Dodaj do ulubionych

Wspaniali, interesujący mężczyźni w literaturze!

05.06.03, 14:16
Zainspirowana wątkiem o wspaniałych kobietach w literaturze, zakładam takiż-
dotyczący mężczyzn. Cenię dobroć charakteru idącą w parze z
odpowiedzialnością, uczciwością i zaradnością... tak najogólniej.
Moje typy to m.in.:
1. Lavrans ("Krystyna córka Lavransa")
2. Szymon Darre (j.w.)
3. Soames Forsyte ("Saga rodu Forsyte'ów)
A Wasze?
Obserwuj wątek
    • Gość: ae Re: Wspaniali, interesujący mężczyźni w literatur IP: *.acn.pl 05.06.03, 15:27
      monikate napisała:

      > Zainspirowana wątkiem o wspaniałych kobietach w literaturze, zakładam takiż-
      > dotyczący mężczyzn. Cenię dobroć charakteru idącą w parze z
      > odpowiedzialnością, uczciwością i zaradnością... tak najogólniej.
      > Moje typy to m.in.:
      > 1. Lavrans ("Krystyna córka Lavransa")
      > 2. Szymon Darre (j.w.)
      > 3. Soames Forsyte ("Saga rodu Forsyte'ów)
      > A Wasze?

      B. mi przykro, ale nie moge sie zgodzic :) - dla mnie Soames byl straszny!...
      • yagnieszka Re: Wspaniali, interesujący mężczyźni w literatur 05.06.03, 15:36
        Z "Dzumy" Camusa - zarowno glowny bohater - lekarz jak i jego przyjaciel -
        dziennikarz, ktory w koncu umiera - wybaczcie, nie pamietam juz nazwisk.
        Z "Kolumbowie rocznik 20" - Kolumb.
        Prawdziwa postac kapitana Mamerta Stankiewicza opisana wielokrotnie przez
        Karola Burcharda, specjalnie w "Znaczy kapitan".
        No i co najmniej kilku detektywow typu Marlowe, Maigrait, Poireau choc kazdy w
        innym stylu i z innego powodu, nie wspominajac juz o Jamesie Bondzie.
        Zapomnialabym o Panu Samochodziku a to przeciez tez mezczyzna interesujacy i
        specjalny przez sentyment dla lektur z mlodosci. Pewnie jeszcze mi sie ktos
        przypomni.
    • Gość: ae Re: Wspaniali, interesujący mężczyźni w literatur IP: *.acn.pl 05.06.03, 15:29
      Ach, pan Darcy... ("Duma i uprzedzenie")
      • Gość: ula Re: Wspaniali, interesujący mężczyźni w literatur IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.06.03, 19:24
        Co tam Darcy...najlepszy był ojciec Elżbiety-pan Bennet i jego świetne
        poczucie humoru.
        • Gość: ae Re: Wspaniali, interesujący mężczyźni w literatur IP: *.acn.pl 06.06.03, 20:10
          Gość portalu: ula napisał(a):

          > Co tam Darcy...najlepszy był ojciec Elżbiety-pan Bennet i jego świetne
          > poczucie humoru.

          Pan Bennet jest pod tym wzgledem nie do pobicia!
          Pan D. byl bardzo zbyt powazny, ale za to obdarzony jakze bajronicznym
          urokiem. I moim zdaniem spelnial wszystkie te kryteria: "dobroć charakteru
          idącą w parze z odpowiedzialnością, uczciwością i zaradnością" - no, a coz,
          pan Bennet wielka odpowiedzialnoscia w zyciu sie nie wykazal...
          • Gość: ula Re: Wspaniali, interesujący mężczyźni w literatur IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.06.03, 13:15
            To prawda,ale wątek p.D jest mimo wszystko dosc plytki(oczywiscie p.B. ma
            jeszcze mniej miejsca do popisu,ale jego postac jest mocniej
            zarysowana),oczywiscie cala powiesc Austen przedstawiona jest z punktu
            widzenia Elżbiety i przedstawienie Darciego niczym Skrzetuskiego(zle
            porównanie) nie miałoby sensu.No cóż lubie go bardzo,ale czegos mi brakuje...
            • Gość: ae Re: Wspaniali, interesujący mężczyźni w literatur IP: *.acn.pl 07.06.03, 14:45
              A gdyby tak dalo sie polaczyc pana B. i pana D. w jedna calosc - czyz nie
              bylaby to (prawie) doskonala meska istota? :)
              • Gość: ula Re: Wspaniali, interesujący mężczyźni w literatur IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.06.03, 13:31
                No cóż...nie moge zaprzeczyć :))
    • Gość: ann Re: Wspaniali, interesujący mężczyźni w literatur IP: *.otosf.com.pl 05.06.03, 15:45
      Hrabia de Valmont z "Niebezpiecznych Związków" (de Laclos)
      zwłaszcza od kiedy czytając mam przed oczami Malcovich'a
      (mniam)
      • Gość: ae Re: Wspaniali, interesujący mężczyźni w literatur IP: *.acn.pl 05.06.03, 16:18
        Gość portalu: ann napisał(a):

        > Hrabia de Valmont z "Niebezpiecznych Związków" (de Laclos)
        > zwłaszcza od kiedy czytając mam przed oczami Malcovich'a
        > (mniam)

        W podobny sposob interesujacy sa dla mnie proustowski baron Charlus
        i Heathcliff z "Wichrowych Wzgorz"
        • Gość: ae Re: Wspaniali, interesujący mężczyźni w literatur IP: *.acn.pl 06.06.03, 15:25
          I niezapomniany Robert d'Artois!
          • Gość: juna Re: yes yes yes!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.03, 08:51
            Valmont, Heathcliff, Robert d'Artois - yes, yes, yes!!! I niekoniecznie z uwagi
            na odpowiedzialność, uczciwość i co tam jeszcze, o nie (zwłaszcza jeśli moje
            trzy wykrzykniki potraktować jako symboliczny cytat z zupełnie innego filmu
            amerykańskiego. Symboliczny podkreślam!:)))))))))))) Tych trzech panów (na
            szczęście nie w łódce) to zdecydowanie najciekawsi przedstawiciele płci męskiej
            w literaturze światowej. I demonicznie sekssssowni bohaterowie filmowi -
            Malkovich, Fiennes i ... otóż to - kto pomoże???
            • Gość: ae Re: yes yes yes!!! IP: *.acn.pl 10.06.03, 09:31
              Gość portalu: juna napisał(a):

              > Valmont, Heathcliff, Robert d'Artois - yes, yes, yes!!! I niekoniecznie z
              uwagi na odpowiedzialność, uczciwość i co tam jeszcze, o nie (zwłaszcza jeśli
              moje trzy wykrzykniki potraktować jako symboliczny cytat z zupełnie innego
              filmu amerykańskiego. Symboliczny podkreślam!:))))))))))))

              :)))

              > I demonicznie sekssssowni bohaterowie filmowi -
              > Malkovich, Fiennes i ... otóż to - kto pomoże???

              ...Jean Piat?


              :-)
              • Gość: juna Re: Jean Piat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.03, 09:43
                Gość portalu: ae napisał(a):

                > Gość portalu: juna napisał(a):
                >
                > > Valmont, Heathcliff, Robert d'Artois - yes, yes, yes!!! I niekoniecznie z
                > uwagi na odpowiedzialność, uczciwość i co tam jeszcze, o nie (zwłaszcza jeśli
                > moje trzy wykrzykniki potraktować jako symboliczny cytat z zupełnie innego
                > filmu amerykańskiego. Symboliczny podkreślam!:))))))))))))
                >
                > :)))
                >
                > > I demonicznie sekssssowni bohaterowie filmowi -
                > > Malkovich, Fiennes i ... otóż to - kto pomoże???
                >
                > ...Jean Piat?
                >
                >
                > :-)

                Skoro tak rzeczesz:) Pozdrawiam!
                • Gość: ae Re: Jean Piat IP: *.acn.pl 10.06.03, 10:01
                  Robert - wlasnie go sobie dokladnie przypomnialam:

                  "Wszedl czlowiek o wzroscie szesciu stop, o udach jak pnie debu, piesciach
                  jak maczugi. Jego czerwone buty z kordobanskiej skory byly nie oczyszczone,
                  zbrukane resztkami blota; oponcza, zwisajaca mu z ramion, tak obszerna,
                  ze moglaby pokryc loze. Dodac mu tylko sztylet u boku, a zdawaloby sie,
                  ze rusza na wyprawe zbrojna. Ledwo sie zjawil, a wszystko wokol wydawalo sie
                  slabe, watle, kruche. Podbrodek mial kragly, nos krotki, szczeke szeroka,
                  potezny tors."

                  "Wybuchnal smiechem, az zadrzaly szyby."

                  "...ciskal sie, gestykulowal, chodzil, az drzala podloga, lopotal polami
                  oponczy."

                  "Pachnial lasem, skora, koniem i zbroja. (...) Byl prawdziwym mezczyzna,
                  brutalnym i gwaltownym samcem o goracym oddechu."


                  Nie mam sily, zeby krzyknac 'yes!'. To dla mnie chyba za duzo :) Nie wiem, jak
                  Jean Piat mogl udzwignac te role...

                  Coz, wracam w 'spokojniejsze' rejony - do Newlanda Archera
                  ("Wiek niewinnosci") --> P.S. Daniel Day-Lewis!!!


                  pozdrawiam :-)
                  • Gość: ula Re: Daniel IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.06.03, 22:18
                    Ludzie, jak mozna bylo zapomniec o Newlandzie Archerze,a wlasciwie o
                    Danielu,bo to dzieki niemu ta postac jest tak wyjatkowa(niestety ksiazki
                    jeszcze nie czytalam,ale ciezko mi ja zdobyc)
                    • Gość: ae Re: Daniel IP: *.acn.pl 11.06.03, 09:55
                      Gość portalu: ula napisał(a):

                      > Ludzie, jak mozna bylo zapomniec o Newlandzie Archerze,a wlasciwie o
                      > Danielu,bo to dzieki niemu ta postac jest tak wyjatkowa(niestety ksiazki
                      > jeszcze nie czytalam,ale ciezko mi ja zdobyc)

                      "Wiek niewinnosci" - najpierw ogladalam, potem czytalam. :)
                      Daniel jako Newland - jedyny.
                  • Gość: juna Re: Jean Piat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.03, 23:05
                    Gość portalu: ae napisał(a):

                    > Robert - wlasnie go sobie dokladnie przypomnialam:
                    >
                    > "Wszedl czlowiek o wzroscie szesciu stop, o udach jak pnie debu, piesciach
                    > jak maczugi. Jego czerwone buty z kordobanskiej skory byly nie oczyszczone,
                    > zbrukane resztkami blota; oponcza, zwisajaca mu z ramion, tak obszerna,
                    > ze moglaby pokryc loze. Dodac mu tylko sztylet u boku, a zdawaloby sie,
                    > ze rusza na wyprawe zbrojna. Ledwo sie zjawil, a wszystko wokol wydawalo sie
                    > slabe, watle, kruche. Podbrodek mial kragly, nos krotki, szczeke szeroka,
                    > potezny tors."
                    >
                    > "Wybuchnal smiechem, az zadrzaly szyby."
                    >
                    > "...ciskal sie, gestykulowal, chodzil, az drzala podloga, lopotal polami
                    > oponczy."
                    >
                    > "Pachnial lasem, skora, koniem i zbroja. (...) Byl prawdziwym mezczyzna,
                    > brutalnym i gwaltownym samcem o goracym oddechu."
                    >
                    >
                    > Nie mam sily, zeby krzyknac 'yes!'. To dla mnie chyba za duzo :) Nie wiem,
                    jak
                    > Jean Piat mogl udzwignac te role...

                    Dzięki ae za przypomnienie. Mmmm... Dlaczego TVP nie powtórzy tego serialu???
                    Gorsze rzeczy powtarzają. Na szczęście zawsze mogę sobie poczytać...
                    >
                    > Coz, wracam w 'spokojniejsze' rejony - do Newlanda Archera
                    > ("Wiek niewinnosci") --> P.S. Daniel Day-Lewis!!!

                    Coż, czytałam i oglądałam to dawno (acz nie dawniej niż Królów Przekletych).
                    Zdecydowanie Robert Artois/Jean Piat przed Newlandem Archererem/DD Lewisem.
                    Bardzo zdecydowanie. Najbardziej:)
                    >
                    >
                    > pozdrawiam :-)

                    pozdrawiam zwrotnie:)))
            • Gość: ae Re: yes yes yes!!! IP: *.acn.pl 10.06.03, 11:26
              Gość portalu: juna napisał(a):

              > Valmont, Heathcliff, Robert d'Artois - yes, yes, yes!!!
              > I demonicznie sekssssowni bohaterowie filmowi -

              Yes!!!... dla wszystkich!
              Szczegolnie jednak dla wicehrabiego de Valmont...

              Malkovich wspaniale wcielil sie rowniez w role innego ksiazkowego bohatera -
              niepokojaco interesujacego - Gilberta Osmonda ("Portret damy")...
              • hania_76 Re: yes yes yes!!! 10.06.03, 22:21
                Gość portalu: ae napisał(a):

                >
                >
                > Malkovich wspaniale wcielil sie rowniez w role innego ksiazkowego bohatera -
                > niepokojaco interesujacego - Gilberta Osmonda ("Portret damy")...

                Rzeczywiście, zagrał wspaniale - nie potrafię inaczej sobie wyobrazić Osmonda
                niż jako Malkovicha. Ale sam Osmond... BRRRRRRRRRRRRRRR!!!!
                • Gość: juna Re: yes yes yes!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.03, 23:14
                  hania_76 napisała:

                  > Gość portalu: ae napisał(a):
                  >
                  > >
                  > >
                  > > Malkovich wspaniale wcielil sie rowniez w role innego ksiazkowego bohatera
                  > -
                  > > niepokojaco interesujacego - Gilberta Osmonda ("Portret damy")...
                  >
                  > Rzeczywiście, zagrał wspaniale - nie potrafię inaczej sobie wyobrazić Osmonda
                  > niż jako Malkovicha. Ale sam Osmond... BRRRRRRRRRRRRRRR!!!!

                  Dla mnie z kolei Valmont na zawsze pozostanie Malkovichem. Jest klasą sam dla
                  siebie. Timothy Dalton (?) w filmie "Valmont" był w stosunku do niego zupełnie
                  bezbarwny, podobnie zresztą jak Anette Bening w roli markizy w porównaniu z
                  Glenn Close. Ten duet - JM+GC - to rewelacja, jak zresztą cały film; jeden z
                  moich naj...naj...naj...Za wszystko. Malkovich stworzył też doskonały duet z
                  Debra Winger w "Pod osłoną nieba" i "Pięknym przedmiocie pożądania" z Andie
                  McDowell. Po prostu ma osobowość.


                  • Gość: ae Re: Malkovich IP: *.acn.pl 11.06.03, 10:03
                    Gość portalu: juna napisał(a):

                    > Dla mnie z kolei Valmont na zawsze pozostanie Malkovichem. Jest klasą sam
                    > dla siebie.

                    Mysle i czuje tak samo :)
                    Malkovich jest niesamowity; dzieki niemu postaci literackie zyja w dwojnasob.

                    Slysze jeszcze ten glos:
                    ('NZ'): "It's beyond my control."
                    ('PD'): "I'm absolutely in love with you..."


                    :-)



                    • Gość: juna Re: Malkovich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.03, 09:01
                      >
                      > Slysze jeszcze ten glos:
                      > ('NZ'): "It's beyond my control."
                      > ('PD'): "I'm absolutely in love with you..."
                      >
                      > Taaak. A pamiętasz, ta kwestia została wykorzystana w jakiejś nie najlepszej
                      piosence (to tak a propos naszych wątków literackich (i filmowych) w muzyce).
                      Za nic sobie nie przypomnę w jakiej niestety. Pozdrawiam słonecznie!
                      >
                      >
                      >
                      >
                      • Gość: ae Re: Malkovich IP: *.acn.pl 12.06.03, 10:41
                        Gość portalu: juna napisał(a):

                        >> "It's beyond my control."

                        > Taaak. A pamiętasz, ta kwestia została wykorzystana w jakiejś
                        > nie najlepszej piosence (to tak a propos naszych wątków literackich
                        > (i > filmowych) w muzyce). Za nic sobie nie przypomnę w jakiej niestety.

                        Ja tez nie moglam... bo z calej piosenki pamietalam tylko ten (jedyny) glos :)
                        Poszperalam w internecie i znalazlam niejaka Mylene Farmer
                        i jej piosenke "Beyond my control". Moze to ta?

                        > Acz nie mogę się mienić 100% wielbicielką pana JM, bo nie widziałam
                        > np. "Being John Malkovich". A Ty?

                        :) Tez nie jestem 100-procentowa, bo tego filmu nie widzialam (jeszcze)...


                        pozdrawiam rownie slonecznie
                    • Gość: juna Re: Malkovich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.03, 09:03
                      Acz nie mogę się mienić 100% wielbicielką pana JM, bo nie widziałam np. "Being
                      John Malkovich". A Ty? Podobało Ci się?
                • Gość: ae Re: Osmond IP: *.acn.pl 11.06.03, 09:59
                  hania_76 napisała:

                  > Rzeczywiście, zagrał wspaniale - nie potrafię inaczej sobie wyobrazić
                  > Osmonda niż jako Malkovicha. Ale sam Osmond... BRRRRRRRRRRRRRRR!!!!


                  Tak, brr! :-)
                  niepokojaco interesujacy - na poczatku
                  po slubie - niepokojaco... straszny

                  :) tak to czasami bywa :)
          • Gość: mona Re: Wspaniali, interesujący IP: *.ptr.net.pl / 192.168.2.* 16.07.03, 16:17
            a skąd jest d'Artois?
      • Gość: Kajka Re: Wspaniali, interesujący mężczyźni w literatur IP: *.dialup.medianet.pl 23.06.03, 18:24
        nic dodać nic ująć:)
        mój ideał...ten który był tak zimny że musiał spłonąć:) ach tak to już jest.
        poza tym:lavrans, kurtz z jądra ciemności, wokulski, horacy z hamleta.
    • Gość: ae Re: Wspaniali, interesujący mężczyźni w literatur IP: *.acn.pl 05.06.03, 15:58
      Moim ulubiencem jest tez Klaudiusz z powiesci Gravesa.
      Dobry, madry, uczciwy... A czyz nie zaradny, skoro udalo mu sie
      'przechytrzyc' Liwie i przezyc? (nawet zostac cesarzem, choc to
      raczej niechcacy).

      Derek Jacobi jako filmowy Klaudiusz jest bardzo 'w moim typie'...
    • hania_76 Re: Wspaniali, interesujący mężczyźni w literatur 05.06.03, 16:10
      1. Stanisław Wokulski (B. Prus "Lalka"),
      2. Bogumił Niechcic (M. Dąbrowska "Noce i Dnie")
      3. Książę Myszkin (F. Dostojewski "Idiota")
      4. Korowiow (M. Bułhakow "Mistrz i Małgorzata")
      5. Rhett Butler (M. Mitchell "Przeminęło z Wiatrem")
      6. Książę Salina (T. di Lampedusa "Lampart")
      • taaniej Re: Wspaniali, interesujący mężczyźni w literatur 06.06.03, 12:05
        z Twojej listy wybieram Niechcica. Świetny facet. Opoka.
        Eech, gdzie ci mężczyźni...
        • Gość: ae Re: Wspaniali, interesujący mężczyźni w literatur IP: *.acn.pl 06.06.03, 12:49
          taaniej napisała:

          > z Twojej listy wybieram Niechcica. Świetny facet. Opoka.
          > Eech, gdzie ci mężczyźni...

          Ech, gdzie... to prawda :)
          Z kolei Niechcic polaczyl mi sie w jedno z Binczyckim - male jego zdjecie
          z "Pana Tadeusza" wisi nad moim lozkiem.
          • hania_76 Re: Wspaniali, interesujący mężczyźni w literatur 06.06.03, 12:56
            Jestem wielką fanką Bogumiła Niechcica i uważam go za wspamoałego faceta,
            którego przez całe życie nikt nie doceniał, a on i tak do końca zachował
            godność, życzliwość do świata i miłość do swojej żony-histeryczki-
            hipochondryczki-furiatki.
            Myślę, że Bogumił Niechcic jest supermenem literatury polskiej :-)
    • Gość: emcia Re: Wspaniali, interesujący mężczyźni w literatur IP: *.icpnet.pl 05.06.03, 16:12
      Hm, zdaje się, że moja lista bedzie długa...hehe ;-)
      Z lektur dziecięcych - Winnetou i Włóczykij - pierwszy wspaniały, drugi
      interesujący ;-)
      A potem ulubieńców było wielu: Atos, Bohun (WYŁĄCZNIE w wersji ksiązkowej,
      filmowa odpada), Hamlet, Sherlock Holmes - absolutnie urocza postać, pan
      Rochester z "Jane Eyre", Ramzes z "Faraona", lubię też Eliasza z "Bohini", ale
      raczej zakwalifikowałabym go jako sympatycznego, nie jako wspaniałego i
      interesującego:)
      Na razie tyle mi przyszło do głowy...hm, jednak nie tak wiele, ale jeszcze mi
      się przypomną...

      A co do Soamesa Forsyte'a - to, bez urazy, niestety też się nie zaliczam do
      jego fanek, troszkę mdły mi się zawsze wydawał :( Nie jako postać, ale jako
      mężczyzna ;-)
      • Gość: Anna Re: Wspaniali, interesujący mężczyźni w literatur IP: *.uk.ihost.com 06.06.03, 19:40
        Jesli mowa o Forsytheach, to ja wole Jona -syna, drugiego meza Ireny.
    • Gość: ae Re: Wspaniali, interesujący mężczyźni w literatur IP: *.acn.pl 05.06.03, 16:36
      Wujaszek Wania i Martin Eden...
    • Gość: Inguna Re: Wspaniali, interesujący mężczyźni w literatur IP: *.zicom.pl 05.06.03, 16:45
      Olaf syna Auduna...
      • Gość: ZZ3 Re: Wspaniali, interesujący mężczyźni w literatur IP: *.physics.uoguelph.ca 06.06.03, 01:19
        I Szymon syn Andrzeja...
    • Gość: kubu Re: Wspaniali, interesujący mężczyźni w literatur IP: *.chello.pl 05.06.03, 17:47
      vicehrabia de Valmont (Niebezpieczne zwiazki)
      Hrabia Monte Christo (ciekawe czy zgadniecie z jakiej powiesci) ;-)
      Petroniusz (Quo vadis)
      Geralt z Rivii (saga o Wiedzminie)
      Tyler Durdan (Fight Club)
      Jay Gatsby (Wielki Gatsby)
      • yagnieszka Re: Wspaniali, interesujący mężczyźni w literatur 05.06.03, 21:16
        No i jeszcze przypomnial mi sie Adas czyli "Szatan z siodmej klasy" zakochany w
        pannie Wandzi, ktora miala fiolkowe oczy.
        Poza tym wiekszosc mezczyzn Conrada, Hemigwaya i Remarqua - dlugo by wymieniac
        ale kazdy z krwi i kosci, sexy i z charakterem.
    • Gość: ryża małpa Re: Wspaniali, interesujący mężczyźni w literatur IP: *.lublin.mm.pl 05.06.03, 22:55
      Azriel z "dworu " Singera - bardzo złożona osoba
      Gatsby - nie dośc że piękny i romantycznby to jeszcze miliner :-)
      Ten facet ( zapomniałam jak u tam było ) z "Emmy" jane Austen
      Duet Naptha & Settembrini
      • noida Oficjalnie protestuję! 06.06.03, 00:27
        Oficjalnie protestuję przeciwko temu wątkowi, jako autorka wątku
        inspirującego! Mój wątek miał na celu zaprezentowanie wspaniałych kobiet w
        literaturze, ponieważ wspaniałe kobiety w literaturze są rzadkością i cenną
        perłą! A tymczasem mężczyzn są całe masy, rzesze, miliony, cała literatura
        jest pełna wspaniałych mężczyzn, mężczyzn dzielnych, mądrych, sprawiedliwych,
        zmęczonych, zastanowionych, refleksyjnych, dumnych, kochających i kochanych.
        Już w tych 14 wypowiedziach pojawia się "i można by tak dalej wymieniać".
        Właśnie o to chodzi! Mężczyzn można by wymieniać prawie w nieskończoność, a
        kobiety? Sama dwa dni myślałam, zanim wymyśilłam raptem dwie kobiece postaci!
        Szukajmy tego co cenne! Zdobądźmy się na odrobinę wysiłku intelektualnego a
        nie idźmy na łatwiznę biorąc, co nam pod nos podają! Przegrzebmy archiwa,
        wczujmy się i dajmy sobie spokój z mężczyznami. Zwłaszcza, żeśmy kobiety.
        • Gość: kubu Re: Oficjalnie protestuję! IP: *.chello.pl 06.06.03, 03:09
          oj
          a co to za tony?
          chyba zyjemy w wolnym kraju, prawda?
          nie cierpie takiego targowania sie podlewanego bezmyslnym feministycznym sosem
          :-/


          > Szukajmy tego co cenne! Zdobądźmy się na odrobinę wysiłku intelektualnego a
          > nie idźmy na łatwiznę biorąc, co nam pod nos podają! Przegrzebmy archiwa,
          > wczujmy się i dajmy sobie spokój z mężczyznami. Zwłaszcza, żeśmy kobiety.

          Odpowiem Ci jednym cytatem z Germaine Greer (wiesz chociaz kto to jest?)
          "The opposite to patriarchy is not matriarchy but fraternity."
          warte przemyslenia :-)


          a poza tym, jezeli naprawde myslalas dwa dni i wymyslilas az DWIE postacie, to
          podziwiam odwage, albo bezmyslnosc, potrzebne zeby sie do tego przyznac. bo to
          chyba znaczy, ze Ty nic nie czytasz :-///
          a szkoda...
          • Gość: che proponuję IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.06.03, 08:15
            proponuję pogodzic oba wątki
            kobieta i mężczyzna razem?
            czyli najciekawsze związki damsko-męskie w literaturze
            • Gość: tea_time Re: proponuję IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.06.03, 08:54
              o właśnie.
              Przeglądałam obydwa wątki. Często są wymieniani mężczyźni i kobiety z tej
              samej książki(np. pan Rochester i Jane Eyere z "Dziwnych losów Jane Eyere).
              Większość bohaterów Jane Austen(też razem), a szczególnie E.Bennet i pan Darcy.
              pzdr
              • monikate Re: proponuję 06.06.03, 09:24
                Noido, masz trochę racji, nie przeczę! Najlepiej pogodzić oba wątki.
                A co do Soamesa Forsyte'a (akurat przeglądam sobie kolejny raz "Sagę")-b.
                proszę o uważniejsze przyjrzenie się tej postaci... Facetowi brakowało tzw.
                szarmu i nie promieniował zbytnio urokiem osobistym. Taki typowy Anglik. Ale:
                uczciwy, odpowiedzialny, wszyscy psy na nim wieszali, ale jak coś nie tak się
                działo-to po radę i pomoc waliło się do Soamesa jak w dym! Baaardzo oddany
                ojciec. Wrażliwy na piękno )kolekcjonowanie obrazów; nie mówcie tylko, że
                robił to wyłącznie dla kasy!). Konkretny, skuteczny w działaniu. Nigdy nie
                wysuwal się na plan pierwszy, może dlatego ta postać jest tak często
                niedoceniana.
                • monikate Re: proponuję 06.06.03, 09:28
                  Oczywiście, Rhett Butler+ Scarlett=superpara
                  Pan Darcy i Elisabet Bennett.
                  Wicehrabia de Valmont(intrygujący jako postać literacka, niemniej na co dzień
                  mieć z nim do czynienia... nie... zbyt słaby charakter).
                  Pułkownik Brandon z "Rozważnej i romantycznej" J. Austen.
                  Stanisław Wokulski! Ignacy Rzecki!
                • Gość: ae Soames IP: *.acn.pl 06.06.03, 09:39
                  monikate napisała:

                  > A co do Soamesa Forsyte'a (akurat przeglądam sobie kolejny raz "Sagę")-b.
                  > proszę o uważniejsze przyjrzenie się tej postaci... Facetowi brakowało tzw.
                  > szarmu i nie promieniował zbytnio urokiem osobistym. Taki typowy Anglik.
                  Ale:
                  > uczciwy, odpowiedzialny, wszyscy psy na nim wieszali, ale jak coś nie tak
                  się
                  > działo-to po radę i pomoc waliło się do Soamesa jak w dym! Baaardzo oddany
                  > ojciec. Wrażliwy na piękno )kolekcjonowanie obrazów; nie mówcie tylko, że
                  > robił to wyłącznie dla kasy!). Konkretny, skuteczny w działaniu. Nigdy nie
                  > wysuwal się na plan pierwszy, może dlatego ta postać jest tak często
                  > niedoceniana.

                  :) To wszystko prawda, bylo w nim duzo interesujacych, nawet pieknych rysow.
                  Co mnie do niego zniechecalo, to fakt, ze tak bardzo byl "posiadaczem"...
                  Ale od pewnego wieczoru, kiedy postanowil w szczegolny sposob 'skorzystac ze
                  swoich praw', stracil w moich oczach wszystko, niestety.
                  • monikate Re: Soames 06.06.03, 09:46
                    Nie było to piękne, fakt. Można jednak zrozumieć-poniosły go rozpacz i nerwy.
                    Działanie w tzw. afekcie. Zauważ, że nigdy później nie zrobił czegoś
                    wstrętnego. W ogóle-Soames szlachetnieje z wiekiem. Oj, nie on jeden
                    jest "posiadaczem"! Przynajmniej posiada uczciwie.. (pomijam tu jego związek z
                    Ireną). A zauważ jeszcze, jak potem dorzuca się do różnych celów
                    dobroczynnych, jak dba o córkę... Ja b. lubię Soamesa.
                    • Gość: ae Re: Soames IP: *.acn.pl 06.06.03, 09:52
                      monikate napisała:

                      > Zauważ, że nigdy później nie zrobił czegoś wstrętnego. W ogóle-Soames
                      > szlachetnieje z wiekiem.
                      >A zauważ jeszcze, jak potem dorzuca się do różnych celów
                      > dobroczynnych, jak dba o córkę... Ja b. lubię Soamesa.

                      :) Ja tez go jednak troche lubie - im dalej w glab sagi, tym bardziej... :)
    • Gość: Druss Re: Wspaniali, interesujący mężczyźni w literatur IP: 81.210.23.* 06.06.03, 15:49
      Jako mężczyzna może nie powiniennem w ogóle zabierać głosu, ale:
      Jaime Astarloa, najlepszy fechtmistrz w Madrycie... ("Fechtmistrz" Arturo
      Perez-Reverte'a)

      Ukłony,
      Druss
      • yagnieszka Re: Wspaniali, interesujący mężczyźni w literatur 06.06.03, 16:16
        Gość portalu: Druss napisał(a):

        > Jako mężczyzna może nie powiniennem w ogóle zabierać głosu, ale:
        > Jaime Astarloa, najlepszy fechtmistrz w Madrycie... ("Fechtmistrz" Arturo
        > Perez-Reverte'a)
        >
        > Ukłony,
        > Druss

        No i dzieki skojarzeniom brzmieniowym przypomnial mi sie Sztukmistrz z Lublina,
        bo jakze by nie - ojciec dzieciom, maz, kochanek, artysta, rzemieslnik...
        • hania_76 Ojciec dzieciom? 06.06.03, 16:22
          yagnieszka napisała:

          >
          > No i dzieki skojarzeniom brzmieniowym przypomnial mi sie Sztukmistrz z
          Lublina,
          >
          > bo jakze by nie - ojciec dzieciom, maz, kochanek, artysta, rzemieslnik...

          Hm... A czyim ojcem był Sztukmistrz z Lublina? Nie miał dzieci z żoną. Z
          kochanką chyba też nie (żadną z kochanek, dla ścisłości)...

      • hania_76 Re: Wspaniali, interesujący mężczyźni w literatur 06.06.03, 16:17
        Gość portalu: Druss napisał(a):

        > Jako mężczyzna może nie powiniennem w ogóle zabierać głosu, ale:
        > Jaime Astarloa, najlepszy fechtmistrz w Madrycie... ("Fechtmistrz" Arturo
        > Perez-Reverte'a)
        >
        > Ukłony,
        > Druss

        Ach, to prawda! Jaime Astarola był wspaniały - mój ulubiony bohater APR.
        • noida O protescie. 06.06.03, 20:41
          Do pani, która skrytykowała mój prostest- proszę uprzejmie o przeczytanie go
          jeszcze raz, ale nie jako zjadliwy manifest feministyczny, tylko jako na poły
          ironiczną wypowiedź.

          Dla ogólnej informacji- wizja stworzenia wątku o wspaniałych parach bardzo mi
          się podoba :-)
          • hania_76 Ale to nie ja!! 06.06.03, 20:55
            To nie ja protestowałam :-)
            • Gość: kubu Re: Ale to nie ja!! IP: *.chello.pl 07.06.03, 01:50
              to ja protestowałEM :-)
              • noida A to przepraszam. 07.06.03, 01:54
                Za pomylenie płci. O to tak łatwo w internetowym świecie.

                PS. I jak, czy po ponownym przeczytaniu mojego posta dalej żywi pan tak
                wielkie obiekcje?
                • Gość: kubu Re: A to przepraszam. IP: *.chello.pl 07.06.03, 11:50
                  nie ma sprawy :-)
                  niemniej ja po dwoch semestrach gender studies wszedzie widze dyskryminacje i
                  opresje :-)
                  i to w kazdym kierunku
                  dlatego bede bronil jako ten Zawisza naszych niepokalanych bohaterow meskich :-)
      • Gość: juna Re: Wspaniali, interesujący mężczyźni w literatur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.03, 09:02
        Wpisałam się wyżej, ale przypomniałeś mi Drussie bohaterów APR - ów templariusz
        toczący swoja ostatnią bitwę...hmmm...nader uwodzicielski...mimo, że
        sprzeniewierzył się ślubom...a może dlatego?...zresztą trudno pewnie byłoby
        oprzeć się takiej kobiecie jak M.(Mercedes??? imion nie pomnę)
        • Gość: Druss Re: ksiądz Lorenzo Quart IP: 81.210.23.* 12.06.03, 11:10
          Witaj,
          Uwodzicielski dzięki złamaniu ślubów??
          Ciekaw byłbym w takim razie Twojej opinii o ojcu Emilio Sandozie z
          powieści "Wróbel"...
          Ukłony,
          Druss
          • czarowny_kwiecien Re: ksiądz Lorenzo Quart 23.06.03, 18:50
            Druss, dziekuje za przypomnienie o ojcu Sandozie,
            najbardziej chyba pociagajacym fizycznie i intelektualnie
            jezuicie literatury :)

            Czytajac "Wrobla" mozna sie nim zauroczyc powoli
            i skutecznie, podazajac sladami Sophii Mendes.

            Przy "Dzieciach Boga" mialam pewnosc, ze chcialabym
            mu oddac swinke morska pod opieke, ugotowac makaron
            i czekac cale zycie az wroci z Rakhatu :)

            Co do zlamania slubow, z Emiliem to inna sprawa.
            nie zrobil tego przeciez dla kobiety, lecz dlatego,
            ze zawalil mu sie swiat.
            Zreszta, po co ja to opowiadam, czytales na pewno :)

            Pozdrawiam.

    • Gość: Blue Valentine Re: Wspaniali, interesujący mężczyźni w literatur IP: *.gorzow.mm.pl 07.06.03, 18:28
      1. Yossarian - "Paragraf 22"
      2. Ravik - "Luk triumfalny"
      3. Corso - "Klub Dumas'
      4. Humbert Humbert - "lolita"
      5. Garp - "Swiat wg Garpa"
    • mika_p Re: Wspaniali, interesujący mężczyźni w literatur 08.06.03, 12:33
      Petroniusz z "Quo vadis" - za to, że jest inteligentny, cyniczny i zimny, ale w
      najgorszych kłopotach jest jedyną pewną opoką, a tak w ogóle kocha mocno i
      gorąco.
      Rhett Butler, "Przeminęło z wiatrem" - za co samo.

      Robert J. Cole z "Medicusa" - za ideały i konsekwencję w dążeniu do spełnienia
      go, odwagę i brak uprzedzeń.

      Ech, staram się być obiektywna i nie pisać o tych, którzy nie są wspaniali,
      chociaż poruszają moje serce; z drugiej strony, jak ominąć tych, co mnie nie
      ruszają, a są wspaniali ? Choćby była miłość mojego życia, Winnetou -
      obiektywnie, idealny mężczyzna. To wcale nie taki łatwy wątek.
      • Gość: ae Re: Wspaniali, interesujący mężczyźni w literatur IP: *.acn.pl 08.06.03, 12:49
        mika_p napisała:

        > Ech, staram się być obiektywna i nie pisać o tych, którzy nie są wspaniali,
        > chociaż poruszają moje serce; z drugiej strony, jak ominąć tych, co mnie nie
        > ruszają, a są wspaniali ?

        Moze warto byc subiektywnym?... ci, ktorzy poruszaja moje serce, sa wspaniali;
        ci, ktorzy nie poruszaja, choc 'obiektywnie' ... itd. -
        - wspanialymi po prostu nie sa :)

        • monikate Re: Wspaniali, interesujący mężczyźni w literatur 09.06.03, 12:18
          O nieba! Zapomniałam! Oczywiście, że Petroniusz, oczywiście takoż Rhett Butler.
          • julla Re: Wspaniali, interesujący mężczyźni w literatur 10.06.03, 22:56
            Al "Ptasiek"
            Adam Trask "Na wschód od Edenu"
            Szymek Pietruszka "Kamień na kamieniu"
            - moi ulubieńcy, nie są to żadni herosi ani romantyczni kochankowie
            ale wydają mi się tacy 'prawdziwi', ludzcy, barwni i "z jajem":))
            • karmilla Re: Wspaniali, interesujący mężczyźni w literatur 11.06.03, 10:28
              O'Braien z 1984
        • Gość: ae Re: Wspaniali, interesujący mężczyźni w literatur IP: *.acn.pl 11.06.03, 17:28
          No i tak zupelnie subiektywnie:

          Pewien bohater pewnego romansu - ale nie wysoki i przystojny; owszem, maly,
          chudy, mimo ze mlody, to pomarszczony, wiecznie mrugajacy bezbarwnymi rzesami.
          'Uwodzacy' wesoloscia, ironicznym poczuciem humoru, pod ktorymi skrywal
          dobroc, madrosc, szlachetnosc.

          Wedlug mnie byl to 'dobry' romans i 'dobry' bohater romansu - pod koniec
          ksiazki bylam w nim rownie zakochana jak bohaterka :)

          Zdaje sie, ze tytul brzmial: "Szlakiem orla", ale nie jestem pewna, autorki
          nie pamietam, za to Nicka - TAK!


        • mika_p Re: Wspaniali, interesujący mężczyźni w literatur 11.06.03, 21:47
          Gość portalu: ae napisał(a):

          > mika_p napisała:
          >
          > > Ech, staram się być obiektywna i nie pisać o tych, którzy nie są wspaniali
          > ,
          > > chociaż poruszają moje serce; z drugiej strony, jak ominąć tych, co mnie n
          > ie
          > > ruszają, a są wspaniali ?
          >
          > Moze warto byc subiektywnym?...


          No to Atos muszkieter - porusza serce, ale w związku z nim być bym nie chciała.
          A z wymienionymi wcześniej to mogę sobie wyobrazić, jesli nie całe życie, to
          chociaż kawałek.
    • Gość: J. pan Bennet IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.06.03, 10:16
      Tak,wczoraj znów wrócilam do "Dumy..." zeby rozkoszowac sie ta postacia,
      rzeczywiscie jest niepowtarzaly,szkoda ze jest go dosyc malo w calej
      powiesci,ale jego dialogi z zona,a takze ostatni liscik do p.Collinsa sa
      mistrzowskie!!!!
      Swoja droga, zastanawiam sie czy w innych powiesciach Austen ten sa takie
      oryginaly??
    • Gość: brunosch Geralt z Rivii IP: 217.11.133.* 16.06.03, 13:40
      Dziwne, że nikt jeszcze o nim nie wspomniał. Geralt jest jedną z lepiej
      napisanych postaci literackich (o filmie zapomnijmy jak najszybciej) zarówno
      inteligentny, dowcipny, jednocześnie pełen rozterek.
      • Gość: olka Re: Geralt z Rivii IP: *.kutno.mediaclub.pl 24.07.03, 16:06
        Gość portalu: brunosch napisał(a):

        > Dziwne, że nikt jeszcze o nim nie wspomniał. Geralt jest jedną z lepiej
        > napisanych postaci literackich (o filmie zapomnijmy jak najszybciej) zarówno
        > inteligentny, dowcipny, jednocześnie pełen rozterek.

        i jeszcze niezawodny i niezastąpiony wampir Regis z sagi, eh, czemu tacy
        mężczyźni nie isnieją????
    • Gość: Escarlata Re: Wspaniali, interesujący mężczyźni w literatur IP: *.pik-net.pl 17.06.03, 11:40
      Dodaję od siebie:
      1. Martin Eden
      2. Książę Bołkoński
      3. Horacio Oliveira
      4. Erlend syn Mikołaja
      (kolejność przypadkowa). Uzasadnień nie będzie, bo mężczyzn kocha się bez
      uzasadnień ;)
      • Gość: Senin Re: Wspaniali, interesujący mężczyźni w literatur IP: 144.134.77.* 17.06.03, 12:13
        Woland z "Mistrza i Malgorzaty" - nie pyatjcie dlaczego. Musialabym po raz 5-
        ty zajrzec do ksiazki..

        ale tez: "Cenię dobroć charakteru idącą w parze z
        odpowiedzialnością, uczciwością i zaradnością... "
    • Gość: mag Re: Wspaniali, interesujący mężczyźni w literatur IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.03, 00:10
      ja kocham pana Tomasza... niezapomniane przeżycia. :-) Pan Samochodzik forever
      • trotula Re: Wspaniali, interesujący mężczyźni w literatur 21.06.03, 12:01
        Yossarian - czytając Paragraf prawie się zakochałam.
        Horacio i Traveler -sam Horacio nieco mnie irytował swoim podejściem
        do Magi, ale jego prostowanie gwoździ i dialogi z Travelerem to mistrzostwo
        świata.
        I jeszcze wzruszał mnie Eryk ['Eryk Promiennooki' Haggarda]
        -waleczny, stanowczy i czuły :)
    • Gość: maryla Re: Wspaniali, interesujący mężczyźni w literatur IP: *.eranet.pl 08.07.03, 14:10
      ks Lorenzo ach, brak mi slow az do 560 str mialam b. przyjemne dreszcze i oczywiscie GERALT, ten prawdziwy a nie a la Zebrowski brrrr.......
    • Gość: Martyna Re: Wspaniali, interesujący mężczyźni w literatur IP: *.przemysl.sdi.tpnet.pl 08.07.03, 20:03
      Horacio Oliveira z "Gry w klasy" - za skomplikowaną psychikę
      Maciek z "Popiołu i diamentu" - za wrażliwość
      Woland z "Mistrza i Małgorzaty" - taki dosyć diaboliczny :)
      Atanazy Bazakbal z "Pożegnania jesieni" - w sumie nie wiem, za co...
    • Gość: Martyna Re: Wspaniali, interesujący mężczyźni w literatur IP: *.przemysl.sdi.tpnet.pl 13.07.03, 17:49
      Zapomniałam o Bohunie i Don Kichocie :)).
    • lucja2003 Re: Wspaniali, interesujący mężczyźni w literatur 13.07.03, 22:48
      Atticus
      Heathcliff
      Gilbert
      Tatuś ze "Śmierci pięknych saren" Pavla
      Ojciec Borejko, Prof. Dmuchawiec
      Denys Finch-Hatton
      Tatuś Muminka, Włóczykij
    • agata_edziecko Re: Wspaniali, interesujący mężczyźni w literatur 15.07.03, 16:50
      Pamięć mnie zawodzi co do imion, ale spróbuję opisowo:
      1. główny bohater z "A lasy wiecznie śpiewają"
      2. facet głównej bohaterki z "Błękitnego zamku" Lucy M. Montgomery
      3. Gilbert Blythe z "Ani" tejże
      4. pomyślę jeszcze
    • aise rhett butler i chrabia monte christo (n/txt) 16.07.03, 18:13
    • lucja2003 Re: Wspaniali, interesujący mężczyźni w literatur 17.07.03, 21:01
      Właśnie,Edward! (tak sie nazywa facet Joanny z "Błękitnego zamku", tzn nie
      facet, ale mąż). Jak mogłam o nim zapomnieć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka