IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.03, 09:40
Tak mnie olsniło, że to, co pisałeś niegdyś o forumowych detektywach jest
dużo prawdziwsze niż sądziłam. Ukułam sobie małą teoryjkę trudną niestety do
zweryfikowania bez pytania wprost i bez gwarancji, że uzyska się odpowiedź...
Zaproponowałeś żartobliwie, żeby przemycić kilka fałszywych informacji o
sobie. A przecież mogłoby być odwrotnie, ów detektyw mógłby nas w pewnym
sensie podpuszczać i podpytywać...To mogłaby być naprawdę interesująca
książka...Nie obyłoby się oczywiście bez nawiązań do borgesowskiej biblioteki
totalnej etc. Czy wypowiedzi na forum są objęte copyright?:)))))))))

A tak serio, nie zdziwiłabym się, gdyby wkrótce któreś z wydawnictw (np.
REBIS) zaczęło umieszczać wypowiedzi z forum na okładkach książek i na
stronach internetowych. Wszak czasami brzmi to o dużo ciekawiej, niż
standardowe teksty działu marketingu. A posty forumowiczki o
nicku "jejowannabe", która niestety zamilkła? Trafiłam na nią przypadkiem, a
potem wrzuciłam w wyszukiwarkę (co te nowe technologie robią z ludźmi, wrzuca
się ich w wyszukiwarkę, no no:) Dla mnie to jest literacka jazda bez
trzymanki!

Sorry za te dziwne wynurzenia, tak mnie naszło.
pzdr!
Obserwuj wątek
    • Gość: Druss Re: do Juny IP: 81.210.23.* 10.06.03, 10:46
      Gość portalu: juna napisał(a):

      > Tak mnie olsniło, że to, co pisałeś niegdyś o forumowych detektywach jest
      > dużo prawdziwsze niż sądziłam. Ukułam sobie małą teoryjkę trudną niestety do
      > zweryfikowania bez pytania wprost i bez gwarancji, że uzyska się
      odpowiedź...
      > Zaproponowałeś żartobliwie, żeby przemycić kilka fałszywych informacji o
      > sobie. A przecież mogłoby być odwrotnie, ów detektyw mógłby nas w pewnym
      > sensie podpuszczać i podpytywać...To mogłaby być naprawdę interesująca
      > książka...Nie obyłoby się oczywiście bez nawiązań do borgesowskiej
      biblioteki
      > totalnej etc. Czy wypowiedzi na forum są objęte copyright?:)))))))))

      Witaj!!!
      Twoja "teoryjka" ma to do siebie, że każde zdanie, które wygłoszę, może być
      jej potwierdzeniem lub zaprzeczeniem. W ten sposób możesz rozważać różne
      konfiguracje 23 liter... ;-))))) Bo przecież nie może się obyć bez
      hiszpańskiej inkwizycji, eeee... znaczy, nawiązań do biblioteki Babel.
      A wypowiedzi na forum podlegają pewnej ochronie prawnej, ale niedokładne
      cytowanie i zmiana nicków mogą pomóc przebyć tę przeszkodę (nie traktuj tego
      tylko jako zachęty...) :-)

      >
      > A tak serio, nie zdziwiłabym się, gdyby wkrótce któreś z wydawnictw (np.
      > REBIS) zaczęło umieszczać wypowiedzi z forum na okładkach książek i na
      > stronach internetowych. Wszak czasami brzmi to o dużo ciekawiej, niż
      > standardowe teksty działu marketingu. A posty forumowiczki o
      > nicku "jejowannabe", która niestety zamilkła?

      Znowu komuś coś podpowiadasz... ;-) Ale serio mówiąc - to chyba normalne, że
      ludzie, którzy PRZECZYTALI jakąś ksiązkę mają o niej więcej do powiedzenia niż
      recenzenci lub ,pożal się Boże, PR-owcy...

      (co te nowe technologie robią z ludźmi, wrzuca
      > się ich w wyszukiwarkę, no no:)

      A niekiedy mozna nawet ludzi "zguglować"... O tempora, o mores!!! :-))))

      > Sorry za te dziwne wynurzenia, tak mnie naszło.
      > pzdr!

      Do usług
      Pozdrawiam,
      Druss
      • Gość: juna Re: do Drussa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.03, 23:35
        > > > Znowu komuś coś podpowiadasz... ;-) Ale serio mówiąc - to chyba normalne,
        że
        > ludzie, którzy PRZECZYTALI jakąś ksiązkę mają o niej więcej do powiedzenia
        niż
        > recenzenci

        O Boże, a ja sądziłam, że oni NAPRAWDĘ je czytają. Jestemże aż tak dziecinna?
        (pytanie retoryczne; nie czuj się zobligowany do odpowiedzi, nie zamierzam
        zanudzać Cię bardziej, niz to konieczne:)))

        A wymienione sztuki WS przeczytam ponownie.

        Załączam należne wyrazy:)

        juna

        P.S. A na kolację spożyję mielonkę z dodatkiem mielonki.



        • Gość: Druss recenzenci IP: 81.210.23.* 11.06.03, 11:36
          Hmm... Przychodzi redaktor prowadzący do dziennikarza z 300-stronicową książką
          w zanadrzu i mówi: "Zrób z tego recenzję za pół godziny, bo jest dziura na
          kolumnie".... Samo życie.
          Druss
          PS. A ja się nie zapytam , z jakiej maszyny pochodzi ta mielonka... :-))))
          • Gość: monika_kot Re: recenzenci IP: 195.216.116.* 11.06.03, 12:32
            Gość portalu: Druss napisał(a):

            > Hmm... Przychodzi redaktor prowadzący do dziennikarza z 300-stronicową
            książką
            > w zanadrzu i mówi: "Zrób z tego recenzję za pół godziny, bo jest dziura na
            > kolumnie".... Samo życie.
            >
            Przykre ale PRWADZIWE...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka