Gość: dina IP: 195.116.167.* 11.11.01, 18:00 czy ktos go jeszcze czyta? Mam wrażenie, że nikt. Pustka i cisza w eterze. Wyprowadżcie mnie z błędu..... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: mango Re: Michał Choromański IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 11.11.01, 18:34 Sądzisz, że warto? Tytuł "Zazdrość i medycyna" jakoś nie brzmi obiecująco... Wydaje mi się, że Choromański to autor cokolwiek zwietrzały (vide: Nałkowska, Kaden, Dołęga itd) Chociaż mogę się mylić. A jednak. Jutro pożyczę tę książkę. Narzekam na M. Ch. nie znając jego twórczości. To mi się nie podoba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tereska Re: Michał Choromański IP: *.acn.waw.pl 11.11.01, 22:50 Gość portalu: mango napisał(a): > Sądzisz, że warto? Tytuł "Zazdrość i medycyna" jakoś nie brzmi obiecująco... > Wydaje mi się, że Choromański to autor cokolwiek zwietrzały (vide: Nałkowska, > Kaden, Dołęga itd) Chociaż mogę się mylić. > > > A jednak. Jutro pożyczę tę książkę. Narzekam na M. Ch. nie znając jego > twórczości. To mi się nie podoba. a dla mnie "Zazdrośc i medycyna" brzmi własnie zachęcająco, choć musze przyznać, ze to jedyna pozycja Choromańskiego, którą czytałam /zabrakło czasu na więcej/ :-( nie są dla mnie "zwietrzali" też pozostali autorzy, których wymieniłaś, może trochę Kaden? ale na pewno nie Dołega!! spróbuj "Pamiętnika pani Hanki", a "Kariera..." też świetna! Nałkowskiej nie lubię, ale przekonano mnie, ze pisała na tyle dobrze, ze warto ja czytać... (że "Granica" jako lektura szkolna została "spłycona"...) Odpowiedz Link Zgłoś
ada08 Re: Michał Choromański 12.11.01, 07:38 Gość portalu: dina napisał(a): > czy ktos go jeszcze czyta? Mam wrażenie, że nikt. Pustka i cisza w eterze. > Wyprowadżcie mnie z błędu..... Ja przeczytalam prawie wszystko :-) Uwazam , ze to bardzo dobry pisarz , lekcewazony przez krytyke, doceniany przez czytelnikow; jego ksiazki bardzo szybko znikaja z ksiegarn. Porownywanie go z Nalkowska , czy Kadenem jest zupelnie nieuprawnione. To zupelnie inny typ tworczosci; no moze o tyle uprawnione, ze z Nalkowska mial romans :-) Polecam 'Schodami w gore, schodami w dol' 'W rzecz wstapic', 'Kotly beethovenowskie' , oraz powiesci, ktore opisuja rzeczywistosc emigracyjna w Ameryce Poludniowej. A gdyby udalo sie komus dostac mala , przezabawna ksiazeczke wspomnieniowa Choromanskiego 'Memuary' , to na pewno nie bedzie zalowal :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dina Re: Michał Choromański IP: 195.116.167.* 12.11.01, 09:47 ja przeczytałam niestety prawie nie wszystko bo tylko to, co udalo mi sie dostać. ale fakt: najbardziej podoba mi sie "schodami w górę , schodami w dół" i " Kotły bethowenowskie". Co do porównań , to Choromański kojarzy mi się najbardziej z Gombrowiczem.Warto go poczytać, jeżeli ktos lubi klimaty międzywojnia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: venus Re: Micha? Choroman´ski IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.01, 11:59 A dla mnie "Biali Bracia' ( Bardzo wczesny Choromanski) i "Zazdrosc i Medycyna" byly objawieniem.To czysty ekspresjonizm chwilami lepszy od wczesnego Witkacego (222Upadki Bunga). Pozniejsze rzeczy juz nie mialy tej sily a juz historia z ocenzurowaniem "Milosnego Atlasu Anatomicznego" przez zone autora po jego smierci to lekka zgroza. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ada08 Re: Micha? Choroman´ski 13.11.01, 14:39 w ogole ostatnie powiesci Choromanskiego naleza do slabszych. Np. 'Rozowe krowy i szare scandalie'.... Duzo tam potworzen, balaganu, autor chwilami - zda sie - nie panowal nad tworzywem; co zreszta daje sie usprawiedliwic stanem jego , delikatnie mowiac, ducha jaki mu towarzyszyl od chwili powrotu do kraju. A'propos 'Milosnego atlasu anatomicznego' ; jego wszystkie powiesci sa silnie 'naerotyzowane', bohaterowie dziwaczni, groteskowi czesto karykaturalni maja takiez upodobania i fobie erotyczne. Rzeczywiscie wczesny Choromanski jest z ducha '622 upadkow Bunga' :-) Niezla ksiazke o Choromanskim pt 'Swiadomosc to kamien' napisal Marek Soltysik. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarzyna Re: Michał Choromański IP: 195.8.131.* 13.11.01, 20:24 witaja biali bracia, medycy i zazdrosnicy choc tesknie za witkacym zywiec beer stygnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pat Re: Michał Choromański IP: 172.16.1.* 14.11.01, 14:39 Gość portalu: dina napisał(a): > czy ktos go jeszcze czyta? Mam wrażenie, że nikt. Pustka i cisza w eterze. > Wyprowadżcie mnie z błędu.... Czyta, czyta... I nie jest obojętny/a. "Zazdrość...", "Schodami...". "Kotły..." - perełki. "Skandal w Wesołych Bagniskach" - trochę mniejsza perełka, ale też. Natomiast "Biali bracia" - rewelacja! Być może ze względu na kontekst sytuacyjny mojej lektury: czytałam to zimą (minus 15), w środku nocy, na przystanku autobusowym, czekając na nocny. Dookoła żywej duszy, tylko biała ściana, a do tego co chwilę musiałam się przesuwać o parę kroków, bo gdzieś do wysokości ud tworzyły się wokół mnie mokre zasepki. Po jakiejś godzinie ogarnęła mnie panika, że na pewno zaraz zamarznę i nikt mnie nie znajdzie (przynajmniej aż do wiosny), a jak już zaczęłam słyszeć tętent kopyt (w środku nocy! w centrum Warszawy!) to wpadłam w niezłą histerię... Jak już dotarłam do domu, to nie mogłam w to uwierzyć i myślałam, że już zamarzłam i tylko mi się wydaje, że jestem w cieplutkim i bezpiecznym łóżeczku... Ale pomimo takich traumatycznych przeżyć uważam, że książka jest rewelacyjna. A "Zazdrość..." rzeczywiście mogłaby być napisana równie dobrze przez wczesnego Witkaca (jeśli chodzi o styl), bo jest niemal bliźniaczą siostrą "Bunga"... Natomiast nie potrafię znaleźć analogii między Choromańskim a Gombrowiczem (poza faktem, że obaj są genialni). Dla dodatkowego pocieszenia i podniesienia Cię na duchu dodam, że cała moja rodzina i znajomi cenią sobie Choromańskiego i to pomimo, że (przynajmniej u mnie i w gronie znajomych) nikt nawet nie wspomniał o jego istnieniu w ramach tzw. programu szkolnego... Odpowiedz Link Zgłoś
ada08 Re: Michał Choromański 15.11.01, 07:32 u mnie w szkole tez na temat Choromanskiego, nikt sie nawet nie zajaknal.... A to przeciez pisarz bardzo wazny; w okresie miedzywojennym jego zwolennikow nazywano 'choromaniakami' :-) A co do relacji Witkacy-Choromanski - przychodza mi one na mysl zawsze ilekroc stykam sie , czytajac, z kobietami ktore on stworzyl. Wiele z nich ma w sobie cos z demonicznej pani Akne :-) W ogole portretuje on kobiety w sposob przepyszny. Te imponujace damy z 'kol zblizonych do...'; te panienki niewinne, a jakos przeciez wyuzdane , te panie 'w sile wieku' majace znaczna sklonnosc do mlodych chlopcow....:-) Ciekawe, ze swoje bohaterki Choromanski czesto wyposaza w jakis fizyczny defekt; ta zezuje, tamta ma grube nogi... :-) Maja przywary: jedna lubi wypic, inna jest niechlujna, sa lekkomyslne , puszczalskie :-) Wszystkie sa jakos przerysowane :-) Chyba sobie cos zdejme z polki i przeczytam w nadchodzacy week-end. A moze lepiej '622 upadki Bunga' :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ,madame Re: Michał Choromański IP: *.filg.uj.edu.pl 15.11.01, 10:56 kochani "choromaniacy"! jak sie strasznie ciesze z tego watku na forum! mnie tez sie wydawalo, ze nikt go nie czyta1 co do jego tworczosci to Zazdrosc i Medycyna to pozycja sztandarowa i jedna z lektur zycia... spalajaca, duszna, anagazujaca wszystkie zmysly czytelnika na baardzo dlugo... bardzo lubie tez jego opowiadania, no i Schodami w gore... rewelacja! Ale nikt tu nie napisal cz czytal "Slowackiego wysp tropikalnych" ?! A przeciez ktos czytal na pewno. Opowiesc na wpol kryminalna, na wpol realna i wlasciwie w ogole bardzo z pogranicza snu... Takich realiow juz nikt dzis nie tworzy, nie zna, nie pamieta i nie opisuje... A erotyzm Choromania to niesamowite przezycie! Polaczenie niewinnych, delikatnych slow z gwaltownym ich znaczeniem. Drapiezne to wszystko a jednak ... cichutkie! Jak on to robil? Ciesze sie, ze do niego dotarlam (to dzieki Mamie!) no i ze nie tylko ja :))) Ale fakt, ze jest zupelnie pomijany w szkole etc. .... to zenujace!!! Poza tym ja Choromanskiego do nikogo porownac nie potrafie. Moze troche Witkacy? Ale nie... Po prostu pan Michal jedyny w swoim rodzaju i juz. A! Jeszcze smutniejsze jest to, ze wsrod studentow polonistyku UJ malo kto go czytal wczesniej niz na zajecia jako lekture, a sa osoby, ktore dopiero wtedy dowiaduja sie, ze taka postac w ogole istniala w zyciu literackim... Mnie cos rozdziera od srodka, kiedy slysze takie rzeczy,a le coz ... wlasnie tacy polonisci potem pomijaja te nazwiska w szkolach ,.,.... Sad! W kazdym razie: niech zyje Choromania i wszyscy Choromaniacy!!!! caluje Was i pozdrawiam - asia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dina Re: Michał Choromański IP: 195.116.167.* 15.11.01, 11:04 a umnie w szkole został wspomniany! Pani od polskiego , powiedziała, że był rosjaninem i w ogóle nie znał polskiego i że ( uwaga! uwaga! ) napisał tylko jedna powieśc. nie wyprowadzałam jej z błędów bo była STRASZNA!!!! Nie potrafiła nawet normalnie mówić tylko się "wysławiała"( niestety ma to do siebie część absolwentóew polonistyki). Odpowiedz Link Zgłoś
ada08 Re: Michał Choromański 15.11.01, 12:19 Ja czytalam 'Slowackiego wysp tropikalnych' :-) Swietne sceny w knajpie nad Wisla (kelner !) Przez caly czas 'przewija sie' tam Joseph Conrad. Istotnie jest to powiesc na poly kryminalna, a wlasciwie kryminalno-szpiegowska; zauwazcie jednak ze u Choromanskiego watek szpiegowski jest obecny w wiekszosci chyba powiesci. Z niewymieninych jeszcze tutaj chce wspomniec o 'W rzecz wstapic'. Dla mnie jest to bodaj 'najdziwniejsza' z jego ksiazek. Kupilam ja kiedys w jednym z krakowskich antykwariatow (mam wiele do zawdzieczenia krakowskim antykwariatom :-)) i pochlonelam w gorach. Akcja toczy sie tez i w Zakopanem. Poszlam potem pod ten dom, w ktorym kiedys mieszkal, zdaje sie , ze przy Drodze do Bialeg ten dom stoi ....:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: madame Re: Michał Choromański IP: 62.121.132.* 15.11.01, 18:05 O "Słowackim Wysp Tropikalnych": -te sceny w knajpie to moje ulubione fragmenty z tej powieści... Nie znam Warszawy za dobrze - za to krakowskie antykwariaty jak najbardziej! - ale zdaje się, że ta knajpa w ogóle nie istnieje :( Zreszta sam most Kierbedzia też zdaje się został zburzony... W tej knajpie nie było żadnej osoby, która nie byłaby jakąś "specjalną figurą" - cudowne, zaczarowane "dziwadła"! Rewelacja! Kobiety kochają Choromania chyba właśnie za ten klimat z pogranicza zagadki kryminalnej.. A co do abslwentów fil.pol. ... faktycznie, skłonność do "wysławiania się" zamiast mówienia jest wręcz plagą... (dlatego szybciutko zrezygnowałąm z ujotowskiej, nadętej polonistyki;)) pozdrawiam asia Odpowiedz Link Zgłoś
ada08 Re: Michał Choromański 16.11.01, 07:10 Z prostej ciekawosci spenetrowalam wczoraj moją domową biblioteczke i policzylam (chwale sie :-))) , ze mam w niej 13 ksiazek Choromanskiego. Przepisuje tytuły dla choromaniakow , ktorzy je znają (zeby sobie przypomnieli) oraz dla choromaniakow in spe, zeby wiedzieli, czego mają szukac :-) Spojrzcie tylko na te tytuly ! :-) 1. W rzecz wstąpić 2. Zazdrość i medycyna. 3. Kotły beethovenowskie 4. Szpital Czerwonego Krzyża 5. Miłosny altas anatomiczny 6. Słowacki wysp tropikalnych 7. Schodami w góre schodami w dół 8. Makumba czyli drzewo gadające 9. Różowe krowy i szare scandalie 10. Głownictwo, moglitwa i praktykarze 11. Prolegomena do wszelkich nauk hermetycznych 12. Dygresje na temat kaloszy 13. Memuary Prawie wszystkie kupione w antykwariatach. Poza tym dwa tytuly, ktorych nie mam , a ktore byly tutaj wymieniane - Biali bracia - Skandal w Wesolych Bagniskach Wczoraj poczytalam sobie 'Memuary' i serdecznie sie ubawilam :-) Jeszcze o 'Slowackim wysp tropikalnych' i scenach knajpianych. Te sceny chyba najbardziej sposrod calej tworczosci Ch. utkwily mi w glowie. A przeciez tam wlasciwie nic specjalnego sie nie dzieje. Jest tylko klimat atmosfera i kilka osob , z ktorych kazda jest na swoj sposob dwuznaczna :-) Opis tej dziwnej, w gruncie rzeczy dosc obskurnej knajpy jest tak sugestywny ze nawet teraz, gdy to pisze - widze ją :-) Wymienilam tu 'Skandal w Wesolych Bagniskach' i przyszlo mi do glowy, ze wlasciwie w kazdej ksiazce Ch. skandal jest, by tak rzec, jednym z bohaterow zawsze wisi w powietrzu i zgodnie z klasyczna regula (ze strzelba, ktora pojawia sie w pierwszym akcie ....) w koncu wybucha :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dina Re: Michał Choromański IP: 195.116.167.* 16.11.01, 15:47 Skandal dobra rzecz!! Lubuię Choromańskiego głównie za atmosfrę plotkarską, pięknie zaprezentowana w "Schodami w górę, schodami w dół".Ach, te małomiasteczkowe skandaliki....No i postac dla mnie kultowa: Dragina Łucka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wave Re: Michał Choromański IP: *.port.gdansk.tpnet.pl 16.11.01, 10:10 Bardzo cieszę się, że ktoś jeszcze czyta tego pisarza, wg mnie niesłusznie zapomnianego (pomijanego?). Jego książki - prawie wszystkie - czytałam wiele lat temu, ale do dziś pamiętam ich niesamowity klimat. A najbardziej utkwiła mi w pamięci "W rzecz wstąpić". Serdeczne pozdrowienia dla wzszystkich czytelników tego autora. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: venus Re: Micha? Choroman´ski IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.01, 02:27 O,jak fajnie ze nas tak duzo.. Odpowiedz Link Zgłoś
werter2001 JEST WIELKI 11.02.02, 19:24 20 minut temu skończyłem Zazdrość i medycynę. Głowę mi rozsadza! - ta książka to fenomen. Treść wydaje się nie aż tak interesująca, ale już bohaterowie... co za typy! nadzwyczajne. ale dla mnie najbardziej uderzające były wizje, które tworzyły się w mojej głowie podczas czytania; gdybym był malarzem i przelał na płótno, to co widziałem, chyba zostałbym drugim Munchem. Nigdy żadna książka nie wywołała we mnie aż takich obrazów. NO I TEN WIATR, który wciąż tam wieje, dla mnie chyba pierwszoplanowa postać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dina Re: JEST WIELKI IP: 195.116.167.* 11.02.02, 20:49 ..l. i ten czerwony kolor wszędzie.... Odpowiedz Link Zgłoś
e-esther Re: JEST WIELKI 12.02.02, 19:05 RZeczywiscie w pelnie popieram. Pisarz genialny. "Zazdrosc " ma niesamowity klimat, swietnie sie czyta wlasnie w takie dni jak dzis, bardzo wietrzne i deszczowe. Na dlugo zostaje w glowie. CIesze sie ze dowiedzialam sie tez o innych jego dobrych dzielach. Jutro pedze do bibioteki. Ja polecic moglabym ze swojej strony jeszcze "Memuary". Bardzo ciekawe.. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ada08 Re: JEST WIELKI 13.02.02, 07:21 e-esther napisał(a): > Ja polecic moglabym ze > swojej strony jeszcze "Memuary". Bardzo ciekawe.. "Memuary" - jedna z najzabawniejszych książek, jakie znam. Niesamowity , w pełnym tego słowa znaczeniu, humor :-) Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
ydorius Re: Michał Choromański 11.02.02, 20:06 Nie można mnie nazwać choromaniakiem, bo za mną jedynie "Kotły beethovenowskie", po które zresztą sięgnąłem z miłości do owego kompozytora. Pyszna książka. .y. Odpowiedz Link Zgłoś
e-esther Re: Michał Choromański 13.02.02, 17:51 A dzis w TV na Polonii, bedzie film " Schodami w gore, schodami w dol", ja juz mam ksiazke, wiec dzis sie do niej zabieram, filmu ogladac wiec nie bede, wole najpierw przeczytac, ale moze nagram.... Aha film jest o 22.15. Chyba... Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dina Re: Michał Choromański IP: 195.116.167.* 14.02.02, 11:02 Film jest bardzo swobodny. Zupełnie inny klimat, inna historia....lepiej nie oglądać , bo mozna sie skrzywdzic i zepsuć sobie wizje. Wytrzymałam 20 minut. Fuj! Zdecydowanie bardziej podobał mi sie ' Horrror w wesołych Bagniskach " zwłaszcza , że byłam w kinie.A poza tym " Horror..." zaczyna się najpiekniejszym dla mnie zdaniem w literaturze . Idzie to jakos tak ( nie dam sie pociąć ,że cytuje dokładnie); " Trzynastego października na dwór w Wesołych Bagniskach spadła nagle niespokojna, skrwawiona jesień."Co za fraza.... Odpowiedz Link Zgłoś
ada08 Re: Michał Choromański 14.02.02, 13:38 Ja nie ogladałam, bo nie wiedziałam , że będzie wyświetlany; może i dobrze. Oglądałam ze dwa razy ekranizację ''Zazdrości i medycyny'' w reżyserii Janusza Majewskiego. Było tam pare dobrych ról , w tym znakomita Włodzimierza Boruńskiego, jako krawca Golda. No i ten wiatr ..... :-) Film ''chodzi'' jeszcze czasem po lokalnych telewizjach. Odpowiedz Link Zgłoś
e-esther Re: Michał Choromański 14.02.02, 17:52 Rzeczywiscie film "Zazdrosc i medycyna" pojawia sie tv, bardzo go lubie, choc dobrze ze ksiazka byla pierwsza. Jak pisalam "Schodami.." nie obejrzalam. Zaczelam czytac... Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: venus Re: Micha? Choroman´ski IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 14.02.02, 18:26 Przeczytalam wlasnie "Szpital Czerwonego Krzyza" i powiem wam ze jest to rownie dobre jak "Biali Bracia" i "Zazrosc..". tak sie rozochocilam,ze zaraz polknelan "Schodami w gore.." ale to niestety nie to samo.Niby podobne,bardzo podobne ale jakosc nie ta... Czemu??? Odpowiedz Link Zgłoś
ada08 Re: Micha? Choroman´ski 15.02.02, 07:30 Gość portalu: venus napisał(a): > Przeczytalam wlasnie "Szpital Czerwonego Krzyza" i powiem wam ze jest to rownie > > dobre jak "Biali Bracia" i "Zazrosc..". > tak sie rozochocilam,ze zaraz polknelan "Schodami w gore.." ale to niestety nie > > to samo.Niby podobne,bardzo podobne ale jakosc nie ta... Ja lubie ''Schodami ...'' , zwlaszcza zapadła mi w pamięć wspaniała pani Dragina Łucka, w której to osobie Ch. sportretował groteskowo panią Marusię Kasprowiczową. Ale tak to jest z Choromńskim; on jest ''nierówny'' , ale trafia w różne gusta; jedni będą się zachwycali ''Białymi braćmi'' inni powieściami, których akcja dzieje sie w bananowej republice Ameryki Południowej... itd > Czemu??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dina Re: Micha? Choroman´ski IP: 195.116.167.* 15.02.02, 15:08 " Schodami..." to moja ulubiona powieść Chopromańskiego. Zaraz potem " Kotły Bethowenowskie" . Obydwie te książki bazują na " fermenciarstwie" - na małomiasteczkowych plotkach , których nikt sie nie wstydzi a wręcz przeciwnie, dziwacznych domysłach według zasady mojej mamusie, " jak nie wiem to sobie dorobie teorię " no i na przejaskrawieniach. Pani Dragina Łucka to piekny przykład mitomanki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: madge Re: Michał Choromański IP: *.chello.pl 14.02.02, 22:41 Właśnie czytam "Szpital czerwonego Krzyża" ale wychodzi mi, że jednak wychodzi z mody, nie ten język, nie ten styl, nie to życie, a szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
ada08 Re: Michał Choromański 15.02.02, 07:33 Gość portalu: madge napisał(a): > Właśnie czytam "Szpital czerwonego Krzyża" ale wychodzi mi, że jednak wychodzi > z mody, nie ten język, nie ten styl, nie to życie, a szkoda. Choromański dawno ''wyszedł z mody'' :-) Ale co to znaczy ''nie ten język, nie ten styl, nie to życie'' ? Choromański miał własny język, własny styl i opisywał przy ich pomocy bardzo, powiedzmy, specyficzne życie. To chyba nie jest mało ? :-) Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: venus Re: Micha? Choroman´ski IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.02.02, 19:15 "schodami w gore...' jest dobra ksiazka,pani Lucka jest odpowiednio groteskowa,calosc jest inteligentna,ale sama forma nie jest rewolucyjna,a to wlasnie stanowi o niezwyklosci jego pierwszych ksiazek. Jak sie ktos tak niezwykle zapowiadal to sie wymaga wiecej niz od przecietnie sprawnego pisarza. Odpowiedz Link Zgłoś
ada08 Re: Micha? Choroman´ski 18.02.02, 07:27 Gość portalu: venus napisał(a): > "schodami w gore...' jest dobra ksiazka,pani Lucka jest odpowiednio > groteskowa,calosc jest inteligentna,ale sama forma nie jest rewolucyjna,a to > wlasnie stanowi o niezwyklosci jego pierwszych ksiazek. > Jak sie ktos tak niezwykle zapowiadal to sie wymaga wiecej niz od przecietnie > sprawnego pisarza. Zgadzam sie. Choromanski wystartowal z bardzo wysokiego pulapu i najlepsze sa jego najwczesniejsze ksiazki. To jego dramat, z ktorego on zapewne zdawal sobie sprawe. ''Świadomość to kamień'' - jego slowa. Ostatnie ksiazki, jakie napisal po powrocie z emigracji, sa miejscami wrecz irytujaco niedobre, chociaz maja i swietne kawalki. Lubie cytowac opinie Pucciniego o muzyce Wagnera, czy tez odwrotnie :-))) ''W jego muzyce sa cudowne momenty, ale okropne kwadranse''. Tak mozna by powiedziec o ostatnich utworach Choromanskiego, zwlaszcza tych ktorych akcja rozgrywa sie gdzies w jednej bananowych republik Ameryki Pd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryża małpa Re: Micha? Choroman´ski IP: *.lublin.mm.pl 20.08.02, 13:39 podciągam dla koleżanki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ilka Re: Micha? Choroman´ski IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.02, 14:15 Gość portalu: ryża małpa napisał(a): > podciągam dla koleżanki... ----------------------------- Bardzom Ci wdzięczna. Przeczytałam z wielkim zainteresowaniem. Zgadzam się ze stwierdzeniem, że istnienie Choromańskiego jest przemilczane w szkole; ja sama zabrałam się do lektury jego książek dopiero na studiach, po przeczytaniu artykułu o nim w którym z babskich pism ("Pani" ?), chociaż wiedziałam, że isniał pisarz o takim imieniu i nazwisku (i nic więcej ...), gdyż moi rodzice mają kilka jego książek; i właśnie, nie wiedzieć czemu, zawsze je pomijałam w trakcie przepatrywania półek w poszukiwaniu czegoś do czytania. Odpowiedz Link Zgłoś