Dodaj do ulubionych

pseudointelektualizm Gretkowskiej

19.01.08, 09:35
Przeczytalam kolejna ksiazke tej autorki, tym razem "Europejke".
I rozbolaly mnie oczy. Nie od liter, ale od klujacego wzrok
naduzywania slow: intelekt, inteligentny, intelektualny,
inteligencja, ineligentnie. Co druga strona zawiera ktores z tych
slow. I zastanawiam sie: czy naszpikowanie ksiazki slowem intelekt
czyni ksiazke (a moze autorke) madrzejsza, wskazuje jej miejsce na
gornej polce, ktore moze inaczej nie nalezaloby sie?
Co myslicie na ten temat?
Obserwuj wątek
    • Gość: croyance Re: pseudointelektualizm Gretkowskiej IP: 86.29.151.* 19.01.08, 18:00
      W przypadku Gretkowskiej uzylabym slowa 'pretensjonalny'.
      • shiva772 Re: pseudointelektualizm Gretkowskiej 19.01.08, 20:38
        Ale o co Ci właściwie chodzi? Nie podoba się to nie czytasz.
        Gretkowska akurat nie musi już walczyć o swoje miejsce w literaturze
        polskiej. Ja tam wogóle nie zauważyłam nadużycia tych słow.
        • Gość: to_ja Re: pseudointelektualizm Gretkowskiej IP: *.mtm-info.pl 20.01.08, 12:56
          Masz rację, Gretkowska nie musi walczyć o miejsce w literaturze:
          próbowała, baaaardzo nieudolnie, nie wyszło.Zaangażowała więc męża.
          Jeszcze większa porażka, wstyd po prostu. Teraz powalczyła, na
          szczęscie bez skutku, o swe miejsce w polityce.
          • skrybcia Re: pseudointelektualizm Gretkowskiej 20.01.08, 16:49
            Narodowa cecha Polek: dokopać z zawiści. Dlatego Gretkowskiej nie ma
            jeszcze w polityce, ale mam nadzieję, że za parę lat to się zmieni.
            • elektroniczna.pomarancza Re: pseudointelektualizm Gretkowskiej 20.01.08, 20:15
              skrybcia napisała:

              > Narodowa cecha Polek: dokopać z zawiści. Dlatego Gretkowskiej nie
              ma
              > jeszcze w polityce, ale mam nadzieję, że za parę lat to się zmieni.

              Dlaczego dokopac z zawisci?
              Ja do niedawna bylam duza zwolenniczka jej pisarstwa. Ta ksiazka
              mnie nieco rozczarowala. Czy jako czytelniczka nie mam prawa wyrazic
              swoich uwag czy watpliwosci? Zwlaszcza, ze sporo pieniedzy wydaje na
              ksiazki. Ty nigdy niczego nie poddajesz w watpliwosc?
              Tak naprawde to w swoim poscie wyrazasz niekonstruktywna krytyke
              Polek.
              Wiec moge pomyslec, ze dokopujesz z zawisci swoim rodaczkom.
              • skrybcia Re: pseudointelektualizm Gretkowskiej 20.01.08, 21:41
                Zaczynasz wątek pt. "Pseudointelektualizm Gretkowskiej", bo w ten
                sposób chcesz się na Niej odbić za cenę Jej książek? Czy to Autorka
                zmusiła Cię do wydania tych pieniędzy?
                • elektroniczna.pomarancza Re: pseudointelektualizm Gretkowskiej 20.01.08, 22:00
                  skrybcia napisała:

                  > Zaczynasz wątek pt. "Pseudointelektualizm Gretkowskiej", bo w ten
                  > sposób chcesz się na Niej odbić za cenę Jej książek? Czy to
                  Autorka
                  > zmusiła Cię do wydania tych pieniędzy?

                  Chyba piszesz nie na temat.
                  Forum dla weszacych spisek jest gdzie indziej.;)
                • rozmowy-z-monitorem Re: pseudointelektualizm Gretkowskiej 22.01.08, 14:57
                  Nie można skrytykować Gretkowskiej tylko trzeba stawiać ja na pomnikach? A jak
                  komuś się nie podoba książka i widzi w niej pseudointelektualizm to od razu
                  pachnie to zawiścią? Autorka może i nikogo nie zmuszała do wydawania pieniędzy
                  na książki ale wydając je musi się liczyć z krytyką. I nie tylko z tą dużego
                  formatu w gazetach ale także z tą zwykłych czytelników.
                  • skrybcia Re: pseudointelektualizm Gretkowskiej 22.01.08, 21:04
                    Jasne, na pewno autorka liczy się z krytyką czytelników.
                    Nadal nie rozumiem przyjemności, jaką czytelnik czerpie z totalnego
                    dołowania jakiegoś autora. Przecież każdą książkę można zamknąć,
                    odłożyć, oddać, zanieść do antykwariatu, wyrzucić przez okno.
                    Książki są cierpliwe, a ludzie - jak widać - nie! Koniecznie muszą
                    gdzieś wykrzyczeć swoje.
                    • rozmowy-z-monitorem Re: pseudointelektualizm Gretkowskiej 23.01.08, 15:24
                      Tak samo chcą wykrzyczeć swoje gdy książka rzuciła ich na kolana. Ludzie po
                      prostu chcą się dzielić spostrzeżeniami refleksjami.
                      A gdzie zgnojenie autorki w tym wątku? Raczej refleksyjne pytania zauważyłam.
                      • staua Re: pseudointelektualizm Gretkowskiej 23.01.08, 19:27
                        Przeciez to forum dyskusyjne, wiec pytanie jest jak najbardziej na
                        miejscu.
                        Sama "Europejki" nie czytalam (zatrzymalam sie na "Polce"), ale moze
                        to naduzywanie pewnych slow jest celowe - ironiczne, na przyklad? To
                        sie czesto zdarza, a u Gretkowskiej nietrudno byloby mi sobie
                        wyobrazic taka wlasnie manipulacje :-)
                        • she8 Re: pseudointelektualizm Gretkowskiej 23.01.08, 23:00
                          Mój boszsz...może gretkowska by sobie cos wiecej wyobraziła/ albo
                          przynajmniej ubrała to w słowa. Dajcie spokój kobicinie, pięć minut
                          minęło, a ona nie potrafi tego zrozumieć, niestety.
                          • rozmowy-z-monitorem Re: pseudointelektualizm Gretkowskiej 24.01.08, 13:36
                            Nie no nie skreślajmy nikogo. Niektórzy twórcy mają przestoje twórcze a potem
                            wracają w lepszej formie ;)
              • 3promile Re: pseudointelektualizm Gretkowskiej 08.02.08, 15:49
                Przeczytałem Twój post.
                I rozbolały mnie oczy. Nie od liter, ale od kłującego wzrok
                nadużywania słów jednosylabowych: dwadzieścia jeden w jednym poście!
                Jakież to pretensjonalne ;)
    • gzymsa Re: pseudointelektualizm Gretkowskiej 20.01.08, 20:56
      ja mam ambiwalentna ocenę twórczosci Gretkowskiej. Z jednej strony jednym tchem
      przeczytałam "Polke" i "Europejkę", a z drugiej nie przebrnęłam przez "Sceny z
      życia..." Oceniam, że powieści Gretkowskiej są dla mnie mniej ciekawe, nie
      mówię o tych duuużo wcześniejszych, które a i owszem przeczytałam ze smakiem:).
      Jeśli chodzi o męża omawianej- Piotra Pietuchę to zanabyłam i przeczytałam
      "Dożywotnich kochanków" - rzecz dobra, nie nadzwyczajna ale wciąż dobra (mam
      nadzieję przeczytać jego "Stróża Obłąkanych"). Generalnie Gretkowską cenię sobie
      wysoko, nie uważam też, że za wszelką cenę próbuje zaistnieć jak nie literacko
      to politycznie (nawiasem mówiąc kampania z plakatem BYŁA żenująca - ale idee jak
      najbardziej popieram). Mogłabym napisać więcej - ale nie czas i miejsce :)
    • pati102 Re: pseudointelektualizm Gretkowskiej 22.01.08, 16:02
      heh, gertruda stein okreslala sie mianem geniusza wiec czemu gretkowska nie
      miala by wierzyc, ze jest hiperinteligentna:P. na gretkowska mam uczulenie bo
      poza koslawym pisarstwem ma tez niewiarygodne sklonnosci do konfabulacji (na
      wszelki wypadek dodam, ze nie jest to z mojej strony dokopywanie z zazdrosci)
      • shiva772 Re: pseudointelektualizm Gretkowskiej 22.01.08, 21:51
        Jasne że każdy pisarz musi liczyć się z krytyką - co za banał!!!!
        Ale autorka wątku nie krytykuje treści, założeń, formy itd. poprostu
        ma jakiś problem bo jej się wydaje, że jest nadużyte pewne słowo,
        przy czym ja tego wogóle nie zauważyłam. Krytyka musi być
        konstruktywna inaczej podpada pod "przypieprzenie się". Ot co.
        • she8 Re: pseudointelektualizm Gretkowskiej 23.01.08, 09:33
          Był tu już taki wątek, całkiem niedawno, poszukaj i przeczytaj.
          Ochów i achów nie było nad Gretkowską ( muszę cię zmartwić), za to
          były konretne komentarze "na nie" dotyczące zrówno formy, jak
          tresci.Wznawiasz wątek, nie wiem po co, skoro cię dołuje? Chyba że
          to rodzaj masochizmu. Pzdr
        • rozmowy-z-monitorem Re: pseudointelektualizm Gretkowskiej 24.01.08, 13:41
          A czytałaś Ty posta autorki wątku czy tylko tytuł?
          • she8 Re: pseudointelektualizm Gretkowskiej 24.01.08, 22:31
            Czytałam, czytałam.No to teraz może zacznijmy wątek: czy seks
            Gretkowskiej przyczyną zawisci tych, którzy orgazmu nigdy nie mieli?
            Albo cos tak. I będzie caaałkiem o czem innem.
            • rozmowy-z-monitorem Re: pseudointelektualizm Gretkowskiej 25.01.08, 11:37
              Chyba jednak jestem za głupia bo nie bardzo rozumiem co ma zawiść, seks, orgazm
              i co tam jeszcze z tym że ostatnia jej ksiazka ociera się mocno o grafomanię i
              pseudointelektualizm..
              • Gość: she Re: pseudointelektualizm Gretkowskiej IP: *.mtm-info.pl 25.01.08, 12:07
                o własnie, ale ktos tam wyżej nie może tego zrozumieć, niestety:)
                • rozmowy-z-monitorem Re: pseudointelektualizm Gretkowskiej 08.02.08, 15:50
                  Fanatykom mówimy stanowcze nie ;)
    • tsun_am Re: pseudointelektualizm Gretkowskiej 08.02.08, 15:30
      Czytałam jedynie Polkę - to chyba poprzednia cześć, tzn. Europejka
      jest kontynuacja i była to niezła rzecz. Powiedziałabym - jedyna
      jaka Gretkowskiej się udała.
      • truscaveczka Re: pseudointelektualizm Gretkowskiej 14.06.08, 21:25
        Czy ja dobrze zrozumiałam, ze wartościowa jest ta książka, którą czytałaś, a z
        tego, ze nie czytałaś innych, wnosisz, że to chała?
    • archi_joa Re: pseudointelektualizm Gretkowskiej 18.02.08, 23:49
      Przeczytałam 3 książki Gretkowskiej:
      "Europejkę"
      "Kabaret metafizyczny"
      "Światowidza"
      Przyznam, że autorka ta jest nieco pretensjonalna, ale moim zdaniem jest w tym
      swoisty urok. "Światowidz" bardzo mi się podobał, "Europejkę" oceniam jako
      książkę przeciętną, "Kabaret metafizyczny" dosyć słabiutko.
      • Gość: Erlebnis Re: pseudointelektualizm Gretkowskiej IP: *.netburg.pl 08.06.08, 17:34
        "Kabaret" to jawne nawiązania do "Pożegnania jesieni" Witkacego.
        Czasami bez kontekstów nie zrozumie się jakiejś książki.
    • obatala Re: pseudointelektualizm Gretkowskiej 01.05.08, 17:47
      Bo Gretkowska jest pretensjonalna, ale miewa całkiem sporo celnych spostrzeżeń.

      Ale Pietuchy to już wyjątkowo nie trawię. Niech będzie, że za wygląd. Dla mnie
      jest straszny.
      • ewa9717 Re: pseudointelektualizm Gretkowskiej 08.06.08, 21:17
        obatala napisała
        >
        > Ale Pietuchy to już wyjątkowo nie trawię. Niech będzie, że za
        wygląd. Dla mnie
        > jest straszny.
        No pójdę dalej: taki Lautec powinien chyba, według ciebie, mieć
        zakaz malowania?
        • obatala Re: pseudointelektualizm Gretkowskiej 08.06.08, 23:02
          Ależ skąd. Toulouse- Lautreca bardzo lubię; był artystą, zmagał się z chorobą i
          niewiele mógł poradzić na to, jak wygląda. Poza tym był artystą.

          A Pietucha niekoniecznie.

          De gustibus... Grunt, że znalazł amatorkę.
          • hermina5 Re: pseudointelektualizm Gretkowskiej 09.06.08, 13:59
            A co w nim nie tak wygląda jak trzeba? Całkiem normalnie wyglądający
            facet, jakby mu tak obciąć te włosy trochę za uszy, bo na razie to
            wyglada jak Indianin. Zdecydowanie wolę ten typ niz
            charakterystyczny rys polski - pt obcięęcie na szczecinę, ryży wąs i
            krótkie gacie w kratkę latem
    • eeela Re: pseudointelektualizm Gretkowskiej 09.06.08, 14:04
      Nigdy nie przeczytałam żadnej książki tej pani. Wpadło mi w ręce może parę
      artykułów, które zdały mi się bez ładu i składu. Nie podoba mi się jej wizerunek
      medialny. Chciałabym przeczytać jakąś jej książkę, żeby móc pełniej wyrobić
      sobie o niej zdanie jako o pisarce, ale ze względu na wyżej opisane powody
      szkoda mi wydawać pieniądze na cokolwiek jej autorstwa. Czekam więc na okazję,
      kiedy ktoś może gdzieś będzie miał jakąś jej książkę i mi ją pożyczy :-)
      • pomme Re: pseudointelektualizm Gretkowskiej 10.06.08, 12:33
        eeela, ja mam takie same odczucia jak Ty i podbnie niczego nie
        przeczytałam.
        rózni nas tylko to,że u mojej mamy jakaś książka Gretkowskiej stoi
        na półce, tylko mnie jakos do nie nie ciągnie:-)
        może szkoda nei tylko pieniędzy ale i czasu?
        nie wiem czy sie przekonam:-)
        • f.l.y Re: pseudointelektualizm Gretkowskiej 10.06.08, 14:08
          lubię Gretkowską - szczególnie za partię kobiet :)

          lubiłam jej felietony w Zwierciadle bodajże albo Pani - bardzo
          dawno temu (może Twój Styl?) sklerozę mam..

          natomiast rozczarowała mnie "Polka" w kontekście reklamy tej książki

          nie przebrnęłam przez My zdies emigranty, więc nie będę się
          wypowiadać na temat tej książki

          lubię ją za jej działalność na rzecz kobiet, nie sięgam po jej
          książki z otwartą buzią..

          Piotr Pietucha - jego felietony w miesięcznikach też bardzo fajnie
          mi się czytało

          wygląd? - a czyżbyśmy wszyscy nie mieli luster? ;)
          • eeela Re: pseudointelektualizm Gretkowskiej 10.06.08, 14:26

            > wygląd? - a czyżbyśmy wszyscy nie mieli luster? ;)

            A kto mówił o wyglądzie? Ja mówiłam o wizerunku medialnym. Wygląd w wizerunku
            medialnym to zalewie maleńka i wcale nie najważniejsza częśc składowa.
            • f.l.y Re: pseudointelektualizm Gretkowskiej 10.06.08, 15:17
              no to sorencjo...źle odczytałam :)
              • eeela Re: pseudointelektualizm Gretkowskiej 10.06.08, 15:28
                Hmmm, nie ma sprawy, forgiwencjo (mam nadzieję, że nie jest to stylistyka
                książek Gretkowskiej).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka