Gość: iffy
IP: 193.0.110.*
01.06.03, 13:32
Nie wiem kto upadł na głowę i nominował Masłowską do Nike. Ta nominacja to
akt zbezczeszczenia tej nagrody. Lubię awangardę, nowość i łamanie tabu, cała
książka to niezły pomysł, ale... Miałam wątpliwą przyjemność brać udział
w spotkaniu z autorką "Wojny...", które odbyło się jakis czas temu w Teatrze
Dramatycznym. Drugim z gości był Tomasz Piątek, moim zdaniem stojący
conajmniej dwie klasy wyżej od Masłowskiej. Jeżeli Dorota Masłowska ma być
reprezentantką pokolenia dzisiejszych dwudziestolatków(do którego sie
zaliczam) to w takim razie wszyscy jesteśmy płytcy, infantylni, niedojrzali,
na siłę ekstrawaganccy i pozujący na gwiazdy. A poza tym nie mamy nic
ciekawegi i mądrego do powiedzenia. Jesteśmy niedowartościowanymi
dziewczynkami, które nic o świecie nie wiedzą i próbują z bycia zbuntowaną
uczynić nowy etos. Ale to już było. I w życiu, i w literaturze.