Dodaj do ulubionych

Jedna historia ... kilka wersji ...

IP: *.iti.pl 15.05.03, 09:05
Witam,
Szukam książek, w których kilku bohaterów opowiada jedną historię, każdy ze
swojego punktu widzenia.
Czytałam kiedyś "Węzeł" Patrick'a White'a i ogromnie mi się ta książka
podobała.
Może znacie inne książki o podobnej "konstrukcji"?
Dziękuję,
Inka
Obserwuj wątek
    • reptar Re: Jedna historia ... kilka wersji ... 15.05.03, 09:53
      A ja nie lubię takiej konstrukcji.

      Za to lubię coś, co trochę ją przypomina: mowę pozornie zależną, tzn. narrację,
      w której autor przyjmuje punkt widzenia bohaterów - różnych. Raz jednego, raz
      drugiego. I w opisy, w relacje - cały czas w trzeciej osobie - wplata ich myśli.
      Wartościuje opisywane sprawy według ich zapatrywań. Czasem może się przerzucać
      z osobowości na osobowość kilka razy na jednej stronie. Taki zabieg najlepiej
      widać w książkach Stephena Kinga. To lubię.

      A w niektórych rozdziałach rzeczywiście tak jest, że akcja cofa się, by mógł
      ją King opisać dwukrotnie, stosując dwa punkty widzenia - i tego akurat, jak
      wspomniałem, nie lubię - tego cofnięcia i opowiadania jeszcze raz. Na szczęście
      do tego King posuwa się rzadziej i nie dotyczy to całej powieści, lecz jakiegoś
      krótszego etapu.

      Nie lubię też, kiedy autor pisze jeden rozdział w osobie pierwszej jako X,
      a drugi w osobie pierwszej jako Y (taki zabieg kojarzę z którymś tomem
      "Świata Czarownic" Andre Norton - zmęczyło mnie to i chyba nawet nie doczytałem
      do końca; a dawno to było).
    • hania_76 Re: Jedna historia ... kilka wersji ... 15.05.03, 10:32
      Może "Hanemann" Stefana Chwina? Splecione losy różnych osób - cała historia
      opowiadana fragmentami raz z punktu widzenia jednego bohatera raz drugiego.
    • Gość: che Re: Jedna historia ... kilka wersji ... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.03, 11:26
      u Faulknera można znależć takie rozwiązania fabularne, bodaj w Kiedy umieram
      zastanawiam się czy wydano w Polsce Rashomona Akutagawy?
      jest trylogia Agoty Kristof, Duży zeszyt, gdzie mam wrażenie zastosowano
      podobny zabieg, ale mogę się mylić, dawno czytałem
      • Gość: Juana Re: Jedna historia ... kilka wersji ... IP: *.chello.pl 27.07.03, 23:13
        Gość portalu: che napisał(a):

        > u Faulknera można znależć takie rozwiązania fabularne, bodaj w Kiedy umieram

        Coś w tym rodzaju można znaleźć w "Absalomie, Absalomie" tegoż.
    • Gość: juna Re: Jedna historia ... kilka wersji ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.03, 12:49
      Cykl książek, gdzie ten sposób narracji jest zastosowanym po mistrzowsku,
      to "Kwartet aleksandryjski" Lawrence'a Durrella. Nie jest to wszak prościutkie
      przedstawienie dokładnie tej samej historii przez cztery różne osoby, gdyż owa
      historia jest skomplikowana i w poszczególnych tomach dominują odmienne
      elementy a owa równoległość historii nie jest bynajmniej oczywista (co uważam
      za plus). Oraz nie najważniejsza. Owo powolne odkrywanie przeplatania się
      zdarzeń jest istną ucztą czytelniczą. Rzecz wymaga wszak czasu i rozsmakowania
      się. Rzekłabym, że jest to raczej lektura na bardzo spokojne wakacje, a nie
      pospieszne popoludnia w roboczym tygodniu.
      • kakcia Re: Jedna historia ... kilka wersji ... 15.05.03, 13:39
        Ogromnie dziękuję za wszyskie podpowiedzi i opinie.

        Jeśli podoba się Wam takie konstruowanie akcji, to bardzo polecam również
        film "Kocha ... nie kocha". Niesamowity zwrot akcji następuje w drugiej części
        filmu, gdy poznajemy wydarzenia oczyma drugiego bohatera!
        Inka
        • reptar Skoro już o filmach... 05.09.03, 07:26
          kakcia napisała:

          > Jeśli podoba się Wam takie konstruowanie akcji, to bardzo polecam również
          > film "Kocha ... nie kocha".



          Jak mi ktoś napisze, że to jest nie to forum, to odpowiadam: wiem.

          Ale wczoraj byłem w kinie na "Hero" (coś wspaniałego!). O tym, że "Jedna
          historia ... kilka wersji ...", to piszą w ulotce nt. filmu, więc myślę,
          że nikomu nie posuję zabawy wspominając o tym aspekcie i tutaj.

          Szczerze mówiąc mniej jest dla mnie ważna przystawalność filmu do tego wątku,
          bardziej zaś inne walory "Hero". Jest ich doprawdy cała fura. Gorąco polecam!
          • Gość: Inka Re: Skoro już o filmach... IP: 217.153.131.* 05.09.03, 09:56
            Dobrze się składa, bo właśnie miałam zamiar się na ten film wybrać. Tym
            bardziej cieszą mnie wszystkie pozytywne opinie. Pozdrawiam,
            Inka
      • Gość: margota Re: Jedna historia ... kilka wersji ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.03, 10:28
        I jeszcze Kwintet awinionski - tego samego autora. Co prawda fabula biegnie do
        przodu w kolejnych tomach, ale w każdym odnajdujemy dopowiedzenie poprzedniej
        historii poprzez przywolanie punktu widzenie kolejnego bohatera.
    • Gość: juna przypomniało mi się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.03, 12:55
      Bodajże podobną konstrukcję ma "Którędy droga", wydana przez ZYSK w serii
      Kameleon, niestety nie pamiętam autora, Ian??? ktoś pewnie będzie wiedział...

      Trzech narratorów opowiadających tę samą historię występuje też w "Talking it
      Over" Juliana Barnes'a, polski tytuł "Porozmawiajmy o tym" (???) - nie jestem
      pewna.

    • Gość: olcia Re: Jedna historia ... kilka wersji ... IP: *.kutno.mediaclub.pl 15.05.03, 13:36
      a może "Lalka" Prusa???
    • Gość: monika_kot Re: Jedna historia ... kilka wersji ... IP: 195.216.116.* 15.05.03, 14:33
      Jeśli by kontynuować wątek że akcja ksiązki pokazywana jest z punktu widzenia
      róznych bohaterów to doskonałym kąskiem w tym temacie jest Ostatnia kolejka -
      Grahama Swifta. Po śmierci kolegi kilkoro przyjaciół spotyka się w
      podlondyńskim pubie by potem wyruszyć w wspólną podróż nad wybrzeże, której
      uwieńczeniem ma być symboliczny akt rozsypania prochów. W trakcie tej drogi
      poznajemy różne opinie i wspomnienia poszczególnych bohaterów związanych ze
      zmarłym. Dla mnie była to poruszająca, doskonale napisana i bardzo obrazowa
      opowieść. Polecam!:)
      • megi102 Inka... 15.05.03, 14:39
        a to wy w więzieniu macie inernet?
    • Gość: staua dwie IP: proxy4lib:* / 10.49.254.* 15.05.03, 16:49
      Iain Pears "The instance of the fingerpost", raczej kryminal, ale ciekawy.
      Bohaterowie maja rozne wersje wydarzen prowadzacych do zbrodni.
      Cos troche innego - Gao Xingijan (nagroda Nobla) " The Soul Mountain" (na
      zmiane rozdzialy w pierwszej osobie i w drugiej, ale nie sa to powtorki tego
      samego, a raczej kontynuacja, z tym, ze w tej ksiazce akcja jest raczej
      drugorzedna).
      Ten watek przywiodl mi na mysl tez ksiazki z alternatywnymi zakonczeniami,
      np. "Kochanica Francuza".
      • Gość: ig Re: dwie IP: gnom:* / *.pozn.gazeta.pl 20.05.03, 11:39
        "Klejnot korony"-Paul Scott, jedna z najpiękniej napisanych powieści!!!!!
      • Gość: juna Re:"The instance of..." IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.03, 11:39
        W Polsce wydana pt. "Którędy droga?", nazwiska autora zabrakło mi kilka postów
        wyżej.
    • Gość: dortu Re: Jedna historia ... kilka wersji ... IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 26.07.03, 19:40
      Jeśli ktoś lubi literaturę religijną - konkretnie katolicką - może sięgnąć
      po "Swiadków Jezusa" ks. M. Malińskiego. Mówiąc w skrócie, powieść składa się z
      wydarzeń Nowego Testamentu opowiedzianych ustami np. Piotra, Judasza, Marii
      Magdaleny, przy czym wypowiedzi każdego z narratorów mają trochę odmienną
      stylistykę, dopasowaną do ich charakteru i statusu społecznego.
    • Gość: kubu Re: Jedna historia ... kilka wersji ... IP: *.chello.pl 26.07.03, 20:24
      wloska ksiazeczka pt. "Czwartki pani Julii" P. Chiary


    • mietowe_loczki Re: Jedna historia ... kilka wersji ... 27.07.03, 17:41
      na pewno Kochanica Francuza,
      Kronika zapowiedzianej śmierci Marqueza
    • Gość: monika_kot Re: Jedna historia ... kilka wersji ... IP: 195.216.116.* 28.07.03, 09:42
      Do tego tematu jak najbardziej pasuje jeszcze "Z tego świata" Grahama swifta.
      Historia rodziny opowiadania przez jej różnych członków - tym samym spojrzenie
      na problemy kilku pokoleń.
      Pozdrawiam!
    • maniaczytania Re: Jedna historia ... kilka wersji ... 28.08.03, 14:10
      Jedna z takich ksiazek, ale z przeplatajacymi sie rownoczesnie spojrzeniami
      roznych osob, jest "Con amore", nie pamietam w tej chwili autora. To juz chyba
      troche zapomniana historia, a bardzo piekna. Rozne spojrzenia dalej mozliwosc
      bardziej obiektywnego spojrzenia na bohaterow i zmuszaja chyba do wiekszego
      zastanowienia.
      • Gość: Kawka Re: Jedna historia ... kilka wersji ... IP: *.avamex.krakow.pl 31.08.03, 22:01
        Tak,tak...Świetnie pamiętam "Con amore"(autorką książki jest Krystyna
        Berwińska)- tym bardziej,że kilka razy oglądałam filmową wersję tej
        powieści.Chyba to tam właśnie zadebiutował Mirosław Konarzewski (a w każdym
        razie była to jedna z jego pierwszych ról filmowych).Pamiętam też wspaniałego
        Aleksandra Bardiniego w roli profesora muzyki i młodziutką Joannę Szczepkowską(
        z platynowo blond włosami ) w roli jego córki,zakochanej w głównym
        bohaterze.Pozdrawiam.
    • kustosz.m Re: Jedna historia ... kilka wersji ... 28.08.03, 14:38
      > Szukam książek, w których kilku bohaterów opowiada jedną historię, każdy ze
      > swojego punktu widzenia

      Narracja jest prowadzona przez dwie osoby w *Ptasku*.
      Ale o wiele lepszy jest *Tato*, gdzie narratorem sa wnuk ojciec i dziadek.
      To najlepsza jego ksiazka.
      • Gość: anita Re: Jedna historia ... kilka wersji ... IP: 217.70.48.* 31.08.03, 21:07
        Jeśli już doszliśmy do Whartona, to jeszcze jego "Niedobre miejsce"
        skonstruowane jest w ten sposób. A także "Wieści".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka