Dodaj do ulubionych

Ocalone w... Wasi ulubieni tłumacze :)

02.09.03, 14:34
Jak już wspominałam w innym poście, podczytuję sobie ostatnio dość zresztą
nieregularnie, za to z prawdziwą rozkoszą, doskonałe "Ocalone w tłumaczeniu"
Barańczaka, czyli niezmiernie interesujący wybór esejów, które to autor
kiedyś stworzył ku uciesze chciwych wrażeń ;) czytelników, wraz z antologią
przekładów.
A tak sobie czytając, myślę jednocześnie, że może by tak spróbować ułożyć
ranking najlepszych, a zarazem najbardziej lubianych, polskich tłumaczy?
Zarówno prozy, jak i poezji. Z dowolnego języka. Nie tylko współczesnych. Co
Wy na to?
Obserwuj wątek
    • jottka Re: Ocalone w... Wasi ulubieni tłumacze :) 02.09.03, 14:42
      vilya1 napisała:

      > najlepszych, a zarazem najbardziej lubianych, polskich tłumaczy?


      albo jedno, albo drugie - zwłaszcza na forumie, gdzie trudno ustalić kryteria
      oceny i definicje wyjściowe.

      a zresztą i tak wywiązuje sie dyskusja typu 'najlepsza jest igrekowska, bo ja
      ją najbardziej lubie' :)


      > Zarówno prozy, jak i poezji. Z dowolnego języka. Nie tylko współczesnych.

      rozumiem, że chodzi o to, aby nie utrudniać? :) jakieś nazwisko każdy sobie w
      końcu przypomni
      • vilya1 Re: Ocalone w... Wasi ulubieni tłumacze :) 02.09.03, 15:05
        Hmm... wiadomo, że kryteria zawsze są w takich wypadkach bardzo subiektywne,
        ale dla mnie równoznaczne jest to, że najlepszy jest ten, którego lubię
        najbardziej, chociażby tylko z tego prostego względu, że mam sentyment do
        dobrej literatury i wolę ją w tłumaczeniu, które mi najbardziej odpowiada.
        A brak ograniczeń czasowych... No cóż, to tak, jak chociażby ze sławetnymi
        tłumaczeniami Szekspira, o których już rozmawiano na forum... To, że ja uważam
        tłumaczenie Barańczaka za lepsze nie oznacza, że mam wykluczyć czyjś zachwyt
        przekładem Paszkowskiego.
        Proszę o to, abyście wymienili swoich ulubionych tłumaczy i żebyśmy spróbowali
        stworzyć ranking, a nie o to, abyśmy się nawzajem przekonywali, że X jest
        lepszy niż Y. Nie chcę nikomu nadawać tytułu Tłumacza Tysiąclecia ;), ale
        tylko zobaczyć, kogo ceni najwięcej osób.
        Ot, tyle.
        Proponuję schemat: nazwisko + uzasadnienie. :)
        Pozdrawiam

        Vilya.
        • jottka Re: Ocalone w... Wasi ulubieni tłumacze :) 02.09.03, 15:26
          vilya1 napisała:

          > Hmm... wiadomo, że kryteria zawsze są w takich wypadkach bardzo subiektywne

          nad kryteriami oceny jakości przekładu pracują od lat praktycznie zastępy
          redaktorów i hordy teoretyków-translatologów - pewne rzeczy pod subiekcje nie
          podpadają



          > ale tylko zobaczyć, kogo ceni najwięcej osób.

          tzn ile osób w ogóle kojarzy istnienie tłumaczy? mały promil populacji

          a poza tym proponuję od razu wykluczyć nazwiska boya, barańczaka i
          słomczyńskiego, bo o nich z różnych okazji głośno w mediach - i wtedy siem
          okaże, kto rzeczywiście zauważa to nazwisko drobnym drukiem :)


          a w ogóle ireneusz kania - tłumacz instytucja
          • Gość: iwona Re: Ocalone w... Wasi ulubieni tłumacze :) IP: *.acn.waw.pl 02.09.03, 15:44
            Pod Ireneuszem Kania podpisuje sie obiema rekoma.
            Grono moich ulubionych tlumaczy jest ogromne: Pollakowna, Woroszylski, Boy -
            Zelenski, Wittlin. Kazdy z nich w zaleznosci od jezyka klasa sama w sobie.
            Uwielbiam tlumaczenie Milosza "Jak Wam sie podoba"... no wlasnie to watek,
            ktory mozna rozwijac w nieskonczonosc. Mona sie pokusic o rozwazania na temat
            ulubionych tlumaczen jakiegos konkretnego dziela.
    • myshen82 Re: Ocalone w... Wasi ulubieni tłumacze :) 02.09.03, 15:45
      Barańczak i Skibniewska
    • Gość: aniamania z hiszpańskiego... IP: *.lodz.mm.pl 02.09.03, 19:55
      bo nam tu jacyś anglofile zdominowali wątek :)

      - Kalina Wojciechowska - za tytuł książki lepszy od oryginalnego (w oryginale
      książka Alejo Carpentiera nosi tytuł "Los pasos perdidos" - "Zagubione ślady",
      a tak naprawdę "Podróż do źródeł czasu"; tłumacząc tekst pani Wojciechowska
      wpadła na coś ciekawszego (i lepszego, kto czytał, ten wie), skonsultowała
      sprawę z autorem, który wyraził zgodę na zmianę, gratulując pomysłu)

      oraz
      - Zofia Chądzyńska - za "Grę w klasy" i w ogóle całego Cortazara
      • Gość: Venus Re: z hiszpańskiego... IP: *.vs.shawcable.net 02.09.03, 20:27
        Dopiero co zdalam sobie sprawe jak wazne sa tlumaczenia.
        Dzieki temu ksiazke mozna lubic albo nie.
        W zeszlym miesiacu porwalam w sklepie Anie z Zielonego Wzgorza, a w domu
        uswiadomilam sobie ze cos jest nie tak.
        Oczywiscie - kto inny tlumaczy.
        Nie zeby zle, ale bedac wychowana na Ani ktora tlumaczyla pewna pani o
        podwojnym nazwisku - to juz nie bylo to.
        Malo tego bylam zirytowana bo juz nastepna Ania byla tlumaczona przez kogos
        innego - i znowu inny styl.
        Do diabla!

        A poza tym, uwazam ze zdarza sie ( rzadko, ale tak )ze tlumaczenie jest
        lepsze od oryginalu.
        Mnie osobiscie bardziej podoba sie DR Dolittle w tlumaczeniu polskim z
        rysunkami Lengrena niz oryginal..
        Venus
    • aise Re: Ocalone w... Wasi ulubieni tłumacze :) 02.09.03, 20:29
      z rosyjskiego woroszylski i drawicz - za wyczucie słowa i klasę...
      z angielskiego baranczak - bez konkurencji
      z chorwackiego - halina kalita za cudny przekład "travnickiej hroniki" andricia

      • agridulce Re: Ocalone w... Wasi ulubieni tłumacze :) 05.09.03, 16:11
        Nazwisko tłumacza zaczęłam sprawdzać w podstawówce, żeby zdemaskować polskich
        autorów kryminałów, ukrywających pod pseudonimami typu Joe Alex czy Jonathan
        Trench (wymieniłam najlepszych). Istnieje teoria, że poezję najlepiej tłumaczą
        poeci - ale i od tej reguły są wyjątki.

        Pani Janina Zawisza Krasucka to autorka starego przekładu Ani i ja też do niego
        mam sentyment. Pani Linde zawsze będzie już dla mnie Małgorzatą, a nie Rebeką,
        jak w oryginale i tłumaczeniach współczesnych.

        Tłumaczenia książek Agathy Christie to podobna historia, te starsze, np.
        T.J.Dehnela, są bez porównania lepsze od najnowszych, a już szczytem
        nieprofesjonalizmu były niektóre wyd. przez Wyd. Dolnośląskie i Phantom Press.
        Porównajmy same tytuły: "Evil Under the Sun" to było "Zło czai się wszędzie", a
        teraz jest "Zło, które żyje pod słońcem"! No comment.

        Moim mistrzem jest Carlos Marrodan Casas za świetną polszczyznę, wyczucie i
        poczucie humoru, działalność edytorską, pedagogiczną oraz urok osobisty.


        Filip Łobodziński - za Arturo Pereza Reverte.

        Elżbieta Tabakowska za świetną książkę o tłumaczeniu "Europy" Normana Daviesa.

        Irena Tuwim za Kubusia Puchatka.

        To temat-rzeka. Na pewno coś jeszcze sobie przypomnę.
        • Gość: aniamania Re: Ocalone w... Wasi ulubieni tłumacze :) IP: *.lodz.mm.pl 05.09.03, 20:37
          Czy to Marrodan tłumaczył "Rozmowę w <<Katedrze>>"? Bo on Llosę generalnie tak,
          ale akurat tego nie jestem pewna...

          Pozdr.
          • venus22 Re: Ocalone w... Wasi ulubieni tłumacze :) 06.09.03, 06:14
            Tak!!! to byla pani Krasucka! Rok 1970...
            nastepne wydanie Ani mam z roku 1980, tlumaczone przez Rozalie Bernsteinowa.
            tez nie najgorsze.
            Byc moze jest to bardzo subiektywne, ale tez wole pania Krasucka.
            A Dr Dollittle tlumaczyla Janina Mortkowiczowa..
            Venus
          • Gość: luli luli Re: Ocalone w... Wasi ulubieni tłumacze :) IP: *.crowley.pl 09.09.03, 01:16
            Nie zofia wasitowa jeśli dobrze pamiętam ...
    • Gość: zoe_ z angielskiego IP: *.dolsat.pl 07.09.03, 17:09
      Andrzej Sosnowski, Jerzy Jarniewicz, Maciej Świerkocki, Leszek Engelking, Kuba
      Kozioł, Andrzej Szuba - ci ludzie po prostu znają się na rzeczy.
      pozdrowienia - z branży;-)
    • magdusia8 Re: Ocalone w... Wasi ulubieni tłumacze :) 08.09.03, 09:05
      Dodam od siebie Roberta Stillera, wiekopomnego tłumacza "Lolity"
      i "Mechanicznej pomarańczy".
      • magdusia8 Re: Ocalone w... Wasi ulubieni tłumacze :) 08.09.03, 12:22
        Autopoprawka: jeszcze Arkadiusz Nakoniecznik - głównie literatura sf.
    • Gość: monika_kot Re: Ocalone w... Wasi ulubieni tłumacze :) IP: 195.216.116.* 12.09.03, 08:07
      Moje typy (choc pewnie pokryja się momentami z "przedmówcami") to:
      z angielskiego Barańczak, Jarniewicz, Tomasz Lem.
      Specjalnie wyróżnienie dla Nakoniecznika - głownie za literaturę sf oraz
      Jolanty Kozak za Krainę chichów a Jackia Wieteckiego za kilka powieści
      Jonathana Carrolla.
    • Gość: yaga Re: Ocalone w... Wasi ulubieni tłumacze :) IP: *.chello.pl 29.09.03, 12:41
      Anna Przedpełska-Trzeciakowska za powieści Jane Austen, ze szczególnym
      uwzględnieniem przypisów;
      Ludmiła Marjańska za Emily Dickinson i Frosta;
      Barbara Kopeć-Umiastowska za "Opętanie" A. Byatt
      Barbara Grzegorzewska za "Mikołajki";
      Stanisław Barańczak za "Tygrysa" Blake'a.
      Mira Michałowska za powieści Shirley Jackson.
      • Gość: makata Re: Ocalone w... Wasi ulubieni tłumacze :) IP: *.businessman.com.pl 29.09.03, 14:50
        Droga Yago, jak mogłaś zapomnieć o Marii Skibniewskiej za Tolkiena i Zbigniewie
        Batce?!
    • fioletka Re: Ocalone w... Wasi ulubieni tłumacze :) 29.09.03, 17:49
      Ernest Bryll- tłumacz poezji... Przemiły pan, byłam na jego wykładzie w zeszłym
      roku (o współczesnych poetach irlandzkimch) na Festiwalu Irlandzkiej
      Literatury. Odbywało się to wszystko w Collegium Novum w Poznaniu, z resztą w
      tym roku takie festiwal jest również planowany (może już w listopadzie)

      Skibniewską podziwiam za tłumaczenie Władcy Pierścieni, Barańczaka za
      Shakespeare'a i może jeszcze Tadeusza Żeliskiego-Boya za Moliera.
      Zadziwiające jest dla mnie ile pań tłumaczyło Astrid Lindgren: mam jej 5
      książek tłumaczonych przez 4 różne panie (przez co przypuszczam, że jest ich
      więcej)

      to by było na tyle

      F
    • Gość: yaga Re: Ocalone w... Wasi ulubieni tłumacze :) IP: *.chello.pl 30.09.03, 11:57
      Jak mogłam zapomnieć! Przecież Irena Lewandowska za "Mistrza i Małgorzatę".
      Zadziwiające, bo tłumaczenie Drawicza wydaje się niekiedy bardziej poprawne,
      np. zdanie otwierające II rozdział: "W białym płaszczu z podbiciem koloru
      krawawnika..." (wersja IL)Drawicz przetłumaczył lepiej pod względem
      stylistycznym, ale to właśnie wersję IL recytuję sobie czasem w myśli. I
      jeszcze: "Won! - wrzasnął kocur" (IL)u Drawicza jest "Precz" - zupełnie nie
      tak...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka