Dodaj do ulubionych

Brzemie rzeczy utraconych Kiran Desai

14.09.07, 16:19
Skonczylem wczoraj. To bardzo smutna ksiazka, majaca sporo zabawnych
fragmentow, bardzo aktualna, a jednoczesnie przedstawiajaca dosyc egzotyczne
realia (da mnie), dajaca do myslenia i niepokojaca swoja wymowa, a przy tym
jak kazda dobra literatura- uwrazliwiajaca i nie pozostawiajaca obojetnym
czytelnika. Ksiazka o wielu sprawach- spotkaniu, ktore polega na mijaniu sie,
o zysku bedacym de faco utrata, o marzeniach nie do zrealizowania, ale
bezktorych trudno jest zyc (i pieknych), o zagubieniu i braku na to antidotum.
Poruszajaca historia pieknie literacko przedstawiona, a na dodtek z jajem.
Kojarzyla mi sie nie z Dziecmi polnocy, ale troche ze Sniegiem Pamuka.

Konkluzja: IMO bardzo warto przeczytac te ksiazke- jeden z ciekawszych
zdobywcow nagrody Bookera.
Obserwuj wątek
    • padma Re: Brzemie rzeczy utraconych Kiran Desai 14.09.07, 22:51
      Podzielam Twoją opinię i także polecam. Bardzo gorzka książka, dla
      mnie przede wszystkim o tym, jak zetknięcie z inną kulturą, z innym
      życiem może wpływać nie wzbogacająco, ale destrukcyjnie. A fragmenty
      dziejące się w Stanach doprowadzały mnie momentami do śmiechu przez
      łzy. Czekam już niecierpliwie na spotkanie z autorką w przyszłym
      tygodniu, bo wydaje mi się, że będzie miała ciekawe rzeczy do
      powiedzenia.
      • pomme Re: Brzemie rzeczy utraconych Kiran Desai 14.09.07, 22:55
        ooo, dzieki za opinie, mam ja w merlinie w przechowalni... zamówie:-)
      • itek1 Re: Brzemie rzeczy utraconych Kiran Desai 15.09.07, 22:02
        > [...] Czekam już niecierpliwie na spotkanie z autorką w przyszłym
        > tygodniu, bo wydaje mi się, że będzie miała ciekawe rzeczy do
        > powiedzenia.
        Bylem dzis na spotkaniu autorskim z Kiran i zechecam do uczestnictwa, gdyz
        bardzo warto bylo sie z nia spotkac, mowi interesujace rzeczy bedace cennym
        uzupelnieniem lektury jej ksiazki; BTW to pelna osobistego uroku, niezwykle
        ciepla i kontaktowa osoba
    • Gość: gość Re: Brzemie rzeczy utraconych Kiran Desai IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.07, 10:26
      A teraz Kiran Desai w Polsce.
      We wtorek w Poznaniu.
      W Bookareszcie podpisywać będzie książki, a w Bibliotece Brytyjskiej
      spotkanie autorskie o 19.oo.
    • iwka_j Re: Brzemie rzeczy utraconych Kiran Desai 16.09.07, 21:30
      Zachecajacy opis!Trzeba bedzie przeczytac...:-)
    • poemi123 Re: Brzemie rzeczy utraconych Kiran Desai 18.10.07, 09:25
      Również gorąco polecam. Momentami zabawna, w ogólnym przesłaniu
      smutna i gorzka. Zmusza do myślenia.
    • chiara76 Re: Brzemie rzeczy utraconych Kiran Desai 18.10.07, 09:46
      i ja wczoraj ją skończyłam.
      Książka baaaardzo mi się podobała i jestem bardzo zadowolona, że po nią sięgnęłam.
    • tuya Re: Brzemie rzeczy utraconych Kiran Desai 18.10.07, 12:45
      A ja jestem w 2/3 i mi się wydaje taka sobie. Może przez to że wszystko się
      dzieje "za górami, za lasami" jakoś mnie nie porusza. Ale doczytam do końca i
      może zmienię zdanie.
    • formaprzetrwalnikowa Re: Brzemie rzeczy utraconych Kiran Desai 18.10.07, 23:43
      ja skonczyłam, chociaz byłam bliska porzucenia. początek dłuzył mi
      się strasznie, od połowy zaczęło byc ciekawie i 'życiowo'.
      odstręczało mnie wrazenie, ze 'zajeżdzało' bollywoodem: te
      księżniczki, te córki lotników i reporterki bbc, wielkie miłości.
      wszczęłam na ten temat nawet dyskusję z koleżanka z pracy - hinduską
      (młoda przedstawicielka klasy średniej, szanująca tradycję, choc
      ubierająca się po zachodniemu i rozmawiająca z narzeczonym- równiez
      hindusem po angielsku; ksiazke przeczytała) jakos nie bardzo
      przekonała mnie jej opowieść, ze 'w tamtych czasach łatwo było
      dostac pracę jako reporter bbc, jesli pochodziło sie z klasy
      sredniej'.

      niewątpliwie ksiązka ciekawa, nie tylko jako opowiesc
      o 'dziedziczeniu straty' ('inheritance of loss') i o tym, jak często
      niechcący, a nawet wbrew samym sobie powtarzamy los naszych
      przodków. dla mnie równiez ciekawa opowieść o obcej mi kulturze,
      pomagająca zrozumieć skomplikowane relacje między hindusami i
      anglikami. i -last but nit least- książka o emigracji, emigrantach i
      wracaniu do domu.
      • jarka63 Re: Brzemie rzeczy utraconych Kiran Desai 19.10.07, 10:27
        Jak waszym zdaniem wyglądają Afghan princesses?
        • formaprzetrwalnikowa Afghan princesses 19.10.07, 13:10
          mnie się nieodparcie kojarzą z psami rasy Afghan:
          en.wikipedia.org/wiki/Afghan_Hound
          ;)
          • jarka63 Re: Afghan princesses 19.10.07, 13:42
            Ja bardziej dosłownie widzę księżniczki w połyskujących szatach w
            żywych kolorach i czapeczkach zdobionych cekinami.
    • nienietoperz Re: Brzemie rzeczy utraconych Kiran Desai 26.10.07, 15:51
      Czytalem juz dosyc dawno, ale postaram sie odswiezyc wrazenia.
      Faktycznie smutna, faktycznie autentyczna, faktycznie poruszajaca. Czy jeden z
      ciekawszych Bookerow? Nie wiem, wydaje mi sie, ze jesli chodzi chocby o Bookery
      zwiazane z Indiami znacznie wazniejszymi ksiazkami byly 'Dzieci polnocy' i 'Bog
      rzeczy malych' (ale juz pewnie nie 'Oblezenie Krishnapuru', czy jak to sie po
      polsku nazywa). Z Bookerow ostatnich lepsza, choc niewatpliwie ciezsza powiescia
      jest 'Morze' Banville'a.

      Spora czesc wartosci `Inheritance of Loss' stanowil dla mnie tytul, niestety
      nieprzetlumaczalny zgrabnie na polski. Sama swiadomosc, ze mozna dziedziczyc
      cos, co sie utracilo, cos, co sie traci bez przerwy, cos, co z gory jest skazane
      na utrate, byla dla mnie swieza i odkrywcza.

      Z uklonami,
      NN
      • Gość: daria13 Re: Brzemie rzeczy utraconych Kiran Desai IP: 83.238.100.* 07.11.07, 13:35
        Jestem w połowie i od pierwszych stron pod duzym urokiem. To nade wszystko
        piękna proza. Treść bez wątpienia poruszająca, ale to forma decyduje o moim
        zachwycie nad ksiązką. Cały czas porównuję prozę Desai z prozą Rushdiego, tym
        bardziej, że jestem świeżo po przeczytaniu Salimara klauna, który jest jedną z
        lepszych pozycji tego pisarza, i stwierdzam, że Brzemię przewyższa, w moim
        odbiorze, formalnie prozę autora Dzieci Północy. O ile Rushdi to realizm
        metafizyczny, to prozę Desai nazwałabym realizmem poetyckim. To proza z
        optymalną dawką poezji, nienachalną, a sprawiającą, że ksiązkę czyta się z
        zachwytem, zachłystując sie urodą niektórych zdań. Nieprawdopodobnie plastyczne
        i liryczne opisy krajobrazu, pogody, przyrody. Subtelne opisy uczuć i wrażeń. To
        książka, już to wiem, z którą będzie mi bardzo ciężko sie rozstać.
        Mam nadzieję, że pisarka sprawi nam jeszcze nie raz radość swoją prozą. Będę
        czekać z niecierpliwością.
        P:)
        • Gość: gwiazdka Re: Brzemie rzeczy utraconych Kiran Desai IP: *.aster.pl 07.11.07, 14:26
          trudno się czepiać znaczka P:) ale tak samo podpisuje
          się braineater :-) wy są jedna osoba? :-))
          • Gość: daria13 Re: Brzemie rzeczy utraconych Kiran Desai IP: 83.238.100.* 07.11.07, 15:12
            Czysty przypadek. Choć się Brainem trochę znamy, jesteśmy bytami CAłKIEM
            niezależnymi:). Pozdrawiam - to za długo, a pozdro jest banalne i szczeniackie;)
            Swoją drogą ciekawa jestem, jak naszemu adminowi podobałaby sie ta książka. Coś
            mi mówi, że średnio, ale może się mylę;)
            P:)
            • Gość: gwiazdka Re: Brzemie rzeczy utraconych Kiran Desai IP: *.aster.pl 07.11.07, 17:47
              Wącham okładkę od wczoraj. I czuję nosem, że to bdb
              literatura. Za kilka dni powiem coś więcej. Brainowi
              myślę, że też mogłaby się podobać. Chyba :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka