vilya1
02.09.03, 14:34
Jak już wspominałam w innym poście, podczytuję sobie ostatnio dość zresztą
nieregularnie, za to z prawdziwą rozkoszą, doskonałe "Ocalone w tłumaczeniu"
Barańczaka, czyli niezmiernie interesujący wybór esejów, które to autor
kiedyś stworzył ku uciesze chciwych wrażeń ;) czytelników, wraz z antologią
przekładów.
A tak sobie czytając, myślę jednocześnie, że może by tak spróbować ułożyć
ranking najlepszych, a zarazem najbardziej lubianych, polskich tłumaczy?
Zarówno prozy, jak i poezji. Z dowolnego języka. Nie tylko współczesnych. Co
Wy na to?