Dodaj do ulubionych

książka i real

20.07.03, 18:04
Dla mnie "The Garden of Eden" E. Hemingwaya.
Kilka lat temu po pierwszym przeczytaniu zrobiłam się na platynowo -
wypłowiały - blond. Trochę lat upłynęło, ale zawsze gdzieś tak w okolicy
lipca/sierpnia, gdy temp. powietrza zbliża się do 30 stopnia, otwieram ją
bezplanowo na chybił - trafił i robię się głodna oraz spragniona - absynt,
pastis, whisky z Perrierem, koniak z wodą...tych nie mam, niestety.
Czy zimne piwo i białe wino z tonikiem moga zastąpić nieobecne?;)

ps. Na okładce może i widnieje nazwisko Hemingway'a ale i tak nie wierzę, by
ON mógł napisać coś takiego.
Obserwuj wątek
    • Gość: niech Re: książka i real IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.03, 22:16
      Nie masz wody?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka