Gość: moler IP: *.de.deuba.com 29.11.01, 13:49 ...Jerzego Pilcha. Czekam na opinie. Ja bylem pod wrazeniem. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Milek Re: Pod mocnym Aniolem.... IP: 164.48.189.* 05.12.01, 16:26 A ja niestety nie jestem pod wrazeniem, ksiazka nudna, jedyne co bylo ciekawe to to ze akcja byla w Wwie przy rondzie ONZ (jak sie nie myle) ... sorry ale to byly tylko majaki zwyklego pijaka i czytanie o rzygowinach wcale mnie nie zauroczylo, w Polsce w co drugiej rodzinie jest pijak i szczerze mowiac nie chce sie o tym jeszcze w ksiazkach czytac ... poza tym Plich jest strasznym arogantem, choc zawsze inteligentnie broni swego zdania ... moze ksiazka byla przeznaczona dla ludzi z podobnymi problemami albo ku przestrodze i ewentualnie tu bym widzial jej wartosc, jesli juz ... ale jak chcecie to sami przeczytajcie, nie jest gruba i dlugo sie nie czyta ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moler Re: Pod mocnym Aniolem.... IP: *.de.deuba.com 06.12.01, 10:05 Pilch pisze o tym, co go otacza. Mowi o pijakach nie zastanawiajac sie nad tym, czy temat jest trudny i czy ludzie majac to na codzien chca jeszcze o tym czytac. Wedlug mnie Pilch jest fantastycznym stylista, byc moze najlepszym od czasu Gombrowicza, a jednoczesnie jego poczucie humoru jest stosunkowo bliskie mojemu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Milek Re: Pod mocnym Aniolem.... IP: 164.48.189.* 06.12.01, 10:16 Tu sie z Toba zgadzam, zreszta sam Plich mowi ze jego ksiazki sa przeznaczone dla waskiego grona czytelnikow i ze wogole to go za duzo ludzi czyta ... nie oznacza to jednak ze jest to pisarz eksluzywny i musi sie go czytac, bo tak wypada ... po prostu czytasz bo lubisz, i o to chodzi ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pat Re: Pod mocnym Aniolem.... IP: 172.16.3.* 05.12.01, 16:33 Pyszne! Jak każdy Pilch zresztą... Choć osobiście wolę "Inne rozkosze". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: imbir Re: Pod mocnym Aniolem.... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.12.01, 02:42 Pati, jesteś boska... Twój wielbiciel Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pat Re: Pod mocnym Aniolem.... IP: 172.16.3.* 03.01.02, 11:44 Gość portalu: imbir napisał(a): > Pati, jesteś boska... > Twój wielbiciel Hi hi! Dopiero teraz zauważyłam ten Twój post... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ada08 Re: Pod mocnym Aniolem.... 07.12.01, 07:28 Jeszcze jedna pozycja z gatunku 'literatura pijacka'; Nie moze sie raczej rownac z takimi utworami , jak 'Moskwa-Pietuszki' Jerofiejewa, czy 'Pod wulkanem' Malcolma Lowry'ego, ale jest to w tym gatunku utwor specyficzny. Bo o ile inne pokazuja raczej proces degrengolady, staczania sie czlowieka ('Pod wulkanem' !!!!!) to Pilch pokazuje proces odwrotny; podnoszenie sie z upadku, wychodzenie z piekla.... Ciekawe, ze ludzie na ogol chyba jednak wola czytac ze czlowiek upada, a nie o tym , ze sie podnosi :-))) Moja ulubiona pozycja Pilcha to 'Bezpowrotnie utracona leworecznosc'. 'Pod mocnym aniolem' - dobra ksiazka, ale zadna rewelacja :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w tempo Re: Pod mocnym Aniolem.... IP: 192.168.150.* 20.12.01, 20:14 widzę, że koleżanka ( jeżeli w istocie koleżanka jest... khm.. koleżanką, a na co z kolei wskazuje te kilka liter w polu "adresat") czytuje politykę... khm... chwali się... chwali się... a jak by cus od siebie, to też chętnie posłucham... khm... (przepraszam, za to pokasływanie, ale ciut mnie łamie grypka...khm)... tzn. poczytam. Apropose (kurka wodna jęzor se na tych hieroglifach połamac mozna, tudzież palce na klawiaturze) rzeczonego Anioła, w dodatku mocnego, to jest on o tyle specyficzny, iż ten przeświety motyw miłości (który tu jakoby jest tym wątkiem wskazującym na podnoszenie się człowieka) w przeciwieństwie do tego co sam Pilch o tym mówi, nijak się nie broni w tej książeczce - oczywiście sam przez się - jest po prostu niedopracowany. Po wyjaśnieniach autora wnikliwy czytelnik może zwrócić uwagę na pewne może i istotne fragmenty, które faktycznie wskazują na to iż wątek romansowy przez cały czas niejako rozwija sie pobocznie, nie zmienia to jednak faktu, iz zakończenie (cała ostatnia fraza) po prostu w dupie ma jakąkolwiek konsekwencję - a warto zwrócić uwagę iż konsekwencja ta jest pijacka - znaczy sie baaaardzo jest konsekwentna... Odpowiedz Link Zgłoś
ada08 Re: Pod mocnym Aniolem.... 27.12.01, 08:13 Kolezanka :-) Tak, tak ... watek milosny, romansowy , czy jak mu tam zdecydowanie slaby, jakby na sile doklejony. Taki uklon w strone stereotypu, ze jak facet chce (?) wyjsc z wieloletniego nalogu to moze mu w tym pomoc tylko kobieta; i to koniecznie o 20 lat mlodsza :-) To mnie jakos zirytowalo (ta roznica wieku :-))) Tej ksiazce zabraklo redaktora; spore kawalki mozna by bylo bez szkody dla calosci wyrzucic. Khy, khy, khy !!! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rena Re: Pod mocnym Aniolem.... IP: *.spwest1.tn.home.com 09.12.01, 02:16 Bardzo lubie styl Pilcha, uwazam ze jest wyjatkowo "smaczny". Jednak "Pod mocnym..." rozczarowuje. Pierwsza czesc, mniej wiecej do polowy,jest dobra i ciekawa ale potem ma sie wrazenie jakby autor nie mial pomyslu, co zrobic z reszta.Szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maciek Re: Pod mocnym Aniolem.... IP: *.hell.net.pl 11.12.01, 10:26 Zdecydowanie najlepsza ksiażka Pilcha jaką czytałem to "Bezpowrotnie utracona leworęczność" najciekawsza, najbogatsza w treść, ale Mocny Anioł" tez ciekawy. Poza tym faktycznie trzeba przyznac Pilchowi że jego teksty czyta sie bez zgrzytu, to proza poetycka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ona Re: Pod mocnym Aniolem.... IP: *.pulawy.sdi.tpnet.pl 27.12.01, 21:50 A jednak pozycja zawiera watek autobiograficzny..i wierzcie kobieta o 20 lat młodsza potrafi zdziałac cuda i wyprostowac zycie nawet takiego mezczyzny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dilvish Re: Pod mocnym Aniolem.... IP: 192.168.1.* 24.12.01, 16:46 Bardzo zabawne, autor ma fajne poczucie humoru. Poza tym nie jestem pewien że to o wychodzeniu z nałogu. Temu tematowi poświęcona jest wstrząsająca książka "Trzynasty stopień szczęścia" - autora,niestety, niepamiętam. Odpowiedz Link Zgłoś
pippin! Re: Pod mocnym Aniolem.... 04.01.02, 17:38 Czytam czytam, idzie idzie. I nic. Czyta się łatwo, już wiem, że skończę (dużo kartek, mało druku), czasem się nawet uśmiechnę ale wrażenia dużego nie robi. Nawet nie mogę powiedziec, żebym sie dobrze bawil. Takie mam wrażenie, że pod gładka powierzchnia czai się pustka, której autor nie miał czym wypełnic. P! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lola Re: Pod mocnym Aniolem.... IP: *.biaman.pl 04.01.02, 18:59 Zgadzam się, przeczytałam, odłozyłam, zapomniałam. Odpowiedz Link Zgłoś
pippin! Re: Pod mocnym Aniolem.... 08.01.02, 16:00 Powiem więcej. Z Aniołem idzie spora obietnica (bo Nike). Tym większy jest zawód. I potwierdza się teoria, że lepiej czytac klasyków... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: T. Re: Pod mocnym Aniolem.... IP: 153.19.107.* 08.01.02, 16:09 pippin! napisał(a): > Czytam czytam, idzie idzie. I nic. Czyta się łatwo, już wiem, że skończę (dużo > kartek, mało druku), czasem się nawet uśmiechnę ale wrażenia dużego nie robi. > Nawet nie mogę powiedziec, żebym sie dobrze bawil. > Takie mam wrażenie, że pod gładka powierzchnia czai się pustka, której autor ni > e miał czym wypełnic. I Widzisz Pippin!? Możemy jednak się w jakiejś materii zgodzić. "Pod mocnym aniołem" czyta się może i bez większych zgrzytów czy perturbacji, ale pretensjonalne to strasznie! Niby dystans, ironia, "przekombinowane" figury frazeologiczne ale co pod tym? Ano nico. Wtórności. Metafizyka? Rzadnej. Czyta się przyjemniej niż "Pod wulkanem" (ale "zawrotność" narracyjna Lawrego to swoiste ekstremum) jednak "Aniołowi" daleko do Jerofiejewa (tam mamy jakąś metaforyczną jakość, przerażającą prawdę i znacznie większą finezję). Pilchowy płód literaturą wielką to nie jest. Ot czytadło na poziomie "Najki". Z wyrazami szacunku T. Odpowiedz Link Zgłoś