dortu Re: KSIĄŻKI NAJGORSZE 04.11.03, 17:49 Wiecie co, czytam już któryś taki wątek, którego treścią jest generalnie poddawanie w wątpliwość gustów literackich innych ludzi - i zastanawiam się, po co to? Czy nie lepiej bez emocji wypunktować słabe strony tej lub innej książki, by potencjalny czytelnik wiedział, czego może po niej oczekiwać? Zresztą i to jest kwestią mocno subiektywną, bo to, co dla jednego jest stroną słabą - np. wydumana retoryka, mieszanie do wszystkiego transcendencji i metafizyki, epatowanie słownictwem anatomicznym - dla innego jest właśnie zaletą. Od czasu, gdy powiedziano "De gustibus non est disputandum", upłynęło sporo wody w Wiśle i każdej innej rzece, i myślę że powiezonko to winno być nadal aktualne. Zabieramy się do dyskusji o książkach najgorszych, pewnie potrafimy też wymieniać najgorsze obrazy, utwory muzyczne, filmy itd. - a przecież sztuka jest dziedziną, której odbiór jest wyjątkowo indywidualny. Nawet nobliści nie wywołują wśród rzesz czytelników jednoznacznych reakcji, czego przykładem choćby zjadliwe teksty dotyczące mniej poważnych produkcji Szynborskiej. Osobiście za "lepiejami" i limerykami nie przepadam, ale dlaczego z tej racji mam deprecjonować wartość pozostałej twórczości autorki i rzucać pod jej adresem obraźliwe wyrażenia? Trochę tolerancji, drodzy dyskutanci. Piszcie "nie podoba mi się, bo..." a nie" chała", "kicz", "dno" itd. - wtedy przynajmniej ktoś na waszych opiniach skorzysta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Helenka Re: KSIĄŻKI NAJGORSZE IP: *.energis.pl 05.11.03, 20:11 A nie sadzisz, ze kiedy przeczyta sie kiepska ksiazke, albo obejrzy sie zly film, trzeba gdzies wyladowac swe, delikatnie mowiac, rozgoryczenie? Lepiej na forum, niz na murze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Barbara Re: KSIĄŻKI NAJGORSZE IP: *.chello.pl 05.11.03, 21:10 Święte słowa, Helenko! Tak trzymać! Nie pozwólmy się bezkarnie oszukiwać miernotom! Odpowiedz Link Zgłoś
dortu Re: KSIĄŻKI NAJGORSZE 07.11.03, 20:40 No dobrze, moja droga - więc zastanówmy się : w odniesieniu prawie do każdego autora - nie tylko świeżo upieczonego, jak np. Masłowska czy Wiśniewski, ale także twórców znanych i uznanych, spotkałam na tym forum posty lekceważące, obraźliwe, chamskie. Czy więc uważasz, że ktoś piszący,że Szymborska to "stara komunistka" (cytat z jednego z wątków sprzed kilku miesięcy) i nie warto sobie nią głowy zawracać , albo że cała bibliografia Kapuścińskiego to kicz i chała, "nie pozwala się oszukiwać miernotom"? Dlaczego wszyscy tak się boją powiedzieć : nie podoba mi się, nie akceptuję, nie rozumiem, zamiast tego obrzucając inwektywami autora? Odpowiedz Link Zgłoś
dori7 Re: KSIĄŻKI NAJGORSZE 06.11.03, 01:09 > Piszcie "nie podoba mi się, bo..." a nie" chała", "kicz", "dno" itd. - wtedy > przynajmniej ktoś na waszych opiniach skorzysta. Ja tam po przeczytaniu wyjatkowo podlych opinii o czyms, czego jeszcze nei czytalam, nabieram ochoty na wlasnooczne zapoznanie sie z tym dziel(ki)em, jakis chory objaw chyba, ale te emocje - i pozytywne, i negatywne - bardziej do mnie trafiaja niz jakies punktowanie. wole wypunktowac sobie samodzielnie, po lekturze ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
dortu Re: KSIĄŻKI NAJGORSZE 07.11.03, 20:48 Widzisz, i ja się trochę z tobą zgadzam - o tyle, że niepochlebna recenzja nie zrażą mnie do książki, a im bardziej krytyczne opinie czytam, tym bardziej mnie korci, żeby po nią sięgnąć i wyrobić sobie własne zdanie. Gdybym kiedyś uwierzyła kuzynce, że "Nad Niemnem" to "nudziarstwo", straciłabym szansę poznania jednej z moich ulubionych powieści... Natomiast chodzi mi o to - i będę to namolnie podkreślała - że nawet najsilniejsze emocje można wyrażać niekoniecznie w sposób obraźliwy, korzystając z całego bogactwa języka ojczystego. Oczywiście, można też używać tylko dwóch określeń - albo "super", albo "dno" - ale szczerze mówiąc, jeśli rozmawiam o kimś o wrażeniach z lektury, spodziewam się od niego czegoś więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
yggdrasill Re: KSIĄŻKI NAJGORSZE 07.11.03, 20:53 "Nowy, wspaniały świat" by Aldous Huxley. Nawet nie dno, tylko pukanie od spodu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Martyna Re: KSIĄŻKI NAJGORSZE IP: *.przemysl.sdi.tpnet.pl 10.11.03, 15:00 A wiesz, że fragmenty tej książki są zamieszczane nawet w podręcznikach szkolnych? :) Odpowiedz Link Zgłoś
charade Re: KSIĄŻKI NAJGORSZE 13.11.03, 21:36 Tytuł najgorszej książki, jaką zdażylo mi się czytać należy się bezsprzecznie "S@motności w sieci". Koszmarnie dlugie i nudne, oderwane od rzeczywistości czytadło. Fatalny język, pełen egzaltacji, powtórzeń, kwiecistych chybionych porównań, itp. Zgadzam się, istnieją gorsze rzeczy, np. harlekiny, ale tak naprawdę trudno je nazwać książkami, literaturą... A "S@motność" udaje literaturę ! Na szczęście koszmar czytania tego czegoś osłodziły mi elementy humorystyczne, których jako osoba odbarzona poczuciem humoru nie mogę nie docenić. Mam tu na myśli między innymi wątki o kobiecie zabitej przez koparkę (sic!) oraz o zakonnicy ze spiralą w macicy wetkniętą przez ZOMO, ORMO, KGB, czy co to tam było (sic!). Tak mi się przypomniało o "S@motności", bo dziś w pracy usłyszałam, jak dwie moje koleżanki opowiadają sobie o wrażeniach z tej lektury, negatywnych zresztą. Włączyłam się do rozmowy i zaraz zaczęłyśmy wszystkie rechotać wspominając co zabawniejsze wątki książki. Doprawdy, nie wiem jak to jest możliwe, że tych 500 kartek potrafi u jednego wywołać łzy wzruszenia, a u innego łzy ze śmiechu. Zaiste fascynujące. Odpowiedz Link Zgłoś
moony7 naiwne do kwadratu!!! 13.11.03, 21:48 masz u mnie za to duże piwo, jeśli w wyniku namów w wątku "a może by tak..." coś się uda sklecić Odpowiedz Link Zgłoś
atropos Re: KSIĄŻKI NAJGORSZE 18.11.03, 14:53 Niestety, musze sie zgodzić - szukałam tej książki w nadziei na cos odkrywczo frapujacego i bolesnie sie zawiodłam. Z moich typów - Coelho (nic nowego), Carroll (równiez nic nowego), "Rzymianka" Moravii, "Słownik Lempriere'a" Lawrence'a Norfolka - co za chłam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do Re: KSIĄŻKI NAJGORSZE IP: *.lodz.supermedia.pl 21.12.03, 18:57 Katarzyna Grochola Yann Martel Odpowiedz Link Zgłoś
pappagallo Re: KSIĄŻKI NAJGORSZE 15.01.04, 12:09 a ja samotność przeczytałam x razy, dopiero banalny post epilog mnie uspokoił, i uwielbiam ta książkę< to sie naraziłam teraz> a nieznoszę Coehlo, chociaz to podobno ambitniejsza od samotnosci literatura, nie moge doczytac do połowy. Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leonardo Re: KSIĄŻKI NAJGORSZE IP: 80.55.195.* 15.01.04, 13:50 Przeczytałem pobieżnie wszystkie posty trochę mi to zajęło czasu. Uff. Ciekawa dyskusja. Dołożę swoje. Mam taką zasadę, że czytam nawet najgorszą książkę do 100 strony. Póżniej się zastanawiam czy warto ją kończyć. Życie jest za krótkie, aby poświęcać czas na coś, co mnie nie interesuje. Odrzucam i biorę inną. Po co się mam męczyć. Dawniej czytałem obowiązkowo do końca teraz nie. Druga sprawa. Dla każdego znaczenie i wartość ma inna książka, dlatego nie potępiam żadnej książki. Każdy też jak wiem z doświadczenia w danym okresie życia preferuje inne wartości i inne książki go pociągają. I to dobrze. Poza tym przez niektóre pozycje przez Was wymienione bym nie przebrną i podziwiam za to tych, którzy je przeczytali. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maximus09 Re: KSIĄŻKI NAJGORSZE IP: *.interkam.pl / *.interkam.pl 15.01.04, 22:16 Literaccy Masochiści Przeczytajcie choć 30 stron cegiełki "Drzewo Człowiecze" Australijczyka Patricka White'a. Gwarantuję że polskie wydanie PIWu (lata 80- te) jest nie do przebrniecia, podejrzewam że duzy w tym udział tłumaczki, bo nie wierzę by laureat literackiego Nobla mógł reprezentować styl przeciętnie uzdolnionego dziecka 5 klasy szkoły podstawowej, Infantylizm, błedy gramatyczne, składnia, więcej nie pamietam bo męczyłem sie z tym jakieś 3 lata temu, ale wrazenie niezatarte... :/ Odpowiedz Link Zgłoś