Gość: Tomek
IP: 195.94.193.*
23.02.03, 00:49
p. Orliński pisze, że Współczesność się przelata w Narrentum z
przeszłościa... że "Gutenberg szuka venture-capital".. Moim zdaniem ma prawo
bo teraźniejszość zanim rozłączę modem będzie przeszłością. Postrzegamy
przeszłe czasy z własnej perspektywy i wydaje nam się - najczęściej
skrajnie - że nasze czasy są zupełnie inne (w zależności od usposobienia
delikwenta lepsze lub gorsze). Moim zdaniem są niewiele inne. Wtedy były
nieludzkie rzezie w Czechach choć różni je od wspóczesnych rzezi w Bośni
jedynie termin "ludobójstwo".. Gutenberg rzeczywiście szukał venture-
capital - choć termin jest współczesny.
Nawiasem mówiąc znalazł. Wszedł w spółkę z Johannem Fustem w 1450. Niestety
Fust z biznesu go "wyślizgał" i nieszczęsny wynalazca umarł w biedzie..
jakież to współczesne prawda? ;-)