05.06.07, 11:05
Śniło mi się, że byłam w mieszkaniu profesora Nycza i dopytywałam go
nachalnie, czy tłumaczenia Stillera wierszy Brechta w tomiku "Rekin zęby ma na
wierzchu" są rzeczywiście kiepskie, czy tylko tak mi się wydaje. Pytając,
rozglądałam się nerwowo za profesor Burzyńską, która w tym śnie była żoną
Nycza, bo uznałam że ona będzie dla mnie większym autorytetem w tej kwestii.
Burzyńskiej nie było, Nycz przyznał mi rację, obudziłam się z poczuciem
spełnionego wobec siebie filologicznego obowiązku.
A "Rekin" mi się również na jawie wcale nie podoba.
A nie czytałam przedtem Brechta nigdy nic,
Od czego zacząć żeby się zachęcić?
I czy sądzicie że Burzyńska by powiedziała że Libera lepiej tłumaczy Brechta
niż Stiller?
Głowa pęka od pytań.
Obserwuj wątek
    • sutekh1 Re: Brecht 05.06.07, 14:18
      a miałaś jakies kontakty - choćby wzrokowe - z Burzyńską...?
      bo ja nie i żałuję że takie mam braki, tak samo z Nyczem i MPM-em...
      a Brecht jak Brecht, niektórych nudzi ma parę fajnych fraz, takich wywrotek
      ideologicznych i numer lnśki o nim zrobili całkiem
      • pampelune Re: Brecht 06.06.07, 08:15
        A miałam, byłam chadzałam na jej wykłady swego czasu. Nie śni mi się więc bez
        kozery. Nycz mi się śni bez kozery. MPM nie śni mi się wcale.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka