Dodaj do ulubionych

Andrei Makine

22.07.03, 09:15

wpadła mi w ręce "Zbrodnia Olgi Arbeliny", czyli coś, co na tylnej okładce
(kto czyta tylne okładki? A przede wszystkim - kto, u licha, je pisze???)
zostało określine jako kryminał oglądany oczami wrażliwego bohatera.
Nie jest to kryminał bynajmniej. Jest to książka o ludzkich rozterkach. O
tym, jak trudno czasami podjąć właściwą decyzję, że czasem w czymś się trwa
nie mając woli ani siły tego przerwać.

Od razu zaznaczam, że książka powinna się nazywać "Zbrodnie Olgi Arbeliny",
gdyż na jednej się nie skończyło...
I ciężko mi powiedzieć właściwie o czym bardziej jest to książka: o ludzkiej
słabości? o wyrwaniu ze środowiska? o okrucieństwie? o szaleństwie?
Wszystkiego tu po trochu. I tylko dwie rzeczy w zasadzie niepotrzebne: wstęp
na cmentarzu (szybko zapominamy o narratorze zgłębiając zbrodnie Olgi) oraz
zakończenie, które wyjaśnia za dużo, podczas, gdy powinno nie wyjaśniać już
więcej nic.

I na dodatek, nie potrafię powiedzieć, czy polecam tę książkę. Na pewno dla
specyficznego rosyjsko-francuskiego klimatu. Na pewno również dla psychologii
(albo może: psychopatologii?) głównej bohaterki. Reszta - jest czytaniem.

m,
.y.

----------------------------------
What is home without Plumtree's Potted Meat?
Incomplete.
Obserwuj wątek
    • reptar Rzeka miłości: Andrei Makine 05.08.03, 13:10
      Fragment „Rzeki miłości”:
      Do Nerlugu było trzydzieści siedem kilometrów, jeśli szło się drogą, jeśli
      przez tajgę - to trzydzieści dwa. Osiem godzin marszu plus dwa postoje (...).
      Cały dzień wędrowania. A pod koniec dnia o zachodzie słońca dwa rozsuwające się
      z wolna skrzydła tajgi i zarysy miasta we mgle... I coraz bliższa godzina, za
      każdym razem coraz bardziej magiczna: osiemnasta trzydzieści. Seans wieczorny.
      Ten z Belmondem.

      (Koniec cytatu).


      To jeden z ważniejszych motywów tej książki. Ten film bohaterowie, trzej młodzi
      ludzie z zapadłej tajgi, oglądali siedemnaście razy. Konfrontacja syberyjskiej,
      zimowej surowości z błahą, francuską komedyjką; dzieje tęsknoty za innym
      światem, niełatwo osiągalnym, ale takim, który gdzieś tam jest i w którym
      chciałoby się żyć zamiast tu; gęsty, intensywny klimat. Bardzo mi się ta
      książka podobała.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka