Gość: tęcza
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
28.02.07, 18:43
"...Klęczała pośród rozrzuconych inkunabułów, wertując je i segregując. Miała
na sobie skromną szarą sukienkę, dla wygody podciągniętą nieco (..).
- Nie przerażaj się tym bałaganem - powiedziała, ocierając czoło
przedramieniem, bo na dłoniach miała cienkie, brudne od kurzu jedwabne
rękawiczki. - Trwa tu właśnie inwentaryzacja i katalogowanie..."
Do książek w rękawiczkach?! nawet jeśli one jedwabne?!
za karę ta jędza powinna na klęczkach skatalogować wszystkie biblioteki
naszych ministrów!