Dodaj do ulubionych

Bill Bryson

26.09.07, 01:20
Lubicie jego ksiazki? Ja wlasnie polubilam - zaczelam od "The Walk
in The Woods" o Appalachian Trail. Podoba mi sie polaczenie jego
poczucia humoru i lekkiego stylu z duza dawka rzetelnych informacji.
Mieszkam b. blisko polnocnej czesci tego szlaku i troche po nim
chodzilam, ale oczywiscie nie przeszlam calosci...
Znacie cos innego, co napisal? Co jest najciekawsze? Wiem, ze
"Krotka historia prawie wszystkiego" byla pare lat temu
bestsellerem...
Obserwuj wątek
    • agnieszka_azj Re: Bill Bryson 26.09.07, 09:13
      Bardzo podobały mi się jego "Zapiski z wielkiego kraju",
      natomiast "Zapiski z małej wyspy" - zupełnie nie.
      • staua Re: Bill Bryson 27.09.07, 00:46
        Hm, szkoda, bo wlasnie "Zapiski z malej wyspy" powinnam wkrotce miec
        - ale zobacze, jak bedzie. Czy to jest o Wielkiej Brytanii?
        • chihiro2 Re: Bill Bryson 27.09.07, 12:39
          Tak, to jest o Wielkiej Brytanii. U mnie stoi ta ksiazka na polce,
          chlopak dostal od kogos w prezencie kilka lat temu, i jakos nie
          mozemy sie zabrac za czytanie jej.
          Nie czytalam nic Brysona, ale interesuje mnie 'Neither here nor
          there: Travels in Europe'.
          Staua, jesli lubisz ksiazki podroznicze polecam goraco Pico Iyera.
          Pisze w niezwykle ciekawy sposob, duzo zwiedzil, duzo czytal i ma
          bardzo celne, czesto smieszne uwagi. Fascynuje go laczenie tradycji
          z nowoczesnoscia i czesto malo odwiedzane zakatki swiata, np. Wyspy
          Wielkanocne (ale nie tylko). Np. 'Sun after dark' to mieszanina z
          poplataniem - esej o Leonardzie Cohenie sasiaduje z tym o podrozy do
          Boliwii, o Wyspach Wielkanocnych, o Dalajlamie, o uzywaniu jezyka
          angielskiego w Indiach, o zwiedzaniu muzeum ludobojstwa w Kambodzy i
          wielu innych. Fascynujace!
    • Gość: gość Re: Bill Bryson IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.07, 11:47
      'Zapiski z małej wyspy' bardzo śmieszne. Nie mogłam czytac w
      autobusie, bo nioczekiwanie wybuchałam śmiechem.
      'Zapiski z dużego kraju' też ciekawe, ale już mniej wciągnęły.
      Wiem, że napisał też 'Down under' o Australii i o podróżach po
      Europie 'Neither here nor there: travels in Europe'.
      Nie znam 'Krótkiej historii wszystkiego',która jakiś czas temu
      wyszła też po polsku, ale to już inny rodzaj opowieści.
      • jottka Re: Bill Bryson 26.09.07, 12:58
        brysona zasadniczo wszystko jest dobre:) 'the walk in the woods' jest moim
        zdaniem jedną z najlepszych jego książek, ale wspomniana 'down under' (czyli
        relacje z kilku podróży do australii) kto wie czy nie lepsza. ostatnio ukazała
        się jego quasi-autobiografia (tj. wspomnienia z dzieciństwa - lata 50.i 60.),
        'the life and times of the thunderbolt kid', która równocześnie jest opowieścią
        o stanach zjednoczonych tamtej epoki, też świetne, a ciebie mogłoby
        zainteresować dodatkowo, jako że poniekąd jesteś już tamtejsza:)


        'neither here nor there' to jest opis podróży po europie śladami młodzieńczej
        wyprawy razem z katzem, dobrze się czyta, ale to bardziej relacja z
        indywidualnej rajzy niż pełnowymiarowy reportaż jak np. 'the walk in the woods'.
        do tego ostatniego za to jest podobny 'the lost continent', czyli podróż po
        małych miasteczkach usa pod koniec lat 80. bardzo dobre - a czytałaś może
        'podróże z charliem' ('travels with charlie') steinbecka? bo bryson ewidentnie
        idzie jego - powiedzmy - artystycznym tropem, obie książki warte lektury.


        'zapiski' to wrażenia amerykanina a/ mieszkającego wiele lat na 'małej wyspie',
        czyli anglii, b/ powróconego po 25 latach na ojczyzny łono - jedne i drugie
        bardzo zabawne. bryson popełnił jeszcze parę książek lingwistycznych, m. in.
        'made in america', o historii pewnych amerykańskich zwrotów, poszczególnych
        słów, akcentów itp., taka historia lingwistyczna w wersji popularnej.


        'krótką historię' strach ci polecać, bo fachowcy zarzucają jej błędy
        merytoryczne - to dzieje wszechświata w ujęciu pop, mówiąc najkrócej:) czyta się
        świetnie, ale nie podejmuję się jej ocenić merytorycznie z przyczyn oczywistych.
        ale za to jest jeszcze krótki reportaż z podróży po kenii, 'the african diary',
        w ramach propagowania pomocy krajom afrykańskim (zyski ze sprzedaży dla
        organizacji działających tamże).

        poza tym on ma syna, który też pisze, ale tekstów tego ostatniego jeszcze nie
        dopadłam, więc siem nie wypowiem:)
        • staua Re: Bill Bryson 27.09.07, 00:51
          Na pewni przeczytam te autobiografie, i to o podrozach z Katzem po
          Europie tez - Katz jest swietny w "Walk in the woods". Zabil mnie
          opis spotkania z nim po latach (ze musi jesc paczki, bo inaczej ma
          ataki epilepsji? Tak byloby w tlumaczeniu?).
          "Travels with Charlie" caly czas sobie obiecuje przeczytac, bo caly
          czas napotykam do nich odniesienia, ale jeszcze sie nie zebralam.
          Czy to znaczy, ze wiekszosc ksiazek Brysona byla tlumaczona na
          polski? Bo chcialabym polecic paru osobom, jesli tak.
          O tym synu to dobra uwaga, tez musze sprawdzic. Dzieki.
          • jottka Re: Bill Bryson 27.09.07, 11:39
            staua napisała:

            > Na pewni przeczytam te autobiografie, i to o podrozach z Katzem po
            > Europie tez - Katz jest swietny w "Walk in the woods". Zabil mnie
            > opis spotkania z nim po latach (ze musi jesc paczki, bo inaczej ma
            > ataki epilepsji? Tak byloby w tlumaczeniu?).

            zajrzałam do książki - on raczej mówi tylko, że musi jeść pączki, bo inaczej
            dostaje drgawek:) tj. seizure nie musi być z definicji atakiem padaczkowym, a
            już w wypadku katza to na pewno nie:)


            > "Travels with Charlie" caly czas sobie obiecuje przeczytac, bo caly
            > czas napotykam do nich odniesienia, ale jeszcze sie nie zebralam.

            bardzo niesłusznie - bardzo dobra rzecz:) po polsku w dobrym przekładzie
            bronisława zielińskiego jakby co


            > Czy to znaczy, ze wiekszosc ksiazek Brysona byla tlumaczona na
            > polski?


            z tego, co wiem, to tłumaczone były 'zapiski z małej wyspy' (ale nie najlepiej),
            'zapiski z wielkiego kraju' i 'krótka historia prawie wszystkiego' - reszta
            tylko w oryginałach.



          • chihiro2 Re: Bill Bryson 27.09.07, 12:50
            Prawidlowy tytul ksiazki Steinbecka: 'Travels with Charley'.
            Uwielbiam ja! Czytalam kilka razy w liceum, lezac w ogrodzie na
            lezaczku (stala sie wrecz moja licealna wczesnoletnia lektura), az
            kupilam uzywane wydanie Penguina na wlasnosc (polskie wydanie ma
            wyjatkowo brzydka okladke). Przeczytaj koniecznie, to cienka
            powiesc, szybko sie czyta, ale zostaje w pamieci na bardzo dlugo.
            • staua Re: Bill Bryson 27.09.07, 18:03
              Dostane z Bookmooch, tez Penguina, wiec bede miala za jakis tydzien.
    • jarka63 Re: Bill Bryson 26.09.07, 15:45
      Jako pierwsze przeczytałam Notes from a small island - śmiałam się
      głośno czytając, co nie zdarza mi sie zbyt często.Potem było już
      tylko gorzej i coraz nudniej, zwłaszcza gdy uderza w kaznodziejsko-
      wszechwiedzący ton.
    • nienietoperz Re: Bill Bryson 01.10.07, 17:48
      Lubimy (my NN), pod warunkiem, ze pisze o miejscach, ktore sie troche zna. Wtedy
      mozna wybaczyc i kawalki dluzyzn, i dowcipy, ktore nie zawsze smiesza, a mozna
      docenic czule obserwacje drobazgow, ktore miejsce A odrozniaja od miejsca B.

      No i 'A short history of nearly everything' jest jedna z bardzo nielicznych
      ksiazek popularnonaukowych, ktore sie daje czytac bez glebszego obrzydzenia.

      Z uklonami,
      NN
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka