malutkaibezradna 16.04.07, 14:56 Bardzo prosze opowiedzcie mi opowiadanie pt."Ogród o rozwidlajacych sie ścieżkach "Borgesa.Chwała Wam za to :)))).Czytam i nie wiem czy dobrze interpretuję:) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
hermionagranger5 Re: Borges-pomocy:) 16.04.07, 16:59 No, nie opowiem - nie potrafię poprawiać po Borgesie;-) Ale jest dość ciekawa interpretacja holenderskiej badaczki, Mieke Bal (nie pomnę tytułu, a nie mogę odnaleźc tekstu;-( Otóż, odnosi się ona w swym eseju do kategorii głosu w narracji literackiej - pisze o różnych koncepcjach narratora, o "śmierci autora" etc. Generalnie do pojęcia głosu podchodzi dość krytycznie i szuka jego odpowiednika (jeśli to dobre słowo?). Stara się zatem spojrzeć na opowiadanie Borgesa jako na próbę wyłączenia owego głosu (czy może chodzi tylko o przeniesiene akcentu?) na korzysć narracji "ścieżkowej". Która nie do konca trzymajac się naszej "przyziemnej" logiki, a zwłaszcza przyzwyczajenia do prowadzącego głosu (w najlepszym razie do wielogłosowości w ujęciu Bachtinowskim), zachowuje jednak wewnętrzną spójność. Bal wskazuje miejsca, w których Borges "mruga" do nas, sugerujac, że ktoś , kto w danym momencie mówi, nie do końca jest tym , za kogo go bierzemy (autorem, narratorem - sam nam to zresztą sugeruje. I że tak naprawdę o strukturze tekstu i naszym odbiorze decydują scieżki, po których się one (głosy?) poruszają. Czyli narracja zyskuje wymiar przestrzenny, co w rozumieniu Autorki w ogóle oddaje charakter współczesnej komunikacji trafniej niż wszelkie "głoso-ideologie" związane z szukaniem autora vel narratora. Bal zwraca też uwagę na przestrzenny aspekt głosu - rozchodzenie się fal dźwiękowych, ale to już tylko taki smaczek. Wiem, pewnie Ci wiele nie rozjaśniłam, ale to nie jest prosty tekst, co już pewnie wiesz;-) Podsumowując - ta interpretacja wskazuje na autotematyczny wątek tego opowiadania ("auto" w stosunku do teorii literatury i polemiki z istniejącymi koncepcjami narratologicznymi, a nie w odniesieniu do Borgesa..). Można ją kupić (lub nie) i ewentualnie pojść tym tropem. Powodzenia:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: małaibezradna Re: Borges-pomocy:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.07, 20:51 zaciemniłeś Kochany strasznie:)proszę jeszcze raz wiekszymi literami jak dla takiej super bezradnej blondyneczki jak ja:)))) ...bardzo proszę ....jak opisać świat akcji w tym utworze....pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: Borges-pomocy:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.07, 21:38 No i wciaglo Hermione w czarna dziure, ktora wystawila przebrana malaibezradna, wilk w czerwonym kapturku. Hermiono, oto droga wyjscia: www7.nationalacademies.org/arts/Piranesi_Carceri_Plate_XIV.html A ty bezradna, do studni: www.themodernword.com/borges/index.html Odpowiedz Link Zgłoś
malutkaibezradna Re: Borges-pomocy:) 16.04.07, 21:48 Wołam pomocy nikt nie słyszy ,a jedynie pastwicie;) sie nad moja niewiedzą.Pomożcie malej 18 letniej dziewczynce wybrnąc z kłopotu z Borgesem. To sprawa zycia i smierci.Cała noc przede mną i muszę zrozumiec świat akcji w tym opowiadaniu..... Odpowiedz Link Zgłoś
hermionagranger5 Re: Borges-pomocy:) 16.04.07, 21:58 Nie pastwimy się, nawet jeśli tak wygląda. Zmień temat, albo tekst w takim razie - albo wymyśl, albo wymuś. Zadawanie osiemnastolatkom zrozumienia świata akcji opowiadań Borgesa powinno być chyba karalne. Mam niepedagogiczne pytanie - Wasza Pani Profesor rozumie? Odpowiedz Link Zgłoś
hermionagranger5 Re: Borges-pomocy:) 16.04.07, 21:53 Merci, Kasiu, dokładnie o to chodziło Mieke Bal;-) Odpowiedz Link Zgłoś
hermionagranger5 Re: Borges-pomocy:) 16.04.07, 21:45 No, nie jest tak źle, skoro już urosłaś do "małej";-) To jeszcze raz powoli.. Jeśli choć trochę trafia do Ciebie pomysł Mieke: Nie próbuj opisać "świata akcji". Chyba, że musisz - ale musiałabyś, gdyby to do szkoły było, a w szkole chyba nie zadają takich tesktów?;-) Więc pewnie jesteś jednak troszkę większa, a skoro tak, to dasz radę się wybronić:-)Jeśli natomiast po prostu chcesz o "świecie przedstawionym", no to w ogóle ta interpretacja odpada. Zakładając jednak,że nie.. Skup się na próbie odpowiedzi na pytanie, o co tu chodzi. Według Bal Senora B. interesuje to, jak się dziś pisze (ew. jak on pisze - odsłania warsztat) i to jest "akcją". Czyli - to jest tekst o pisaniu, a że przykryte metaforą, to trudne. Wejdź pod skórę akcji. Bardzo ważny tu jest czynnik czasu, który nie zachowuje się "normalnie", prawda? Możesz ułożyć sobie (nawet narysować)te ścieżki, które pojawiają się w opowiadaniu. Kto nimi chodzi, dokąd prowadzą, czy i gdzie się przecinają, czy tworzą jakąś spójną fabułę - i co w tym sprawia Ci trudność (bo zgodne z potocznym rozsądkiem tak zwanym to na pewno nie jest). Jak dobrniesz do tego punktu, a wymaga to rzetelnej roboty, to coś Ci powinno zaświecić:-) Staram się rozjaśnić w miarę możności, ale serio-serio - naprawdę nie da się po prostu opowiedzieć tego opowiadania, bo taka próba streszczenia prowadzi tylko do wniosku, że tam brak sensu. Fałszywego wniosku. Pozdrawiam:-) PS. też jestem dziewczynkiem, jak powiedział Ludzik;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ludzik-dziewczynek Re: Borges-pomocy:) IP: *.aster.pl 16.04.07, 21:49 HermionoGrando, stoję przed Tobą i mam 14 lat (to chyba maturzystka pyta o pomoc). Spróbuj w kilku punktach. Musisz :-) Rozumiem Twój zamysł, ale spróbuj inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
hermionagranger5 Re: Borges-pomocy:) 16.04.07, 22:00 Belferskie sumienie mi nie pozwala, Ludziku 14-letni:-) Wiem, zaraz powiesz,że się migam;-) Odpowiedz Link Zgłoś
malutkaibezradna Re: Borges-pomocy:) 16.04.07, 21:51 a moze ugryzc jakies inne opowiadanie, które jest łatwiejsze? pozdrawiam całuchy:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malutkaibezradna Re: Borges-pomocy:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.07, 22:45 zmieniam opowiadanie na pierwsze z tomu "Fikcje"-"Tlon,Uqbar ,Orbis..."Staram się jak mogę.Potrzebuje informacji do pracy na szostke na maturalnym swiadectwie.A Pani Psor jak Pani psor...stara jak sukiennice:) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joszte Re: Borges-pomocy:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.07, 09:08 hermionagranger5, nie znam tego opowiadania, ale znam troche borgesa i troche mieke bal. biorac pod uwage ..hmm.. zlozonosc zagadnienia, poszlo ci naprawde niezle z tym tlumaczeniem :) ale fakt, gdybym miala 10 lat mniej i byla maturzystka, to mialabym chyba spory klopot ze zrozumieniem borgesa w ogole. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
hermionagranger5 Re: Borges-pomocy:) 19.04.07, 11:54 Robiłam, co mogłam;-) Ale nie podejrzewałam, że to lektura szkolna.. Jakbym była maturzystką,też bym siebie nie zrozumiała;-))) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malutkaibezradna Re: Borges-pomocy:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.07, 15:56 polubiłam Borgesa...albo przyzwyczaiłam się do niego.Melduję ,że zadanie wykonalam SAMA...i zamierzam przeczytać wszystkie opowiadania z tomu Fikcje:))) uskrzydlił mnie Jorge...ten dreszczyk przy lekturze..te nerwy przez samą siebie iż nie rozumiem ....potrzebne mi to było..idę w świecie lektur po tej stronie.Hermiono dzięki....będę tu zaglądać:))) Odpowiedz Link Zgłoś
hermionagranger5 Re: Borges-pomocy:) 19.04.07, 16:19 Malutka, ogromnie się cieszę, że choć moje tłumaczenie z polskiego na polski okazało się do bani, to dałaś radę i jeszcze masz z tego frajdę:-))) Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś