Dodaj do ulubionych

Steinbeck - co polecacie !!!

IP: *.icpnet.pl 10.06.03, 16:00
W zasadzie przypadkiem i bez przekonania wzialem do reki "Tortilla flat" i po
pierwszych 10 stronach dziekowalem wszelkim mocom tego swiata ze ten
przypadek sie zdarzył.
Co innego mozecie polecic tego autora ???
Z gory dzieki i pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • hania_76 Re: Steinbeck - co polecacie !!! 10.06.03, 16:09
      Mnie najbardziej podobały się "Grona gniewu", a jeszcze bardziej "Myszy i
      ludzie".
    • Gość: wqrwiony Re: Steinbeck - co polecacie !!! IP: *.emirates.net.ae 10.06.03, 16:45
      Czytałem tylko Grona Gniewu.
      Rzecz dzieje się w okresie Wielkiego Kryzysu, będącego wielką próbą dla
      amerykańskiego Abrahama poszukującego godności, i utraconego miejsca na ziemi
      (ściślej chodzi o terra joadum)
      Nie pamiętam czy Kapitalizm w końcu zmiłował się nad nim i jego rodziną,
      wynagradzając za wiarę w sens walki z przeciwnościami losu, ale pewne jest, że
      Steinbeck pisząc tę książkę, nie był pod jego (Kapitalizmu) natchnieniem.

      Fragment:

      "a drogi i pola wyległy ciągniki - wielkie płazy poruszające się niczym owady i
      obdarzone niewiarygodną jak na owady siłą. Pełzły po ziemi torując sobie szlak
      i posuwając się wciąż naprzód. Kiedy ciągniki stały, słychać było tylko
      przyciszone pykanie ich silników, zmieniające się w grzmot, gdy ruszały z
      miejsca i przechodzące stopniowo w głuchy warkot. Potwory wzbijające kurz i
      nurzające w nim swe pyski pełzły polami na przełaj, przez płoty i podwórza,
      staczając się w rozpadliny i wydostając z nich, wciąż naprzód po prostej, jak
      strzelił. Posuwały się po drodze, którą same sobie torowały. Nie zważały na
      wzgórza i parowy, rzeczułki, płoty, domostwa.
      Człowiek na żelaznym siodełku niepodobny był do człowieka: w rękawicach, w
      okularach ochronnych, w gumowej masce osłaniającej od kurzu nos i usta był
      jedną z części składowych potwora - robotem na żelaznym siodełku. Grzmot
      cylindrów silnika rozbrzmiewał na całą okolicę, udzielał się powietrzu i ziemi,
      które wtórowały mu drżeniem i pomrukiem. Kierowca nie był panem ciągnika, który
      parł wciąż naprzód na przełaj tam i z powrotem, równając z ziemią dziesiątki
      gospodarstw. Jeden ruch rąk na kierownicy, a maszyna mogła skręcić, lecz
      kierowcy nie stać było na ten ruch, potwór bowiem, który ciągnik zbudował,
      potwór, który go wysłał, zaczarował jakby dłonie kierowcy, jego mózg i mięśnie,
      spętał go i nałożył mu kaganiec, obezwładnił umysł, narzucił hamulec mowie,
      stępił dar spostrzegania, uczynił go niezdolnym do jakiegokolwiek protestu. Nie
      widział on ziemi takiej, jaką była, nie czuł jej zapachu; nie wyczuwał stopami
      jej brył, nie owiewało go jej ciepło, nie ogarniała jej potęga. Siedział na
      żelaznym siodełku i naciskał żelazne pedały. Nie mógł ani zagrzewać i zachęcać,
      ani bić i przeklinać sił, którymi kierował i dlatego nie był w stanie
      pokrzepiać ani smagać, ani kląć, ani podniecać samego siebie. Nie znał ziemi,
      nie miał jej na własność, nie ufał jej, nie błagał jej o plony. Gdyby rzucone
      ziarno nie wzeszło, byłoby mu to obojętne. Gdyby kiełkujące zboże zwiędło z
      powodu suszy lub zostało spłukane deszczem, dla kierowcy znaczyłoby to nie
      więcej, niż dla jego ciągnika.
      On nie kochał ziemi, tak jak nie kochał jej bank. Mógł podziwiać ciągnik,
      obróbkę mechaniczną jego części, moc jego zrywu, ryk silnika, ale nie była to
      jego maszyna. Za ciągnikiem toczyły się błyszczące tarcze tnące ostrzami
      ziemię, nie była to jednak orka ziemi, lecz jej chirurgiczne krajanie. Pierwszy
      rząd tarcz odrzucał skiby na prawo, drugi na lewo, tnące ostrza lśniły w
      słońcu, wypolerowane ziemią, którą cięły. Za tarczami wlokły się brony czeszące
      rolę żelaznymi zębami; małe grudki rozsypywały się tworząc gładką powierzchnię.
      Za bronami siewnik dwunastorzędowy - dwanaście żelaznych, wygiętych w łuk,
      wykonanych w odlewni przewodów siewnych, sterowanych przekładniami ciągnika,
      gwałcących i zapładniających ziemię metodycznie, bez cienia pasji. Kierowca na
      żelaznym siodełku dumny był z prostych zagonów, które krajał nie wkładając w to
      duszy, pysznił się ciągnikiem, który nie był jego własnością i którego nie
      kochał, pysznił się siłą, nad którą nie panował. A gdy wreszcie plony dojrzały
      i zostały zebrane, nikt nie kruszył w dłoni ciepłej grudki ziemi , nikt nie
      przesiewał jej przez palce. Nikt nie dotykał ziarna, nikt nie pragnął gorąco,
      by obrodziło. Ludzie jedli to, czego nie zbierali, nie czując związku z
      chlebem. Ziemia rodziła pod żelazem i pod żelazem stopniowo zamierała, bo nie
      była ani kochana, ani nienawidzona, bo nie słyszała ani modlitw, ani
      przekleństw."
      • Gość: Sol Re: Steinbeck - co polecacie !!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.03, 17:20
        to co przedmowcy plus "Autobu do San Juan".
        Steinbeck doskonale potrafi grac na ludzkich uczuciach, nie wiem na ile Ci sie
        spodoba jego..coz..powiedzmy sobie szczerze...pewna patetycznosc, byc moze
        tracaca w dzisiejszych czasach myszka. Ja go bardzo lubie ale musze przyznac,
        ze tworczosc Steinbecka wprowadza mnie w lekko depresyjny nastroj.
        • Gość: sioux Re: Steinbeck - co polecacie !!! IP: *.echostar.pl 10.06.03, 17:26
          Dzieki wszystkim za porady i sugestie.
          Co do depresyjnego nastroju, to wlasnie go poszukuje, o czym wspomnialem w
          watku o dekadentyzmie.
          Pozdrawiam
          • absurd Re: Steinbeck - co polecacie !!! 10.06.03, 17:36
            Steinbecka polecam prawie wszystko. Najbardziej klimatyczne są: "Cudowny
            czwartek", "Ulica Nadbrzeżna" i "Tortilla Flat". Doskonałe są "Podróże z
            Charleyem". Świetny "Kasztanek" i "Perła". Niesamowicie dobrze czytało mi
            się "Zagubiony autobus" (w innym tłumaczeniu "Autobus do San Juan") i "Zimę
            naszej goryczy". Doskonale czyta się też te najbardziej znane, monumentalne
            dzieła - "Na wschód od Edenu" i "Grona gniewu". Nieco słabsze są w mojej ocenie
            powieści "Nieznanemu Bogu" i "Księżyc zaszedł". Bardzo takie sobie
            jest "Krótkie panowanie Pepina IV".
    • Gość: monika_kot Re: Steinbeck - co polecacie !!! IP: 195.216.116.* 10.06.03, 19:29
      Zdecydowanie "myszy i ludzie". polecam!:)
      • julla Re: Steinbeck - co polecacie !!! 10.06.03, 22:34
        "Myszy i ludzie"- super.
        "Na wschód od Edenu"- dla tej książki trzeba i warto poświęcić trochę czasu;
        moim zdaniem jeden z lepszych w światowej literaturze portret socjopatki (Kate)
    • quba Re: Steinbeck - co polecacie !!! 11.06.03, 07:34
      Gość portalu: sioux napisał(a):

      > W zasadzie przypadkiem i bez przekonania wzialem do reki "Tortilla flat" i po
      > pierwszych 10 stronach dziekowalem wszelkim mocom tego swiata ze ten
      > przypadek sie zdarzył.
      > Co innego mozecie polecic tego autora ???
      > Z gory dzieki i pozdrawiam


      wszystko wszystko wszystko !!!
    • Gość: czapski Re: Steinbeck - co polecacie !!! IP: utp.:* / 10.10.9.* 11.06.03, 10:37
      "Cannery Row" (polski tytul bodajze "Ulica Nabrzeżna), "Tortilla Flat", "Myszy
      i Ludzie" - wszystko rewelacja
      "Kasztanek" "Perła"- troche mnie zawiodly
    • m321 Re: Steinbeck - co polecacie !!! 16.06.03, 01:33
      Steinbeck to dla mnie mistrz opisu. Szczególnie polecam Podróże z Charleyem
      (pamiętnik?, reportaż?) z jego podróży po USA i cykl reportazy z wojny Koreańskiej?? nie pamiętam dokładnie tytułu. Do dzi� mam w głowie obrazy które wyczarował, choć minęło sporo czasu.
    • reptar Co wolno Wolterowi, to nie Steinbeckowi 16.06.03, 08:00
      "Tortilla Flat" - ta książka długo za mną chodziła, aż wreszcie mnie dopadła. Po kilkunastu stronach
      jednak stylizacja mnie znudziła. Bardzo, bardzo przypominało mi to "Kandyda" Woltera, którego zresztą
      bardzo lubię, ale... Wolter pisał tak jak pisał, bo to były inne czasy. Steinbeck stylizował. Drobna różnica,
      ale przeszkadzająca mi w odbiorze jak sto diabłów. Ostatecznie Steinbeck poleciał w kąt nie doczytany
      do końca.
      • Gość: mona Re: Co wolno Wolterowi, to nie Steinbeckowi IP: *.ptr.net.pl / 192.168.70.* 19.07.03, 22:07
        miałam dokładnie takie same odczucia i taki sam los spotkał mój egzemplarz tej
        książki
    • Gość: dziewczynarogożyna Re: Steinbeck - co polecacie !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.03, 12:28
      ja tez czytalam tortilla flat i z wielkim trudem i znudzeniem dobrnelam do
      konca. miejscami smieszne, ale nie bardzo. dla mnie w tej ksiazce nie ma nic,
      dla czego warto bylo to czytac. no moze imie jesusa marii corcorana, o ile
      dobrze pamietam.
      • Gość: czapski Re: Steinbeck - co polecacie !!! IP: utp.:* / 10.10.9.* 20.07.03, 15:57
        Lubię taki poetycki język- "miejscami śmieszne, ale nie bardzo".
    • Gość: Druss Re: Steinbeck - co polecacie !!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.07.03, 07:30
      "Krótkie panowanie Pepina IV" - jakże inna od wyżej proponowanych... Mimo to
      warto...
      Ukłony,
      Druss
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka