bdx65
16.02.07, 09:35
GW cytuje jedną z wypowiedzi eurodeputowanego, którą popełnił w wydanej
niedawno broszurze:
"W 1925 r. mój dziadek zabronił mojej matce czytać książkę, która była w jej
szkole lekturą obowiązkową ("Chłopi" Reymonta, który dostał za tę książkę
Nagrodę Nobla), ponieważ uważał, że zawiera nieprzyzwoite treści. Szkoła
uszanowała tę decyzję. Cała klasa przeczytała, a ona nie(...)
Powinniśmy domagać się powrotu takich obyczajów."
.............................................
może to jest sposób na zwiększenie czytelnictwa w szkołach, powiedzieć,
że "są momenty" i młodzież rzuci się na lekturę...cyt.: "cała klasa
przeczytała"