Dodaj do ulubionych

80. urodziny Wisławy Szymborskiej

IP: *.sks.muni.cz 01.07.03, 20:14
Gratulacje pani Wislawo, jest Pani - obok papieza, Lecha Walesy i
Andrzeja Goloty - w szeregu najbardziej rozpoznawalnych Polakow w
Stanach Zjednoczonych!
Obserwuj wątek
    • Gość: Nemo Re: 80. urodziny Wisławy Szymborskiej IP: *.bcmhs.bc.ca 01.07.03, 20:55
      Gość portalu: czytelnik napisał(a):

      > Gratulacje pani Wislawo, jest Pani - obok papieza, Lecha
      Walesy i
      > Andrzeja Goloty - w szeregu najbardziej rozpoznawalnych
      Polakow w
      > Stanach Zjednoczonych!
      Golota rozpoznawalny w Stanach? Przez kogo? Ten bandzior i
      tchorz?Moze przez takich jak ty.A co do skladania zyczen pani
      Szamborskiej,to rzeczywiscie istna kpina.Stalinowska swolocz i
      wesz.
      • Gość: ewa Re: 80. urodziny Wisławy Szymborskiej IP: zoil:* / 192.168.0.* 02.07.03, 15:27
        Gość portalu: Nemo napisał(a):

        > Gość portalu: czytelnik napisał(a):
        >
        > > Gratulacje pani Wislawo, jest Pani - obok papieza, Lecha
        > Walesy i
        > > Andrzeja Goloty - w szeregu najbardziej rozpoznawalnych
        > Polakow w
        > > Stanach Zjednoczonych!
        > Golota rozpoznawalny w Stanach? Przez kogo? Ten bandzior i
        > tchorz?Moze przez takich jak ty.A co do skladania zyczen pani
        > Szamborskiej,to rzeczywiscie istna kpina.Stalinowska swolocz i
        > wesz.

        No i po co znowu prowokujesz? Nie podoba Ci się, to zajmij się
        tym, co lubisz, a nie wchodzisz na forum o poetce, którą inni
        lubią. Nie szkoda Ci czasu na poszukiwanie stron, gdzie można
        komuś dołożyć? Zajmij się czymś bardziej pożytecznym. Frustratów
        i zawistników tu nie potrzeba.

        Nie dam Ci się sprowokować, żółć i tak Cię kiedyś zaleje, przy
        takim życzliwym innym trybie życia.

        Życzę Pani Wisławie jeszcze wielu lat w dobrej formie (i
        spokoju).

        Ciekawi mnie jeszcze ten ranking popularności w Stanach. Jak to?
        Miłosza tam nie znają? Tyle lat tam spędził pisząc i ucząc. Może
        to przeoczenie?...

        • Gość: Nemo Re: 80. urodziny Wisławy Szymborskiej IP: *.bcmhs.bc.ca 02.07.03, 20:42
          Gość portalu: ewa napisał(a):

          > Gość portalu: Nemo napisał(a):
          >
          > > Gość portalu: czytelnik napisał(a):
          > >
          > > > Gratulacje pani Wislawo, jest Pani - obok papieza, Lecha
          > > Walesy i
          > > > Andrzeja Goloty - w szeregu najbardziej rozpoznawalnych
          > > Polakow w
          > > > Stanach Zjednoczonych!
          > > Golota rozpoznawalny w Stanach? Przez kogo? Ten bandzior i
          > > tchorz?Moze przez takich jak ty.A co do skladania zyczen
          pani
          > > Szamborskiej,to rzeczywiscie istna kpina.Stalinowska swolocz
          i
          > > wesz.
          >
          > No i po co znowu prowokujesz? Nie podoba Ci się, to zajmij się
          > tym, co lubisz, a nie wchodzisz na forum o poetce, którą inni
          > lubią. Nie szkoda Ci czasu na poszukiwanie stron, gdzie można
          > komuś dołożyć? Zajmij się czymś bardziej pożytecznym.
          Frustratów
          > i zawistników tu nie potrzeba.
          >
          > Nie dam Ci się sprowokować, żółć i tak Cię kiedyś zaleje, przy
          > takim życzliwym innym trybie życia.
          >
          > Życzę Pani Wisławie jeszcze wielu lat w dobrej formie (i
          > spokoju).
          >
          > Ciekawi mnie jeszcze ten ranking popularności w Stanach. Jak
          to?
          > Miłosza tam nie znają? Tyle lat tam spędził pisząc i ucząc.
          Może
          > to przeoczenie?...
          > Zejdz na ziemie i zacznij szanowac tych,ktorzy sa tego warci.
          Moze dla ciebie nie ma znaczenia,ze ktos byl zaprzedany
          totalitarnemu systemowi i pisal peany na czesc Jozefa Sloneczko.
          Mogla po prostu zamilknac i nic nie pisac w tym czasie zamiast
          sie zeswinic.Mnie zolc nie zalewa,ale potrafie patrzec realnie
          na fakty i ludzi.Tobie tez tego zycze
    • Gość: Kot Behemot Z czerwonego notesika Jubilatki IP: *.chem.usu.edu 01.07.03, 21:13
      TEN DZIEN [na okazje śmierci Józefa Stalina]

      "Zycie Literackie" nr 11/61 z 15 marca 1953 r.

      Jeszcze dzwonek, ostry dzwonek w uszach brzmi.
      Kto u progu? Z jaka wiescia, i tak wczesnie?
      Nie chce wiedziec. Moze ciagle jestem we snie.
      Nie podejde, nie otworze drzwi.

      Czy to ranek na oknami, mrozna skra
      tak oslepia, ze dokola patrze lzami?
      Czy to zegar tak zadudnil sekundami.
      Czy to moje wlasne serce werbel gra?

      Póki nikt z was nie wypowie pierwszych slów,
      brak pewnosci jest nadzieja, towarzysze...
      Milcze. Wiedza, ze to czego nie chce slyszec -
      musze czytac z pochylonych glów.

      Jaki rozkaz przekazuje nam
      na sztandarach rewolucji profil czwarty?
      - Pod sztandarem rewolucji wzmacniac warty!
      Wzmocnic warty u wszystkich bram!

      Oto Partia - ludzkosci wzrok.
      Oto Partia: sila ludów i sumienie.
      Nic nie pójdzie z jego zycia w zapomnienie.
      Jego Partia rozgarnia mrok.

      Niewzruszony drukarski znak
      drzenia reki mej piszacej nie przekaze,
      nie wykrzywi go ból, lza nie zmaze.
      A to slusznie. A to nawet lepiej tak."


      "Z Korei"

      Wykluto chlopcu oczy. Wykluto oczy.
      Bo te oczy byly gniewne i skosne.
      - Niech mu bedzie we dnie jak w nocy -
      sam pulkownik smial sie najglosniej,
      sam oprawcy dolara w garsc wlozyl,
      potem wlosy odgarnal od czola,
      zeby widziec, jak chlopiec odchodzil
      rozgladajac sie rekami dokola

      W maju w czterdziestym piatym
      nazbyt wczesnie pozegnalam nienawisc
      umieszczajac ja posród pamiatek
      czasu grozy, gwaltu, nieslawy.
      Dzisiaj znowu sie do niej sposobie.
      Jest i bedzie mi jej zar potrzebny.
      A zawdzieczam ja równiez i tobie -
      pulkowniku, wesolku haniebny.

      • Gość: Kot Behemot Re: Z czerwonego notesika Jubilatki IP: *.chem.usu.edu 01.07.03, 21:33
        WSTEPUJACEMU DO PARTII

        Partia. Nalezec do niej,
        z nia dzialac, z nia marzyc,
        z nia w planach nieuleklych,
        z nia w trosce bezsennej -
        Wierz mi to najpiekniejsze,
        co sie moze zdarzyc
        w czasie naszej mlodosci
        - gwiazdy dwuramiennej.

        ("Pytania zadawane sobie")
        Wislawa Szymborska
        • Gość: Ginny Re: Z czerwonego notesika Jubilatki IP: *.sloneczny.pl / 10.102.21.* 01.07.03, 22:27
          Nudny jesteś Ty, Kocie, i tobie podobni, którzy w każdym wątku o Szyborskiej
          wypominacie je te wierszydła. I bezczelny. Kobieta napisała masę genialnych
          wierszy, ale tego docenic już nie potrafisz, co?
          • Gość: polishcanadian Re: Z czerwonego notesika Jubilatki IP: proxy / 10.96.52.* 01.07.03, 23:11
            Gość portalu: Ginny napisał(a):

            > Nudny jesteś Ty, Kocie, i tobie podobni, którzy w każdym wątku
            o Szyborskiej
            > wypominacie je te wierszydła. I bezczelny. Kobieta napisała
            masę genialnych
            > wierszy, ale tego docenic już nie potrafisz, co?

            Nudny, nie nudny, ale poczytac takie rzeczy z dzisiejszej
            perspektywy warto, chociazby dla poprawy humoru. Ja na przyklad
            nigdy przedtem ich nie czytalem - wiele "utworow" literackich z
            czasow stalinowskich bylo "prohibitami" w pozniejszym PRL-u.
            Nie jestem zwolennikiem pelnego rozgrzeszania za to ze "byl w
            partii bo musial". Mimo wszystko jednak - Happy Birthday, pani
            Wislawo!
            • Gość: ewa Re: Z czerwonego notesika Jubilatki IP: zoil:* / 192.168.0.* 02.07.03, 15:39
              Wierszyków kolega się naprzepisywał, żeby niby coś udowodnić.
              Wszyscy o tym wiedzą, co wcześniej Jubilatka pisywała, ona też
              się nie wypiera. Ładnie to tak przy takiej okazji - zamiast
              życzeń, czy kwiatków, przepisywać cudze wiersze? Chyba, że to
              taki swoisty hołd.

              Dobrze tak oceniać z perspektywy lat - teraz wszyscy jesteśmy
              mądrzejsi. Choć i teraz błądzimy, ale o tym dowiemy się później.
              Polecam wczorajszą rozmowę z Mrożkiem. Też mówi o swoich błędach
              młodości, bo też przez jakiś czas wierzył. Ale przejrzał,
              zrozumiał. Nie wypiera się, każdy ma jednak prawo błądzić, jest
              tylko człowiekiem. Byle innych świadomie nie krzywdził. Tego nie
              zarzucisz Jubilatce. Odeszła od tego już dawno.

              Ale dla niektórych "życzliwych" takie pisanie zastępuje dawne
              wysyłanie anonimów.
              • Gość: david Re: Z czerwonego notesika Jubilatki IP: *.va.shawcable.net 03.07.03, 05:39
                Gość portalu: ewa napisał(a):
                Ciekawe ze zawsze "bladzenie" zdarza sie szmoncesom, a potem
                sie dziwia ze im niektorzy rychtuja gazowe piecyki.
                > Wierszyków kolega się naprzepisywał, żeby niby coś udowodnić.
                > Wszyscy o tym wiedzą, co wcześniej Jubilatka pisywała, ona
                też
                > się nie wypiera. Ładnie to tak przy takiej okazji - zamiast
                > życzeń, czy kwiatków, przepisywać cudze wiersze? Chyba, że to
                > taki swoisty hołd.
                >
                > Dobrze tak oceniać z perspektywy lat - teraz wszyscy jesteśmy
                > mądrzejsi. Choć i teraz błądzimy, ale o tym dowiemy się
                później.
                > Polecam wczorajszą rozmowę z Mrożkiem. Też mówi o swoich
                błędach
                > młodości, bo też przez jakiś czas wierzył. Ale przejrzał,
                > zrozumiał. Nie wypiera się, każdy ma jednak prawo błądzić,
                jest
                > tylko człowiekiem. Byle innych świadomie nie krzywdził. Tego
                nie
                > zarzucisz Jubilatce. Odeszła od tego już dawno.
                >
                > Ale dla niektórych "życzliwych" takie pisanie zastępuje dawne
                > wysyłanie anonimów.
              • lupus.lupus Re: Z czerwonego notesika Jubilatki 07.07.03, 10:15
                Gość portalu: ewa napisał(a):

                > Wierszyków kolega się naprzepisywał, żeby niby coś udowodnić.
                > Wszyscy o tym wiedzą, co wcześniej Jubilatka pisywała, ona też
                > się nie wypiera. Ładnie to tak przy takiej okazji - zamiast
                > życzeń, czy kwiatków, przepisywać cudze wiersze? Chyba, że to
                > taki swoisty hołd.
                >
                > Dobrze tak oceniać z perspektywy lat - teraz wszyscy jesteśmy
                > mądrzejsi. Choć i teraz błądzimy, ale o tym dowiemy się później.
                > Polecam wczorajszą rozmowę z Mrożkiem. Też mówi o swoich błędach
                > młodości, bo też przez jakiś czas wierzył. Ale przejrzał,
                > zrozumiał. Nie wypiera się, każdy ma jednak prawo błądzić, jest
                > tylko człowiekiem. Byle innych świadomie nie krzywdził. Tego nie
                > zarzucisz Jubilatce. Odeszła od tego już dawno.
                >
                >
                Tak oczywiście odeszła.Ale tylko dlatego,że po śmierci Stalina i Bieruta
                skończyło się zapotrzebowanie na tego rodzaju "twórczość".Po 1956 roku z
                blibliotek pospiesznie usuwano tego rodzaju publikacje. "Byle świadomie nie
                krzywdzić innych"-piękne.To co napisałaś powinno być umieszczone w encyklopedii
                pod hasłem "relatywizm".Stanowczo protestuję przeciwko stwierdzeniom
                typu "błędy młodosci".Talie błędy można popełniać mając klikanaście lat a nie
                będąc przed 30,tak jak Pani Szymborska.
          • Gość: Kot Behemot Re: Z czerwonego notesika Jubilatki IP: *.client.attbi.com 02.07.03, 01:07
            Gość portalu: Ginny napisał(a):

            > Kobieta napisała masę genialnych
            > wierszy, ale tego docenic już nie potrafisz, co?

            Bo według mnie ze spsienia i geniuszu nie oblicza się średniej.
            • gabrielacasey A wiesz, ze niejaki Joyce to byl niezly SOB??? 02.07.03, 04:53
              Nie zazdroscisz Irlandczykom, ze potrafia oddzielic tworczosc
              tego "sepa" od jego paskudnego charakteru i - powiedzmy -
              nietypowych preferencji heteroseksualnych?
              • Gość: Kot Behemot Re: A wiesz, ze niejaki Joyce to byl niezly SOB?? IP: *.client.attbi.com 02.07.03, 05:05
                gabrielacasey napisała:

                > Nie zazdroscisz Irlandczykom, ze potrafia oddzielic tworczosc
                > tego "sepa" od jego paskudnego charakteru i - powiedzmy -
                > nietypowych preferencji heteroseksualnych?

                Jako libertarianin nie wtrącam sie ludziom do tego, co robią w
                sypialniach. Zsuczenie się jednak publiczne i wspieranie państwa
                totalitarnego to co innego.
                • Gość: ewa Re: A wiesz, ze niejaki Joyce to byl niezly SOB?? IP: zoil:* / 192.168.0.* 02.07.03, 15:44
                  Gość portalu: Kot Behemot napisał(a):

                  > gabrielacasey napisała:
                  >
                  > > Nie zazdroscisz Irlandczykom, ze potrafia oddzielic
                  tworczosc
                  > > tego "sepa" od jego paskudnego charakteru i - powiedzmy -
                  > > nietypowych preferencji heteroseksualnych?


                  > Jako libertarianin nie wtrącam sie ludziom do tego, co robią w
                  > sypialniach. Zsuczenie się jednak publiczne i wspieranie
                  państwa
                  > totalitarnego to co innego.

                  Nie wiem, kto to jest libertarian, ale sądząc z wypowiedzi, to
                  ktoś, kto zawsze kroczy słuszną drogą, nigdy się nie pomylił i
                  nie zbłądził. A fe, takie brzydkie słowa "zsuczenie" - to
                  zapewne z tej niezłomnej życzliwości.

                  Nie dajesz ludziom szans na przejrzenie, zrozumienie, że było
                  się mamionym. Nie wszyscy są tacy niezłomni i mądrzy jak Ty.
                  Zapewne cieszysz się jeszcze większym, niż p. Szymborska,
                  uwielbieniem i sympatią. Takich niezłomnych to wszyscy bardzo
                  uwielbiają. Powodzenia i przejrzyj na oczy przyjemniaczku.
                  • Gość: Kot Behemot Re: A wiesz, ze niejaki Joyce to byl niezly SOB?? IP: *.client.attbi.com 02.07.03, 18:24
                    Gość portalu: ewa napisał(a):

                    > Nie dajesz ludziom szans na przejrzenie,

                    Ale proszę bardzo, niech przejrzą. Dotąd nie zauważyłem.
        • Gość: W.P. Re: Z sowieckiego notesika Jubilatki IP: 212.109.135.* 02.07.03, 16:08
          CZEŚĆ JEJ PAMIĘCI - JUBILATKI. SOWIETOFILIZM ZOSTAŁ NOBLEM
          NAGRADZONY. SĄ LAURY, PODZIW I OGÓLNY POKLASK. ALE TO HERBERT
          BYŁ WIĘKSZY I NIC TEGO NIE ZMIENI. TAKICH CUDNYCH WIERSZYDEŁ NIE
          PISYWAŁ.

          > WSTEPUJACEMU DO PARTII
          >
          > Partia. Nalezec do niej,
          > z nia dzialac, z nia marzyc,
          > z nia w planach nieuleklych,
          > z nia w trosce bezsennej -
          > Wierz mi to najpiekniejsze,
          > co sie moze zdarzyc
          > w czasie naszej mlodosci
          > - gwiazdy dwuramiennej.
          >
          > ("Pytania zadawane sobie")
          > Wislawa Szymborska
        • Gość: Przemek Re: Z czerwonego notesika Jubilatki IP: *.tele.pw.edu.pl 03.07.03, 16:53
          Gość portalu: Kot Behemot napisał(a):

          > WSTEPUJACEMU DO PARTII
          >
          > Partia. Nalezec do niej,
          > z nia dzialac, z nia marzyc,
          > z nia w planach nieuleklych,
          > z nia w trosce bezsennej -
          > Wierz mi to najpiekniejsze,
          > co sie moze zdarzyc
          > w czasie naszej mlodosci
          > - gwiazdy dwuramiennej.
          >

          Nie posadzili ja za to? Przeciez wtedy obowiazywala gwiazda piecioramienna,
          czerwona... :-)
      • Gość: Kurka Re: Z czerwonego notesika Jubilatki IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 01.07.03, 23:34
        Gdyby ktokolwiek z "cytowaczy" i tych, co wyzywaja WS od "wszy" wykapowal
        chociaz, ze ten kto więcej przezył, wiecej blądził, mial nieproste zycie i
        chadzal roznymi drogami - ten MA WIĘCEJ DO NAPISANIA, to juz byloby nieźle. Ci
        co przezyli malutkie g* - umieja tylko tyle napisac:"wesz". I na tym zaczyna
        sie i kończy ich refleksja nad swiatem. Dlatego tez nigdy nic ciekawego nie
        tylko nie napisza - ale nawet nie pomyslą. Bo najlepsi autorzy zawsze
        blądzili, jak nie tak, to inaczej, potem cos z tego powodu przecierpieli i
        przetworzyli to w sztuke - Dostojewski, Joyce, Witkacy, Michal Anioł i
        dziesiatki innych.
        • Gość: Kot Behemot Re: Z czerwonego notesika Jubilatki IP: *.client.attbi.com 02.07.03, 01:02
          Gość portalu: Kurka napisał(a):

          > blądzili, jak nie tak, to inaczej, potem cos z tego powodu
          przecierpieli

          Ależ to nie Jubilatka była od cierpienia i nieprostych dróg! Ona
          sobie właśnie drogę prostowała - służalczością wobec czerwonych,
          pisaniem bałwochwalczych wierszy na cześć i podpisywaniem
          zaangażowanych listów do Władzy.


          > przetworzyli to w sztuke - Dostojewski, Joyce, Witkacy,
          Michal Anioł i
          > dziesiatki innych.
          • dr.krisk Ależ kotku głupotku.. 02.07.03, 01:32
            .. znajdź sobie dla tych twoich postów jakieś inne forum: na
            przyklad "Natręctwa i Manie Prześladowcze" albo "Głupio i bez sensu". Pewnie
            nie zauważyłeś, że tutaj dyskutuje się o książkach. Jak przeczytasz już
            pierwszą w swym życiu książkę (może być cienka), to zapraszamy.
            A na razie a kysz.
            KrisK
            • Gość: Kot Behemot Ależ doktorku rzekomy: IP: *.client.attbi.com 02.07.03, 05:03
              dr.krisk napisał:

              >
              > nie zauważyłeś, że tutaj dyskutuje się o książkach.

              Nie zauważyłeś, że ja przecież poezje jubilatki zacytowałem?
              Jak najbardziej na temat. A jak Ci nie w smak, to strzel sobie
              kielicha z żałości.
              • dr.krisk Szanowny mieszkańcu kuwety z piaskiem... 02.07.03, 09:39
                Gość portalu: Kot Behemot napisał(a):

                >
                > Nie zauważyłeś, że ja przecież poezje jubilatki zacytowałem?
                Mniej cytuj więcej czytaj.

                > Jak najbardziej na temat. A jak Ci nie w smak, to strzel sobie
                > kielicha z żałości.
                Jeżeli myślisz, poczciwy puchatku, że twoje pisanie może być mi nie w smak,
                albo tym bardziej powodować żałość, to się oczywiście gruntownie mylisz.
                Już się do ludzkiej głupoty przyzwyczaiłem, i aż tak bardzo mnie nie rusza.
                Co nie oznacza, aby nie szturchnąć czasem jakiegoś kotka-głupotka, takiego jak
                ty prostego konsumenta myszy na surowo...
                KrisK Rozbawiony
            • lupus.lupus Re: Ależ kotku głupotku.. 02.07.03, 10:00
              dr.krisk napisał:

              > .. znajdź sobie dla tych twoich postów jakieś inne forum: na
              > przyklad "Natręctwa i Manie Prześladowcze" albo "Głupio i bez sensu". Pewnie
              > nie zauważyłeś, że tutaj dyskutuje się o książkach. Jak przeczytasz już
              > pierwszą w swym życiu książkę (może być cienka), to zapraszamy.
              > A na razie a kysz.
              > KrisK

              W kiepskim stylu KrisK.
              Behemot ma prawo pisać takie same głupstwa jak i Ty.Behemot niczego nie
              wymyslił,niczego nie sfałszował.A jednak go obrażasz.Te wiersze rzeczywiscie
              napisała Szymborska.Trzeba o tym wiedzieć.Ocena tego jest już sprawą każdego z
              nas.Jedni pisali takie wiersze,inni w najlepszym wypadku gnili w
              więzieniach.Kwestia wyboru.Kwestia miękiego kręgosłupa.
              Sto lat pani Wisławo.
              • dr.krisk Mój kiepski styl.. 02.07.03, 10:29
                lupus.lupus napisał:

                >
                > W kiepskim stylu KrisK.
                > Behemot ma prawo pisać takie same głupstwa jak i Ty.Behemot niczego nie
                > wymyslił,niczego nie sfałszował.A jednak go obrażasz.Te wiersze rzeczywiscie
                > napisała Szymborska.Trzeba o tym wiedzieć.Ocena tego jest już sprawą każdego
                z
                > nas.Jedni pisali takie wiersze,inni w najlepszym wypadku gnili w
                > więzieniach.Kwestia wyboru.Kwestia miękiego kręgosłupa.
                > Sto lat pani Wisławo.

                Zgadzam się - dobry styl zachowuję na lepsze okazje, oraz ciekawszych
                dyskutantów. Zresztą usiłowałem poważnie pogadać z naszym kotkiem na forum
                Kraj .. nie dało się. No to go traktuję zwinięta gazetą po grzbiecie...
                Prawa do pisania głupstw mu nie zabieram - ktoś musi to przecież robić. Nich to
                będzie lepiej on, niz ja.
                KrisK
              • magdusia8 Re: Ależ kotku głupotku.. 02.07.03, 11:09
                Lupusie-Lupusie. To dachowiec pierwszy obraził, nie Krisk. Wyliniały dachowiec
                obraził kobietę, niemłodą, genialną, której do pięt zapewne nie dorasta. Nie
                tylko Krisk zresztą ujął się za Panią Szymborską ...
                • lupus.lupus Re: Ależ kotku głupotku.. 02.07.03, 11:28
                  magdusia8 napisała:

                  > Lupusie-Lupusie. To dachowiec pierwszy obraził, nie Krisk. Wyliniały
                  dachowiec
                  > obraził kobietę, niemłodą, genialną, której do pięt zapewne nie dorasta. Nie
                  > tylko Krisk zresztą ujął się za Panią Szymborską ...

                  Obraził przypominając te wiersze? Są fałszywe? Nie.To raczej KrisK jest dziś
                  wyjątkowo agresywny (gin z rana? ).Tłucze gazetą : ).Jako kobiecie i w dodatku
                  solenizantce należy się Jej szacunek.Gdybym spotkał Ją dziś na Rynku ,kupiłbym
                  kwiaty i złożył najserdeczniejsze życzenia.Powstrzymałbym się i nie zapytał
                  Jej o te wiersze.O to czy sie ich nie wstydzi.
                  Nie sądze aby behemot kogoś obraził.A akcje KrisKa znacznie u mnie potaniały..a
                  stały bardzo wysoko...
                  • dr.krisk Niski kurs moich akcji. 03.07.03, 02:45
                    lupus.lupus napisał:

                    >
                    > Obraził przypominając te wiersze? Są fałszywe? Nie.To raczej KrisK jest dziś
                    > wyjątkowo agresywny (gin z rana? ).Tłucze gazetą : ).Jako kobiecie i w
                    dodatku
                    > solenizantce należy się Jej szacunek.Gdybym spotkał Ją dziś na
                    Rynku ,kupiłbym
                    > kwiaty i złożył najserdeczniejsze życzenia.Powstrzymałbym się i nie zapytał
                    > Jej o te wiersze.O to czy sie ich nie wstydzi.
                    No właśnie. To proszę się powstrzymać.

                    > Nie sądze aby behemot kogoś obraził.A akcje KrisKa znacznie u mnie
                    potaniały..a
                    >
                    > stały bardzo wysoko...
                    Trudno. Nie mogę udawać, że mi się wasze wypowiedzi podobają, jak mi sie nie
                    podobają. Albowiem jakoś organicznie nie znoszę moralizatorstwa i
                    niesprawiedliwości. A niesprawiedliwym jest robienie z jubilatki kogos w
                    rodzaju Wandy Odolskiej. Bardzo niesprawiedliwym i niemądrym.

                    A teraz refleksja zupełnie osobista:
                    Już pisałem to na forum Kraj, ale w czasie gdy Szymborska pisała owe peany na
                    cześć, mój ojciec jako student architektury dorabiał sobie malując wielkie
                    portrety Stalina. W tym czasie jeden mój dziadek siedział w więzieniu za
                    przynaleznośc do AK, drugiemu skonfiskowano cału majątek (a było tego sporo :( )
                    Mamę wywalono ze studiów, bo.. nie chciała nieść szturmówki.
                    No to mój tatuś był świnią i kolaborantem, czy nie? Chciał mojej mamie kupic
                    pierwsze powojenne buty... Rzecz mała i nieważna, damskie buciki, substytut
                    normalnego życia.

                    Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni.
                    KrisK
                    • Gość: Kot Behemot Podsumowanie IP: *.client.attbi.com 03.07.03, 05:53
                      dr.krisk napisał:

                      > Albowiem jakoś organicznie nie znoszę moralizatorstwa i
                      > niesprawiedliwości.

                      A ja - demoralizatorstwa. Przecież to fakt, że jest w Polsce
                      grupa, która "wskoczyła" na miejsca wymordowanej, przedwojennej
                      elity dzięki służalczości i zaangażowniu w okresie stalinowskim.
                      Teraz trzymają się swojego statusu elit intelektualnych, a żeby
                      czuć się z tym wygodniej, zacierają różnicę między dobrem i
                      złem, z aktywnej kolaboracji z państwem totalitarnym czynią
                      rodzaj trądziku młodzieńczego, który "wszyscy przechodzili". To
                      budzi mój moralny sprzeciw, neguję prawo tych "elit" do miejsca,
                      które chcą zajmować.

                      Niech sobie Jubilatka pisze nowe, niegłupie i niebrzydkie
                      wiersze. Gdzieś na wsi, w ogródku. Może i sam kupię tomik i
                      poczytam. Ale na zadęcie, artykuły okolicznościowe i stawianie
                      pomników będę reagował alergicznie.

                      B.


                • Gość: Vic Re: Ależ kotku głupotku.. IP: *.bcmhs.bc.ca 02.07.03, 20:57
                  magdusia8 napisała:

                  > Lupusie-Lupusie. To dachowiec pierwszy obraził, nie Krisk.
                  Wyliniały dachowiec
                  > obraził kobietę, niemłodą, genialną, której do pięt zapewne
                  nie dorasta. Nie
                  > tylko Krisk zresztą ujął się za Panią Szymborską ...

                  Moze ona jest genialna dla takich jak ty.
          • gabrielacasey Kotku-pieciolatku. Tobie nie poety, tobie WIESZCZA 02.07.03, 04:56
            i PROROKA trzeba. I powiem ci - jest taki: Osama bin Ladden.
            • Gość: Kot Behemot Re: Kotku-pieciolatku. Tobie nie poety, tobie WIE IP: *.client.attbi.com 02.07.03, 05:01
              gabrielacasey napisała:

              > i PROROKA trzeba. I powiem ci - jest taki: Osama bin Ladden.

              A Ty jak Wanda Wasilewska.
        • lupus.lupus Re: Z czerwonego notesika Jubilatki 02.07.03, 10:31
          Gość portalu: Kurka napisał(a):

          Bo najlepsi autorzy zawsze
          > blądzili, jak nie tak, to inaczej, potem cos z tego powodu przecierpieli i
          > przetworzyli to w sztuke - Dostojewski, Joyce, Witkacy, Michal Anioł i
          > dziesiatki innych.
          O błądzeniu Dostojewskiego,Joyce'a,Witkacego wiem.Ale w którym momencie
          pobłądził Michał Anioł?
          Pozdrawiam
      • magdusia8 Re: Z czerwonego notesika Jubilatki 02.07.03, 10:05
        Gratuluję doskonałej pamięci. Ile to już lat? Tak daleko nawet
        pamięć najstarszych górali nie sięga ...
        Czy słyszał Pan/i kiedyś o przedawnieniu? Albo o tym, że w
        młodości popełnia się błędy?
        Nie gratuluję natomiast wyczucia taktu.
        Po prostu pewnych rzeczy w pewnych momentach się nie robi. Ale
        do tego potrzebna jest tak zwana "kindersztuba". Tak, ale skąd
        to brać, jak się z domu nie wyniosło ?...
        • lupus.lupus Re: Z czerwonego notesika Jubilatki 02.07.03, 10:22
          magdusia8 napisała:

          > Gratuluję doskonałej pamięci. Ile to już lat? Tak daleko nawet
          > pamięć najstarszych górali nie sięga ...
          > Czy słyszał Pan/i kiedyś o przedawnieniu? Albo o tym, że w
          > młodości popełnia się błędy?
          >
          Nie wiem czy zbrodnia "hańby domowej" podlega przedawnieniu.Kazdy popełnia
          błędy ale nie każdy potrafi się do nich przyznać.
          • magdusia8 Re: Z czerwonego notesika Jubilatki 02.07.03, 11:14
            lupus.lupus napisał:

            > magdusia8 napisała:
            >
            > > Gratuluję doskonałej pamięci. Ile to już lat? Tak daleko nawet
            > > pamięć najstarszych górali nie sięga ...
            > > Czy słyszał Pan/i kiedyś o przedawnieniu? Albo o tym, że w
            > > młodości popełnia się błędy?
            > >
            > Nie wiem czy zbrodnia "hańby domowej" podlega przedawnieniu.Kazdy popełnia
            > błędy ale nie każdy potrafi się do nich przyznać.

            Lupus-Lupus. Teraz to już trochę przegiąłeś! A pokażesz nam SWOJE zaświadczenie
            o niekaralności? A jak tam z tobą było w czasach stalinizmu? Żyłeś już wtedy? I
            jaki byłeś dzielny? Interesowało się tobą UB czy nie byłeś taki ważny? Bo łatwo
            się wypowiada wtedy, gdy o pewnych sprawach czyta sie wyłącznie w książkach.
            Do Kota behemota też apelują o przedmiotowe zaświadczonko.
            • Gość: Kot Behemot Zaświadczenie IP: *.client.attbi.com 02.07.03, 19:49
              Nie, komunie się nie sprzedałem, chociaż mogłem (próbowano mnie
              zwerbować). Zamiast się sprzedać i byc teraz może prominentnym
              działaczem SLD, wybrałem nauki ścisłe, jestem zupełnie
              przyzwoicie sobie radzącym naukowcem, i z tego mam, w kwestii
              totalitarnego zeszmacenia, czyste sumienie.

              Sumienie ma też czyste moja Mama - w latach stalinowskich
              chciała studiować dziennikarstwo, gdzie Jej nie przyjęto z
              powodu "wrogiego ustosunkowania do panującego porządku" (jak
              napisał w opinii aktywista ZMP). I co, stało się coś strasznego?
              Poszła uczyć dzieci w szkole języka polskiego, zostawiając
              innym, bardziej chętnym udowadnianie, jak to kochają "panujący
              porządek".

              Szmacenie się nie było NIGDY koniecznością w komunizmie. Ludzie
              się szmacili na ochotnika, dla kariery. Jedni wybrali
              przyzwoitość (i wcale nie musieli, pozostając przyzwoitymi, świń
              pasać), inni - karierę. Trochę tych "innych" teraz sumienia
              gryzą, dlatego starają się relatywizować przyzwoitość. "Wszyscy
              byliśmy umoczeni w komunizmie". Guzik prawda. Nie wszyscy.
              • Gość: Nemo Re: Zaświadczenie IP: *.bcmhs.bc.ca 02.07.03, 21:02
                Gość portalu: Kot Behemot napisał(a):

                > Nie, komunie się nie sprzedałem, chociaż mogłem (próbowano
                mnie
                > zwerbować). Zamiast się sprzedać i byc teraz może prominentnym
                > działaczem SLD, wybrałem nauki ścisłe, jestem zupełnie
                > przyzwoicie sobie radzącym naukowcem, i z tego mam, w kwestii
                > totalitarnego zeszmacenia, czyste sumienie.

                Masz calkowita racje.Ci wszyscy broniacy stalinowskiej
                apologetki nie maja moralnego kregoslupa.Oni by postapili tak
                samo nazywajac to bladzeniem.W mojej rodzinie tez placono za
                brak zeszmacenia sie w tym ciemnym okresie dla kraju.Pozdrawiam
                Kot
                >
                > Sumienie ma też czyste moja Mama - w latach stalinowskich
                > chciała studiować dziennikarstwo, gdzie Jej nie przyjęto z
                > powodu "wrogiego ustosunkowania do panującego porządku" (jak
                > napisał w opinii aktywista ZMP). I co, stało się coś
                strasznego?
                > Poszła uczyć dzieci w szkole języka polskiego, zostawiając
                > innym, bardziej chętnym udowadnianie, jak to kochają "panujący
                > porządek".
                >
                > Szmacenie się nie było NIGDY koniecznością w komunizmie.
                Ludzie
                > się szmacili na ochotnika, dla kariery. Jedni wybrali
                > przyzwoitość (i wcale nie musieli, pozostając przyzwoitymi,
                świń
                > pasać), inni - karierę. Trochę tych "innych" teraz sumienia
                > gryzą, dlatego starają się relatywizować
                przyzwoitość. "Wszyscy
                > byliśmy umoczeni w komunizmie". Guzik prawda. Nie wszyscy.
      • Gość: Przemek Re: Z czerwonego notesika Jubilatki IP: *.tele.pw.edu.pl 03.07.03, 16:49
        Gość portalu: Kot Behemot napisał(a):

        > Niewzruszony drukarski znak
        > drzenia reki mej piszacej nie przekaze,
        > nie wykrzywi go ból, lza nie zmaze.
        > A to slusznie. A to nawet lepiej tak."

        Widzisz - Stalin umarl, a poetka nie placze.
        I jeszcze mowi w ostatnim wersie, ze nie nalezy sie martwic :-)
        Zwracam tez uwage na zaczatek "lepieja" ("a to nawet lepiej tak") :-)


        >
        > "Z Korei"
        >
        > Wykluto chlopcu oczy. Wykluto oczy.
        > Bo te oczy byly gniewne i skosne.
        > - Niech mu bedzie we dnie jak w nocy -
        > sam pulkownik smial sie najglosniej,
        > sam oprawcy dolara w garsc wlozyl...

        Ten pulkownik zapewne z Armii Polnocy a nie Poludnia.
        Ten z Poludnia nie pozbywalby sie lekkomyslnie dolara,
        bo mial on tam jakas sile nabywcza, w przeciwienstwie do Polnocy, gdzie tylko
        ruble i juany...
        :-)

        A tak serio, to poetka odpokutowala za ten wierszyk, chocby ostatnim
        utworem "Uprzejmosc niewidomych".
        Wybaczam Pani Szymborskiej te wierszyki z lat 50-tych, cenie ja pozniejsze
        utwory, zwlaszcza za ironie (w tym auto-) i za poczucie humoru.
    • Gość: Wiesław Baraniak 80. urodziny Wisławy Szymborskiej IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 02.07.03, 06:02
      100 lat.100lat niech żyje nam i jeszcze trochę.
      • Gość: NOBEL 80. urodziny Wisławy Szymborskiej IP: *.cg.shawcable.net 02.07.03, 09:12
        Mysle, ze wsrod czeredy artystycznej tamtego okresu, niewielu
        bylo takich, ktorzy zdolali sie niezeswinic. Mozna
        zaryzykowac, ze zeswinienie sie bylo niemal warunkiem
        przyzwolenia na dzialalnosc tworcza. No jesli komus to nie
        odpowiadalo, to mogl zamiast pisania wierszy pracowac w
        fabryce, albo w PGR. Nie ma co sie czepiac, ze nie potrafila
        robic niczego wiecej. Charakteru wymagac, tez nie od wszyskich
        mozna. Ustroj byl silny, a kobieta slaba. Jakby tego bylo
        malo, kolejny cios spotkal ja z reki komitetu w Sztokholmie.
        • Gość: Tow. Stalin Re: 80. urodziny Wisławy Szymborskiej IP: 62.233.233.* 02.07.03, 11:24
          Niech na zawsze zostanie z Toba idea rewolucji ploretariatu
          obejmujacej caly swiat. Pewnego dnia czerwona flaga zalopoce
          nawet nad Watykanem.
        • Gość: Toulose~Lautrec Oponuję zdecydowanie IP: *.idea.pl 03.07.03, 22:52
          To jest podejscie relatywne i koniunkturalne , może jednak warto przypomnieć
          tych niezłomnych , którzy przez te kilkadziesiat lat szli pod prąd i pisali w
          tamtym okresie do szuflady lub wydawali u J.Giedrocia w Paryskiej Kulturze.Ci
          co nie chcieli wchodzic w żadne układy z komunistami to Stefan Kisielewski i
          Zbigniew Herbert.Tak to jest ,że w naszym kraju dopuszczamy ten moralny
          relatywizm nie tylko w sferze artystów,pisarzy,poetów ale przede wszystkim
          funkcjonuje on wspaniale wśród naszych elit politycznych gdzie jest przez
          społeczeństwo ( poddane 50 letniemu okresowi indoktrynacji komunizmu,
          permisywizmu i obojetności na wszelkie zasady moralne) aprobowane - vide wybór
          Kwasniewskiego mimo wielu jego kłamstw i uchybień - nie znaczy , to wcale że
          aktualnie prawidlowo wywiązuje sie ze swej roli zawdzięczajac to jednak dzieki
          zabiegom socjotechnicznym.Do powyzszej listy mozna dorzucić jeszcze w
          T.Konwickiego czy Adama Zagajeskiego.Można było i tak funkcjonować.Nic nie mam
          przeciwko W.Szymborskiej ,zaluje jednak ,że Nobel trafił sie jej a nie
          Z.Herbertowi - ona mogła bowiem jeszcze poczekać ,Herbert już nie...

          "Wiedza to władza , brak wiedzy nie oznacza jeszcze braku władzy"/Niels Bohr/
    • Gość: mierzwoj 80. urodziny Wisławy Szymborskiej IP: 62.233.233.* 02.07.03, 09:33
      Szkoda ze, Towarzysz Stalin nie dozyl tej wielkopomnej chwili.
      Moze Wisia dostalaby jakis order czy cus. I nie mowcie, ze
      zbladzila, ze wtedy bylo inaczej, spsienie to spsienie.
    • magdusia8 Re: 80. urodziny Wisławy Szymborskiej 02.07.03, 10:02
      Moje najserdeczniejsze życzenia zdrowia i szęści, Pani Wisławo,
      i dziękuję za przepiękne i mądre wiersze.
    • Gość: szymon Re: 80. urodziny Wisławy Szymborskiej IP: *.proxy.aol.com 02.07.03, 10:25
      Niech Wislawa Szymborska
      z gruntu bedzie zdrowa.
    • Gość: aaa Re: 80. urodziny Wisławy Szymborskiej IP: *.promax.media.pl 02.07.03, 14:08
      zabraklo Milosza Czeslawa
      • lupus.lupus Re: 80. urodziny Wisławy Szymborskiej 02.07.03, 14:15
        Gość portalu: aaa napisał(a):

        > zabraklo Milosza Czeslawa
        Ale nie zabrakło go w późnych latach 40 na posadzie w komunistycznej służbie
        dyplomatycznej ( w nagrodę często wysyłanao go zagranicę).Teraz to dopiero
        posypią się gromy ! Szargać takie autorytety..
        • lupus.lupus Re: 80. urodziny Wisławy Szymborskiej 02.07.03, 14:19
          lupus.lupus napisał:

          > Gość portalu: aaa napisał(a):
          >
          > > zabraklo Milosza Czeslawa
          > Ale nie zabrakło go w późnych latach 40 na posadzie w komunistycznej służbie
          > dyplomatycznej ( w nagrodę często wysyłanao go zagranicę).Teraz to dopiero
          > posypią się gromy ! Szargać takie autorytety..

          Już wyprzedzam.Tak,Tak wiem.Później był autobiograficzny "Zniewolony umysł"
        • Gość: Nemo Re: 80. urodziny Wisławy Szymborskiej IP: *.bcmhs.bc.ca 02.07.03, 21:06
          lupus.lupus napisał:

          > Gość portalu: aaa napisał(a):
          >
          > > zabraklo Milosza Czeslawa
          > Ale nie zabrakło go w późnych latach 40 na posadzie w
          komunistycznej służbie
          > dyplomatycznej ( w nagrodę często wysyłanao go
          zagranicę).Teraz to dopiero
          > posypią się gromy ! Szargać takie autorytety..

          Poczekaj tylko jak Ci Magdusia czy jakas Ewa przywali za te
          slowa prawdy.Tak trzymaj
    • Gość: BB Re: 80. urodziny Wisławy Szymborskiej IP: *.chello.pl 02.07.03, 16:16
      najlepsze! Zapamiętam na długo "Uprzejmość niewidomych" , z
      jakim trudem rozumiemy innych!
    • Gość: Bolesław Bierut Szanowna Towarzyszko, IP: 130.94.107.* 02.07.03, 22:08
      Z okazji Jubileuszu życzę wszystkiego najlepszego. Wkład
      Towarzyszki w utrwalanie władzy ludowej nie zostanie
      zapomniany.
      • Gość: Zdziwiona ogromnie Re: Szanowna Towarzyszko, IP: *.pl / 192.168.2.* 02.07.03, 22:57
        Podziwiam elegancje, wytwornosc i galanterie meskich uczestnikow
        wypowiadajacych sie na tym forum z okazji jubileuszu.
        Panowie, po co ta obluda i zaklamanie, teraz jest demokracja i mozna wreszcie
        walic prosto z mostu. Prosze tak dalej....
        Tylko ciekawe skad u Panow tak duzo zacietrzewienia i goryczy i checi
        przylozenia. Skad bierze sie to u osob postepujacych zgodnie ze swoim
        sumieniem, nieskalanych, niezeswinionych, niesprzedajnych,postepujacych zawsze
        prawidlowo?
        Cos to czyste sumienie uwiera? Spac nie daje? A skad ta ledwie hamowana zlosc?
        Dlaczego Panowie?
        • Gość: Kot Behemot Re: Szanowna Towarzyszko, IP: *.client.attbi.com 03.07.03, 00:22
          Gość portalu: Zdziwiona ogromnie napisał(a):

          > Cos to czyste sumienie uwiera? Spac nie daje? A skad ta ledwie
          hamowana zlosc?
          > Dlaczego Panowie?

          Dlatego, żeby przeszkodzić lansowaniu na wzorzec osoby, która
          dla kariery sprzedała się stalinowskimu państwu. Żeby w tym
          kraju wreszcie znów zaczęto odróżniać zło od dobra.
          • dr.krisk Wreszcie rozumiem skąd te kwasy.. 03.07.03, 02:31
            Gość portalu: Kot Behemot napisał(a):

            >
            > Dlatego, żeby przeszkodzić lansowaniu na wzorzec osoby, która
            > dla kariery sprzedała się stalinowskimu państwu. Żeby w tym
            > kraju wreszcie znów zaczęto odróżniać zło od dobra.
            No wreszcie zrozumialem o co chodzi.. "lansowanie na wzorzec"! A gdzie to
            Szymborska jest "lansowana na wzorzec"? Czy może sama to robi? Ja dotychczas
            sądziłem, że od kilkudziesięciu lat pisze wiersze...
            Coś wam się chłopaki pomieszało. Wzorce to sobie grzecznie leżą w Sevres
            ("Sevres pod Paryżem" jak zapodawała moja pani od fizyki), a wiersze piszą
            ludzie z krwi, kości i słabości. Tacy właśnie jak Szymborska i Herbert.
            Juz nie chce mi się pisać na ten temat.
            A autorytetów moralnych i wzorców nie szukam wśród innych ludzi, tylko w sobie.
            Czego i wam życzę, oraz neutralizacji waszych kwasów.
            No.
            KrisK
            P.S. Prośba: czy nie możesz pisać "Polska" zamiast "w tym kraju"? Okropny jakiś
            nowotwór językowy. Dokładnie :)
            • Gość: Kot Behemot Re: Wreszcie rozumiem skąd te kwasy.. IP: *.client.attbi.com 03.07.03, 05:18
              dr.krisk napisał:

              > Dokładnie :)

              Dokładnie, zgadzam się. Będę pisał "w Polsce". A co do
              lansowania, to zobacz sobie chociażby, ile odsyłaczy w bocznych
              ramkach, w artykule, nad którym dyskutujemy.
        • lupus.lupus Re: Szanowna Towarzyszko, 07.07.03, 10:31
          Gość portalu: Zdziwiona ogromnie napisał(a):

          >
          > Cos to czyste sumienie uwiera? Spac nie daje? A skad ta ledwie hamowana zlosc?
          > Dlaczego Panowie?

          Aaa..psychoanaliza to do Ciebie mnie nie zbliża...
          Po prostu zazdrościmy jej tego miliona dolarów :)
    • Gość: W.P. Re: 80. urodziny - dawniej towarzyszki Wiesławy IP: 212.109.135.* 03.07.03, 16:04
      Jak można zestwiać towarzyszkę Wiesławę, papieżem i Wałęsą. To jakieś
      pomieszanie z poplątaniem - umysłowy uwiąd pojęciowy. Z Gołotą takie
      zestawienie może być uprawnione. Z odpowiedniej, takiej lewusowej strony
      rozpoznać można i Gołotę i Szymborską.

      Gość portalu: czytelnik napisał(a):

      > Gratulacje pani Wislawo, jest Pani - obok papieza, Lecha Walesy i
      > Andrzeja Goloty - w szeregu najbardziej rozpoznawalnych Polakow w
      > Stanach Zjednoczonych!
    • lupus.lupus Potrzeba ścisłości 07.07.03, 09:45
      "Dziś dla was,przy was,
      od was młodzi
      miasta zaczyna się życiorys
      pamięć wasze imiona co dzień
      notuje normy waszej poryw
      i włącza w piękny plan obliczeń
      bo to jest pamięć robotnicza
      służąca klasie robotniczej"

      Wisława Szymborska

      Prawda,że piękny?
      Perełka socrealistycznego etapu twórczości naszej noblistki.
      • Gość: Aga Re: Potrzeba ścisłości IP: *.wp3.ptc.pl 07.07.03, 10:56
        Ja pamiętam wiersz Nienawiść drukowany na pierwszej stronie GW w czerwcu dzień
        po upadku rządu Olszewskiego. Byłam pewna, że został napisany na tę szczególną
        okazję. Nie wierzę, by na jego druk nie zezwoliła autorka. Po cóż więc sięgać
        do lat 50? Błądzić jest rzeczą ludzką, ale łatwiej usprawiedliwić młodość -
        starośc powinna być mądra.
        To jednak nie zmienia faktu, iż napisała trochę naprawdę fajnych wierszy.
        Dobrze pamiętam słowa któregoś z moich profesorów, że pisarzem można być
        świetnym, a człowiekiem żadnym.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka