Gość: en.de
IP: 217.173.198.*
15.10.06, 14:13
potrzebuję waszej rady drogie Forumki. chodzę na kurs fakultatywny z krytyki
feministycznej, muszę na juto podać swoją propozycję książki, którą będę
katować przez cały semestr od a do z. myślałam nad "monologami waginy",
Gretkowską, Jelinek. co byście poleciły? która z powieści tzw. "literatury
feministycznej" jest według was najlepsza? będę wdzięczna za wszystkie opinie.