hemeczka
16.02.07, 22:49
Włączyłam radiową jedynkę. Tam Fronczewski czytał opowiadanie . włączyłam
bez kontekstu i teraz nie wiem kto to napisał.
Narratorem był chłopiec którego rodzina wynajmowała jakiemuś lokatorowi
mieszkanie. Chłopiec całe opowidanie zastanawiał się nad kim jest ów lokator.
Nikt nie mógł do Niego wchodzić bo sobie tego zyczył. Za pokój płacić przez
konto bankowe. Czasami chłopiec słyszał jego kroki, płacz. Wyobrazał sobie
lokatora jako stwora. Lokatora nikt nie widział ani nie pamiętał. zaczajał
się aby go zoabczyć ale nic z tego. Miał ocochotę klkadziesiąt razy wpaśc do
pokoju, ale nie wchodził bo lokator to sobie kategorycznie zastrzegł.
Gdy był już dorosły jego syn stłukł szybę. Narrator-duży męzczyzna wpdał do
pokoju. Nie było nikogo tylko mchanizm który na określoną godzinę właczał
budzik wodę, światło. magnetofon który odtwarzał kroki. na stole kartka.
W RAZIE PRZEREWANIA EKSPERYMENTU, ZNACZY SIĘ WTARGNIĘCIA DO POKOJU. PROSIIMY
SKONTAKTOWAĆ SIĘ Z iNSTUTUTEM BADAŃ NAD LUDZKĄ oBOJĘTNMOŚCIĄ
Kto to napisał? fajne opowiadanie.