Dodaj do ulubionych

Stefan Żeromski

IP: *.ludwikowice.sdi.tpnet.pl 02.04.03, 09:27

Co sadzicie o tworczosci Stefana Żeromskiego? Ktore z jego ksiazek warto
przeczytac i dlaczego? Ja do tej pory przeczytalem "Syzyfowe prace" niestety
nie bardzo pamietam tresc czytalem dosyc dawno bo w podstawowce:). "Ludzie
bezdomni" uwazam, ze to bardzo dobra ksiazka chyba nawet jedna z lepszych,
ktore przeczytalem. "Przedwiosnie" ta ksiazke przeczytalem dopiero niedawno
dosc dlugo sie jej opieralem. Ksiazka bardzo ciekawa chociaz ostatnia
czesc "Wiatr od wschodu" jest troche nudna za duzo jest w niej polityki.
Co jeszcze warto przeczytac tego autora?

Pozdrawiam - Syrioosh
Obserwuj wątek
    • Gość: Syrena Re: Stefan Żeromski IP: 217.153.45.* 02.04.03, 10:18
      Ja bym Ci polecała "Popioły", ale co kto lubi.
      Pozdrawiam
      Syrena
      • karmilla Re: Stefan Żeromski 02.04.03, 11:05
        ja to bym w ogóle odradzała Żeromskiego. ileś tego przeczytałam w szkole z
        musu, bo polonistki miałam wymagające, i poweidziałam nigdy więcej
    • Gość: staruch Re: Stefan Żeromski IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.04.03, 12:12
      No, "Wierna rzeka" na przyklad. Niech za recenzje wystarczy fakt, ze NAWET w
      szkole mi sie podobala. "Przedwiosnie tez przeczytalem grubo po dwudziestce i
      podobalo mi sie niezwykle. "Ludzie bezdomni" raczej meczacy, ale zakamuflowany
      Abramowski mnie zaciekawil. Poza tym Judym to socjalista, co nie kazdy zauwaza
      [mnie musiano powiedziec :)].
    • hania_76 Re: Stefan Żeromski 02.04.03, 19:25
      Polecam "Wierną rzekę" - moim zdaniem to najlepsza książka Żeromskiego.
      Wielokrotnie do niej wracałam.
    • ada08 Re: Stefan Żeromski 02.04.03, 19:46
      Gość portalu: Syrioosh napisał(a):

      >
      > Co jeszcze warto przeczytac tego autora?
      >

      'Dzienniki', ale chyba trudne do osiągniecia.
      I trudne w czytaniu, trzeba opuszczać całe strony :-)
      Ale warto.
      a.
      • Gość: d0minika Re: Stefan Żeromski IP: 213.17.138.* 03.04.03, 11:19
        Żeromski - to nie jest to co tygrysy lubią najbardziej. Po
        przeczytaniu "Syzyfowych prac" doszłam do wniosku, że największą tragedią
        polskiej literatury byłoby skrzyżowanie Konopnickiej z Żeromskim. Wiecie co ich
        potomek mógłby nawyczyniać??? Na szczęście opaczność czuwała...
        • Gość: d0minika Re: Stefan Żeromski IP: 213.17.138.* 03.04.03, 11:22
          opatrzność oczywiście.....
          • Gość: wojtek Re: Stefan Żeromski IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 06.04.03, 01:18
            Moja zona jest wielka wiebicielkaZeromskiego ma w swojej biblotece wszytkie
            jego ksiazki i wszygtkie przeczytala
    • s.dedalus Re: Stefan Żeromski 08.04.03, 09:14
      Żeromski był chyba ostatnim polskim pisarzem ( obok Reymonta) o wielkim
      epickim talencie...Może tylko zbyt gorliwie i namiętnie spłacał trybut wymogom
      młodopolskiej stylityki i nieprzejrzysty, manieryczny język niektórych jego
      powieści stanowi dzisiaj faktycznie przeszkodę w ich swobodnej lekturze. Ale po
      uodpornieniu się na ów stylistyczny idiom obowiązujący w polszczyźnie tego
      okresu, niewątpliwie warto sięgać do jego utworów, bo wszystkie elementy
      warsztatu powieściopisarza ich autor opanował naprawdę mistrzowsko. Rozmaite
      konwencje narracyjne, precyzja w budowaniu fabuły, niezależna od mankamentów
      stylistycznych prozatorskiego opisu intuicja językowa w charakterystyce
      postaci, liczne doskonałe stylizacje ich mowy składają się na wielką
      literaturę, o której dzisiaj trudno nawet marzyć. Do tego dochodzi
      intelektualna głębia podejmownajej problematyki i rzetelność w jej ujęciu...I
      może jeszcze jeden fakt,z którego niewiele osób zdaje sobie sprawę-rozliczne
      powinowactwa pisarstwa Żeromskiego z twórczością Dostojewskiego, którego polski
      pisarz był uważnym czytelnikiem:-).Sentymentalizm,tragizm, wyrazistość i
      kontrastowaść konfliktów wewnetrznych, jakim podlegają bohaterowie, wreszcie
      ironia i w końcu polifoniczność, tak wyrazista chocby w "Przedwiośniu"- to
      wszystko niewątpiwie uprawnia i uzasadnia takie porównanie.
      • Gość: martka Re: Stefan Żeromski IP: *.duna.pl 09.04.03, 14:45
        s.dedalus napisał:

        > Żeromski był chyba ostatnim polskim pisarzem ( obok Reymonta) o wielkim
        > epickim talencie...Może tylko zbyt gorliwie i namiętnie spłacał trybut
        wymogom
        > młodopolskiej stylityki i nieprzejrzysty, manieryczny język niektórych jego
        > powieści stanowi dzisiaj faktycznie przeszkodę w ich swobodnej lekturze.

        Hmm... chyba niejedyną zresztą. Zauważyłam, że dla wielu młodych ludzi
        motywacje bohaterów Żeromskiego sa po prostu niezrozumiałe i hermetyczne. Na
        nic tu się zda tłumaczenie realiami epoki, bo tragiczny wybór doktora Judyma
        kwitowowany jest gromkim śmiechem. Zresztą ja to rozumiem i myślę sobie, że
        największym problemem we współczesnej percepcji Żeromskiego jest właśnie ta
        jego nieaktualność. Zauważ, że nie powstają praktycznie nowe rozprawy na temat
        tego autora, bo widocznie młodym naukowcom wydaje się współcześnie
        nieinteresuący. >
        wszystkie elementy
        > warsztatu powieściopisarza ich autor opanował naprawdę mistrzowsko. Rozmaite
        > konwencje narracyjne, precyzja w budowaniu fabuły, niezależna od mankamentów
        > stylistycznych prozatorskiego opisu intuicja językowa w charakterystyce
        > postaci, liczne doskonałe stylizacje ich mowy składają się na wielką
        > literaturę, o której dzisiaj trudno nawet marzyć.

        Chyba nie bez znaczenia są tu polityczne walory jego powieści. Dziś, kiedy
        prozaicy zamknęli się w swoich egotycznych mitografizmach, trudno wyobrazić
        sobie powstanie dobrej i porywającej tłumy powieści politycznej, a takąż
        książką było choćby "Przedwiośnie". Żeromski był ulubieńcem tłumu, który
        przyznawał mu palmę pierwszeństwa przed nagrodzonym Noblem Reymontem. Moim
        zdaniem czas pokazał, że Szwedzka Akademia się nie pomyliła...

        rozliczne
        > powinowactwa pisarstwa Żeromskiego z twórczością Dostojewskiego, którego
        polski pisarz był uważnym czytelnikiem:-).Sentymentalizm,tragizm, wyrazistość i
        > kontrastowaść konfliktów wewnetrznych, jakim podlegają bohaterowie, wreszcie
        > ironia i w końcu polifoniczność, tak wyrazista chocby w "Przedwiośniu"- to
        > wszystko niewątpiwie uprawnia i uzasadnia takie porównanie.

        Możliwe, ale Żeromski mocno osadzając swoich bohaterów w ówczesnych realiach po
        części chyba wyrządził im krzywdę - kiedy się spojrzy na to z współczesnej
        perspektywy. Świat Dostojewskiego jest bardziej światem wewnętrznym, świat
        Żeromskiego stara się być jednocześnie wewnętrzny i zewnętrzny. Ze szkodą dla
        głębi bohaterów na kilmetr pachnących żeromszczzną.

        Suma sumarum: nie mogę się oprzeć wrażeniu, że przyznawanie dzisiaj wielkości
        Żeromskiemu pachnie trochę lekcją polskiego z "Ferdydurke". Żeromski wielkim
        pisarzem był? I basta? Pewnie i był... tylko strasznie szybko się
        zdeaktualizował.

        Pozdrawiam:)

    • Gość: EWOK Nie lubię tego faceta IP: 213.241.18.* 08.04.03, 11:50
      Młodopolski bełkot. Potworna nuda. Hipokryzja. Jasne jest dla mnie, że Zeromski
      nie cierpiał swoich bohaterów. Czynił ich pięknymi idiotami, nie potrafiącymi
      się określić w zakresie podstawowych pytań "kim jestem", "czego pragnę", przy
      okazji krzywdzących swoją inercją i głupotą mnóstwo ludzi dookoła.
      Socjalistyczne ciągoty Ż kazały mu kreślić środowiska biedoty, wśród których
      poruszał z wdziękiem arystokraty przytykającego do nosa koronkową perfumowaną
      chusteczkę. Z każdej strony opisu slumsów sam autor zdaje się krzyczeć z
      obrzydzeniem " ależ ci ludzie są brudni! A fe! To okropne!". Nie dośc, że
      brudni, to jeszcze głupi, zabobonni nie potrafiący nic zrobić ze swoim życiem
      ale chętnie podążający za kimś, kto zechce zdecydować za nich. Ot, takie
      zajączki z reklamy Duracell, tyle że brzydkie i zawszone. A do tego tani
      sentymentalizm, jak u Mniszkówny. Fuj.
      • Gość: staruch Re: Nie lubię tego faceta IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.04.03, 15:46
        Przeczytaj Zolę, to dopiero zobaczysz brudne i zawszone otoczenie. A co, swiat jest inny?
        • Gość: EWOK Re: Nie lubię tego faceta IP: *.acn.waw.pl 09.04.03, 19:35
          Gość portalu: staruch napisał(a):

          > Przeczytaj Zolę, to dopiero zobaczysz brudne i zawszone otoczenie. A co,
          swiat
          > jest inny?

          Nie jest inny, ale od samozwańczego orendownika upośledzonych społecznie mas
          oczekiwałabym czegoś innego niż obrzydzenia słabo skrywanego pod warstwą
          pseudowspółczucia. Przypomina mi Marię Antoninę - nie mają chleba? To
          dlaczego nie jedzą bułek?
          • Gość: staruch Re: Nie lubię tego faceta IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.04.03, 20:28

            E, jaki tam z niego pozytywista nawiedzony? To krytyk pozytywizmu.
            • Gość: EWOK Re: Nie lubię tego faceta IP: *.acn.waw.pl 09.04.03, 21:17
              Gość portalu: staruch napisał(a):

              >
              > E, jaki tam z niego pozytywista nawiedzony? To krytyk pozytywizmu.

              A gdzie ja napisałam, że pozytywista? Napisałam, zdaje się, młodopolski
              bełkot. I podtrzymuję - uczucia jak z "Trędowatej", społecznikostwo chaotyczne
              i rozwichrzone z dużą dozą histerii. Grafoman i tyle.
              • Gość: staruch Re: Nie lubię tego faceta IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.04.03, 15:47
                Gość portalu: EWOK napisał(a):

                > A gdzie ja napisałam, że pozytywista? Napisałam, zdaje się, młodopolski
                > bełkot. I podtrzymuję - uczucia jak z "Trędowatej", społecznikostwo chaotyczne
                > i rozwichrzone z dużą dozą histerii. Grafoman i tyle.

                Tak zrozunialem Twoje okreslenie go jako "oredownika skrzywdzonych mas spolecznych". Spolecznikostwo w "Przedwiosniu" nie jest chaotyczne. Stawia sie tam pytania typu: jak kochac ojczyzne, ktora potrafi byc okrutna, koltunska i niesprawiedliwa. Aktualne.
                • Gość: EWOK Re: Nie lubię tego faceta IP: 213.241.18.* 10.04.03, 16:24
                  Gość portalu: staruch napisał(a):

                  Spolecznikostwo w "Przedwiosniu" nie jest chaotyczne. Stawia sie tam pyta
                  > nia typu: jak kochac ojczyzne, ktora potrafi byc okrutna, koltunska i
                  niesprawi
                  > edliwa.

                  I mamy od razu odpowiedź - rozwalić ją od środka sprawiając, że stanie się
                  zupełnie inna. To tak jakby twierdzić, że się kocha kobietę, jednocześnie
                  zmuszając ją, żeby sobie powiększyła biust, zrobiła z ust hot doga,
                  przefarbowała się na blond, wycięła żebra, wyrwała siekacze, podciągnęła
                  powieki, odessała tłuszcz itd.
                  • hania_76 Re: Nie lubię tego faceta 10.04.03, 17:25
                    Gość portalu: EWOK napisał(a):

                    > Gość portalu: staruch napisał(a):
                    >
                    > Spolecznikostwo w "Przedwiosniu" nie jest chaotyczne. Stawia sie tam pyta
                    > > nia typu: jak kochac ojczyzne, ktora potrafi byc okrutna, koltunska i
                    > niesprawi
                    > > edliwa.
                    >
                    > I mamy od razu odpowiedź - rozwalić ją od środka sprawiając, że stanie się
                    > zupełnie inna. To tak jakby twierdzić, że się kocha kobietę, jednocześnie
                    > zmuszając ją, żeby sobie powiększyła biust, zrobiła z ust hot doga,
                    > przefarbowała się na blond, wycięła żebra, wyrwała siekacze, podciągnęła
                    > powieki, odessała tłuszcz itd.

                    Myślę, EWOK, że to jednak naciągane porównanie.

                    Podzielam zdanie starucha, że główny temat Przedwiośnia - miłość do ojczyzny,
                    która na każdym kroku sprawia zawód i nijak się ma do tej wyśnionej i
                    wymarzonej w czasach zaborów, powraca w dzisiejszych czasach i nie traci na
                    aktualności.
                    • Gość: EWOK Re: Nie lubię tego faceta IP: *.acn.waw.pl 10.04.03, 18:29
                      Myślę, że wobec tego należałoby wyjśc od definicji miłości. Czy
                      stwierdzenie "kocham, chociaż tak naprawdę nie lubię, bo większośc cech mojego
                      obiektu uczuć jest dla mnie nieakceptowalna" można nazwać miłoscią? Dla
                      mnie "Przedwiośnie" nie jest opowieścią o miłości tylko o rozczarowaniu.
                      Miłości to ja tam nie dostrzegam. Miłośc wiąże się z ostatecznym
                      zaakceptowaniem obiektu uczuć takim, jaki on jest, z wszelkimi wadami i
                      zaletami. Baryka nie akceptuje. Najpierw marzy, potem bezwolnie poddaje się
                      wydarzeniom, potem ma pretensje, że wyidealizowany obraz nie pokrywa się z
                      rzeczywistym, potem kontestuje, a w końcu czynnie występuje przeciw. Nie
                      dostrzegam w tym miłości.
                      • Gość: staruch Re: Nie lubię tego faceta IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.04.03, 18:41
                        Twojas definicja milosci nie pasuje do "Przedwiosnia", gdyz czym innym jest milosc do osoby, a czym innym do ojczyzny, ktorej sobie NIE WYBIERAMY.
                        • hania_76 Re: Nie lubię tego faceta 10.04.03, 18:58
                          Gość portalu: staruch napisał(a):

                          > Twojas definicja milosci nie pasuje do "Przedwiosnia", gdyz czym innym jest
                          mil
                          > osc do osoby, a czym innym do ojczyzny, ktorej sobie NIE WYBIERAMY.

                          Nie pozostaje mi nic innego jak znów pokiwać głową. Można być zagorzałym
                          patriotą, kochać swoją ojczyznę, a jednocześnie nie móc znieść tego, że jest
                          jak sukno, z którego każdy wyskubuje niteczkę i każdy ciągnie w swoją stronę
                          (tak przy okazji, kto jest autorem tego, może niezbyt dokładnie powtórzonego
                          przeze mnie, cytatu?). I o tym chyba właśnie jest "Przedwiośnie". Miały być
                          szklane domy, piękni i uczciwi Polacy. Są tylko grupy interesów - każda z nich
                          ma na względzie tylko czubek własnego nosa a nie dobro ojczyzny jako całości.
                          Może jednak się mylę i niezbyt trafnie zinterpretowałam tematykę tej książki?
                  • Gość: staruch Re: Nie lubię tego faceta IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.04.03, 18:24
                    Nie doszukalem sie tam takiej odpowiedzi, z calym szacunkiem.
    • Gość: m Re: Stefan Żeromski IP: *.br.med.ic.ac.uk 09.04.03, 15:28
      Gość portalu: Syrioosh napisał(a):

      >
      . Ksiazka bardzo ciekawa chociaz ostatnia
      > czesc "Wiatr od wschodu" jest troche nudna za duzo jest w niej polityki.
      > Co jeszcze warto przeczytac tego autora?
      >
      > Pozdrawiam - Syrioosh

      Piszesz, ze za duzo tam polityki, ale "Przedwiosnie" to wlasnie jest powiesc
      polityczna! Ja uwazam, ze za malo tejze polityki bylo w filmie: ot, romans 18-
      latka ze starsza pania...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka