Dodaj do ulubionych

Masłowska!!!

IP: *.acn.pl / 10.70.0.* 19.06.03, 21:07
Przeczytałam "Wojnę..." i jakoś zaczęłam się zastanawiać czy ja jestem głupia
i nie rozumiem??? czy końcówka książki jest bez sensu??? Może jesli jestem
głupia to ktoś mi wytłumaczy o co tam chodziło?????
Obserwuj wątek
    • Gość: jaksa Re: Masłowska!!! IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.06.03, 21:29
      Umarl.Teraz jasniej?
      • Gość: xxx Re: Masłowska!!! IP: *.acn.pl / 10.70.0.* 19.06.03, 21:34
        To, że umarl to sie domysliłam ale chodzi mi o zupełną końcówkę co nie wiem
        nawet kto jest narratorem czy sama Masłowska czy może inna babeczka?? Bo Silny
        na pewno nie!!! I o co chodziło w tych bredniach????
        • Gość: sarah Re: Masłowska!!! IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 19.06.03, 22:37
          przeczytawszy fragmenty tegoz "dziela" w Wysokich Obcasach nie mialam juz
          ochoty na wiecej. gratuluje Wam sily,ze przeczytaliscie "to" w calosci!!!!!!
          a jeszcze wypowiedzi tej dziewczynki w gazetach, i zdjecie na ktorym pali w
          towarzystwie Swietlickiego czytajac fragmenty swego dziela w radio..porazka jak
          dla mnie. szczerze mowiac to chetnie bym sobie z nia pogadala, popolemizowala,
          ciekawe czy ona nie korzysta z netu i nie czyta tego co o niej pisza?

          • Gość: marcin Re: Masłowska!!! IP: *.interecho.com / 192.168.4.* 19.06.03, 23:35
            Niestety ja też nie dotrwałem do końca. Na początku to nawet mi sie całkiem
            nieźle czytało ze względu na styl. Pierwszy raz sie spotkałem z tak napisaną
            ksiażką. No ale ile można - sama treść mnie wogóle nie wciagnęła.

            pozdr.
          • roody102 Re: Masłowska!!! 30.06.03, 14:02
            Czyta.
            Gdy sie wglebic w to, co pisze w Przekroju, to tam dobrze widac jej ironiczny
            dystans do tego, co o niej mowia i pisza. Miala fajne nagranie na komorce - w 3
            osobie sie o sobie wypowiadala, co bylo czujnym dosc jezykowo zagraniem wobec
            zawlaszczenia jej przez media.

            Zdala na polonistyke, bodaj z 9 wynikiem, tak cos slyszalem.

            Smutne, ze jak komus sie podoba, to potrafi napisac co, a jak komus sie nie
            podoba, to dwoch zdan krytki nie splodzi. O calej ksiazce... o samym
            zakonczeniu troszke napisze.

            Zaknoczenie "Wojny..." jest dla mnie obrazem dezintegracji swiata
            przedstawionego. O tyle, o ile w osobie Silengo mielismy ten swiat zintegrowany
            - choc zintegroany specyficznie - o tyle po jego smierci ow porzadek sie
            rozlatuje. Specyfika tego porzadku polegala na dwoch rzeczach - z jednej strony
            na tym, ze zlozony byl z elemetnow przejetych z publicznego dyskursu w polsce,
            z politycznej nowomowy, z ksenowfobii, raportow policyjnych i resztek
            popkultury. Z drugiej - na ty, co go spajalo. Spajala go amfetamina. Spajala w
            slowotok. Chaotyczny, niespokojny ale tez bardzo dynamiczny, szybki. Bardzo
            przy tym agresywny. Dla mnie to jest wielkosc tej ksiazki - jezyk, ktory
            idealnie parodiuje - choc to gorzka w wymowie parodai - polska rzeczywistosc
            spoleczna z takich walsnie elementow sie skladajaca. Niespojna, chaotyczna,
            dynamiczna.

            Czy naseepdowana? Maslowska napisala w dyskusji o "Generacji nic", ze czyms co
            laczy nasze - bo ja niewiele starszy jestem - pokolenie w kupe, co jst jego
            wsponym mianownikiem, sa drugi. Wywolalo to oburzenie. Jak tak sie zastanowiel,
            to to nie jest takie glupie. Drugi sa na okolo nas. nawet jesli nie biezremy,
            to znamy takich co biora, sila rzeczy wiemy gdzie kupic, tak jak wiemy gdzie
            kupic gazete. Jak nie my sie ich boimy to nasi rodzice. jak nie my mamy z ni
            problem to nasze rodzenstwo i koledzy. I tak dalej. W statystykach podaja, ze
            kontakt z marihuana mialo 19% ludzi ponizej 30 roku zycia. Ide o zaklad, ze w
            rzeczywistosci to jest ponad 50% a w duzych miastach to pewnie ponad 80%.

            Smialo mozna powiedziec, ze Polska jest nacpana - nawet jak nie drugami... "No
            i rozumiesz wszyscy najebani, piwem i woda nie drugami" spiewa Staszewski.

            I takim speedowym belkotem sie w tym kraju gada. I to nie tylko na klatce, pod
            blokiem - gada sie nim w szkole, w kosciele, w mediach, na ulicy, w pracy, w
            domu. Znow, jest taki tekst Staszewskiego, "Spowiedz swieta". Ksiazka
            Maslowskiej jest gdzies obrazkiem tego samego stanu rzeczy, tylko w daleko
            innej stylistyce, ostrej, rwanej, dynamicznej. Ze srodka, nie z boku, jak
            Kazik. Bez tego ironicznego dystansu wlasnie.

            Roody
            Osiedle Ruda - przede wszystkim dealerka!
            • Gość: Nu! Re: Masłowska!!! IP: *.gce.gliwice.pl 30.06.03, 14:35
              Masłowska zdała na kulturoznawstwo (UW)na 4 miejscu,
              jak wróble donoszą :)
              • Gość: Kasia Re: Masłowska!!! IP: *.srem.sdi.tpnet.pl 30.06.03, 14:56
                www.ikp.uw.edu.pl/html/wok_rekr_2.htm
                Tylko czy to ona? Może przypadkowa zbieżność imienia i
                nazwiska? Chociaż mówiła,że chce rzucić psychologie w
                Gdańsku.
                Na 130 punktów - 123,9 na liście. 3 pierwsze miejsca to
                dziewczyny z olimpiady.
                Ale to tak,by rozwiać plotki.
                Kasia
                p.s. w ostatnim felietonie wspominała o Cecko - to jakiś
                młody poeta,który właśnie studiuje wiedzę o kulturze na
                UW, o ile wiem.
                • Gość: Nu! Re: Masłowska!!! IP: *.bmj.net.pl 30.06.03, 17:54
                  kumple.blog.pl/archiwum/index.php?nid=3821702
                  • Gość: Kasia Re: Masłowska!!! IP: *.srem.sdi.tpnet.pl 30.06.03, 20:34
                    Całe to towarzystwo od "Lampy...".... brrr....
                    Przepraszam,ale nie żywię do nich sympatii...
                    • Gość: Nu! Re: Masłowska!!! IP: *.bmj.net.pl 30.06.03, 21:04
                      Kumple to raczej Haart, (ale ja sie nie znam).
                    • roody102 Re: Mas?owska!!! 02.07.03, 15:34
                      Ta sama okolica towarzyska.
                      A ilu z nich znasz, by zywic do nich cokolwiek, he?
                      • Gość: Nu! Re: Mas?owska!!! IP: 195.82.160.* 02.07.03, 19:42
                        Myślałem, że nie ta sama. Sorka.
                        Dla mnie Lampa się z pokoleniem brulionu kojarzy,
                        czyli jakby inne roczniki, ale "ja się nie znam".

                        A co do kumpli, to sprawa jest prosta: zasiedlili
                        mój niegdysiejszy pokój w DS Żaczek, stąd
                        "się poczuwam" do... sympatii? Powiedzmy.
        • Gość: Jaksa Re: Masłowska!!! IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.06.03, 10:22
          A kto bedzie Twoim narratorem jak umrzesz? Bo ty osobiscie raczej juz nie? Moze ktos kto powolal cie do zycia? Silnego powolala "Masloska". Kazdy ma takiego boga na jakiego zasluzyl.
          • Gość: obcy Re: Masłowska!!! IP: *.ust.vectranet.pl / 10.16.128.* 20.06.03, 12:01
            problem polega chyba na tym, ze spora polac Panstwa poszukuje Odpowiedzi Na
            Dreczace Pytania, a literatura z zalozenia nie zajmuje sie takimi. Wojna jest:
            swieza, nowatorska, napisana trudnym lecz nosnym jezykiem oraz wzbudzjaca zle
            skrywana zazdrosc wsrod rowiesnikow. Przewaznie.
            Nie czytalem drugiej wersji, z komiksem, ale w mojej nikt, poza Sunia nie
            umarl.
            • Gość: xxx Re: Masłowska!!! IP: *.acn.pl / 10.70.0.* 20.06.03, 14:53
              Ja mam drugie wydanie, nie wiedziałąm że się czymś rożni od pierwszego!!! No
              ale ogólnie musze powiedzieć dziwna książka nastawiałam się na coś innego, a
              język tak chwalony przez wszystkich dla mnie był męczący!
              • baloo1 Re: Masłowska!!! 20.06.03, 15:06
                A mi "Wojna" podobala sie zroznych wzgledow (m.in. z powodu jezyka, jakos mnie
                nie zmeczyl). Boje sie tylko , ze Masloska zacznie rzondzic za posrednictwem
                swoich nasladowcow - to bylaby tragedia, gdyby kazde mlode (czy stare) bez
                talencie uznalo, ze "To" moze byc wytrychem do sukcesu.

                Co do koncowki, to niestety odnioslem wrazenie, ze matura zblizala sie juz
                wielkimi krokami i trzeba bylo jakos szybko te zabawe zakonczyc. Niewazne jak.
                A szkoda.

                B.
                • roody102 Re: Mas?owska!!! 02.07.03, 15:40
                  baloo1 napisa?:

                  > A mi "Wojna" podobala sie zroznych wzgledow (m.in. z powodu jezyka, jakos
                  mnie
                  > nie zmeczyl). Boje sie tylko , ze Masloska zacznie rzondzic za posrednictwem
                  > swoich nasladowcow - to bylaby tragedia, gdyby kazde mlode (czy stare) bez
                  > talencie uznalo, ze "To" moze byc wytrychem do sukcesu.

                  A ze strony drugiej, uprzedzac sie nie nalezy. BHo taki Nachycz, debiut w
                  cieniu Maslowskiej rzeczy sila, porwnania rzeczy sila, szum mniejszy znacznie,
                  a ksiazka moze mniej odkrywcza, za to mam wrazenie, ze operowanie slowem ma ten
                  gosc opanowane niec lepiej, ze jego umiejetnosci sa nieco, jakby powiedziec,
                  stabilniejsze, ze predzej to on cos jeszcze dobrego napisze, niz Dorota. Choc
                  Dorocie zycze dobrze.

                  Swoja droga - w jutrzejszym Przekroju Doroty felieton bardzo dobry, uwazam.

                  >
                  > Co do koncowki, to niestety odnioslem wrazenie, ze matura zblizala sie juz
                  > wielkimi krokami i trzeba bylo jakos szybko te zabawe zakonczyc. Niewazne
                  jak.
                  > A szkoda.

                  Nieuchronne zblizanie sie czegos ciezkiego widac w tym zakonczeniu dosc dobrze.
                  Mozna wiec powiedziec, ze w ksiazce objawiaja sie emocje autorki tym sposobem.


                  Roody
                  Osiedle Ruda - przede wszystkim dealerka!
    • szpak_ Re: Masłowska!!! 21.06.03, 21:21
      Proponuję czytać ten tekst jako powieść prześmiewczą.
      Dostało sie wielu podgatunkom homo sapiens, przeróżnym "modom", a nie zabraklo
      i autoironii.
      Język... po pierwszym zdaniu zadałem sobie pytanie, czy lektor nie przysnął,
      ale szybko się wyjaśniło, o co chodzi... językowi też się oberwało! A w chwili,
      gdy mógł zacząć nużyć - gdzieś po 20-30 stronach - chyba spada jego
      intensywność.
      Już dawno zadałem pytanie, jak to możliwe, że tak młodej autorce udał się tak
      nowatorski i dojrzały tekst (bo mam głęboką nadzieję, że nie robi się
      czytelnika w trąbę). Pamiętajmy, że powieść, nawet tak skromna objętościowo,
      nie powstaje z dnia na dzień. Do tego dochodzi cały cykl produkcyjny książki -
      przede wszystkim redakcja, która z pewnością nie była tu prosta.
      • kicia7 Re: Masłowska!!! 21.06.03, 21:57
        A ja mam pytanie dotyczące języka Masłowskiej. "Wojny" nie czytałam, odrzuciło
        mnie po przeczytaniu fragmentu, chyba w Polityce. Ale zdarza mi się czytywać
        jej felietony w Przekroju. No, czytywać to za dużo powiedziane. Jak zaczynam
        czytać, to każde słowo osobno rozumiem, ale sensu zdania za Chiny Ludowe z
        Koreą nie jestem w stanie złapać. A ogólnie analfabetką nie jestem, potrafię
        zrozumieć nawet instrukcję obsługi pralki automatycznej. Czy to tylko ja mam
        taki problem z Masłowską?
        • szpak_ Re: Masłowska!!! 22.06.03, 18:19
          kicia7 napisała:

          > A ja mam pytanie dotyczące języka Masłowskiej. "Wojny" nie czytałam,
          odrzuciło
          > mnie po przeczytaniu fragmentu, chyba w Polityce. Ale zdarza mi się czytywać
          > jej felietony w Przekroju. No, czytywać to za dużo powiedziane. Jak zaczynam
          > czytać, to każde słowo osobno rozumiem, ale sensu zdania za Chiny Ludowe z
          > Koreą nie jestem w stanie złapać

          Tych felitonów nie znam (są może gdzieś w sieci?).
          Natomiast język "Wojny" jest przejrzysty.
          • kicia7 Re: Masłowska!!! 22.06.03, 21:56
            Są na stronie
            www.przekroj.com.pl/
            • szpak_ Re: Masłowska!!! 24.06.03, 00:36
              kicia7 napisała:

              > Są na stronie
              > www.przekroj.com.pl/


              Kiedyś - za czasów Radaru - nazywało się coś takiego "małą prozą".
              Obecnie - pocięte na wersy - to poezja.
              Nie trzeba tego zrozumieć do końca.
              W przypadku aktualnie dostępnego pod podanym przez Ciebie adresem tekstu
              Masłowskiej chodzi moim zdaniem nie tyle o przekaz werbalny, co o przekazanie
              doznań.
              Natomiast tekstami "trudnymi" potrafi się czasami popisać np. Duży Format.
              Ludzie piszą tam według recepty Hanny Krall (którą zresztą szanuję i cenię) i
              potrafią nieraz na 3 stronach namieszać bardziej niż Dostojewski nie tylko w
              Biesach, ale w całym swoim dorobku.
              Dobrze ilustruje to tekst samej mistrzyni w DF z 13. 03. br. pt. Wyjątkowo
              długa linia.

              Jeśli ktoś się zniechęcił do Wojny na podstawie fragmentów, to sam sobie
              winien. Każdy tekst należy poznawać chronologicznie - tak jak go pomyślał
              autor...
              • Gość: Nu! Re: Masłowska!!! IP: *.bmj.net.pl 24.06.03, 03:33
                Felietony Masłowskiej - sympatyczne.
                I frapujące jest, kiedy się widzi jak ona w tych
                krótkich formach ma taką naturalną, widoczną
                tendencję do form dłuższych... Tam widać dobrze, jak
                doszło do powstania "Wojny", że to było naturalne.

                Pozdr.
                Nu!
                • szpak_ Re: Masłowska!!! 25.06.03, 12:16
                  Gość portalu: Nu! napisał(a):

                  > Felietony Masłowskiej - sympatyczne.
                  > I frapujące jest, kiedy się widzi jak ona w tych
                  > krótkich formach ma taką naturalną, widoczną
                  > tendencję do form dłuższych... Tam widać dobrze, jak
                  > doszło do powstania "Wojny", że to było naturalne.
                  >
                  > Pozdr.
                  > Nu!

                  I ładne zdjęcie zrobili tam dziewczynie :-)
                  Aż nie pasuje do imidżu.
                  Ale jeszcze słowo o Wojnie: pomijając walory tekstu jako takiego, frapuje mnie,
                  jak Masłowskiej udało się stworzyć tak wiarygodną postać narratora, który nie
                  dość, że jest mężczyzną, to do tego ładnych parę lat starszym od autorki
                  (pisała przecież ten tekst mając 18, a może i 17 lat).
                  Rozmowy z Dżordżem to jeden z lepszych gagów!
                  Bo nie brak tu scen komediowych...
                  • Gość: Nu! Re: Masłowska!!! IP: 195.82.161.* 25.06.03, 16:57
                    Można by sobie wiele innych pytań zadać;
                    "jak ona mogła napisać to czy tamto"...

                    To kwestia talentu.
                    Ja też sie spotkałem z niedowierzanie w to,
                    że ona to napisała tak szybko, od ręki. Że niby
                    wszystko OK, ale czemu ona mówi, ze to napisała
                    "cięgiem", skoro to po prostu niemozliwe.
                    A mi się wydaje, że jak najbardziej możliwe.
                    Po tych felietonach to widać, i w wywiadach też to
                    wychodzi. "Normalnie" to niemożliwe, ale dla
                    Masłowskiej możliwe. Ona sama mówi o tym pisaniu,
                    że to było jak trans, że to z niej wypłynęło niemal
                    samo i było wielkim przeżyciem zarazem. I należy
                    jej wierzyć, bo ksiązka taka właśnie jest - niewymęczona,
                    świeża, pisana jakby instynktem.
                    • szpak_ Re: Masłowska!!! 26.06.03, 10:34
                      Gość portalu: Nu! napisał(a):


                      > To kwestia talentu.
                      > Ja też sie spotkałem z niedowierzanie w to,
                      > że ona to napisała tak szybko, od ręki. Że niby
                      > wszystko OK, ale czemu ona mówi, ze to napisała
                      > "cięgiem", skoro to po prostu niemozliwe.

                      Moje pytanie: Jak to możliwe, że tak młoda...itd.?, jest wyrazem uznania.
                      A co do napisania "cięgiem", to jestem zdania, że takie natchnione teksty mogą
                      powstawać tylko w taki sposób - jakby na rauszu. Pracochłonne i czasochłonne
                      jest natomiast na pewno ich doszlifowanie.
    • Gość: mała Re: Masłowska!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.03, 23:16
      Książka od początku nie wciąga. W ogóle nie wciąga. Język tak misternie
      pogmatwany ( jeśli to specjalny zabieg, to tylko pogratulować :/ ), chyba sama
      MasłoSka się w nim pogubiła, ale postanowiła tak zostawić.
      Strasznie ciężko się czyta. Na dobrą sprawę większość z nas mogła by takie
      badziewie napisać, choć nie twierdzę, że ja sama jestem geniuszem poetyckim.
      Opiewanie Masłowskiej przez licznych recenzentów, chwalenie jej, że jaka to ona
      nie jest zdolna będąc tak młodą osobą wcale nie jest zgodne z prawdą. Pisze
      wcale nie tak cudownie.
      Ja pisałam pracę roczną, wspomniałam w niej o tej książce, i zawdzięczam jej
      tylko to, że mój profesorek, osoba o wyższej Ynteligencji, podzieliła moje
      zdanie :D
      Ogólnie "wojna...", to totalna kicha!
      • baloo1 Re: Masłowska!!! 30.06.03, 15:44
        Gość portalu: mała napisał(a):

        > Książka od początku nie wciąga. W ogóle nie wciąga.
        <<<<<< Mnie "wciaglo" od poczatku do konca. ;o)

        Język tak misternie pogmatwany ( jeśli to specjalny zabieg, to tylko
        pogratulować :/ ), chyba sama MasłoSka się w nim pogubiła, ale postanowiła tak
        zostawić.
        <<<<<< Wbrew temu, co sie zazwyczaj pisze, taki jeyzk (a przynajmniej podobny)
        istnieje. Swego czasu (wcale nie tak dawno) wojazowalem po roznych zakatkach
        Polski B i "kolegowalem" z bardzo roznymi osobami. Otoz zapewniam Cie, ze gdy
        taki lysy osobnik, czul we mnie (umiarkowana co prawda, ale zawsze) zyczliwosc
        do tego, co mowi, przechodzil bardzo szybko na rozmowy o zyciu, filozofii i
        marnosci swiata tego. Wychodzilo zazwyczaj cos w stylu Masloskiej, totalne
        pomieszanie slangu z telewizyjnymi sloganami-gotowcami. I im wiecej
        bylo "dopalacza" , tym bardziej to bylo masloskie ;o)

        > Strasznie ciężko się czyta.
        <<<<< Nigdzie nie jest napisane w Pismie, ze ma byc lekko. Wrecz
        przeciwpoloznie ;o)

        > Na dobrą sprawę większość z nas mogła by takie badziewie napisać, choć nie
        twierdzę, że ja sama jestem geniuszem poetyckim.

        <<<<< Nie mam zamiaru sie klocic ani obrazac nikogo, ale moim zdaniem wiekszosc
        z nas raczej posralaby sie cienkim srutem, zanim by cos takiego napisala.
        Niestety. I prosze nie brac tego jako wycieczke osobista, a raczej jako
        wyznanie ;o)

        > Opiewanie Masłowskiej przez licznych recenzentów, chwalenie jej, że jaka to
        ona nie jest zdolna będąc tak młodą osobą wcale nie jest zgodne z prawdą. Pisze
        wcale nie tak cudownie. Ja pisałam pracę roczną, wspomniałam w niej o tej
        książce, i zawdzięczam jej tylko to, że mój profesorek, osoba o wyższej
        Ynteligencji, podzieliła moje zdanie :D Ogólnie "wojna...", to totalna kicha!

        <<<<<< No tak, argument o wypracowaniu, poparty opinia profesorska wytracil mi
        wszelkie argumenty z opadnietych rak. Poddaje sie . Post wysylam juz tylko
        dlatego, ze szkoda mi takiej dlugiej pisaniny ;oD

        Klaniam nisko ;o)

        B.
        • szpak_ Re: Masłowska!!! 30.06.03, 23:59
          baloo1 napisał:

          > > Na dobrą sprawę większość z nas mogła by takie badziewie napisać, choć nie
          >
          > twierdzę, że ja sama jestem geniuszem poetyckim.
          >
          > <<<<< Nie mam zamiaru sie klocic ani obrazac nikogo, ale moim zd
          > aniem wiekszosc
          > z nas raczej posralaby sie cienkim srutem, zanim by cos takiego napisala.
          > Niestety. I prosze nie brac tego jako wycieczke osobista, a raczej jako
          > wyznanie ;o)


          Pięknie to ująłeś.
          Też sądzę, że ci, którzy nie tylko potrafią pisać, ale do tego mają coś do
          powiedzenia, nie bawią się na forum, bo mają atrakcyjniejsze możliwości
          publikowania swoich wywodów.
          • baloo1 Re: Masłowska!!! 01.07.03, 02:03
            Atrakcyjniejsze byc moze, a juz na pewno dochodowsze ;o)
            Nie to co my, co to tylko "par amour" , czyli za darmo.

            Natomiast chcialbym, w imieniu wspolforumowiczow i swoim, gwaltownie
            zaprotestowac przeciwko sugestii, jakoby nie mielibysmy nic do powiedzenia !
            Szesc milionow postow to pies ?
            ;o)

            Klaniam nisko

            B.
            • szpak_ Re: Masłowska!!! 01.07.03, 13:36
              baloo1 napisał:

              > Natomiast chcialbym, w imieniu wspolforumowiczow i swoim, gwaltownie
              > zaprotestowac przeciwko sugestii, jakoby nie mielibysmy nic do powiedzenia !
              > Szesc milionow postow to pies ?
              > ;o)
              >
              > Klaniam nisko
              >
              > B.

              To pewnie po prostu nie potrafimy pisać... wracamy do talentu. M. in.
              Masłowskiej!
              Pozdr.
    • Gość: Nu! FotoMasłowska!!! IP: *.bmj.net.pl 29.06.03, 21:17
      Właśnie kilka uroczych fotosów Masłowskiej
      sobie obejrzałem - i na Forum linka dałem...

      yass.art.pl/przesuw/22/articles.php?lng=en&pg=87
      • Gość: łel łel łel Re: FotoMasłowska!!! IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.03, 07:58
        Gość portalu: Nu! napisał(a):

        > Właśnie kilka uroczych fotosów Masłowskiej
        > sobie obejrzałem - i na Forum linka dałem...
        >
        > yass.art.pl/przesuw/22/articles.php?lng=en&pg=87

        Foty sa rewela!
        • Gość: Nu! Re: FotoMasłowska!!! IP: *.bmj.net.pl 01.07.03, 08:54
          bilety: normalny 4 zł, ulgowy 2 zł.

          Uważam, że drogo to nie jest
          (Ciekawe za ile można kupić pracę z wystawy....)
    • magda_s4 Re: Masłowska!!! 01.07.03, 14:57
      Nie widzę u niej żądnego talentu. Na szczęście miałam okazję przeczytać tylko
      te fragmenty książki, które w "Wysokich Obcasach" wydrukowali. Nie lubię
      takiego bezsensownego bełkotu. To ma być przyszłość literatury polskiej???!!! A
      te jej felietony w "Przekroju"... zdania długie na pół strony... BEZNADZIEJA!!!
      • baloo1 Re: Masłowska!!! 01.07.03, 15:07
        Blogoslawieni, ktorzy nie czytali a wiedza.
        • magda_s4 Re: Masłowska!!! 03.07.03, 08:36
          Błogosławieni, którzy na podstawie wielu fragmentów potrafią ocenić, czy coś
          jest warte czytania, czy też jest chłamem.
          Błogosławieni, którzy już zaprzestali czytania felietonów Masłowskiej - szkoda
          lasu!
          • roody102 Re: Mas?owska!!! 03.07.03, 14:44
            > B?ogos?awieni, którzy na podstawie wielu fragmentów potrafia˛ ocenic´,
            > czy cos´ jest warte czytania, czy tez˙ jest ch?amem.

            No! Ja tak "Bitwe pod Grunwaldem" ocenilem. Niewyraznie miecz namalowanyc.
            Calosci nie widzialem, ale pewno chlam.

            Z IX Symfonii slyszalem 3 nuty, jakies takie drazniace zestawiebnie. Calosci
            nie slyszalem, alem blogoslawion, olsnienia dostal, ze to chlam byc musi, skoro
            juz przy trzeciej nucie drazni.

            Blogoslawieni, to sa ci, co nie majac nic do powiedzienia, nie oblekaja tego
            faktu w slowa, jak mawia stare motto grup dyskusyjnych.
            • baloo1 Re: Mas?owska!!! 03.07.03, 15:16
              Halo Halo Zly Czlowieku ;o)

              Nie ma sie co tu pieklic. Masloska i bez nas sobie poradzi (i porzondzi), wiec
              po co tu krwawa jatke robic ;o)
              • roody102 Re: Mas?owska!!! 04.07.03, 11:30
                baloo1 napisał:

                > Halo Halo Zly Czlowieku ;o)
                >
                > Nie ma sie co tu pieklic. Masloska i bez nas sobie poradzi (i porzondzi), wiec
                > po co tu krwawa jatke robic ;o)


                powyzszego tekstu prosze nie trakowac jako wycieczki osobistej ino jako
                            glos w dyskusji albo bezosobowy wyglup.
                :))))))))))
                • baloo1 Re: Mas?owska!!! 04.07.03, 12:35
                  ;o)
    • szpak_ Re: Masłowska!!! 03.07.03, 10:59
      Pomijając walory, o których już sporo napisano powyżej, dostrzegam jeszcze
      jeden: nareszcie pojawiła się pozycja, o którą kruszy się kopie. Tylko że
      doszło do jakby biologicznie uwarunkowanrj polaryzacji: powieść przemówiła do
      czytelnika męskiego, natomiast panie jakoś jej nie załapały...
      Ciekawe, z czego może to wynikać?
      • magda_s4 Trafia do panów? 03.07.03, 11:23
        Może dlatego, że panom zawsze wystarczy prosty i bezbolesny przekaz. Panie
        natomiast z chęcią korzystają z "międzywierszy".
        • baloo1 Re: Trafia do panów? 03.07.03, 11:38
          magda_s4 napisała:
          > Może dlatego, że panom zawsze wystarczy prosty i bezbolesny przekaz. Panie
          > natomiast z chęcią korzystają z "międzywierszy".

          Hola hola !

          Akurat z licznych dyskusji wynika, ze wyzej wymieniony przekaz jest niezbyt
          prosty i raczej bolesny (szczegolnie dla niektorych). Co do miedzywierszy
          zgdzam sie. Uscisle nawet - znam Panie, ktore korzystaja wylacznie z rzeczonych
          miedzywierszy, opuszczajac tekst wlasciwy.

          B.

          PS : powyzszego tekstu prosze nie trakowac jako wycieczki osobistej ino jako
          glos w dyskusji albo bezosobowy wyglup.

          ;o)

          klaniam nisko
          • magda_s4 Ależ skądże! 03.07.03, 14:33
            Nie odbieram tego w żaden sposób osobiście, miły Panie. Nie będę generalizować,
            ale swoje wiem ;->
            Wdzięczny dyg
            • baloo1 Re: Ależ skądże! 03.07.03, 15:13
              A to ja nozka szurne elegancko ;oD
              • magda_s4 W takim razie... 03.07.03, 15:18
                Ja spłonę pąsem i delikatnym uśmiechem znać Panu każę, że szurnięcie nóżką
                zaakceptowane zostało.
                • baloo1 Re: W takim razie... 03.07.03, 17:14
                  ;o)
    • Gość: Anouk Re: Masłowska!!! IP: *.unicity.pl / 192.168.135.* 03.07.03, 13:40
      ja tej ksiązki nie czytałam, więc ci niestety nie mogę wytłumaczyć, a piszę
      tylko po to, zeby powiedzieć, ze cie podziwiam, bo mi jakoś więcej niż pół
      strony nie chciało przejść przez głowe i jestem zdecydowaną niefanką tej chyba
      za wszelką cenę chcącą na siebie zwrócić uwagę młodej osoby...
      • Gość: staruch Re: Masłowska!!! IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.07.03, 11:41
        Tez bylem niefanem, jak przeczytalem fragment. Potem przeczytalem calosc i sie przekonalem. Bardzo dobry tekst. Tak wiec wszystkim, ktorzy wyrabiaja sobie opinie o calosci na podstawie fragmentu, zalecam ostroznosc.
        • szpak_ Re: Masłowska!!! 04.07.03, 16:20
          Gość portalu: staruch napisał(a):

          > Tez bylem niefanem, jak przeczytalem fragment. Potem przeczytalem calosc i
          sie
          > przekonalem. Bardzo dobry tekst. Tak wiec wszystkim, ktorzy wyrabiaja sobie
          opi
          > nie o calosci na podstawie fragmentu, zalecam ostroznosc.


          Dotąd się do tego "nie przyznałem", ale również po kilku - kilkunastu
          pierwszych stronach nie byłem pewien, czy przeczytam do końca. Język zaczyna
          działać, gdy się weń wejdzie... a do tego początkowo myślałem, że będzie to
          tekst "babski" traktujący tylko o problemach jakiegoś gostka z jakas panienką...
          • roody102 Re: Masłowska!!! 05.07.03, 14:00
            Dla innych widocznie za trudna, po prostu.
            :-)
            • szpak_ Re: Masłowska!!! 07.07.03, 18:58
              roody102 napisał:

              > Dla innych widocznie za trudna, po prostu.
              > :-)

              Ja tego nie powiedziałem...
              • roody102 Re: Masłowska!!! 07.07.03, 20:10
                Czego?
                :-)))))
                • szpak_ Re: Masłowska!!! 08.07.03, 16:15
                  roody102 napisał:

                  > Czego?
                  > :-)))))
                  >

                  że literatura czasami do tego stopnia dystansuje czytelnika, iż ten
                  kilkakrotnie zdublowany ledwo zipie, nie wiedząc, o co chodzi i jak to coś
                  nazwać.
                  jaka szkoda, że nie zatrzymała się na Sienkiewiczu, a malarstwo np. na
                  Matejce... myśli rzeczony wielbiciel muz, tracąc oddech ;-)
    • Gość: Martyna Re: Masłowska!!! IP: *.przemysl.sdi.tpnet.pl 07.07.03, 17:34
      Przeczytałam właśnie na stronie "Przekroju" ten felieton, który Szpak
      określił mianem poezji. Nie wiem, dla mnie jest on zupełnie nie do strawienia.
      Autorka lubuje się w mnożeniu określeń, które nic do tekstu nie wnoszą... może
      poza wrażeniem strasznego chaosu. Przykład? Proszę bardzo:

      "Może tak właśnie wygląda piekło, wypuszcza się liście w asyście
      emerytowanego, klimakteryjnego małżeństwa wymieniającego jak paradontyczne
      pocałunki jajka na twardo, owinięte w papier śniadaniowy butelki i wyzywające
      stwierdzenia: "Ja mam gazowane", "A ja mam lepsze: niegazowane". "Lubię trochę
      takie bardziej gazowane". "A ja lubię jeść". W korytarzu chorobliwie
      kontaktowy Chilijczyk zaciekle częstuje mnie trawą. Dwoje złych chłopców
      opatrzonych zestawami podbitych oczu i guzów pije wódkę i z nostalgią
      wspomina, jak pojechali do Kenii, żeby palić browna w jaskini."

      Mam wrażenie, że Masłowska chce za wszelką cenę stać się drugim Schulzem.
      Tyle tylko, że u niego to wszystko jest płynne, ładne, jego utwory
      rzeczywiście działają na wyobraźnię. Ona zaś potrafi do pewnego stopnia
      IMITOWAĆ prozę poetycką. Nie rozumiem zresztą, jaką rolę ma ta "poetyckość"
      odgrywać w opisie jazdy pociągiem. Może autorka podejrzewa, że jeśli spróbuje
      posługiwać się normalnym językiem, nikt nie zechce tego czytać? Odnoszę bowiem
      wrażenie, że ona ma tak naprawdę niewiele do powiedzenia. O czym traktuje ten
      felieton? O kolei? Narkotykach? Książce? Podróżach? A może o Niczym?

      Na marginesie... Finalistka olimpiady polonistycznej powinna wiedzieć, że
      forma "dwoje chłopców" jest nie do końca poprawna.



      • szpak_ Re: Masłowska!!! 07.07.03, 18:57
        Gość portalu: Martyna napisał(a):

        > Przeczytałam właśnie na stronie "Przekroju" ten felieton, który Szpak
        > określił mianem poezji.

        To już nie ten felieton!
        Tamten był bodaj o przeprowadzkach.
        I nie nazwałem go poezją, tylko napisałem, że dzisiaj takie teksty, jeśli są
        pocięte na wersy, nazywa się poezją (co nie znaczy, że jestem zwolennikiem
        takiej "poezji"). I że kiedyś - w czasach "Radaru" - określano je trafniej
        mianem "małej prozy", która też mnie nie brała.
        Do aktualnego felietonu się nie ustosunkuję, bo go nie czytałem.

        > Mam wrażenie, że Masłowska chce za wszelką cenę stać się drugim Schulzem.

        Nie toczę tu boju o osobę autorki (niech sobie zamierza zostać, kim chce, a
        nawet niech jest ufoludkiem), ale o wyjątkową moim zdaniem książkę.
        • Gość: Martyna Re: Masłowska!!! IP: *.przemysl.sdi.tpnet.pl 07.07.03, 20:57
          Nie czytałam tekstu o przeprowadzkach i nie chce mi się go już teraz
          szukać. A ponieważ go nie znam, trudno byłoby mi udawać, że umiem na jego
          temat cokolwiek powiedzieć. Dlatego zwracam honor :-).

          A jeśli chodzi o "Wojnę...", zgadzam się z jej entuzjastami w kwestii
          języka. Początkowo miałam problem z jego akceptacją, ale w miarę czytania
          podobał mi się coraz bardziej. Śmiem jednak twierdzić, że wartość książki
          powinna tkwić również w treści - a tego autorce po prostu brakuje. Jasne, że
          można szukać przyczyny takiego stanu rzeczy w jej młodym wieku i niewielkim
          doświadczeniu. Dlatego też myślę, iż dopóki Masłowska nie napisze drugiej
          powieści, nie powinniśmy niczego przesądzać. Dopiero wtedy okaże się, czy
          potrafi wyjść poza niezbyt literacką mowę Silnego i anarchistyczne dywagacje.
          Mam nadzieję, że tak. Aczkolwiek wszystkie wywiady, które czytałam,
          świadczyłyby o czymś przeciwnym. Ale może to tylko taka poza?

          Wiecie co, ja mam 17 lat. Może też coś napiszę? Co Wy na to?

          • szpak_ Re: Masłowska!!! 07.07.03, 23:11
            Gość portalu: Martyna napisał(a):

            > A jeśli chodzi o "Wojnę...", zgadzam się z jej entuzjastami w kwestii
            > języka. Początkowo miałam problem z jego akceptacją, ale w miarę czytania
            > podobał mi się coraz bardziej. Śmiem jednak twierdzić, że wartość książki
            > powinna tkwić również w treści - a tego autorce po prostu brakuje.

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=151&w=6577274&a=6604110
            Ktoś też wspomniał o przeoczonej tu naszej ksenofobii!
            W wątku to i owo by się jeszcze znalazło.

            >
            > Wiecie co, ja mam 17 lat. Może też coś napiszę? Co Wy na to?
            >
            W tym wieku to nawet nie wypada nie pisać ;-)
    • Gość: Padre Re: Masłowska!!! IP: *.acn.pl 08.07.03, 00:11
      Wow!!! Przeczytalas to dziadostwo, ja wymieklem przy 22 stronie. A wydawalo mi
      sie ze jestem taki twardy i ze jestem w stanie przyczytac wszystko, jezeli
      tylko sie upre. Gratuluje uporu. Ksiazka jest beznadziejna, a to ze mnistwo
      ludzi sie nia zachwyca, bardzo zle swiadczy o poziomie naszego spoleczenstwa.
      Ale to tylko moje zdanie, chociaz nikogo za nie, nie mam zamiaru przepraszac.
      Pozdrawiam
      • Gość: Martyna Re: Masłowska!!! IP: *.przemysl.sdi.tpnet.pl 08.07.03, 11:47
        Padre - wiesz, co jest w tym wszystkim najfajniejsze? Chyba to, że dzięki
        Masłowskiej zaczęto znowu toczyć boje o literaturę. Nasze forum stanowi żywy
        przykład. Mam tylko nadzieję, że cały klimat nie wygaśnie tak nagle, jak się
        zaczął. Strasznie brakuje mi ożywionych literackich dyskusji. Chociaż nie
        ukrywam, że wolałabym rozmawiać np. o "Opowieściach o kronopiach i famach".
        Albo o Witkacym - "ćpunie i idiocie", przynajmniej według słów mojej matki :).

        Ptaszku zwany Szpakiem - ja wiem, że ten wątek to prawdziwe siedlisko
        ciekawych tematów. Podziwiam.
        • szpak_ Re: Masłowska!!! 08.07.03, 16:23
          Gość portalu: Martyna napisał(a):

          > Ptaszku zwany Szpakiem - ja wiem, że ten wątek to prawdziwe siedlisko
          > ciekawych tematów. Podziwiam.

          no to polecam następny:-)
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=151&w=6577274&a=6872633
      • szpak_ Re: Masłowska!!! 08.07.03, 16:20
        Gość portalu: Padre napisał(a):

        > Wow!!! Przeczytalas to dziadostwo, ja wymieklem przy 22 stronie. A wydawalo
        mi
        > sie ze jestem taki twardy i ze jestem w stanie przyczytac wszystko, jezeli
        > tylko sie upre


        żeby czytać, potrzebna jest pewna wrażliwość, twardzielu!
        i nie przejmuj się: nie jesteś pierwszym, którego życie pozbawiło złudzeń, co
        do obrazu własnego ;-)
        • baloo1 Re: Masłowska!!! 08.07.03, 17:46
          Oh, okhutny szpak,
          okhutne zycie
          i okhutna litehatuha ;o)
        • Gość: Martyna Re: Masłowska!!! IP: *.przemysl.sdi.tpnet.pl 08.07.03, 17:57
          Wrrr... (wydała z siebie ponury i złowróżbny pomruk :))

          Ja wcale nie twierdzę, źe byłoby dobrze, gdyby pomysły literackie skończyły
          się w pozytywizmie. Przeciwnie. Cieszą mię ciągłe poszukiwania, przełamywanie
          konwencji (Cortazar to robił, przyznasz, że robił!). Właśnie dlatego nie mam
          nic przeciwko "Wojnie polsko-ruskiej" - to po prostu ciekawy eksperyment. Nie
          ukrywam jednak, że na co dzień szukam w książkach czegoś innego,
          bardziej "wygładzonego" językowo. Od jakiegoś czasu zdarza mi się sięgać np.
          po powieści Pilcha. Facet buduje genialne zdania i choćby tylko dla nich warto
          zajrzeć do tych rzeczy. Taaak, wiem, że on też entuzjazmował się książką
          Masłowskiej. Wybaczyłam mu ;).
          • szpak_ Re: Masłowska!!! 09.07.03, 20:27
            Gość portalu: Martyna napisał(a):

            Pilcha. Facet buduje genialne zdania i choćby tylko dla nich warto
            > zajrzeć do tych rzeczy. Taaak, wiem, że on też entuzjazmował się książką
            > Masłowskiej. Wybaczyłam mu ;).

            To była zasługa porównywalna z jego własnym pisarstwem!
            Są książki, które zmieniają sposób patrzenia na możliwości języka.
            Zachowując wszelkie proporcje (ze względu na skromny (?) dorobek M.) przychodzi
            mi do głowy z naszego podwórka "ostatnio" "Biały kruk", a
            wcześniej "Siekierezada" czy "Cała jaskrawość", albo te wszystkie odloty
            Konwickiego... też było w nich coś narkotycznego. Cofając się dalej "Bungo" i
            jego upadki czy "Szewcy"... "Wesele"...

            A Pilch jest ok... choć nie do końca wiem dlaczego.
            Przeczytałem prawie wszystko i mogę tylko polecić - bez uzasadnienia ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka