1/2 1999 "Literatury na Swiecie" to numer arykanski, i (przynajmniej
      niedawno), mozna go bylo po prostu zamowic bezposrednio w redakcji.
      Meja Mwangi to pisarz kenijski,a jego "Ulica rzeczna ", dzieje sie w Nairobi
      (glownie na budowie).
      Ja generalnie czytam wszystko o Afryce; nawet w najgorszej ksiazce pojawia
      sie przynajmniej cien jakiejs prawdy .
      serdecznie pozdrawiam wszystkich afrykanistow i afrykanistow-amatorow
      • mordyga Re: O Afryce 29.06.03, 18:22
        Wspominano juz w tym watku Karen Blixen ale ona napisala wiecej niz
        tylko "Pozegnanie z Afryka". Jej autorstwa sa takze: Cienie na trawie, Listy z
        Afryki 1914-1924, Listy z Afryki 1925-1931.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka