Gość: e.
IP: *.turek.sdi.tpnet.pl
09.03.03, 10:31
Podróże literackie po Polsce są szalenie ciekawe ze względu na odkrywanie
ludzi i miejsc. Życie literackie w naszym kraju charakteryzuje rozbicie
terytorialne, zamknięcie się w enklawach, gdzie próbuje się podawać odmienne
recepty na temat tego "czym jest poezja". W gruncie rzeczy nie ma znaczenia,
czy zaistnieje się w środowiskach literackich w Polsce czy w regionie. Bo
regiony kreują się same. Konkursy literackie potwierdzają pewną zasadę, że
jeżeli młody autor zostanie zauważony przynajmniej pięć razy, to jest to już
jakiś sygnał. Konkursy literackie są pewną grą, zabawą, możliwością
konfrontacji, czasem formą zarobienia trochę pieniędzy (poeci zazwyczaj nie
opływają w dostatki), dają możliwość publikacji, otwierają drzwi redakcji.
Literaci dzielą się na tych co biorą udział w konkursach i na tych co zioną
awersją do wszelkich konkursów - to ich oficjalne stanowisko, a po cichu
także biorą udział w konkursach jednak nie zawsze z powodzeniem. Wiele
nasłuchałam się negatywnych uwag na temat udziału w tego typu imprezach.
Dlatego próby odwodzenia twórców od udziałów w konkursach są czymś dziwnym
(nie zrozumiałym dla mnie). Każdy twórca ma prawo samodzielnie decydować o
tym czy chce brać udział w konkursach czy nie.
Wszystkich chętnych zachęcam do udziału w konkursach, często jest to jedyna
możliwość zaistnienia na rynku literackim dla początkujących twórców. Nie
znam lepszej drogi, może inni znają?
Nie można się zrażać jeśli sukcesy nie przychodzą zbyt szybko, czasem trzeba
wysłać wiersze na przynajmniej 20 konkursów, aby na jednym być zauważonym.
W Polsce bardzo trudno przebić się i zaistnieć jako uznany twórca. Ja już
jestem na etapie traktowania konkursów jako świetnej zabawy i możliwości
podróżowania, dlatego chętnie dzielę się wiadomościami na ich temat z innymi.
Informacje na temat aktualnych konkursów literackich można znaleźć w dziale
Ogłoszenia
www.galoch.com
E.