Gość: nieważne IP: 212.33.69.* 19.04.03, 11:29 a kto wspomni o "Rzeczach wesołych " lub "Perłach i wieprzach"? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: rzuraf Re: Kornel Makuszyński IP: *.strzelin.sdi.tpnet.pl 23.07.03, 09:53 a "dziewięc kochanek kawalera Dorna", "piąte przez dziesiąte", "śmieszni ludzie" - toż to klasyka - niech zyje MISTRZ MAKUSZYŃSKI Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kami Re: Kornel Makuszyński IP: *.mediacom.pl 25.07.03, 22:15 Uwielbiam styl pisania K. Makuszynskiego. Jest pełen ponadczasowego humoru. Polecam wszystkim!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
martolka Re: Kornel Makuszyński 25.07.03, 22:39 To ja też się tu dopiszę z sympatii dla autora i przypomnę jeszcze "Przyjaciela wesołego diabła". Makuszyński był na pewno jednym z głównych i ważnych pisarzy mojego dzieciństwa, czytanym po n-razy, ale nigdy do znudzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
lucja2003 Re: Kornel Makuszyński 27.07.03, 22:15 "Awantura o Basię", "Szaleństwa Panny Ewy" - obie bardzo lubiłam! Odpowiedz Link Zgłoś
grrrrw Re: Kornel Makuszyński 31.07.03, 14:41 Szalałam jako dziecko za Makuszyńskim, próbowałam czytać własnym dzieciom - klapa! Styl jakiś zawikłany, masa dygresji, dla współczesnego dziecka, które nie uczęszcza do klasycznego liceum, niezrozumiałe. Jego powieści, to jest materiał na dobre filmy dla dzieci, ale nie da sie już tego czytać, niestety. Bardzo dobrze, że wycofano "Awanturę o Basię" ze szkolnych lektur. To niestety nie jest książka zrozumiała dla dziecka w klasie IV. Nie te realia, niezrozumiałe motywacje. Własnemu dziecku czytałam opuszczając co raz to niezrozumiałe kawałki.A film-serial bardzo udany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dortu Re: Kornel Makuszyński IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 31.07.03, 19:46 Z tym bym chyba polemizowała. Moje dziecko "przerobiło" Makuszyńskiego ("Awantura o Basię", "Szatan z 7 klasy", "Szaleństwa panny Ewy", "List z tamtego świata", "Panna z mokrą głową") gdzies między 3 a 4 klasą i nie miało trudności ze zrozumieniem, tak samo ryczało ze smiechu w momentach wesołych, tylko nie popłakiwało w smutnych, bo nie ma tak jak jego sentymentalna mamuśka "oczu na mokrym miejscu". Stopien zrozumienia zależy chyba od tego, co dziecko już wcześniej czytało. Jeżeli jest zupełnie nie oswojone z cokolwiek archaiczną polszczyzną literacką, to faktycznie może przy samodzielnym czytaniu się zagubić (ale w końcu od czego ma rodziców? przyznaję, że większość w/w pozycji została mu podsunięta w ramach rodzinnych wieczorów głośnego czytania - które urządzaliśmy na długo przedtem, zanim ogłoszono akcję "Cała Polska czyta dzieciom"). Pzy okazji trochę smutna refleksja : dla dzieci wychowanych na kreskówkach i bardzo ślicznych, bardzo kolorowych bajeczkach Disney'a zupełnie jest niezrozumiały świat przedstawiony w większości klasycznej literatury dziecięco- młodziezowej - nie tylko realia lat 20-30 opisywane przez Makuszyńskiego , ale także lat 60-70 (Ożogowska, Jurgielewiczowa, Szmaglewska - wszystko w lekturze dla klas V-VI). Ale czy to znaczy, że trzeba te pozycje wyrzucić ze spisu lektur? Przecież człowiek (nawet tak młody) powinien trochę wiedzieć nie tylko o świecie w którym sam zyje, ale i o tym, w którym dorastali jego rodzice, dziadkowie itd. A wracając do Makuszyńskiego - kocham go za to samo, za co Musierowicz, tj. za przedziwną zdolność manipulowania emocjami czytelników. Uwielbiam książki, przy ktorych mogę się obśmiać jak norka i równocześnie solidnie spłakać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dsf Re: Kornel Makuszyński IP: 195.92.39.* 30.07.03, 10:01 Gość portalu: nieważne napisał(a): > a kto wspomni o "Rzeczach wesołych " lub "Perłach i wieprzach"? Odpowiedz Link Zgłoś